- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1446 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
3
-Świadek każde z pytań skwitował milczeniem - powiedział rzecznik prokuratury Piotr Antoni... » Czytaj dalej
57 odpowiedzi
Rastafarnianin
1
Stanowski swoje zrobił, nabił wyświetleń i wpakował go na mine XDA teraz niech sie koleś... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
July_6_BcN
1
@Batys Nie mam, na pewno koło połowy sierpnia, a gdzie i z kim to nie mam pojęcia.
102 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1446 Culés
12
Wybitne legendy futbolu:
12 kwietnia 1941 r. urodził się Robert Moore, mistrz świata z 1966 r. oraz zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z 1965 r. Moore jako pierwszy angielski piłkarz został uznany przez BBC za Sportową Osobowość Roku, udekorowano go również Orderem Imperium Brytyjskiego a zespoły rockowe śpiewały o nim piosenki. Został zapamiętany jako stoper-król obrony! Po śmierci Moore’a w 1993 r. wielki Franz Beckenbauer powiedział: ,,Bobby był moim idolem. Jestem dumny że mogłem grać przeciwko niemu’’. Pele nazwał go największym obrońcą, przeciwko któremu miał okazję wystąpić, dodając: Koszulka, którą założył na mecz z Brazylią w 1970r. jest do dziś moim najcenniejszym trofeum’’. Fotografia półnagich Moore’a i Pelego, dwóch piłkarskich geniuszy ściskających się i wymieniających koszulkami po przegranym przez Anglików ćwierćfinale mistrzostw świata w Meksyku- obiegła cały świat stając się jednym z najsłynniejszych zdjęć w historii sportu. Mówi się że każdy angielski piłkarz marzy o tym by wejść po schodach słynnego Wembley do loży królewskiej i z rąk Jej Królewskiej Mości przyjąć trofeum i gratulacje. Bobby Moore należy do szczęśliwców, którym to marzenie spełniło się aż trzykrotnie, gdy w latach 60-tych odbierał z rąk Królowej Elżbiety Puchar Anglii, Puchar Zdobywców Pucharów oraz Puchar Rimeta za zdobycie z reprezentacją mistrzostwa świata. W jednym z wywiadów przyznał szczerze że trudno mu uwierzyć że te godności stały się jego udziałem: ,,Natura nie obdarzyła mnie specjalnym talentem. Zwątpiłem nawet czy ambicja zostania zawodowym piłkarzem kiedykolwiek się urzeczywistni. Zanim klub West Ham United otworzył mi drogę do kariery, zamierzałem poświęcić się pracy kreślarza lub drukarza’’. Mimo iż Moore był jednym z najlepszych stoperów w historii futbolu to szybkość, przyspieszenie czy zwrotność nigdy nie były jego atutami. Jeśli chodzi o talenty motoryczne to nawet u szczytu kariery pozostawał graczem co najwyżej średniej klasy. Tym co jego grze nadawało wyjątkowość było opanowanie, zdolność konstruktywnego myślenia, przegląd sytuacji na boisku oraz umiejętność przewidywania zachowania napastników przeciwko którym grał. Ten gość ma 3 pary oczu-mówili specjaliści. ,,Opanowanie Bobby’ego było czymś nadzwyczajnym, już jako dziecko był taki. Nigdy nie odczuwał stresu nawet podczas najważniejszych spotkań. Przeciwnie, wtedy grał lepiej, królował na boisku’’-napisał w swoich wspomnieniach sir Geoff Hurst-kolega Moore’e z reprezentacji. Spokój czy umiejętność czytania gry pozwalały mu nie tylko na precyzyjne wślizgi w najwłaściwszym momencie i bycie dokładnie tam, gdzie wymagał tego interes drużyny ale także na uruchamianie napastników długimi dokładnymi podaniami. Pierwsze buty piłkarskie dostał w wieku 8 lat i w tym czasie mecze rozgrywał na porytych dołami i pokrytych śmieciami klepiskach londyńskiego przedmieścia „Barking”. W 1956r. został zawodnikiem West Ham. Założył koszulkę z numerem 6, z którym grał do końca kariery. W 2008r. klub zdecydował że w trykocie z tym numerem nie zagra już żaden inny piłkarz gdyż jest to numer na zawsze zastrzeżony dla legendarnego stopera. W 1962 Moore został powołany do reprezentacji Anglii szykującej się do mistrzostw świata w Chile, w których zagrał we wszystkich meczach a rok później został kapitanem drużyny. ,,Ta drużyna była pełna wielkich postaci ale mimo to było jasne że to on będzie kapitanem’’- wspomina Hurst podkreślając iż swoim zachowaniem Bobby wprowadzał na boisku porządek i dyscyplinę. ,,Nigdy się nie wydzierał, nie był agresywny, niczego nie wymuszał. Jeśli mu się coś nie podobało okazywał to spoglądając pogardliwie gdzieś w bok i wszyscy wiedzieli o co chodzi’’.
