Rafinha ostatniego lata definitywnie opuścił Barcelonę po latach wypożyczeń oraz licznych kontuzji i przeniósł się do PSG. Ronald Koeman nie liczył na Brazylijczyka i nie dawał mu szans nawet w przedsezonowych meczach towarzyskich. Katalończykom trudno jednak było znaleźć mu nowego pracodawcę. Oferta z paryskiego klubu była więc dla Rafinhi wielką szansą, z której postanowił skorzystać, a Barça nie stanęła mu w tej operacji na drodze. Jak podaje Sport, zawodnik trafił na Parc des Princes jedynie za 3,5 miliona euro zmiennych, a Barcelona zapewniła sobie 35% z następnego transferu 28-latka. Rok wcześniej Blaugrana wypożyczyła Rafinhę do Celty i przedłużyła z nim kontrakt o rok, aby później móc go sprzedać za wyższą kwotę. Kryzys finansowy zniweczył jednak te plany, choć piłkarz spisywał się nieźle na Balaídos, a w 30 meczach strzelił cztery gole i zanotował dwie asysty.
Rafinha po transferze do PSG szybko zaczął regularnie występować w zespole Thomasa Tuchela. W Lidze Mistrzów był zmiennikiem, ale w Ligue 1 wystąpił w podstawowym składzie w 9 z pierwszych 11 meczów, w których mógł wziąć udział. Rafinha zanotował w tych spotkaniach trzy asysty, wywalczył rzut karny i szybko zaaklimatyzował się w zespole, w którym gra wielu jego rodaków. Z innymi piłkarzami mógł się bez problemu porozumieć ze względu na znajomość języka hiszpańskiego i włoskiego. Rafinha nie miał też kłopotów z kontuzjami, które uniemożliwiły mu rozwój kariery na Camp Nou. Według Sportu 28-latek wykonuje dodatkową pracę i ćwiczy z trenerem personalnym, aby zapobiec występowaniu urazów.
Mimo to pech nie opuścił Rafinhi. Pod koniec ubiegłego roku został zwolniony przychylny mu trener Tuchel, a w jego miejsce zatrudniono Mauricio Pochettino. Brazylijczyk nie miał nawet jak pokazać się nowemu szkoleniowcowi z dobrej strony, ponieważ zaraził się koronawirusem. Od tego czasu stracił rytm meczowy, a na murawie spędził tylko 20 minut w pojedynku z Nimes. W ostatnim starciu z OGC Nice nie znalazł się nawet w kadrze z powodu pewnych dolegliwości.
Tym samym mało prawdopodobne jest, żeby Rafinha mógł wrócić na Camp Nou w wyjściowym składzie PSG. Ostatni występ od pierwszej minuty zanotował 23 grudnia i raczej może liczyć tylko na ewentualne wejście z ławki. W najbliższych tygodniach wychowanek Barcelony postara się zyskać większe znaczenie przed rewanżem z Blaugraną, na co może mieć okazje w obliczu kontuzji Neymara czy Di Maríi. Rafinha łącznie ma w tym sezonie na koncie 18 występów (917 minut na murawie), w których zanotował cztery asysty. Jak podaje WhoScored, skuteczność jego podań w Ligue 1 wynosi 89,9% i ma 1,4 kluczowego podania na mecz. Nie unika też dryblingów (1,6 na spotkanie), strzałów (1,3), a także pomaga zespołowi w defensywie (2,6 odbioru na pojedynek).
Komentarze (4)