DJ6

0

Patrząc po poziomie wypowiedzi, facet ma porządną wiedzę na ten temat. To może nastrajać optymizmem. Prawdę pisząc wolę Martino od Luisa Enrique. Uwielbiałem Enrique jako piłkarza i wcale go nie skreślam jako szkoleniowca, ale chyba jeszcze dla niego za wcześnie. Przypadek Guardioli to wyjątek absolutny i nie powinno się liczyć że coś takiego zdarzy się już 5 lat później.

DJ6

0

Thiago z pewnością ma ogromny potencjał, ale jeśli już Barca miała sprzedać jakiś talent, to najlepiej z linii pomocy, gdzie jest go zdecydowanie najwięcej. W tej chwili do wyjściowej jedenastki próbuje się przebić Fabregas i dobrze by było gdyby bił się o nią w linii pomocy, niż ataku. Sergi Roberto też sobie nieźle poczyna, a 25mln to bardzo ładna kwota. Być może będziemy tego żałować, ale jak na razie jakoś mi nie szkoda.

DJ6

0

Ja się zastanawiam co Arbeloa robi w reprezentacji i Realu, to gość grający o co najmniej dwie klasy niżej niż reszta drużyny. Obserwując go, zastanawiam się jak piłkarz hiszpański może być tak drewniany. On ma jedynie trochę siły fizycznej i nic poza tym, zero zwrotności, techniki, szybkości, jego przydatność w ofensywie to zero absolutne. Wczoraj popełniał szkolne błędy, jeżeli nie sprawdza się w obronie, to gdzie? Może w sprzedaży żarcia przed stadionem?

Hiszpania ewidentnie podmęczona sezonem, nic nie wychodziło. A Brazylia zagrała niemal idealne spotkanie, postawienie na młodych się opłaciło.

DJ6

0

Nie ma co ukrywać, to piłkarz najwyższej klasy, obserwując go widzę ogromną pewność siebie i spokój. Kto by pomyślał że dożyjemy czasów, w których Brazylia ma jedną z najlepszych linii obrony na świecie, nawet Marcelo się wyrobił (myślałem że potrafi tylko kopać rywali po kostkach).

Byłoby to ogromne wzmocnienie, ale koszta też pewnie niemałe. Alternatyw jest kilka, ale to tak naprawdę lista przystawek. Panom z Arsenalu podziękowałbym na dzień dobry, trochę mnie dziwi że Wenger wciąż ich trzyma. Uważam że Verthonghen byłby bardzo ciekawą opcją, swego czasu oglądałem sporo meczy Ajaxu i gość przejawiał sporo cech gry kombinacyjnej, a mimo sporych gabarytów nie brakowało mu szybkości.

Oczywiście to i tak marne pocieszenie w porównaniu do Silvy, ale moim zdaniem lepsze niż lista alternatyw powyżej. Wielka szkoda że musimy sprowadzać kogoś tak gwałtownie, wszyscy zgapili się myśląc że Puyol będzie wieczny, a Masche starczy za 50 chłopa, na dodatek forma Pique padła, a pomysł z Songiem na środku obrony legł w gruzach wkrótce po rozpoczęciu sezonu.

DJ6

0

Ponad osiem kopnięć? Może jeszcze go postrzelił i odgryzł ucho? Emocje emocjami, ale skoro jest taki duży to by w ogóle to tego nie doszło.

DJ6

0

constantine16

No ok, ale presja jest stałą częścią tego zawodu, ona się nie zmniejszy. A jeśli szukamy oszczędności, to jak dla mnie właśnie Abidal byłby oszczędnością, bo oto mamy doświadczonego i zgranego obrońcę, zamiast kogoś zupełnie nowego, za nie wiadomo jakie pieniądze (negocjacje nigdy nie były mocną stroną Barcy). Przykład Dos Santosa w artykule jest jak najbardziej na miejscu. Tito (moim zdaniem) mało stawiał na Alcantarę, a co dopiero na Meksykanina.

DJ6

0

Wystarczy wymienić fakty, lekarze i Abidal wszem i wobec mówią że Eric jest gotów do gry na najwyższym poziomie, co głownie odwołuje się do kwestii wysiłkowej. Sam Abi jest cholernie skory do gry i poświecenia się drużynie, jego występy mogą napawać optymizmem.
Wątpię, choć prawdy nie znam, aby finanse były tu problemem, a przy dzisiejszej kadrze takie "darmowe" wzmocnienie na pewno by się przydało. Ktoś wspominał o blokowaniu miejsca młodym...a to bardzo ciekawe, bo oprócz Montoyi nie widzę nikogo z młodzieży, zdolnego do gry w pierwszej drużynie. Sam Montoya też nie zalicza jakiś niesamowitych występów, aby o tym dyskutować.

DJ6

0

Mam wrażenie, że jednak źle się stało. Mam na myśli sprawy Valdesa, Villii, niektóre wypowiedzi, np. Pique na temat potrzebnych zmian. W Barcelonie coś zaczęło zgrzytać i chyba jest to skrzętnie zamiatane pod dywan. Laporta był jaki był, ale można by się spodziewać jego decyzji w tej sprawie.
To kolejna, dość niespodziewana decyzja/wypowiedź w Barcelonie, nie chcę tu nikogo gloryfikować, czy też nabijać na pal, ale te artykuły i dyskusje pojawiają się dlatego, bo większość z nas czuje, że coś jest nie halo.

DJ6

0

Kiedy przeczytałem pierwsze zdania z konferencji, byłem wręcz wściekły. Teraz jestem po prostu okropnie rozczarowany. W tym momencie hasło "więcej niż klub" wypada wręcz śmiesznie. Abidal w tych zaledwie kilku występach pokazał że ma jeszcze Barcelonie co nieco do zaoferowania. Jego doświadczenie i niezwykły spokój bardzo by się nam przydały w obronie.
Jakoś ciężko mi uwierzyć w powrót Alvesa do formy (o ile w ogóle zostanie), a Alba i Adriano nie wystarczą na cały sezon. Abi mógł stać się naszym talizmanem i czynnikiem motywacyjnym, a tu masz...
Trudno się nie zgodzić z artykułem, tym bardziej że Abidal tak naprawdę nie dostał szansy na udowodnienie swojej przydatności jak np. Villa.

DJ6

0

Ciekaw jestem jaka jest ostateczna kwota. Z jednej strony się cieszę, bo to gość potrafiący improwizować, a tego ostatnio brakowało, ale trochę szkoda że nie mamy nikogo silnego fizycznie w ataku. Jeżeli Neymar będzie potrafił tak dobrze absorbować uwagę obrońców jak Villa, lub Eto'o to będzie git.

DJ6

0

Hmm, widzę że głownie piszecie o Thiago Silvie i Hummelsie. Nie znam szczegółów, ale Hummels jest podobno bardzo podatny na kontuzje, a tego mieliśmy ostatnio aż nadto. Sliva znów nie jest już młody, będzie drogi, a PSG wcale nie musi i pewnie nie chce go sprzedawać, ale my właśnie potrzebujemy już gotowy produkt od zaraz, kogoś kto z marszu zastąpi zmęczonego Puyola, kogoś kto pokaże Pique że nie jest nietykalny.

DJ6

0

Zgadzam się z przedmówcami, klasyczna "9" bardzo by się przydała. Widać to było w spotkaniu z PSG przy golu Pedro. Villa świetnie ściągnął na siebie 3 obrońców i wyłożył Rodriguezowi jak na tacy. Pytanie czy Tito w ogóle dopuszcza wystawienie Villi na szpicy. Po całym zamieszaniu ze Zlatanem nie wiem czy ktoś będzie miał jeszcze odwagę poprosić o jakiegoś bydlaka w ataku. Barca musi się jednak stać bardziej uniwersalna, bo sytuacja w meczach zmienia się zbyt szybko i zbyt często.

DJ6

0

Sztab trenerski się pogubił, a z nim zawodnicy. Brakuje motywacji, natychmiastowego pressingu i przede wszystkim alternatyw taktycznych, gdy nasze dziubanie piłki nic nie daje. Zmiany personalne głownie w obronie, w środku mamy aż nadto talentu, w ataku przede wszystkim trzeba popracować nad skutecznością, bo te wszystkie strzały-podania i "zezy" są irytujące. Z napastników tylko Pedro wydaje się tak prawdziwie do wymiany, bo reszta coś tam pokazuje, natomiast Rodriguez już drugi sezon szuka formy. No i niech wreszcie zaliczą presezon jak należy, bo kontuzji jest zdecydowanie za dużo.

DJ6

0

Hmm, no niestety, znowu zawód, nie spodziewałem się awansu, ale skromna wygrana byłaby mile widziana. Fabregas znów nic, Xaviesta nic, obrona nic. Strasznie wolne tempo akcji i kolejny raz żadnego pomysłu na grę. Tylko pozornie wyglądało to trochę lepiej niż tydzień temu, teraz Bayern po prostu tak nie naciskał, bo w końcu to Barcelona musiała tu dokonać cudu. Odpaść na tym etapie i z taką drużyną to żaden wstyd, ale w takim stylu to zdecydowanie nie powód do dumy...

DJ6

0

galix22
I tutaj masz dużo racji, są u nas zawodnicy którzy grają, choć nie powinni i są co grzeją ławę, choć powinni biegać po murawie. Błędy w transferach to normalka, ale u nas zdarza się to co roku, ciut za często, tym bardziej że budżet na nie nie jest imponujący.

DJ6

0

Surowość ocen jak najbardziej na miejscu, jedynie bym zamienił oceny Pedro I Sancheza, ale i tak wielkiej różnicy to nie zrobi. Słaba forma Pique przestaje mnie dziwić, zaczyna się to robić normalne, natomiast bardzo smuci forma Busquetsa i Xavi'ego. To nie pierwszy mecz Sergio, w którym delikatnie pisząc, nie przekonuje. Za to za formę Xavi'ego winię trenerów, ja rozumiem że już nie te lata, ale jego forma spada zdecydowanie za szybko, a i brak koncepcji mówi nam że podpowiedzi trenerów są do bani.

DJ6

0

Boże, co za mydlenie oczu. Nie zagrali źle? Przecież cały świat widział że zagrali fatalnie i z pewnością reakcją kibiców nie byłaby taka jak teraz, gdyby taka postawa pojawiłaby się pierwszy raz od dłuższego czasu. Ale ta słaba forma już jest z nami od kilku tygodni, niezależnie w jakim składzie i ustawieniu gramy.
Z nowych zakupów sprawdza się głównie Alba i po trosze Sanchez. Kolejny raz sezon przygotowawczy był do luftu, kontuzje są bez przerwy. Przywiązanie do tradycji jest ważne, ale granie bez przerwy tego samego z każdym może mieć tylko jeden skutek, z Milanem i PSG mieliśmy dużo szczęścia, ale wszystkie 3 drużyny w półfinałach LM nas zjedzą przy takiej schematyczności, czego mieliśmy przykład we wtorek.
Ja rozumiem że trzeba uspokoić atmosferę i wlać trochę optymizmu, ale niech nie robią z nas bezmózgich kretynów, każdy widział na własne oczy co się dzieje w ostatnim czasie...

DJ6

0

JohnBarça

Takim jest właśnie Villa, również świetnie to potrafi, Eto'o był o tyle lepszy, że był jeszcze skuteczniejszy w pressingu.

DJ6

0

Moim zdaniem potencjał kadrowy wcale nie zmalał, każdy trener na świecie wziąłby tych piłkarzy do swoich drużyn. Bardziej widzę problem z motywacją, nadaniem roli zawodnikom i więcej opcji taktycznych. Innymi słowy trenerzy zawodzą najbardziej. Po remontadzie z Milanem większość kibiców usprawiedliwiła wpadkę z pierwszego meczu, tłumacząc to sobie, że tam po prostu się "nie skleiło". Bayern jednak się nie patyczkuje i zalicza świetny sezon, dlatego powielanie schematów i zerowa reakcja na niepowodzenia skończyły się tak dotkliwą porażką. Pytanie tylko czy zawodnicy nadają się do wymiany? To pewnie szczególnie trudne pytanie wewnątrz klubu, bo np. taki Pedro w żadnym wypadku się nie leni, jemu po prostu nie idzie i wszyscy w klubie pewnie mają w pamięci jego fenomenalny sezon, po którym wygryzł Henry'ego. Alexis również zapiernicza jak mały robocik, ale efekty są jakie są. Zmiany kadrowe będą z pewnością bardzo trudne, bo moim zdaniem większość piłkarzy, których mamy, tu po prostu pasują

DJ6

0

No tak, czego można było się spodziewać w takiej sytuacji. A jaka ona była?
Mówi się o strasznie osłabionej obronie, ale ja widzę tylko jedno ponadplanowe nazwisko w jej szeregach - Bartrę. Ja widzę ogromną dezorganizację i absolutny brak pressingu.
Kompletnie bezproduktywni skrzydłowi, obaj biegali bez przerwy i nie mieliśmy z tego żadnych korzyści, Pedro przez 90% meczu nie istniał, Alexis więcej dawał nam w obronie niż w ataku.
Busquets i Pique mają szczęście że niema ich kim zastąpić bo zawiedli na całej linii.
Messi kompletnie odcięty od podań, ale do jasnej cholery, mamy jeszcze dwóch magów rozgrywania, Iniesta grał bez pomysłu, Xavi trochę lepiej, ale za wolno i bez polotu.
Zostaje jeszcze sztab szkoleniowy - czemu żadnych zmian? Pedro biega bez sensu przez 83 minuty? Mając tak doświadczonego asa jak Villa na ławce, wydaje się to skrajnie naiwne. Cesc niczym mnie ostatnio nie przekonuje, ale widząc kompletną niemoc środka pola, mógłby coś zdziałać.
Jest kiepsko i myślę że jest to wina głównie sztabu trenerskiego, widać wyraźnie że piłkarzom brakuje planu alternatywnego w głowie i zastanawiam się gdzie podział się ten słynny pressing Barcy po stracie, bo ja ostatnio widzę go tylko w meczach ze średniakami ligowymi. Te próby wrzutek z daleka tylko potwierdzały że Barca nie miała pojęcia jak atakować i liczyła na pomyłkę, której u dzisiejszego rywala próżno szukać.

