Sergiño Dest udzielił wywiadu portalowi ESPN, w którym opisał swoje początki w Barcelonie, a także opowiedział o swojej grze w reprezentacji Stanów Zjednoczonych.
- Piłka jest okrągła, Stany Zjednoczone zawsze mają szanse, ale myślę, że będziemy jeszcze mocniejsi w 2026 roku. Mamy teraz wielu młodych piłkarzy. Zdobędziemy doświadczenie w Katarze w 2022 roku i będziemy mocniejsi za cztery lata.
- Mam nadzieję, że zajdziemy daleko, ale nikt tego nie wie. Jesteśmy podekscytowani możliwością gry w tej reprezentacji. Możemy zrobić coś wielkiego. Oczywiście, że każdy z nas o tym mówi. Chcemy zagrać na mistrzostwach świata i reprezentować nasz kraj.
- To jest niesamowite, spełniło się moje marzenie! Gram teraz dla Barcelony. Mój debiut przeciwko Sevilli był świetny, grałem dobrze w tym meczu. Inaczej było z Realem, ale dopiero wchodzę do drużyny. Mogę osiągnąć z tą drużyną wiele i rozwinąć się najlepiej, jak umiem.
- Cieszę się, że jestem częścią tego pokolenia. To dobre móc grać z kilkoma młodymi piłkarzami, którzy również się rozwijają. Barcelona ma zawodników na przyszłość. To bardzo mądre ze strony klubu, że stawia na nich, dzięki czemu ci szybciej dojrzewają.
- To dziwne uczucie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ciąży nad nami presja, ale nie odczuwamy jej tak. To jest element piłki nożnej, towarzyszy piłkarzom, kibicom i wszystkiemu, co jest związane z tym sportem. Koledzy mówili mi szczególnie o presji związanej z Klasykiem, musiałem przekonać się na własne oczy.
Komentarze (1)