Catalanian1991
Dołączył/a: październik 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
"Myślę, że gdyby nie ten dwumecz, sezon w wykonaniu Barcelony nie napawa pesymizmem" - a no właśnie, gdyby...gdyby ten dwumecz odbył się w drugą stronę (najpierw wpierdol 0:4 na Anfield a potem rewanż i nieudana pogoń do 3:0, to zapewne inaczej byśmy się dzisiaj czuli), gdy nie fakt, że rok temu z Romą było identycznie to też inaczej byśmy się czuli. Gdyby nie mówienie przez cały sezon o tym, że LM jest głównym celem i rotowanie składem oraz spory odpoczynek przed dwumeczem to też byśmy inaczej na to dzisiaj patrzyli. Prawda jest taka, że po pierwszym meczu i 3-bramkowej zaliczce oraz przy mocno osłabionym rywalu każdy z nas miał prawo liczyć na Finał Ligi Mistrzów. Tymczasem wystawiamy się po raz drugi na pośmiewisko, ponieważ totalnie bez walki oddajemy 3-bramkową przewagę. Rywal gra, my stoimy i przyglądamy się co z nami robi.
1
Bez sensu zmiana. Rozumiem gdyby to miało miejsce po straceniu czwartej bramki, ale w sytuacji gdy w dwumeczu jest remis, a my mamy problem z przerywaniem akcji Liverpoolu w środku pola, bardziej logicznym byłoby ściągniecie Rakiticia czy Roberto.
0
Teraz jedni będą pisać, że Valverde powinien wyjść ofensywnie i nakazać graczom atakować by szybko zdobyć bramkę i zamknąć dwumecz, inni będę sugerować 4-4-2 i grę z kontry...tylu ilu tu użytkowników, tyle też różnych koncepcji. Po spotkaniu łatwo wyciągać wnioski i sugerować co trzeba było zrobić. Wg mnie nasz trener zrobił jeden fundamentalny błąd - nie zmienił nic, ale to totalnie nic w stosunku do pierwszego spotkania. O ile sam Klopp przyznał po pierwszym meczu, że Valverde zaskoczył go wystawiając w środku Vidala w miejsce Arthura tym samym oddając niejako środek pola, tak tym razem Valdek odwalił największą kaszanę z możliwych - wystawił identyczny skład jak w pierwszym meczu ułatwiając tak łebskiemu trenerowi jakim jest Kloppowi ustalenie taktyki przeciwko naszemu zespołowi.
Inną kwestią jest kwestia mentalności - u nas niestety nie ma czegoś takiego jak mentalność zwycięzcy (coś co piłkarze Realu prezentowali w ostatnich 3 edycjach LM). Nie chce mi się wierzyć, że zabrakło motywacji, że trener nie potrafił czy też wcale nie motywował piłkarzy przed tym spotkaniem. Może i sam nie jest jakimś wielkim autorytetem dla naszych graczy, ale głupi to on nie jest i na pewno mu b.zależało na zwycięstwie w LM, stąd pisanie że Valverde nie zmotywował piłkarzy przed rewanżem jest śmieszne. Po prostu w naszym zespole brakuje zawodników o mentalności zwycięzcy (takich jak Puyol, D.Alves, Xavi, Iniesta, Villa) - żaden z wymienionych piłkarzy po otrzymaniu trzeciej i czwartej bramki nie spuściłby głowy na dół (jak to zrobiła cała 11-stka wczoraj i rok temu w Rzymie) tylko jeszcze bardziej zażarcie walczyli by do końca na boisku.
9
To skąd akapit o Wague?
0
Messi Messi Messi! Wynik miodzio, ale szkoda że te dwie kontry w doliczonym czasie zostały tak bez sensu zwyczajnie spier...one, oby to się czkawką nie odbiło. Alba mega mecz, z resztą cała defensywa na wysokim poziomie. Oby w rewanżu było takie samo skupienie
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Świetny żart. Akurat ten Pan ogarnia
0
Widzew zaczął grać jak gdyby im niezależało na awansie, z resztą podobnie jak większości drużyn z czuba tabeli. Radomiak gubi punkty jak leci, Łęczna gra w kratkę, Elana raz ciśnie i wpada do strefy gwarantującej awans to za chwilę łapie zadyszkę. Dziwny jest ten sezon. BTW wracając do tematu Widzewa, akurat w meczu z łodzianami Siarka miała ogromną szansę zgarnąć komplet pkt i złapać oddech, ale pod koniec meczu zawodnicy odpuścili albo brakło im pary i mecz zakończył się remisem.
0
Ścisk jest niesamowity, a liga niezwykle nieprzewidywalna. Rozwój, ROW, Ruch, Olimpia E., Gryf, Siarka a nawet i Błękitni wciąż toczą bój o utrzymanie. Najbardziej zaskakująca jest słaba postawa Siarki Tarnobrzeg, zespołu który na jesieni po wygranych derbach ze Stalą St. Wola był liderem i wydawać się mogło że drużyna będzie walczyć o awans. Tymczasem zespół jest w głębokim kryzysie i mimo dość korzystnych rezultatów innych spotkań siarkowcy nie potrafią wykorzystać szansy na odskoczenie od strefy spadkowej. Patrząc po terminarzu obawiam się że Siarka poleci do III ligi. Ciężko im będzie złapać punkty w Łęcznej czy w Radomiu.
