Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Norma. Wtedy porównanie Lewego z Suarezem będzie świętokradztwem.
7
Suarez od kilku miesięcy gra słabo, często pudłuje. Podobny okres na jesieni przechodził Ronaldo, ale od stycznia strzela już regularnie. Luis potrzebuje - jak Cristiano - częstszych rotacji. Za jakiś czas zapewne znowu wskoczy na wyższy poziom. Finał opery mydlanej z Griezmannem w głównej roli nikogo nie nauczył odrobiny cierpliwości?
0
Znalazłem te przepisy, o których wspomniałeś. Rozpisywał się o nich ks. Franciszek Bączkowicz, który żył w latach 1877-1923. Sobór Watykański II (1962-1965) zmienił podejście KK na wielu frontach, w tym na temat postu.
4
Bykunn, opierasz się kanonach sprzed reformy Soboru Watykańskiego II. To są stare przepisy, obowiązujące do około 1965 roku, ewentualnie do 1983 roku, rozumiesz?
5
Mylisz się. Zamiast Wikipedii polecam Kodeks Prawa Kanonicznego, konkretniej kanony 1249-1253. Jeśli to za mało, odsyłam do komentarza Episkopatu.
5
Antuan to bardzo dobry grajek, który zarobi wagon złota i swoje piłkarskie ambicje chce spełniać w Atletico. Nie będzie mu łatwo. Szacun. Dla jednych może być wyluzowaną mordeczką, dla mnie z tymi cieszynkami jest rozradowanym pajacykiem. Jakby nie patrzeć, w ostatnim czasie skupił na sobie uwagę i na koniec prawie wszystkich świetnie strollował. Dojdą nowe reklamy, będzie o nim głośno na mundialu. Jak zagra z Francją fantastyczny turniej, może się włączyć do walki o ZP. Obecnie tak to się robi. Fajnie jakby grał w Barsie, ale trudno, rozpaczać nie zamierzam. Niech tam będzie ważną częścią projektu Atletico, wraz z nowym stadionem, starym-świetnym trenerem, zgraną kadrą i kolejnymi nabytkami. Życzę mu drugiego miejsca w lidze i pokonania Realu w półfinale LM.
11
"La decision" autorstwa Griezmanna nominowany do Oscara w kategorii film krótkometrażowy.
To była tylko uwertura, prawdziwy transferowy koncert życzeń rozpocznie się dopiero teraz. Ile bzdur przewinie się w prasie... Dobrze że trwają Mistrzostwa Świata!
26
Od 2026 roku na mundialu ma grać 48 drużyn. W gronie finalistów znajdą się jeszcze większe potęgi niż Arabia Saudyjska np. Nowa Zelandia, Indie i San Escobar.
0
Wiem, że macie już dość komentarzy, czy zostanie, czy odejdzie, ile mu zapłacą, ile mu nie zapłacą... Prawda jest taka, że teraz ogłoszę, co o tej całej sytuacji myślę.
7
Kibice kibicami, ale że redaktorzy "najlepszej polskiej strony klubowej" plują jadem, rzucają wulgaryzmami i ośmieszają się na oczach wszystkich... to jest dopiero certyfikat jakości portalu.
0
Prezes podjął decyzję i zobaczymy, co z tego się urodzi. Równie kontrowersyjnie zachował się Loew w sprawie Neuera. Za ponad 3 tygodnie wszystko będzie wiadome. Hierro będzie zarządzał, administrował kadrą. Moim zdaniem nie ośmieli się podjąć radykalnych zmian. Jeśli Hiszpania odniesie sukces, to i tak będzie wskazywał na Julena jako głównego architekta. Tak nakazują dobre obyczaje. Taka zresztą byłaby prawda.
3
A wiesz, że reprezentacja i tak będzie grała taktyką i stylem zwolnionego trenera? Praca trwała 2 lata. Zmieni się tylko twarz, metody pozostaną te same. Pamiętam, jak wywalono z Lecha Zielińskiego, za kilka dni Bakero ograł City 3-1. Czyja to była drużyna? Już Bakero, czy wciąż Zielińskiego?
Lopetegui się zbłaźnił. Warto było?
5
Główne zarzuty dotyczą Pereza, biznesmena ze stolicy, patrioty, rozsadzającego spokój reprezentacji swoim poszukiwaniem trenera na dwa dni przed mundialem. Dotyczą też selekcjonera-głupka, nieszanującego dwóch lat pracy w eliminacjach i sparingach, który chciał mieć jak najwincyj dla siebie, a teraz obejrzy MŚ przed telewizorem.
Mam gdzieś decyzję o zwolnieniu. Prezes mógł podjąć inną, podjął taką. Jego wola, jego prawo. Może chciał pokazać, że knowania za plecami będą srogo karane? Że następny trener dwa razy się zastanowi zanim odstawi coś podobnego? Że Real i Barca zawłaszczyły sobie ligę hiszpańską, owinęły media wokół palców, podzieliły w sympatiach kraj na pół, ale to jest podwórko REPREZENTACJI i nie da sobie przed oczami fikać hołubców? Wara wszystkim klubom. Kadra jest świętością.
Nie ma tutaj żadnego zaślepienia nienawiścią do madryciaków.
52
Nie rozumiem giermków z Madrytu i ich błędnych rycerzy z Katalonii, którzy tutaj próbują bronić godności Dulcynei (Pereza). Przecież to jest kompromitacja, jakiej nie powstydziłby się Grzesiu Lato. Na dwa dni przed Mistrzostwami Świata negocjować z trenerem kadry jest nie do pomyślenia - to zawracanie dupy szkoleniowcowi, który w kontrakcie ma zapisane, że powinien całą energię i myśli poświęcić na przygotowania do mundialu. A co dopiero podpisanie kontraktu i ogłoszenie zaślubin. No bądźcie poważni. Micha gówna wyleje się na beret Florka w Hiszpanii.
P.S. Piłkarze reprezentacji Polski czuli się zniesmaczeni pytaniami o transfer Lewandowskiego i prosili o spokój. Ale nie, co tam wodzenie za nos szkoleniowca kadry :D Hahahaha!
0
Nie uważam, że krytykujesz. Na poważnie podszedłem do wymiany zdań. Całkiem pobocznie - pewnie, że jest ok :)
0
Przecież to nie chodzi o to, że jak osoba niezrównoważona psychicznie klaszczę aż łapy puchną. Nie robię tego ostentacyjnie. W danej chwili. Raz. Uśmiechanie się do telewizora się też jest głupie, nie? To martwa rzecz. No właśnie, chodzi o emocję, którą w sekundzie/w kilka sekund przepływa, o impuls, i w dany sposób ją uzewnętrzniam.
119
Stajnia Augiasza. To naprawdę trzeba być kretynem, żeby prowadzić reprezentację w eliminacjach, awansować na mundial, a potem tuż przed metą wyj*** się na skórce od banana. Marzenie każdego trenera na świecie o prowadzeniu kadry na Mistrzostwach Świata poszło z dymem, bo zadzwoniło Pereziątko i się uległo kuszeniu... Śmiać mi się chce. I się śmieje.
14
Chciałem wczoraj napisać, że ogłoszenie trenera kadry trenerem Realu na kilka dni przed mundialem jest szczytem nieprofesjonalizmu, ale spasowałem. To zdecydowanie była odRealniona decyzja! Madryciaki z Pereziakiem nie mają szacunku do repry Hiszpanii, zresztą ich nowy kołcz również. KOMEDIA!!!
0
Spoko, nie ma sprawy. Możemy się codziennie wymieniać opiniami, nawzajem dzięki temu rozwijać.
Co do Twojego porównania, to nie Batman ratuje miasto, ale autor postaci Batmana, który wymyślił taki rodzaj fabuły :) Tak mi się wydaje. Opinia publiczna, pobudzona chwilą, będzie bić brawo, łącząc się z herosem, który nagle rozwiązuje ich doczesne problemy, ale to przecież scenarzysta, reżyser, pisarz, wymyślił taką akcje :) To dla niego należą się owacje! Do tego się odnosiłem. W Starożytnej Grecji wynaleziono katharsis (na której oparł się po części Freud). Chodziło w tym o to, żeby bić brawo za akt oczyszczenia, a aktorzy po prostu (świetnie spełniając swoje role) byli aktorami, odtwarzali role. I tyle.
Czy jeśli oglądasz Igrzyska Olimpijskie - zimowe czy letnie - a np. widzisz przed skocznią skok Stocha na 140m i przed telewizorem ten sam skok na 140m, to w jednej i w drugiej sytuacji inaczej się zachowasz? Jeśli tak, co będzie przyczynkiem? Czy tu, i tu, nie będziesz klaskał? Ewentualnie, co Cię powstrzyma? Chodzi o fakt, dokonanie, wartość artystyczną. Różni nas presja, brak oddźwięku? Są ludzie, których to guzik obchodzi.
P.S. Czas spadać. Do następnego! Lubię z Tobą deliberować :)
0
A wiesz, co jest najlepsze? Nie jestem ateistą!
Wciąż odniosę się do tego, że podstawą jest wartość artystyczna. Jeśli tak samo dobra jest wartość zagrana w kinie, teatrze, czy na stadionie, to co je oddziela od klaskania? Bezpośredniość udziału? W żadnym wypadku! Oglądając Messiego w TV, robiącego swoje tricki, będę go oklaskiwał przed ekranem. Bo łapię się za głowę, że piłkarz potrafi tak czarować, tak zmieniać bieg wydarzeń. Oglądając Idiotę Dostojewskiego w teatrze, będę oklaskiwał przedstawienie siedząc na widowni, bo uważam, że dostępuję możliwości obejrzenia wielkiej sztuki! Oglądając Forresta Gumpa w kinie, będę bił brawo w czasie spektaklu, bo niektóre sceny mnie wzruszają! Składając hołd pomnikowi Piłsudskiego (którego tam nie ma w osobie), składam jednocześnie hołd wszystkim, którzy o moją wolność walczyli. Klękając na kolano przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, klękam przed tradycją i wiarą. Ale przecież, nie mam ich na wyciągnięcie ręki. Ani Piłsudskiego, ani Matki Boskiej. Są idee, wartości, emocje. Tak jak te, które daje mi Messi, Dostojewski i Forrest Gump. Jasne - jedne są dla niektórych bardziej wzniosłe, innej mniej. I przed jednymi, choć ich empirycznie nie ma, mogę klaskać, a przed drugimi nie? Okej.
