0

Przez takie zakazane mordy jak ta powyżej, prawdziwy duch futbolu zamiera. Dobrze, że nie na hiszpańskiej ziemi... :-)

0

ogryzek - zwróć uwagę na fakt, że każda nieprzychylna Messiemu i Barcelonie wiadomość pochodzi z madryckiej gazety AS. To zastanawiające. :-)

Nie lubią nas, oj oj :( ...

0

Acha, czyli jest szybki i perfekcyjnie wyszkolony technicznie...

Czego to się człowiek nie dowie :-)

0

Wiem wiem Czikin ale się zapędziłem :P Sorry. Nieprzytomność.

0

Ooo widzę, że katalońska (i nie tylko) prasa już dokupuje nam nowiutkich, nieśmiganych piłkarzy. Super :D. Tylko jest maluśki szkopuł. My oprócz sprzedania/wypożyczenia Jorquery w styczniu nie wykonamy żadnych ruchów transferowych. To w zasadzie pewne, obserwując zarząd 'Dumy Katalonii' na przestrzeni ostatnich paru lat.

A tu wiele propozycji... hoho. :D

Cała brygada Valencii - nie dziękuję. Mata, Joaquin, Silva - żaden nie reprezentuje sobą zbyt wiele. Taka prawda. Dziwię się szczególnie tym zachwytom na temat gry wychowanka Realu. Pewnie gdyby nie jego przeszłość nie byłoby podobnych opinii. No ale... ;-)

Kuyt?! - pod jakim względem ten piłkarz pasuje do Barcelony? To jest zaprzeczenie stylu gry Barcy w jednej osobie. Wolny, ubogi technicznie. Nie tędy droga... :-) 'Cyborg' z niego wyjątkowy to fakt (mógłby chyba grać 90 minut co 2 dni) ale pozostałe wartości czysto piłkarskie nie pozwalają mu grać na Camp Nou.

Asenjo - kto widział więcej niż 3 mecze w jego wykonaniu w tym sezonie? Będzie to grupa choć 4,5-osobowa? No właśnie...

Poczekajmy z transferami do lata (i tak na pewno poczną Txiki i spółka). Wtedy zweryfikujemy obecny sezon, poczynania zarówno naszych jak i innych piłkarzy. Może się okazać, że nie te pozycje, które dziś wymieniamy wymagają wzmocnienia ;-). I rozpocznie się nowa 'gwiezdna wizja' każdego kibica.

0

Jestem Ci bardzo wdzięczny, gdyż w wyniku zaistniałej sytuacji nie byłbym wstanie racjonalnie myśleć podczas ubierania choinki. A to już za minut kilka.. ;-)

21:00 - czyli mecz w Canal+. Zacieram raciczki.

0

Błędna decyzja Komitetu. Powinni ukarać miesięcznym zawieszeniem sędziego niedzielnego meczu a Pique dać paczuszkę z drażami i wykałaczki. Żeby pozostałości po cukierkach skutecznie mógł wydłubać.

P.S. Chyba pierwsza od 'wieków' korzystna dla nas decyzja władz piłkarskich... Cuda Donalda i tam sięgnęły swymi ramionami! :-)

0

Znowu pod choinką nowy piłkarz.. tak co rok :(

0

Czuję od zeszłego wtorku, że przeznaczony nam będzie ponownie 'Tłumacz'. A więc zagramy z Interem.

0

Upajam się tekstami typu: "Ronaldinho powrócił już do dawnej formy" bądź "Ronnie znów gra jak kiedyś". Czy Wy wiecie jakie bzdury piszecie? To nie ma nic wspólnego z teraźniejszością i gwarantuję Wam nigdy nie będzie miało.

Sezony 2004/05 i 2005/06 to okres, gdy Gaucho czarował swoją grą wręcz nieziemsko. Dziś z tych czarów zostały tylko dwie rzeczy. Uśmiech i rzuty wolne. Nic poza tym. Gra w tempie zbliżonym do ostatniego okresu swojego pobytu w Barcelonie. Ślimaczy się po boisku, wygląda jakby zjadł przed każdym poszczególnym meczem 15 cheeseburgerów i popił je wiadrem coli. To jest już wrak tego piłkarza, którego pamiętamy z lat świetności w 'Dumie Katalonii'. A swoją postawą sprawia, że powrót do dawnej, znakomitej formy jest czystą utopią.

Niedawno Luciano Moggi (broń Boże nie jest on dla mnie autorytetem itp.) wypowiedział się na temat gry Brazylijczyka następująco: ""...kiedy tempo wzrasta, Ronaldinho rezygnuje z wysiłku. On tylko obserwuje kolegów. Czasami wpadnie mu bramka z rzutu wolnego...". Kto ogląda mecze Milanu wie... że ex-prezydent Juventusu w tym przypadku nie kłamał.

0

A po co mówisz do nas drukowanymi?

0

Wylosujemy ekipę, w której jest Mourinho.

Czyli w 1/8 gramy z cze... Interem ;-)

0

Wielkie brawa za ten tekst hanc. Kłaniam się nisko.

Motto tego tekstu: Honor, uczciwość i... walka! - tego się trzymajmy a dopniemy swego.

Już tylko 3 dni...

0

Całą presję przerzuca na piłkarzy Barcelony i Guardiolę. Jest to jakiś sposób, ale czy wystarczający?

0

Będziemy się z nimi mordowali albo w efektowny sposób zgarniemy 3 punkty. Oby wypalił ten drugi wariant...

0

Claudio "Piojo" Polezie? Barcman, chyba jednak Lopezie :P

Niewątpliwie Villa jest potwornym zagrożeniem dla naszej obrony, co już nie raz udowodnił. Kluczem będzie szybciutkie powstrzymywanie w akcjach zaczepnych skrzydłowych 'Los Che'. Jeśli Joaquin i Mata zostaną objęci szczególną opieką przez Abidala/Puyola i Daniego Alvesa to i '7' Valencii nie będzie miała większych szans na zdobycie gola. Tak więc dziś próba generalna dla bloku defensywnego.

0

Mnie ten transfer cieszy.

Typowy sęp o ubogich umiejętnościach technicznych dołączył do Realu. Na początku być może będzie straszył, potem zgaśnie... na długo. Jestem o tym przekonany. Uważam, że jego były partner z ataku Ajaxu jest od niego zdecydowanie lepszym grajkiem (chodzi oczywiście o Suareza).

Ale jak będzie czas pokaże. Moim zdaniem nie ma się kompletnie czego bać. ;-)

0

Eto'o celowo przeszkadzał Palopowi podczas wznowienia gry.

0

Wygrała DRUŻYNA. Wielkie brawa dla każdego zawodnika. Magia. :-)

P.S. To nie jest news poświęcony Realowi więc tonujcie te 'madryckie odnośniki'.

0

Ja również większym zwolennikiem Valdesa nie jestem. Natomiast absolutnie nie uważam, że Asenjo byłby godnym następcą golkipera Barcy. Czy tak młody, 'nieopierzony' jeszcze zawodnik mógłby stanowić o sile 'Dumy Katalonii'? Jest to mało prawdopodobne. "Zamienił stryjek siekierkę na kijek" - tyle by pożytku z młodziana było.

0

Uprzedzę uwagi kolegów (kibiców) i Ci je przedstawię:

- nie ma takiego piłkarza jak Arsenjo. Nie wierzysz? Sprawdź. Ja przynajmniej takiego piłkarza występującego w Lidze BBVA nie znam.

- Valdes to bramkarz od 'Arsenjo' lepszy. 'Bramkarz' Valladolid to może 6 bądź 7 golkiper Hiszpanii (jesli chodzi o umiejętności).

- skończ z cytowaniem 'ekspertów' TVP - mam tu na myśli "...długo jeszcze władze klubu maja zamiar go trzymac tylko dlatego ze Real tez ma wychowanka-bramkarza". VV jest na tyle dobry, że nie warto sprowadzać innego, notabene 'lepszego' bramkarza. Są w ogóle tacy na rynku dostępni? Tak na dziś dzień... raczej nie. ;-)

0

Co prawda to prawda :-)

0

paws - to, że Pedro jest lepszym piłkarzem od Bojana to jest niestety oczywiste. Ja tak po ponad roku obserwowania Krkica i Giovaniego stwierdzam, iż obydwaj oni są... przeciętnymi piłkarzami. Nijak się mają chociażby do takiego Pedro. Nie ta technika, nie ta szybkość.

0

Xavi rozdzielający podania i regulujący tempo gry - miodzio.

W drugiej połowie nadal trzeba ogromnie walczyć i jak najdłużej utrzymywać się przy piłce. Może coś się przy okazji ukłuje...

Chciałbym zobaczyć w akcji Pedro. Może Guardiola da mu choćby kilkanaście minut... :-)

0

Chciałbym ujrzeć dziś współpracujących ze sobą na prawej flance Pedro i Alvesa, zaś na lewej Henry'ego i Caceresa.

0

Ten mecz idealnie wprowadza Nas w serię "Mount Everestu" (jak to mawiają panowie Leszek Orłowski i Jacek Laskowski). Rywal niebezpieczny, potrafiący skonsolidowaną obroną zniechęcić atakujących drużyny przeciwnej. Grają blisko siebie, zostawiają niewielką ilość przestrzeni do gry piłką. Idealne 'intro' do spotkań na szczycie.

Zobaczymy Barcę grającą bez Messiego (jestem na 90% przekonany, że Pep posadzi Argentyńczyka w dzisiejszym starciu na ławce). Czy bez niego i Andresa Iniesty dam radę? Ja jestem sceptyczny, szczerze mówiąc, bo to Nasi jedyni zawodnicy, którzy mają naturalny ciąg na bramkę (biorąc pod uwagę skrzydła Barcy). Bez nich możemy grać nudniej i mniej efektywnie, a takie zespoły jak właśnie Getafe potrafią tą 'ospałość' w grze wykorzystać. Obym się mylił... :-)

Liczę na skromniutkie 1 bądź 2 do 0 po średnim widowisku. To mi wystarczy. Bo najważniejsze dopiero przed Nami! :]

0

Zgadza się. Pominąłem tą kwestię.

0

barcarzyk - oczywiście,że system losowania par istnieje. Drużyna, która wyszła z pierwszego miejsca gra z którąś z ekip, która to zajęła w swojej grupie miejsce 2. Jedynym warunkiem tych par jest to, że nie mogą spotkać się dwie ekipy występujące w tej samej lidze (np. Porto i Sporting).

0

Moja myśl jest identyczna jak ta, którą przedstawił hanc. Święta racja. Po co grać na przełomie lutego i marca, z którymś z arcytrudnych rywali, jak można wyjść z pierwszego miejsca i trafić na potencjalnie słabszą ekipę? Nikt Nam nie gwarantuje super formy za 3 miesiące. A z łatwiejszym rywalem zawsze prościej wygrać. Oczywiste.

P.S. hanc, mamy 1 pkt przewagi nad Portugalczykami. My 10, oni 9. :-)

0

Pan pode mną bierze wszystkich swoją miarą. Pytam się po co?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?