Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu przeciwko Elche zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: coś się kleiło...
Na przestrzeni sezonu Barcelona borykała się już z różnymi problemami, a dzisiejszy mecz nie był pod tym względem wyjątkowy. Udało się jednak wypracować kilka ciekawych akcji, a udane szarże Trincão cieszą najbardziej. Portugalczyk co prawda był bardzo nieskuteczny, ale postęp w jego grze jest wyraźnie widoczny. Imponował także Pedri, który bardzo poprawił się w grze defensywnej i notuje wiele ważnych odbiorów. Dwie asysty Braithwaite’a, kolejny gol Alby czy asysta De Jonga to również potwierdzenie pewnych zmian, które póki co widoczne są tylko w meczach ze słabszymi rywalami. Wygrana to jednak wygrana, a 14 kolejnych meczów bez porażki w lidze to nie jest przypadek. Na tle bilansu 4-2-4, po pierwszych 10 kolejkach wygląda to obiecująco.
Najgorsze: Pjanić i stare brudy
Barcelona nawet w zwycięskich meczach zawsze ma jakiś problem. Dziś był nim Miralem Pjanić, który praktycznie przeszedł obok meczu. Poza tym martwi fatalna skuteczność i błędy w obronie, czyli typowe problemy ekipy Koemana w trwającym sezonie. Nie widać wyraźnej poprawy w tych aspektach. Tym bardziej trudno wysnuć jakiekolwiek pozytywne wnioski - kolejna weryfikacja z silniejszym rywalem może być bolesna.
Komentarze (19)