5
"traktowany jak dno"...hmmm bardzo ciekawe.
0
A Ciebie widocznie pominęli gdy w kolejce stałeś. Zostały Ci łapy do pisania głupot
0
Wystarczy mi oglądanie meczów i analizowanie jak sędziowie interpretują na ich korzyść.
5
Drukowanie kolejnego mistrzostwa dla Legii in progress
7
Twój czas na tej stronie również, odejdź z Vermaelenem
1
Dokładnie o tym samym pomyślałem. Stykowa sytuacja, typowa mijanka z obrońcą po której był kilka metrów od obrońców, liniowy mógł dać zagrać do końca i po finalizacji akcji ewentualnie poprosić o konsultacje z VARem
0
Trójka na środku obrony bardzo solidnie, Vidal w środku jak zwykle naładowany walczył za trzech, ter Stegen czujny na przedpolu, Dembele aktywny z przodu - i to by było na tyle, występ pozostałych po prostu do odnotowania jako minuty spędzone na boisku.
PS
Najsłabszy definitywnie Boateng
1
Vidal (15 znaków musi być)
2
Umtiti - jest moc! Gość nie zanotował żadnej, ku^wa żadnej dobrej interwencji. Człapie sobie po boisku jakby to była rozgrzewka. Lenglet też pięknie na radar kryje. Sprawiedliwy wpierdol
0
Komentarz usunięty
1
Może byś tak przeczytał artykuł i nie zadawał durnych pytań.
2
Tiaaa, pełna dominacja. Od momentu straty bramki do chwili wpakowania trzeciej gacie były do wymiany. Niestety przespaliśmy spory fragment drugiej połowy co w spotkaniach LM może być kluczowe.
0
Ewidentnie widać, że piłkarze Lyonu obesrali zbroję. Oni boją się jakiegokolwiek pojedynku 1 na 1 - już wolą pozwolić piłce opuścić boisko niż podjąć się rywalizacji z którymś z naszych zawodników. Póki co można powiedzieć, że na spokojnie kontrolujemy spotkanie, ale pasuje szybko zabić ten mecz trzecią bramką, by uniknąć jakiejś niepotrzebnej nerwówki na koniec.
0
No niesamowita historia
5
Nr 2 totalnie bez sensu. Wyobraź sobie teraz sytuację w której gramy ze słabszą drużyną i np. Messi czy Suarez w walce o piłkę z obrońcą fauluje. Obrońca kładzie się jak długi i prosi o pomoc medyczną za linią boiska gdzie potem celowo jest opatrywany przez 5 minut...i tak co jakiś czas. Rywal traci jednego z defensorów natomiast taka drużyna jak my ma wyłączonego z gry kluczowego gracza. Obawiam się że taki przepis prowadziłby do wielu nadużyć
0
Nic dodać nic ująć.
19
Valverde i Sergi Roberto największymi wygranymi tego spotkania. Sorry wielka hordo użytkowników fcbarca.com, ale właśnie w tej chwili należy uderzyć się w pierś i przeprosić się z wyżej wymienioną dwójką. Nasz trener genialnie przewidział grę Królewskich, z kolei S. Roberto kompletnie wyłączył lewą stronę (a naszą prawą) Realu. Vinicius zanim zaczął to skończył grać, z kolei taktyka naszego szkoleniowca całkowicie wyłączyła drużynę Solariego, do tego stopnia, że nie pozostało im nic innego jak kopanie na pałę w nasze pole karne (i to wszystko mając najlepszego na świecie zawodnika).
2
Też taką mam nadzieję. Niech ich "bóg futbolu" rozpier*oli teaz.
0
Ale to chyba logiczne że w sytuacji gdy ktoś wyrazi zainteresowanie Marciem i będzie w stanie dać więcej niż te 4 mln euro to Barcelona to uczyni...
0
Chyba ty nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś tesktu. Eibar owszem ma prawo pierwokupu za 2 mln euro ale jednocześnie w takiej sytuacji my mamy prawo odkupienia go z Eibaru za 4 mln. Wynika z tego tyle, że to z nami zainteresowani powinni negocjować bo teoretycznie w ten sam dzień w którym Eibar zdecyduje się na wykupienie Cucu od nas, ten może ponownie stać się naszym zawodnikiem po odkupieniu go za 4 mln. Gdy tylko któryś z zainteresowanych klubów dogada się z Barceloną ta zapewne skorzysta z tego prawa do wykupienia swojego wychowanka
13
Oby to nie była jakaś zasłona dymna, a szczera wypowiedź Ivana. Zdecydowanie lepszą opcją będzie pozostanie w zespole Rakiety aniżeli ściąganie na jego miejsce Rabbiota czy innego gwiazdora. Taki profesjonalizm i lojalność jaką prezentuje Chorwat w dzisiejszych czasach zwyczajnie należy cenić.