DJ6

0

Alexis świetnie pracuje na drużynę, to zawodnik jak najbardziej na miarę Barcelony, ale jego brak skuteczności i bojaźliwość do spółki z symulanctwem irytują. Trochę mnie dziwi że Chilijczyk z ligi włoskiej radzi sobie o niebo lepiej niż wychowanek La Masii i wieloletni reprezentant Hiszpanii. Jak tak dalej pójdzie, to Fabregas wkrótce zacznie przegrywać miejsce w składzie z Thiago.

DJ6

0

daro2

A czy usprawiedliwiam kogokolwiek za symulowanie? Każda taka próba jest żałosna i zastanawiam się czemu zawodnicy tak ambitni i profesjonalni starają się nabrać sędziów, to prawdziwa plaga w dzisiejszej piłce i nie dziwię się że kibice np. rugby śmieją się z piłkarzy.

DJ6

0

Ogólnie dobry mecz, wygrany dość małym nakładem sił. Bartra trochę pewniejszy, ale przeciwnik też słabszy, Tello na takich średniaków jest zabójczy, niech gra w tych meczach jak najwięcej, to będzie gotów na tych wielkich.
Alexis nieźle, ale to jego symulowanie to kpina na całego i wstyd, niech lepiej zajmie się swoją celnością strzałów,bo trudno go bez przerwy usprawiedliwiać pechem.
Fabregas rozczarowuje na całej linii, już nawet ze średniakami jest kiepsko. Tak podejrzewałem że mecz z Mallorcą to jednorazowy wystrzał, ale nadzieję i tak miałem. Niestety wariant pesymistyczny okazał się prawdziwy.
Kolejny mecz,który tak naprawdę nic nam nie mówi, Barca grała sobie na 3 biegu, a przeciwnik bez wiary i ze spętanymi nogami.

DJ6

0

Moim zdaniem kolejna bzdura brukowca.

DJ6

0

Ja nie rozumiem skąd ta napinka w sprawie celebracji. Tak, może to nie było do końca na miejscu, ale od razu lament? Tak się dzieję cały czas, na całym świecie i jakoś niespecjalnie słyszę, żeby ktoś z tego powodu się wypowiadał w mediach, no chyba że celebracja jest wyjątkowo chamska, a ta taka nie była.

DJ6

0

Bayern nie strzelił dwóch karnych, swoją szansę zmarnował też Kroos.

DJ6

0

Niepotrzebne pompowanie balonika. Busquets zapewne doskonale zdaje sobie sprawę, czemu był taki wynik, więc po cóż taka prowokacyjna paplanina?

DJ6

0

Chivo312

Częściowo się z tobą zgadzam. Villa to geniusz ustawienia i też wiele razy widziałem, jak się urywał obrońcom, a nikt tego nawet nie widział, lub nie zamierzał podawać. Filozofia tysięcy podań robi się trochę przebrzmiała. Przeciwnicy już nie dają się uśpić jak kiedyś. Wciąż też brakuje strzałów z dystansu, a przecież mamy kim je oddawać, Keita ma to we krwi, Xavi, Alves i Iniesta też to potrafią.

DJ6

0

Tego się obawiałem, tej niemocy. Barcelona zagrał niestety jeszcze gorzej niż z Chelsea. Nie było koncepcji na sforsowanie obrony Realu, a obrońcy byli rozkojarzeni. Niestety nie zadziałała magia tego zespołu, według której zawsze znalazł się ktoś, kto mógł zmienić losy meczu. Wejście Alexisa dało pozytywny odzew...ale tylko na chwilę i nie mówię tu o bramce Ronaldo, ale o braku Xaviego. To już kompletnie odebrało nam możliwość rozegrania, piłka nie dochodziła już do napastników.

Real zagrał konsekwentnie według z góry określonego planu, natomiast Barca grała niczym dzieci we mgle. Blancos zagrali bardzo dobrze, ale na pewno byli do ogrania.

O ile z Chelsea zawiodła przede wszystkim skuteczność, tak z Realem prawie nie było strzałów. Było za mało szybkich wymian piłki, co eliminowało element zaskoczenia. A dlaczego było mało tego elementu? Bo piłkarze nie pokazywali się w ogóle do takiej gry.

Jednym słowem słabo, przeciwnik ograniczył ryzyko do minimum, ale te ograniczenia, były zdecydowanie do przeskoczenia.

DJ6

0

Iniesta747474

Gościu, ten news to cytat ze sportu, a nie prywatny wymysł redakcji tej strony, ogarnij się.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?