Podejść poważnie do meczu w krainie wielbłądów i wygrać

ściah

9 stycznia 2020, 13:29

22 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:3

Herb FC Barcelona

Atlético Madryt

ATM

  • Lionel Messi 51'
  • Antoine Griezmann 62'
  • 46' Koke 
  • 81' (k.) Alvaro Morata 
  • 86' Angel Correa 

Już dziś wieczorem o godzinie 20 czasu polskiego FC Barcelona zmierzy się z Atlético Madryt w półfinale zrewolucjonizowanego Superpucharu Hiszpanii. Potyczka w Dżuddzie, mieście w Arabii Saudyjskiej, to dość niezwykłe wydarzenie w hiszpańskim futbolu. Kluczowe pytanie brzmi, jak do tego spotkania podejdą obie drużyny. Wczorajszy pojedynek Realu Madryt z Valencią pokazuje nam, że najprawdopodobniej śmiertelnie poważnie.

Dziwnych czasów doczekaliśmy. Preludium do obecnych wydarzeń mogliśmy zobaczyć w 2018 roku, kiedy to Barcelona rozegrała mecz o Superpuchar z Sevillą w marokańskim Tangerze. To było niejako przygotowanie psychiczne kibiców do ogromnej rewolucji, która zadziała się właśnie w tym sezonie. RFEF odeszła od formuły dwumeczu zwycięzcy LaLigi i triumfatora Pucharu Króla na rzecz bardziej rozbudowanej koncepcji. W brutalny sposób zdecydowano się pójść w stronę czystego (a może brudnego?) pieniądza, dołączając do rozgrywki dodatkowe dwa zespoły. Co najgorsze jednak dla miejscowych kibiców, całość przeniesiono do dalekiej Arabii Saudyjskiej. Jak mają czuć się w związku z tym piłkarze, których kibiców zabraknie w trakcie meczów? Być może zaskakująco dobrze, zwłaszcza jeśli za udział w turnieju otrzymają dodatkowe premie.

Nudna Barcelona, która potrafi być skuteczna

Wszystkie znaki na niebie wskazują, że pomimo egzotyki i znaczącego spadku prestiżu rozgrywek Barcelona i Atlético podejdą do meczu bez taryfy ulgowej. Ernesto Valverde zabrał do Azji wszystkich najlepszych zawodników, odrobinę mydląc oczy opinii publicznej obecnością wychowanków. Wszak gra rozchodzi się o pieniądze, którymi zarząd Blaugrany w żadnym wypadku nie pogardzi. Czego więc można oczekiwać dzisiejszego wieczoru po Dumie Katalonii? Na pewno straconej przynajmniej jednej bramki oraz męczącej i statycznej gry.

Przewidywana wyjściowa jedenastka nie wskazuje na wystąpienie jakiejkolwiek niespodzianki. Zabraknie Semedo coraz bardziej odstawianego na boczny tor na rzecz Sergiego Roberto, a pojawi się Busquets wracający do coraz lepszej dyspozycji. Do tego Rakitić bądź Vidal w środku pola, będący symbolami obecnego stylu gry. Z przodu tridente, którego postawa w ogromnym stopniu zależy od dyspozycji dnia. Oczywiście ta może się okazać szczególnie dobra i Oblak nie będzie zbyt dobrze wspominał dzisiejszego wieczoru, ale to wciąż jedynie czyste przewidywania.

Kibice w każdym razie czekają na powiew świeżości, aktywności. Na zaangażowanie i walkę do końca. Czy niewielka ranga trofeum, którą rekompensują wpływy finansowe, wzniesie grę zawodników na wyższy poziom? Wiele będzie zależało od samego podejścia szkoleniowca, który albo zawiesi poprzeczkę wysoko, albo każe podawać Messiemu. Czas pokaże.

Pracowite Atlético z przeciętną jakością

Tego, co jest wątpliwe i problematyczne w Barcelonie, w Atlético na pewno będzie pod dostatkiem. Drużyna Simeone przyzwyczaiła już kibiców do swojej potężnej siły mentalnej bez względu na to, gdzie gra i o co. W związku z tym można w ciemno założyć, że na murawę w Dżuddzie Los Colchoneros wyjdą w pełni zmotywowani. W obecnych czasach każdy pośledni trener na kuli ziemskiej zdaje sobie sprawę ze słabości Blaugrany w aspekcie reakcji na pressing. W ostatnim meczu ligowym Atlético w pierwszej połowie w sposób niemal perfekcyjny realizowało plan zabiegania rywala i do pełni szczęścia zabrakło jedynie skuteczności.

Z dużą więc dozą prawdopodobieństwa można założyć, że ten scenariusz powtórzy się również dziś. Diego Simeone zgodnie z przewidywaniami najprawdopodobniej postawi na sprawdzoną i żelazną jedenastkę, licząc na aktywność i precyzję Trippiera, błyskotliwość Felixa i solidność Thomasa. W drużynie z Madrytu brak wielkich nazwisk, ale, jak wiadomo, one nie grają. Liczy się tylko praca na murawie i skuteczność, a w tym Atlético zazwyczaj jest bardzo dobre.

Formuła turnieju wyrokiem dla kibica

Fakt, że jest to jedynie półfinał, nie musi być zbyt pozytywną wiadomością dla kibiców. Może to wyzwolić w zespołach większe niż zwykle pokłady asekuracji i ostrożności. Świadome tylko jednego spotkania mogą w znacznym stopniu zablokować dostęp do własnej bramki, czekając na szczęśliwe powodzenie pojedynczych akcji. W przypadku Barcelony i Atlético, czyli drużyn grających piłkę dość toporną i mało przyjemną dla oka, może się skończyć nudnym jak flaki z olejem pokazem hiszpańskiej odmiany catenacchio, która tym z Madrytu szczególnie nie przeszkadza, jednak wśród culés budzi trwogę. Dlatego tutaj szansy może upatrywać Barcelona mająca w swoich szeregach Leo Messiego. Argentyńczyk w pojedynkę jest w stanie wygrać spotkanie, co pokazał już w ostatnim meczu z Atlético. Jednak czy w taki sposób kibice wyobrażają sobie ten pojedynek?

Kaczka dziwaczka

Eksperyment futbolowy nastawiony tylko i wyłącznie na kasę trwa w najlepsze. Zaangażowane kluby dostaną swoją działkę. Kibice w krainie wielbłądów, którzy we wczorajszym meczu Realu z Valencią zapełnili ledwie 2/3 stadionu, posmakują odrobinę futbolu na najwyższym (?) poziomie. Jednocześnie prestiż trofeum drastycznie spadł, a wierni kibice hiszpańskich drużyn zostali poczęstowani przez RFEF i same kluby środkowym palcem. Jest to bardzo dziwna koncepcja, która zamiast trzymać się rzeczki, zaczyna robić piesze wycieczki. Czy to dobra droga? Jedyne, co pozostaje kibicom, to mieć nadzieję, jak przy okazji każdego meczu, na wystąpienie "dnia konia" wśród piłkarzy, wybitnego zaangażowania i zabójczej skuteczności. Nie zaszkodzi też przy okazji zamarzyć o pokoju na świecie.

Mecz Barcelona - Atlético zobaczysz TUTAJ  na platformie player+ na kanale Eleven Sports 1 z polskim komentarzem

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze