Tridente Barcelony wraca do gry po pięciu miesiącach przerwy

Dariusz Maruszczak

13 czerwca 2020, 17:30

Mundo Deportivo

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

  • W dzisiejszym meczu z Mallorcą Messi, Suárez i Griezmann po pięciu miesiącach przerwy mogą ponownie wystąpić razem na boisku
  • W tym sezonie LaLigi członkowie tridente przebywali wspólnie na murawie jedynie przez 1/3 czasu gry
  • Argentyńczyk, Urugwajczyk i Francuz muszą udanie współpracować, jeśli Barcelona ma zdobywać trofea

Co prawda, nie ma pewności zwłaszcza co do występu Luisa Suáreza od pierwszej minuty z powodu jego długiej rehabilitacji, ale Quique Setien wyznał, że napastnik jest gotów do gry, wiec zapewne prędzej czy później pojawi się na boisku. Dla El Pistolero byłby to pierwszy występ od meczu z Atlético w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Wtedy to Suárez, Messi i Griezmann po raz ostatni spotkali się razem na boisku. Co więcej, ostatnich dwóch trafiało nawet wówczas do siatki, choć spotkanie z Rojiblancos nie zakończyło się pozytywnie dla Katalończyków.

Mało wspólnej gry

Dobra współpraca tridente MSG będzie bardzo istotna, żeby Barcelona mogła zdobyć pozostałe dwa trofea. Do tej pory ten aspekt mógł wyglądać lepiej, zwłaszcza w kontekście dopasowania Griezmanna, ale okoliczności nie były sprzyjające, przede wszystkim ze względu na kontuzje Suáreza i Messiego, lecz również zmianę trenera w trakcie sezonu czy zupełnie inną rolę Francuza niż w Atlético. Nie ułatwiało to Griezmannowi adaptacji w nowym otoczeniu. Mundo Deportivo potwierdza statystykami, że trio ofensywne nie miało zbyt wiele czasu na to, żeby się zgrać. Członkowie tridente przebywali razem na murawie tylko przez 820 z 2430 możliwych do rozegrania minut w LaLidze, a więc przez 33,7% czasu. Messi opuścił początek sezonu, kiedy to problemy zdrowotne miał również Suárez. Dodatkowo Urugwajczyk od wspomnianego meczu z Atlético 9 stycznia do wstrzymania rozgrywek nie brał udziału w rywalizacji. Doskonałym zdrowiem mógł pochwalić się tylko Griezmann, który we wszystkich rozgrywkach opuścił tylko jedno spotkanie.

Tridente zapewnia ponad dwa gole na mecz

Kataloński dziennik podaje jednak też bardziej optymistyczne dane. Otóż podczas jednoczesnego pobytu Messiego, Suáreza i Griezmanna na murawie, ta trójka podzieliła między siebie 20 goli. Osiem z nich było autorstwa Argentyńczyka, siedem Urugwajczyka i pięć Francuza. Członkowie tridente w tej konfiguracji średnio zdobywali bramki co 40 minut. Ogółem we wszystkich meczach strzelili 52 gole i zaliczyli 31 asyst. To pokazuje, jak wielki wpływ mogą mieć na siłę ofensywną Barcelony.

Powrót El Pistolero

Kontuzja przydarzyła się Suárezowi w złym momencie, ponieważ trafiał wówczas do siatki w dziewięciu z trzynastu kolejek LaLigi. Mimo kontuzji wciąż zajmuje trzecie miejsce w walce o Trofeo Pichichi, a do jedenastu goli dołożył siedem asyst. Najlepszym strzelcem rozgrywek jest oczywiście Messi, który zdobył dziewiętnaście bramek i ma pięć trafień przewagi nad Karimem Benzemą. Dodatkowo crack z Rosario jest też najlepszym asystentem w rozgrywkach, mając na koncie dwanaście podań przy golach kolegów. O tym, jak ważna dla Messiego jest współpraca z Suárezem, może też świadczyć fakt, że od kontuzji El Pistolero Argentyńczyk pokonywał bramkarzy rywali tylko w trzech z ośmiu kolejek LaLigi, co jak na niego nie jest świetnym wynikiem. Powrót Suáreza jest ważny bowiem nie tylko pod względem umiejętności czysto piłkarskich Urugwajczyka, ale także jego kooperacji z Messim w kontekście taktyki zespołu i wypracowania miejsca na boisku, o czym mówili ostatnio m.in. Martín Braithwaite i Christo Stoiczkow.

Znaczenie Griezmanna

Na poprawienie swoich statystyk z pewnością będzie liczył Griezmann, który, biorąc pod uwagę czas spędzony na boisku, nie ma wybitnych osiągnięć. Francuz wystąpił w 26 meczach LaLigi (tylko w dwóch nie wybiegł na boisko od pierwszej minuty), w których strzelił osiem goli i zanotował cztery asysty. We wszystkich rozgrywkach zdobył tyle samo bramek co Suárez (14), ale przebywał na murawie o niemal 1200 minut dłużej. Nie można jednak pominąć ważnej roli Griezmanna w otwieraniu wyników spotkań. W samej LaLidze Francuz dokonał tego już pięć razy. 29-latek będzie bardzo istotny w intensywnej końcówce sezonu, w której musi przejąć na siebie trochę więcej odpowiedzialności z rąk starszych kolegów z ataku Barcelony. Oni sami też będą musieli zrobić wszystko, żeby wydobyć z Griezmanna jak najwięcej, tak jak robią to względem siebie. Tylko wtedy tridente będzie mogło działać jak należy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze