Człowiek najwięcej uczy się na błędach, teraz nie wyszło, ale kiedyś nam tak uratuje tyłek. Nikt w wieku 23 lat nie jest najlepszym bramkarzem świata, a Ter Stegen ma papiery żeby być w ścisłej czołówce za kilka lat. Nawet Neuer nie był tak dobry w wieku MATSa, okażmy trochę cierpliwości.
Tak to jest jak na stanowiska "ekspertów" zatrudniają byłych piłkarzy, którzy opowiadają takie głupoty, że szkoda gadać. Zostawmy komentowanie profesjonalistom takim jak Wolski czy Laskowski.
Według mnie, Barcelona ma zbyt mało czasu w lecie, żeby pozwalać sobie na tournee na inny kontynent i po tych podróżach być przygotowanym na 100%. W zeszłym roku było zgrupowanie w Anglii, które dało świetne efekty, sparingi grane były tylko w Europie. Z drugiej strony, jeśli Barcelona chce rozwijać marketing musi latać za Ocean lub do Azji, ciężki orzech do zgryzienia mają osoby, które układają plan na presezon, oj ciężki.
Myślę, że tak, Athletic może liczyć tak właściwie tylko na Aduriza, nie jest tak mocny, jak w maju. A jeżeli Barcelona będzie miała kłopoty to jak zwykle rozwiąże je Messi.
Mou i Mancini powiedzieli to samo. Trochę byłem zły na Brendana, że odstawił Bario od składu, ale on tam wywija takie akcje, że teraz już się nie dziwię.
"Później w godzinach popołudniowych Balotelli strzelił zdumiewającą bramkę mniej więcej ze środka boiska. Świadkowie stali z otwartymi ustami: piłkarze z drużyny seniorów kręcili głowami z niedowierzaniem, młodsi gracze uśmiechali się nerwowo po ujrzeniu przebłysku genialności. Był jeden problem: Balotelli strzelił do niewłaściwej bramki.
Przy wyniku 1:1 w trakcie meczu 10 na 10, gdy Balotelli grał w słabszej drużynie, złożonej z graczy, którzy najprawdopodobniej odegrają rolę rezerwowych w sobotnim, wyjazdowym spotkaniu z Arsenalem, a także z młodszych zawodników wywodzących się z akademii, uznał za stosowne, żeby odwrócić się i oddać strzał w kierunku Brada Jonesa. Bramkarz był bezradny. Balotelli myślał, że to zabawne, śmiejąc się do rozpuku w kole środkowym boiska."
I znowu. Krytykuję Roberto za to, jak grał w pomocy, nie bezpośrednio za utratę bramek. Gdyby Barcelona kontrolowała środek pola, Sevilla nie miałaby tylu szans na strzelenie bramek. Z Sevillą na wiosnę zremisowaliśmy dlatego, że zszedł Neymar, a nie dlatego, że wszedł Xavi. Zauważ, że przed tym meczem Barcelona miała za sobą serię zwycięskich meczów, a to też wpłynęło na utratę punktów, nie ma drużyn, które wygrywają wszystko jak leci.
Jeżeli zacznie grać na miarę oczekiwań to się do niego przekonam, ale na chwilę obecną nie jestem wielkim fanem Roberto. Oczywiście, winę za bramki ponoszą obrońcy, ale od zejścia Iniesty środek kompletnie siadł, Sergi nie wniósł tego spokoju, który w tamtym sezonie dawał Xavi, a tego od niego oczekiwał Lucho.
Wiesz, podejrzewam, że gdyby za Iniestę mógł wejść Xavi, to byłoby spokojniej i do końca meczu Barca nie straciłaby aż trzech bramek. Wydaje mi się, że tacy zawodnicy jak Bartra, Montoya i Roberto byli/są trzymani w pierwszej drużynie tylko po to, żeby zgadzała się ilość wychowanków. Nie dostali szansy, a nikt nie chce ich sprzedawać, totalny letarg. Niektórzy chyba nadal myślą, że Roberto ma 20 lat i jest tu, żeby fanom nie było smutno po Thiago.
Po przedwczorajszym meczu u Superpuchar przyszła mi do głowy jedna rzecz. Przy wyniku 4-1 Barcelona straciła kontrolę nad spotkaniem po części przez rozluźnienie, ale też przez zejście z boiska Iniesty. Wszedł za niego Roberto, który jedyne co robił to biegał tam i z powrotem bez większego skutku. Chłopak ma już 23 lata i fajnie, że może przydać się na mecze z Eibarem czy Almerią, ale szczerze mówiąc od trzech lat, w których jest w pierwszym zespole nie zapamiętałem ani jednego występu Sergiego, w którym czymś by się wyróżnił. Dlaczego w takim razie szansy gry w pierwszej drużynie nie mogą dostać Halilović czy Samper? Są młodzi? I co z tego! Jeżeli mają talent i są odporni to nie utoną. Jeżeli nie- odejdą, kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. To czego najbardziej mi brakuje od odejścia Pepa to wiary w wychowanków. To oczywiste, że generacja '87 nie trafia się co roku, ale skąd w 2008 roku mogliśmy mieć pewność, że Pedro czy Busquets wypalą?