Jako kapitan w 1966 doprowadził Anglię do tytułu Mistrza Świata! Cały świat patrzył na wzruszający moment, gdy Bobby odbiera Puchar z rąk Królowej Elżbiety. To wtedy stał się narodową ikoną. W 1968 zdobył z Anglią brązowy medal mistrzostw Europy a w 1970 był jej kapitanem podczas mundialu w Meksyku. Nie był to dla Moore’a rok szczęśliwy-Anglia nie obroniła tytułu a w dodatku tuż przed imprezą, podczas zgrupowania w Kolumbii został oskarżony o kradzież biżuterii w hotelowym sklepie i przez cztery dni przebywał w areszcie domowym. Bobby dołączył do drużyny już w Meksyku i potwierdził że jest najlepszym stoperem świata. Świadczy choćby o tym jego słynna(wciąż oglądana przez kibiców na You Tube)interwencja w meczu z Brazylią przeciwko szarżującemu w polu karnym Jairzinho. Wykonana z elegancją, niebywałym spokojem i chirurgiczną precyzją przeszła do legendy futbolu zyskując miano wślizgu doskonałego. Mimo niepowodzenia na Mundialu w 1970 Moore nadal miał pewne miejsce w kadrze. Reprezentacyjną karierę zakończył w 1973 meczem z Włochami. Dla Anglii rozegrał w sumie 108 spotkań w tym 90 jako kapitan, schodząc z murawy jako pokonany zaledwie 17 razy! W 1974 po 18 latach gry Bobby za 25 tys. funtów odszedł z West Hamdo Fulam-lokalnego rywala z niższej ligi. Karierę sportową zakończył 4 lata później w USA. W 1993 Moore ogłosił że jest poważnie chory mimo to 3 dni potem komentował mecz Anglii na Wembley. Zmarł tydzień później na raka w wieku 51 lat. ,,Mój kapitan, mój lider, moja prawa ręka. Był duchem i sercem zespołu. Opanowany piłkarz, któremu ufałem jak nikomu innemu. Bez niego Anglia nie byłaby mistrzem świata!’’-powiedział o nim sir Alf Ramsey. W 2003 Angielski Związek Piłki Nożnej uznał Moore’a za najznakomitszego angielskiego gracza 50-lecia. Cztery lata później jego pomnik z brązu stanął przed głównym wejściem stadionu Wembley. Pod nim umieszczono napis: ,,Piłkarz bez skazy. Król obrońców. Nieśmiertelny bohater z 1966 roku. Pierwszy Anglik, który uniósł do góry Puchar Świata. Ulubieniec East Endu. Największa legenda West Ham United. Narodowy skarb. Mistrz Wembley. Nadzwyczajny kapitan. Dżentelmen wszechczasów’’. Robert Moore zmarł 24 lutego 1993 r. w Londynie.
@1LY0
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani