Dziś rano piłkarze Barcelony po raz pierwszy od niemal dwóch miesięcy zjawili się w Ciutat Esportiva. Zawodnicy przeszli testy na obecność koronawirusa, a ich wyniki powinny być znane w ciągu dwóch dni.
Gracze i członkowie sztabu szkoleniowego stopniowo przyjeżdżali od około 9:00 rano do ośrodka treningowego, gdzie pobrano im krew oraz próbki z błony śluzowej. Zmierzono im również temperaturę i zrobiono EKG, zalecone po tak długim okresie treningów odbywanych wyłącznie w domu. Jak podają media, piłkarze przebywali w Ciutat Esportiva średnio przez około 20 minut, natomiast około 45 minut byli tam Luis Suárez i Leo Messi, którzy przyjechali o tej samej godzinie. Prawdopodobnie było to spowodowane dodatkowymi badaniami, które przechodził Urugwajczyk w związku z kontuzją.
Jak podawała rozgłośnia Cadena SER, testów nie przeszedł tylko jeden piłkarz pierwszego zespołu Barcelony Ousmane Dembélé. Francuz nie jest bowiem zarejestrowany do występów w Primera Divison, co jest wymogiem określonym przez LaLigę. W miejsce Dembélé do rozgrywek został zgłoszony w lutym Martín Braithwaite. Jeżeli 22-latek zdoła wyleczyć uraz, będzie mógł za to ewentualnie występować w Lidze Mistrzów.
Każdy piłkarz wrócił do domu z biodegradowalną torbą, w której znajdował się strój na pierwszy trening. Zawodnicy będą musieli przyjechać w nim do Ciutat Esportiva. Zajęcia prawdopodobnie odbędą się w piątek, choć nie jest to jeszcze pewne, i wezmą w nich udział gracze, którzy będą mieli negatywne wyniki testu na obecność koronawirusa. Powinny one być znane do 48 godzin. Pierwsza faza powrotu do treningów związana z pracą indywidualną ma potrwać minimum tydzień. Jak podaje AS, LaLiga przewiduje, że na 2000 wykonanych dziś badań wśród klubów Primera i Segunda División może być około 30 pozytywnych wyników testu na obecność koronawirusa. Takie osoby mają zostać poddane kwarantannie. Testy zostaną powtórzone w przyszłym tygodniu, a każdy zawodnik przejdzie je łącznie cztery razy w ciągu 30 dni.
Komentarze (4)