Przejście Luisa Suáreza do Juventusu wydawało się pewne. Media informowały, że napastnik doszedł do porozumienia z klubem, a obecnie musiał jedynie uzyskać włoskie obywatelstwo. Tymczasem sytuacja uległa zmianie i możliwe, że Urugwajczyk będzie musiał szukać jednak innego zespołu.
Pierwszym problemem jest brak porozumienia z Barceloną ws. rozwiązania umowy. Koeman nie zamierza stawiać na napastnika, a ten zgadza się odejść po zapłaceniu mu pensji za ostatni rok kontraktu. Barçy nie stać jednak teraz na takie wydatki. W tym samym czasie Juventus uważa Suáreza za swoją pierwszą opcję, ale chce pozyskać nowego piłkarza jak najszybciej. Pirlo nie jest w stanie czekać aż do października, by pozyskać jeden z kluczowych elementów w drużynie. Priorytetem jest ustalenie kadry, nawet kosztem postawienia na gracza drugiego lub trzeciego wyboru.
Do tego dochodzi jeszcze oczywiście wspomniany brak europejskiego paszportu. Suárez musi zdać egzamin z języka włoskiego w konsulacie, a cały proces trwa zazwyczaj przynajmniej miesiąc. Z tego powodu Juventus nie rezygnuje jeszcze z Džeko. Nową opcją do wzmocnienia linii ataku Starej Damy został za to Álvaro Morata, o czym pisze dziś Corriere dello Sport.
Zdaniem ASa Luis Suárez jest przekonany, że rozegrał już ostatni mecz w barwach Barçy. W klubie dzieją się jednak ostatnio dziwne rzeczy i nie można być niczego pewnym. W kwestii przyszłości Urugwajczyka trzeba będzie jeszcze poczekać.
Komentarze (96)