Barcelona negocjuje pozyskanie Rodrigo, a, jak informuje Marca, głos w sprawie zabrali piłkarze Valencii, którzy mają dość sposobu działania Peter Lima sprzedającego najlepszych zawodników klubu. Podobna sytuacja miała już miejsce latem, ale ostatecznie napastnik nie odszedł jednak wtedy do Atlético.
Zawodnikom nie podoba się, że klub wydaje się mieć inne cele niż drużyna. Kapitan José Luis Gaya nie gryzł się w język i powiedział: „jako gracz nie zrozumiałbym sprzedaży Rodrigo. Nie będzie nikogo lepszego od niego”. Koledzy są w tej kwestii zgodni, Rodrigo jest dla nich kimś więcej niż tylko zawodnikiem robiącym różnicę na boisku. Jest też wzorem do naśladowania poza stadionem i kluczowym punktem projektu Alberta Celadesa.
Trener nie zamierza jednak ryzykować, wiedząc, w jaki sposób zwolniono jego poprzednika Marcelino. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że „każda jego opinia może zmieć sytuację, więc nie chce jej wypowiadać”. Z drugiej strony rzecznik prasowy klubu deklarował, że Valencia musi być przygotowana zarówno na pozostanie, jak i na odejście napastnika.
Media z Walencji zauważyły wczoraj, że Rodrigo nie świętował wraz z kolegami wygranej z Barceloną i szybko opuścił boisko. Potem rozdał nieco autografów, unikając panującej euforii.
Komentarze (33)