1

Jeden z najlepszych meczów tego sezonu w Premier League. Mimo czterech bramek strzelonych przez Liverpool, wyraźnie widać, że w meczach z trudnymi rywalami będzie im brakowało Coutinho. Przy wyniku 1:1, dobrze wychodzili z akcją gracze z Anfield, ale ani Wijnaldun, ani Ox, ani Can, nie potrafili w kluczowym momencie obsłużyć dobrym podaniem kolegów z formacji ofensywnej. Żaden z w/w wymienionych nie jest piłkarzem tego kalibru co Cou. Liverpool grał kolektywnie, świetnie w obronie (aż do ostatnich 10 minut), gdzie jak często w tym sezonie dostali ataku padaczki.

0

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

0

W nadchodzącym oknie transferowym powinniśmy się pozbyć drewna w postaci Andre Gomesa, Ardy i być może Vidala i Deulofeu, pytanie tylko czy uda się ze sprzedaży któregokolwiek z nich uzyskać jakiekolwiek pieniądze. U brudasa jest jeszcze problem pensji, bo żaden klub zawodnikowi tej klasy nie zapłaci nawet połowy tego co zarabia w Barcelonie...

1

Pod względem ofensywnym wyglądamy chyba najgorzej od sezonu 2009/2010 gdzie w grupie F (Inter - późniejszy triumfator, Rubin, Dynamo) strzeliliśmy siedem bramek. Wychodzi słaba linia pomocy, i fatalna postawa Suareza. Trzeba liczyć na to, że Dembele pomoże w kreowaniu i wykańczaniu sytuacji. Z linią pomocy to w zasadzie niewiele da się zrobić bez zakupu klasowego środkowego pomocnika, co by odciążyło Messiego z obowiązków rozgrywania z głębi pola.

1

Czyli Twoim zdaniem powinien grać za zasługi, a Paco powinien siedzieć na trybunach albo grzać ławę i generalnie wszyscy mamy czekać na objawienie Suareza?!

0

Kolejny skandaliczny występ 'grubasa'. Druga połowa w jego wykonaniu to kpina (zepsute dośrodkowanie 75’;
dziecinna strata 77’; zepsuta kontra 78’; fatalne podanie 86’). To, że z boiska zszedł Paco a nie Suarez jest niewytłumaczalne. Na razie znajdziemy jeszcze 'obrońców' Lusia, którzy jak zdarta płyta powtarzają, że brakuje mu tylko skuteczności, ale i oni inaczej by się do całej sytuacji odnosili, gdyby nie komfortowa sytuacja zarówno w La Liga jak i w Champions League.

0

Z ostatnim Twoim zdaniem zdecydowanie się nie zgodzę. Brak bramek jest skutkiem jego fatalnej postawy na boisku. Luis ma często problemy z przyjęciem prostej piłki, biega jakby miał na sobie 20kg plecak, bardzo często psuje proste podania a jego strzały wołają o pomstę do nieba. Prawda jest taka, że gra za nazwisko.

2

Suarez od dłuższego czasu gra fatalnie, nie chodzi o kwiestie wykończenia, tylko o problemach z przyjęciem prostej piłki, ociężałością i generalnie psuciu co drugiego zagrania. To jak biega mając piłkę przy nodze wygląda często komicznie (jakby mu przeszkadzała). Gdyby nie nazwisko już dawno by siedział obok Paco. Na grę Luisa nie da się po prostu patrzeć i przestańmy w końcu mówić o mitycznej ciężkiej pracy (która nie przynosi żadnych efektów) i traktujmy go na równi z pozostałymi (np. Andre Gomesem).

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?