2
Przedstaw mi racjonalnie jak wygląda łączność z Bogiem, a jak moja łączność z twórcą. Jak udowodnisz mi różnice, stawiam Ci piwo. Ani od Boga, ani od reżysera nie masz bezpośredniej odpowiedzi. Wszystko jest w Twojej głowie. Jest interpretacją. Robisz to przecież dla siebie.
0
Sofizmat. Jeden wielki. Klaszczę na wartość artystyczną. Tak, czasami jak przeczytam wspaniałą książkę, zamykam jej ostatnią stronicę i klaszczę. Dziękuję, że miałem możliwość zapoznać się z myślą. Ostatnio tak miałem po Martwych Duszach Gogola. Autor tego nie odbierze, bo najczęściej leży kilka metrów pod ziemią, ale składam mu hołd. Bo to jest moje, ten hołd jest mój wobec dzieła. Guzik mnie obchodzą inni. I tak samo oglądając świetny film, mogę jako jedyny klaskać. Właśnie hołd oddając.
1
To tylko proste pytanie. Bez podtekstów. Jak odprawiasz/odmawiasz salat, to klękasz czy nie? Masz przed sobą bezpośrednio autora/wykonawcę/odtwórcę? To samo zresztą mogę odnieść do katolików czy innych wierzących. To jest masakra w takim razie, czy nie jest?
0
Chodzi Ci o taką cieszynkę, którą np. wykonał Zidane po przewrotce Ronaldo z Juve? Fachowej nazwy nie znam, ale chodzi o to, że parzy... więc ruszamy ręką, tak jak po dotknięciu czegoś gorącego.
1
Jakaś różnica jest, i co z tego? Przejmujesz się ludźmi, którzy siedzą obok? Bo gdy oglądasz mecz, film, w zaufanym gronie, a zobaczysz coś wspaniałego, warto uwagi, to przecież bezwiednie zaklaszczesz? Chodzi jedynie o presję społeczną? Są ludzie, którzy się temu poddają i są tacy, którzy nie. Chodzi o sam fakt, z powodu którego zaklaskałeś, wartość artystyczną, a nie o to, czy masz odbiór bezpośredni, naoczny z twórcą, wykonawcami ról. Jednak różne są natury ludzkie, więc nie będę już tego osądzał, tak jak osądzać ktoś nie powinien, człowieka, który może oddać hołd pomnikowi, który może uklęknąć przed obrazem. Bo przecież i tak jest martwy? Więc jak to?
5
Zanim powstała, już klaskałem. To jest wyraz wdzięczności i podziwu wobec reżysera, artystów, zawodników. Co w tym złego, hę?
P.S. Na koncercie ulubionego zespołu też nie klaszczesz?
3
O kurde. Jak przeżyłeś te oklaski? Chodzę do teatru i tam notorycznie klaszczą. Co za wstyd, co za żenada, co za drobnomieszczaństwo :D
P.S. W kinie jak mi się podoba, to też zaklaszczę. Jak oglądam mecz i widzę piękną akcję, bramkę, też zaklaszczę. Ale ze mnie Janósz!
1
To już masz jakiś pozytywny wstęp w sprawie niespodzianki. Poszukaj jakiegoś filmu gdzie odbywają się publiczne zaręczyny i bacznie sprawdzaj jej reakcje, komentarze. Tyle ode mnie i jeszcze raz życzę szczęścia :)
0
Proponuję Ci ją w jakiś inteligentny sposób wybadać. Chodzi o to, żeby czuła się swojsko. Może np. Twoja przyszła narzeczona nie lubi presji otoczenia, a może w nieznanym towarzystwie czuje się jak ryba w wodzie? Wszystko zależy od osoby :)
8
Słuchaj, zrobisz jak zechcesz. Są różne rodzaje kobiet np. moja narzeczona nigdy by nie chciała tego typu akcji, coś takiego uważa za tandetną popisówę. Bo co ci ludzie mają z Wami wspólnego? Chodzi chyba o to, żebyście Wy razem, w odosobnieniu, to przeżywali jako chwilę wyjątkową, niezapomnianą. Na huczne świętowanie będzie czas na ślubie i weselu. Ale to tylko moje i mojej kobiety zdanie. Najważniejsze żebyście myśleli podobnie. Życzę powodzenia :)