Czas dublerów w Pucharze Króla

Grzegorz Zioło

10 stycznia 2019, 11:39

24 komentarze

Levante UD

LUD

Herb Levante UD

2:1

Herb Levante UD

FC Barcelona

FCB

  • Erick Cabaco 4'
  • Borja Mayoral 18'
  • 85' (k.) Philippe Coutinho 
  • Czwartek, 10 stycznia 21:30
  • Ciudad de Valencia
  • Brak transmisji w Polsce

Barcelona rozpoczęła styczeń od cennego, choć niezbyt przekonującego zwycięstwa z Getafe, a strzelcem pierwszego noworocznego gola dla Blaugrany został tradycyjnie Leo Messi. Dziś podopiecznych Ernesto Valverde czeka kolejny mecz, w którym będą musieli jednak radzić sobie bez Argentyńczyka. Czy mimo braku kilku kluczowych postaci obrońcy Pucharu Króla poradzą sobie w wyjazdowym starciu z Levante?

Szansa dla zmienników i debiutantów

Barcelona co roku traktuje Puchar Króla z należytą powagą, o czym świadczy seria tiumfów w tych rozgrywkach w ostatnich czterech sezonach. O odpuszczaniu walki o to trofeum nie ma mowy także w obecnej edycji, jednak lista zawodników powołanych na mecz z Levante przez Ernesto Valverde pokazuje, że na boisku zobaczymy nieco odmieniony skład Barçy. W kadrze zabrakło kilku najmocniej eksploatowanych w tym sezonie piłkarzy: Leo Messiego, Luisa Suáreza, Ivana Rakiticia, Gerarda Piqué i Jordiego Alby, a ich miejsce zajęli między innymi Juan Miranda, Riqui Puig, Chumi i Moussa Wagué z Barçy B.

Dla prawego obrońcy z Senegalu mecz z Levante będzie szansą na debiut w pierwszym zespole Barcelony. Wagué musiał czekać kilka miesięcy na dopełnienie wszelkich formalności, ale od początku tego roku może już być brany pod uwagę przez Ernesto Valverde. Pod nieobecność Gerarda Piqué szansę na środku obrony powinien otrzymać Jeison Murillo, którego kibice Barçy również nie mieli jeszcze okazji obserwować w akcji.

Rewanż za upokorzenie w lidze?

Piłkarze Levante podejdą do spotkania z Barceloną bardzo zmotywowani, ponieważ świeżo w pamięci mają mecz ligowy pomiędzy tymi drużynami sprzed niespełna miesiąca. Blaugrana wygrała na Estadi Ciutat de València 5:0, a genialny występ zaliczył autor hat-tricka i dwóch asyst Leo Messi. Tym razem obrona drużyny Paco Lópeza nie będzie musiała skupiać swojej uwagi na Argentyńczyku, ale nie oznacza to, że czeka ją łatwe zadanie. Bramce Levante będą zagrażać głodny gry Malcom i będący w dobrej dyspozycji Ousmane Dembélé.

W LaLidze Levante zajmuje dość bezpieczne dziesiąte miejsce, choć w tak ściśniętej tabeli niewiele drużyn może być spokojnych o swój byt. W pierwszym meczu nowego roku zespół z Walencji w dramatycznych okolicznościach zremisował u siebie 2:2 z Gironą, mimo że w ostatnim kwadransie spotkania musiał odrabiać jednobramkową stratę w osłabieniu po czerwonej kartce dla Sergio Postigo.

Levante nie należy jednak do drużyn, którym szczególnie dobrze wiedzie się w Pucharze Króla. W sezonach 2011/12 i 2013/14 Granotes docierali do ćwierćfinału rozgrywek i było to ich najlepsze osiągnięcie w tym turnieju w XXI wieku. W ubiegłym sezonie Levante pożegnało się z Pucharem Króla na etapie 1/8 finału po porażce w dwumeczu z Espanyolem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze