0

Bez zbędnych podniet mili państwo. Dani spisuje się bardzo dobrze, ale nie podpinajmy pod niego etykietki "najlepszy prawy obrońca świata". Bo to sprawi, że każdy gorszy występ będzie kwitowany chęcią jego sprzedaży bądź wypominaniem sumy jaki zarząd na niego wyłożył.

Gra rewelacyjnie, ale ma jeszcze poważne braki w defensywie. Tam zbyt często udziela się jego piłkarska nonszalancja i popełnia banalne błędy. Kiedy wypracuje umiejętność wypośrodkowania zadań defensywnych (bo w tych tak naprawdę powinien wieść prym) i ofensywnych, to będzie go można z pewnością nazwać najlepszym z najlepszych. Tak jeszcze nie jest, więc nie zapędzajmy/zapędzajcie się z tymi opiniami.

Podsumowując: Oglądanie tego Wariata po prawej stronie to czysta przyjemność. ;]

0

rc17 - tak zadecydowało przeznaczenie w losowaniu, które to odbyło się w zeszły piątek. Nic więcej. :-)

0

A nie, jednak nie. Mój błąd. Grają z Boliwią w środę. A więc Leo z Valladolid usiądzie najwyżej na ławce rezerwowych. Szkoda. ;/

0

w0jtuss - Argentyna gra bodajże jeden mecz w tej rundzie. W sobotę z Wenezuelą. Środa to ewentualnie coś z serii 'friendly'. Bo w rozpisce tygodniowej (mowa oczywiście o tygodniu przyszłym) kw. MŚ ich nie ma. Więc istnieje szansa na występ Leo na stadionie Jose Zorilla.

0

Olo_17 - będziemy grali na Bay Arena? To Ci kwiatuszek. :]

Bayern to kat Realu, nie Barcelony. Damy radę. Choć nie uważam, aby LM była priorytetem. Liga i krajowy puchar przede wszystkim. Najwyższe laury w Europie byłyby ewentualną wisienką na torcie.

0

Na San Mames niezły 'Meksyk'. Rozwydrzony tłum, sędzia do złudzenia przypominający (głównie fryzurą) pewnego Pedję, jeździec bez głowy Robben i chaos gry Athleticu. Ponadto przepiękna parada świętego.

A w drugiej połowie i tak 2 trafienia na konto Blancos. ;-)

0

To czego nie wykorzystywał dziś Samuel to mistrzostwo, no ale... Henry. Ja już się nawet z jakości jego "strzałów" nie śmieje. To jest błazenada. Najszybszy wynosił zapewne 12 km/h. Jak on to robi? Pewnie jego wyśmienita technika i precyzja strzału o tym decyduje.

Było trochę magii, ale goli jak na lekarstwo.

0

Geble - jedyne wyjście to injury Valdesa. ;]

0

Henry na lewe skrzydło. Koniecznie!

Będziemy wtedy atakować prawą stroną. :-)

0

Messi gorszy od Henry'ego. To jest esencja "myślenia". Gratuluję. :-)

Jakbyśmy mieli trzech "Ąrich" w ataku to o mój Boże (trzy kropki).

0

Siłą rzeczy musimy porównać obydwu graczy pod względem gry na lewej stronie ataku. To na tej pozycji występują na co dzień w swych klubach (Ribery tam się spisuje najlepiej zaś Henry gra na tej pozycji w zasadzie z przymusu). I pytam się poważnie: co (a raczej kogo) tu w ogóle porównywać? Przecież różnica między Franckiem a Thierrym jest ogromna. Piłkarz Bayernu jest zdecydowanie ruchliwszy, ma lepiej ułożoną zarówno prawą jak i lewą stopę. Gdy uderza na bramkę, to tego typu zagranie można ze spokojem duszy nazwać strzałem. W przypadku naszego piłkarza to w 80% są podania do golkipera drużyny przeciwnej. Ponadto Ribery jest wszechstronniejszy, dużo bardziej kreatywny. Fantastycznie potrafi wykonywać stałe fragmenty gry. Jest waleczny, nigdy nie odpuszcza. Te wszystkie cechy sprawiają, iż ex-piłkarz Marsylii idealnie by pasował do układanki o nazwie 'FC Barcelona'. Henry natomiast na tej pozycji się ewidentnie męczy. Nie potrafi odnaleźć swego piłkarskiego "ja". I to aż w oczy razi.Takie jest moje zdanie.

0

seba444 - no oczywiście, że Messiego. Zagralibyśmy na 3 klasyczne dziewiątki w ataku. Ale byłby polot w grze. :D

0

Henry sto razy lepszy od Ribery'ego. Szczególnie na lewej flance.

Pożartowaliśmy, pośmialiśmy się.

No nie mogę, hahahahahaha. Dałem upust emocjom. ;-)

0

M_k masz rację. Świętą rację. Tylko przetłumacz to Guardioli. :]

Olo_17 - to chyba utopijna teza. By nie powiedzieć niemądra (bez urazy).

0

fcmisiek - Podaj mi mecz, w którym Henry zagrał dobrze (bez tych, w których pakował gole, bo w nich tylko te bramki jego grę 'ratują'). Będzie z pół takiego?

Aaa i żeby sprawa była jasna. Ja się nie czepiam samego piłkarza, że gra tak a nie inaczej. Po prostu to nie jego pozycja na boisku i uważam, że jeśli nie będzie występował na 'szpicy' (a nie będzie), to powinien odejść. Rijkaard i Guardiola są powodem jego obecnej boiskowej mierności. A, że sam zawodnik to już nie ten kaliber co kiedyś to inna sprawa.

Reasumując, ja wnioskuję o posezonową wymianę. ;-)

0

Jeśli zasiądziesz Titi od przyszłego sezonu na ławie, to możesz zostać.

Chociaż, tak dobrze opłacany rezerwowy? To chyba nie ma sensu.

0

Po co się kłócić skoro...

Dziś w Realu swobodnie nie mógł rozgrywać Javi Gonzalez. Na środku obrony Liverpoolu grał Squirtle. Rołben często szarpał nieustannie zbiegając do środka a Mohamedan oglądał mecz przed telewizorem.

Hala TVP! :-)

0

A gdzie artykuł Marci czy As'a, że sędziowie pomagają Barcelonie? Niecierpliwie go wyczekuję.

0

On jest po prostu zmęczony. Tak jak można było przewidywać, IO wraz z mocnym eksploatowaniem od samego początku sezonu zarówno w klubie jak i reprezentacji = słabsza forma w drugiej części sezonu. Do połowy marca pewnie będzie hulał na 30-40% a potem znów się zacznie. (Chyba, że się pojawi, tfu... , jakaś kontuzja).

0

Lepiej, żeby do wtorku jednak skorygował błędy z soboty. ;-)

0

Dobrze, że chociaż jeden z moderatorów strony włączył tryb 'obiektywizmu' i nie boi się konkretnie wypowiedzieć. Nie brońmy za wszelką cenę, bo jest nasz. Oceniajmy racjonalnie w zależności od konkretnych poczynań. Grał kapitalnie, to zbierał zasłużone pochwały i nikt temu nie zaprzeczy. Ale, gdy "popisuje" się arcyważnym w skutkach klopsem to gańmy. To chyba oczywiste.

Given niedawno opuścił Newcastle na rzecz Manchesteru City. Jedyny wyspiarz, którego chciałbym widzieć w Barcelonie. Ale teraz jest już za późno.

0

"Jeśli piłkarze z pola wyczyniają niekiedy rzeczy niemożliwe to on też powinien." - nie sądzisz, że wczoraj dokonał? :-)

Masq - tak po przeczytaniu Twojego komentarza zastanawia mnie jedno. Fajki, dragi, ironia czy powaga. :-)

0

Henry powiadasz. A no tak się składa, że gry tego zawodnika nie pochwaliłem nigdy (z wyjątkiem meczu z Valencią). Można się zapytać, dlaczego tylko po tym spotkaniu? Bo strzelił 3 gole? No właśnie nie. Dlatego, ze zagrał na swojej nominalnej pozycji i wywiązał się ze swoich zadań perfekcyjnie. Natomiast nie cierpię Francuza "grającego" na skrzydle. A do tego widoku przyzwyczaił nas Rijkaard (ech...), zaś schedę po nim przejął Guardiola. Liczyłem na większą mądrość w tej sprawie Pepa. Przeliczyłem się. Szkoda. Henry'ego bronią wyłącznie statystyki, nie sama gra. Taka jest prawda. Mówi się o tym często lecz nikt nie chce tego przyjąć do wiadomości. A jak pocina na skrzydle i co wtedy musi się dziać na prawej stronie, by doprowadzać do kolejnych zwycięstw każdy widzi.

Valdes - dobry golkiper. Ale ma w sobie coś, co nie pozwala mu osiągnąć statusu "gwiazdy" na swej pozycji. Może to brak szczęścia?

0

miszczu - jak znakomicie Valdes gra nogami to ja obserwuję od dawien dawna. Jest w tym fenomenalny, przepraszam, że go skrytykowałem.

Mówisz: "...zawsze przy okazji do celnego podania szuka partnerow, i wlasnie z tad wzial sie jego wczorajszy blad zamiast wykopac pilke mocno i przed siebie to chcial jeszcze rozegrac." - hmmm, rozegrać powiadasz. Obejrzyj sobie powtórkę tej bramki. Zauważ jedną rzecz. Czy w promieniu choćby 1, może 2 metrów od 'Małego Buddy' stał jakikolwiek zawodnik Barcelony? Do którego kolegi z zespołu on podawał jeśli twierdzisz, że chciał rozegrać?

I pamiętaj, nie pisz "z tad", z tond będzie poprawnie. ;-)

Broniliście tak jak VV np. Oleguera ("przecież w tym czy tamtym meczu zagrał dobrze", "nie jest taki zły" itp.). Zamieniliśmy go na drogiego, ale jakże kapitalnego Daniego Alvesa. Ktoś chce powrotu Hiszpana?

Pewnie, że nie. Bo my musimy brnąć do przodu a nie się cofać. Dlaczego w takim bądź razie nie spróbować z PRAWDZIWYM konkurentem dla Valdesa. Może i to coś ruszy w jakości (jest niezła ale może być jeszcze lepsza!). Tyle.

0

Gdy sympatycy Barcelony sugerowali (w tym ja), iż przydałby się mocny konkurent dla Valdesa bądź też ktoś, kto mógłby go zastąpić w wyjściowej jedenastce, zarząd 'Dumy Katalonii' powtarzał niezmiennie: "Musimy mieć bramkarza dobrze grającego nogami". "Valdes idealnie pasuje do tej roli". A ja tak oglądam mecze Blaugrany od ładnych paru lat i zadaje sobie wciąż to samo pytanie. Czy jest na świecie bramkarz, który zasłynął tak dużą ilością asyst co Victor? I wciąż asystuje tymi wyżej przytaczanymi "nogami".

Grunt, że ma 4 za grę. :-)

Thierry Henry - gdy wychodzi w pierwszym składzie jestem... smutny. To jest piłkarski emeryt. Człowiek, który zatracił swój blask, szybkość, technikę, w zasadzie zatracił wszystko co było w nim najlepsze. Jego gra na lewej stronie to gwarancja bolących oczu i zaciśniętych ze złości pięści. Może i jestem do niego uprzedzony, ale tak surowo grającego "lewoskrzydłowego" nie widziałem od dawien dawna. A właśnie, on w ogóle potrafi grać lewą nogą? Choć troszkę? Bo ja oglądając jego poczynania z pewnością mogę powiedzieć, że... nie. Wczoraj na przykład stracił z 5 piłek, nie trafił na pustą w zasadzie bramkę z głowy i zszedł po 45 minutach (i tak szacunek dla Pepa, że nie zdjął go wcześniej). Jak tu się dziwić, że mamy taką dysproporcję między lewą a prawą flanką.

Ale 4 za grę ma. Tylko co on pozytywnego wczoraj zdziałał na boisku...? 1 to według mnie nawet za dużo dla Francuza.

Jak nie ma Iniesty a Messi jest w mocno średniej formie, to nie ma komu pociągnąć tej drużyny do przodu. Tylko Ci dwaj piłkarze mają w tej ekipie naturalny ciąg na bramkę rywala. Letnie okienko transferowe będzie po to, by grono tego typu futbolistów powiększyć przynajmniej do 3, no może 4. :-)

P.S. Eto'o zagrał poprawnie? No błagam. 5 dla niego też wydaje mi się przesadzona. Widzieliście kiedyś Kameruńczyka, który schodzi w 65 minucie meczu? To chyba odpowiada na pytanie jak on w tym meczu wystąpił. Dla przypomnienia, nigdy jeszcze nie zdarzyło mu się opuścić boiska przed 75 minutą w tym sezonie.

0

Dziwi mnie szczerze powiedziawszy tak niska nota przyznana Valdesowi. Przy obydwu bramkach nie miał nic do powiedzenia - taka jest prawda. Natomiast w sytuacjach, w których mógł się wykazać zachował się wyśmienicie. Wisienką na torcie była niewątpliwie parada w sytuacji sam na sam z Ricardo Oliveirą. Także ja bym tu wnioskował o te ciężko wypracowane +1 dla portero Barcy. ;-)

Porażająca jest dysproporcja między ocenami Erica i Daniela. Do tej pory chyba ani razu nie było takiej rozbieżności na korzyść Francuza (jeśli w ogóle choć raz wygrał notą z '20' Barcy :P). W tym meczu Alves zasłużył na tak niską ocenę, niestety. Ale czy Abidal na tak wysoką? Moim zdaniem niekoniecznie. Widać jak na dłoni, że już nikt nie bierze pod uwagę, oceniając ex-piłkarza Lyonu, jego walorów czysto ofensywnych. Bo ich po prostu nie ma. Statystyki nie kłamią. A od Daniego wymagamy cudów. Nie zawsze one będą miały miejsce.

Henry - 5. To co on wyprawia w sytuacjach strzeleckich woła o pomstę do nieba. Moim zdaniem Pep powinien zakazać Francuzowi strzelania na bramkę rywala, bo z góry wiadomo, że owy strzał będzie co najwyżej... podaniem. Fatalny z niego lewoskrzydłowy, fatalny.

To tylko moje opinie (i korekty) związane z ocenami. Można się z nimi zgadzać lub nie.

Szacunek za pracę dla dobra tej strony... i nagana za słowne karanie dzieci piszących komentarze. Nie 'maltretujcie' ich słownie. Bądźcie jak Donald... miłosierni i wyrozumiali. :-)

0

Jest pewna. Ramos go nie powołał.

0

Pełne uznanie dla Guardioli. Coś tknął w tej drużynie. Podczas rządów Rijkaarda stracony gol na 0-1 (patrząc z naszej perspektywy) oznaczał porażkę. Często w opłakanym stylu. Dzisiaj jest inaczej, drużyna reaguje w sposób prawidłowy i walczy. Ta walka w większości przypadków przynosi pożądany sukces. Dziś co prawda tylko połowiczny, ale i tak należą się wielkie brawa dla piłkarzy. Bo takie sytuacje dowartościowują i dają pozytywnego kopa.

P.S. Jak ja nie lubię oglądać Henry'ego na lewym skrzydle... :P

0

Też wyczuwam delikatną niepewność związaną z dzisiejszym występem Barcelony w Sewilli. Chyba seria 9 ligowych wygranych pod rząd na obcych boiskach zostanie przerwana. Nie chciałbym tego, ale... no właśnie. Po pierwsze, zawodnicy Betisu są wypoczęci. Wielkie kluby, takie jak właśnie 'Duma Katalonii", muszą liczyć się z tym, że ich gwiazdy będą eksploatowane nawet w meczach towarzyskich. Tym razem los nie był dla Blaugrany łaskawy. Czołowi zawodnicy rozegrali w tygodniu pełne 90 minut w swoich reprezentacjah, co może wydatnie przełożyć się na ich dzisiejszą formę. Po drugie zaś Andaluzyjczycy są niezwykle pewni siebie. W końcu to od zeszłej soboty ich fani mogą chodzić dumnie, z podniesionymi głowami po mieście. Ta świadomość uskrzydla i dodaje ogromnej pewności we własne poczynania. Po trzecie natomiast, trzeba obiektywnie spojrzeć na dokonania Barcelony podczas ostatnich spotkań z Betisem. Krótko rzecz ujmując, te wyniki nie powalają.

Mimo uwidocznionego pesymizmu wierzę. Wierzę, że uda się przezwyciężyć te wszystkie negatywne aspekty i wygrać. Gdyby tak się stało, mistrzostwo zaklepiemy sobie w sposób zdecydowany. Nadzieja wśród pozostałych ekip chyba bezpowrotnie by umarła. Tak więc do dzieła panowie. Vamos. ;-)

0

Ten kompleks to mają dziennikarze i ludzie ich powtarzający. Amen.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?