Na jednym z pierwszych zdjęć Quique Setiena w roli trenera Barcelony znalazł się również Riqui Puig. Na pierwszym treningu z nowym szkoleniowcem wychowanek porozmawiał z nim, a klub rozpowszechnił fotografię w mediach społecznościowych, co wg Marki zostało odebrane jako deklaracja chęci stawiania na szkółkę. La Masia była jednym z filarów również dla Setiena, co potwierdziły jego pierwsze decyzje.
Kantabryjczyk wystawił od pierwszej minuty z Granadą Ansu Fatiego, a w drugiej połowie dał minuty również Riquiemu Puigowi i Carlesowi Pérezowi. Podobnie było na Ibizie, gdzie cała trójka rozpoczęła mecz w podstawowym składzie. Z kolei w spotkaniu z Valencią w drużynie zadebiutował Collado. Później jednak Setien zmienił zdanie, a klub opuścili Abel Ruiz i Carles Pérez. Trener stracił dwóch zawodników, a pozostałym członkom Barçy B dawał coraz mniej szans. Puig po raz ostatni wybiegł na boisko przeciwko Levante 2 lutego. Od tamtej pory jedynie Ansu Fati dostawał minuty, choć nie było ich wiele. W pierwszych sześciu meczach pod wodzą Setiena 17-latek był członkiem podstawowego składu, a w ostatnich pięciu zdarzyło się to tylko raz.
Marca podkreśla, że Setien najwyraźniej stracił zaufanie do młodych graczy lub stawia przede wszystkim na rezultaty. – Teraz zdaję sobie tak naprawdę sprawę, że tutaj każdy mecz jest jak finał. Gdybym miał ten spokój i świadomość, że przegram dwa mecze, ale wystawię dwóch chłopaków z rezerw i nic się nie stanie, być może bym to zrobił. Nie mamy jednak ośmiu punktów przewagi nad drugim zespołem, a w Lidze Mistrzów wiem, że będziemy cierpieć, żeby awansować – powiedział kilka dni temu trener w wywiadzie. Wydaje się jasne, że teraz najważniejsze są wyniki.
Komentarze (53)