Szkoda mi sposobu w jaki VV odszedł z klubu, najbardziej utytułowany bramkarz w historii klubu opuszcza je tylnymi drzwiami, bez honorów, zaledwie z listem pożegnalnym. Wiadomo było, że Valdes ma nie po drodze z ówczesnym zarządem, może to wpłynęło to jak pożegnał się z Barceloną. Można pisać, że zawalał bramki tak jak z Valencią czy Realem, że nie był bramkarzem na miarę Barcelony, ale ja tak nie myślę. Gdyby nie Valdes i jego wspaniałe interwencje w Paryżu, Rzymie czy Londynie mogłoby być krucho z Barceloną w tamtych finałach. SuperLarsson nie miałby po co wchodzić na boisko, gdyby Victor dwa razy wspaniale nie zatrzymał Henry'ego a potem Ljungberga.
1
Człowiek najwięcej uczy się na błędach, teraz nie wyszło, ale kiedyś nam tak uratuje tyłek. Nikt w wieku 23 lat nie jest najlepszym bramkarzem świata, a Ter Stegen ma papiery żeby być w ścisłej czołówce za kilka lat. Nawet Neuer nie był tak dobry w wieku MATSa, okażmy trochę cierpliwości.
0
Oczywiście, oni też są świetni, ja podawałem tylko przykłady :)
0
Jak mogłeś tak zaspoilerować :/
0
Tak to jest jak na stanowiska "ekspertów" zatrudniają byłych piłkarzy, którzy opowiadają takie głupoty, że szkoda gadać. Zostawmy komentowanie profesjonalistom takim jak Wolski czy Laskowski.
1
No właśnie...
Ale z tego co pamiętam, to chyba po raz pierwszy gra o taką stawkę od pierwszej minuty.
0
Mecz prawdy dla Bartry i Roberto.
2
Do kick&run jak znalazł, Anglicy się w nim zakochają, zwłaszcza, że ma dodatkowo świetny drybling.
2
Song w ogóle żyje? Gdzie on się teraz podziewa? Powinien sobie szukać klubu po zakończeniu wypożyczenia w WHU a on się gdzieś zaszył.
2
Według mnie, Barcelona ma zbyt mało czasu w lecie, żeby pozwalać sobie na tournee na inny kontynent i po tych podróżach być przygotowanym na 100%. W zeszłym roku było zgrupowanie w Anglii, które dało świetne efekty, sparingi grane były tylko w Europie. Z drugiej strony, jeśli Barcelona chce rozwijać marketing musi latać za Ocean lub do Azji, ciężki orzech do zgryzienia mają osoby, które układają plan na presezon, oj ciężki.
0
Myślę, że tak, Athletic może liczyć tak właściwie tylko na Aduriza, nie jest tak mocny, jak w maju. A jeżeli Barcelona będzie miała kłopoty to jak zwykle rozwiąże je Messi.
0
123
0
Porto i Sevilla lubią to.
2
Jeśli chodzi o historyjkę z treningu, to opisał ją niejaki Simon Hughes.
12
Chociaż tyle, że się na coś przydał na EURO 2012 i udupił Niemców :D
1
Mou i Mancini powiedzieli to samo. Trochę byłem zły na Brendana, że odstawił Bario od składu, ale on tam wywija takie akcje, że teraz już się nie dziwię.
4
"Później w godzinach popołudniowych Balotelli strzelił zdumiewającą bramkę mniej więcej ze środka boiska. Świadkowie stali z otwartymi ustami: piłkarze z drużyny seniorów kręcili głowami z niedowierzaniem, młodsi gracze uśmiechali się nerwowo po ujrzeniu przebłysku genialności. Był jeden problem: Balotelli strzelił do niewłaściwej bramki.
Przy wyniku 1:1 w trakcie meczu 10 na 10, gdy Balotelli grał w słabszej drużynie, złożonej z graczy, którzy najprawdopodobniej odegrają rolę rezerwowych w sobotnim, wyjazdowym spotkaniu z Arsenalem, a także z młodszych zawodników wywodzących się z akademii, uznał za stosowne, żeby odwrócić się i oddać strzał w kierunku Brada Jonesa. Bramkarz był bezradny. Balotelli myślał, że to zabawne, śmiejąc się do rozpuku w kole środkowym boiska."
Nie no, mistrz! :D
0
Gdybym mógł tego dotknąć to bym się popłakał chyba.
1
I znowu. Krytykuję Roberto za to, jak grał w pomocy, nie bezpośrednio za utratę bramek. Gdyby Barcelona kontrolowała środek pola, Sevilla nie miałaby tylu szans na strzelenie bramek. Z Sevillą na wiosnę zremisowaliśmy dlatego, że zszedł Neymar, a nie dlatego, że wszedł Xavi. Zauważ, że przed tym meczem Barcelona miała za sobą serię zwycięskich meczów, a to też wpłynęło na utratę punktów, nie ma drużyn, które wygrywają wszystko jak leci.
1
Jeżeli zacznie grać na miarę oczekiwań to się do niego przekonam, ale na chwilę obecną nie jestem wielkim fanem Roberto. Oczywiście, winę za bramki ponoszą obrońcy, ale od zejścia Iniesty środek kompletnie siadł, Sergi nie wniósł tego spokoju, który w tamtym sezonie dawał Xavi, a tego od niego oczekiwał Lucho.
15
Duch Mourinho krąży nad Bernabeu, "Cały świat przeciwko nam!".
0
Myślę, że obaj z MATSem dostaną po jednym meczu.
0
Wiesz, podejrzewam, że gdyby za Iniestę mógł wejść Xavi, to byłoby spokojniej i do końca meczu Barca nie straciłaby aż trzech bramek. Wydaje mi się, że tacy zawodnicy jak Bartra, Montoya i Roberto byli/są trzymani w pierwszej drużynie tylko po to, żeby zgadzała się ilość wychowanków. Nie dostali szansy, a nikt nie chce ich sprzedawać, totalny letarg. Niektórzy chyba nadal myślą, że Roberto ma 20 lat i jest tu, żeby fanom nie było smutno po Thiago.
45
Po przedwczorajszym meczu u Superpuchar przyszła mi do głowy jedna rzecz. Przy wyniku 4-1 Barcelona straciła kontrolę nad spotkaniem po części przez rozluźnienie, ale też przez zejście z boiska Iniesty. Wszedł za niego Roberto, który jedyne co robił to biegał tam i z powrotem bez większego skutku. Chłopak ma już 23 lata i fajnie, że może przydać się na mecze z Eibarem czy Almerią, ale szczerze mówiąc od trzech lat, w których jest w pierwszym zespole nie zapamiętałem ani jednego występu Sergiego, w którym czymś by się wyróżnił. Dlaczego w takim razie szansy gry w pierwszej drużynie nie mogą dostać Halilović czy Samper? Są młodzi? I co z tego! Jeżeli mają talent i są odporni to nie utoną. Jeżeli nie- odejdą, kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. To czego najbardziej mi brakuje od odejścia Pepa to wiary w wychowanków. To oczywiste, że generacja '87 nie trafia się co roku, ale skąd w 2008 roku mogliśmy mieć pewność, że Pedro czy Busquets wypalą?
1
Kiedyś liczyłem, że będzie ciekawą alternatywą dla Sergio, tuż po odejściu do CFC Villas-Boas stawiał na niego, ale potem coś pękło.
0
Byłoby pięknie, Totti zasługuję na więcej niż jedno mistrzostwo Włoch.
1
Bardzo chętnie, ale wątpię czy te chmury mi pozwolą...
3
Szkoda mi sposobu w jaki VV odszedł z klubu, najbardziej utytułowany bramkarz w historii klubu opuszcza je tylnymi drzwiami, bez honorów, zaledwie z listem pożegnalnym. Wiadomo było, że Valdes ma nie po drodze z ówczesnym zarządem, może to wpłynęło to jak pożegnał się z Barceloną. Można pisać, że zawalał bramki tak jak z Valencią czy Realem, że nie był bramkarzem na miarę Barcelony, ale ja tak nie myślę. Gdyby nie Valdes i jego wspaniałe interwencje w Paryżu, Rzymie czy Londynie mogłoby być krucho z Barceloną w tamtych finałach. SuperLarsson nie miałby po co wchodzić na boisko, gdyby Victor dwa razy wspaniale nie zatrzymał Henry'ego a potem Ljungberga.
0
Komentarz usunięty
0
Oby się wyrobił i zdążył wyzdrowieć na wrzesień, nie wyobrażam sobie walki o EURO bez Krychy...
2
Prędzej wjedzie tam na wślizgu :P