0

"Szkoda, ze musze pisac przy kazdym zdaniu w ktorym jest ironia ze ja rozponalem bo Ty sama nie ejstes w stanie rozpznac ze jednka rozpoznalem. Teraz juz bede pisal o kazdym zdaniu, przecenilem twoje mozliwosci, wybacz! "

Touche! Ależ dowaliłeś... Ło Jezu, chyba się nie pozbieram.

Jak to pięknie ujął Pratchett: Fabricati mei diem!

0

Dalej, widzę, że jesteś w formie, erudyto:)

0

"Myslisz ze nie wiem co to ironia, nie umiem jej rozpoznac? Mylisz sie, kolejny juz raz."

A niech to! Jaki Ty jesteś bystry... Leżę powalona na łopatki siła Twego wszechmocnego intelektu. Rozpoznałeś ironię? No, no... Pogratulowac! Szkoda tylko, że w jednym zdaniu ją rozpoznałeś a w drugim już nie.

0

"Umiesz czytac ze zrozumieniem?"

Haha! Nareszcie doczekałam się na ten epicki tekst. O, jakże długo musiałam na niego czekac i jakże postarac się by zasłużyc - zacytowac wybrany fragment czyjegoś posta i wykręcic kota ogonem. Nie było łatwo ale udało się, udało się! Zresztą nie ma się co dziwic - wszak mogę się tego uczyc od najlepszych, prawda Mistrzu?

I jeszcze do tego te piękne wykrzykniki na końcu każdego zdania, które wcale wykrzyknikiem nie jest. Ech, jakież to cudowne...

0

"Gdzie Ty wyczytalas ze Hiszpania na farcie wygrala MS?"

No jak to? Skoro Niemcy, którym przeznaczona miało byc zwycięsto mieli "pecha" to Hiszpania miała "farta".

"Turnieje mlodziezowe w pilce noznej to zupelnie inna bajka. IO - to dla pilkarzy impreza malo wazna,maly prestiz, poza tym ze wzgledu na zasady nie moga grac wszyscy najlepsi pilkarze. "

Przecież tak właśnie napisałam: mało ważna, mały prestiż... Nie doczytałeś?

0

W sumie można by teraz napisac, że Leo jedne MŚ - młodzieżowe już wygrał, ba nawet został królem strzelców i najlepszym piłkarzem turnieju. Ale po co o tym wspominac skoro takie młodzieżowe mistrzostwa to przecież nic... Tak samo jak jakieś tam Igrzyska Olimpijskie - co to w ogóle jest?

Jedyną imprezą, która się liczy i weryfikuje grę sportowca jest Mundial. Tan to dopiero trudno wygrac! Zaraz, zaraz... to jakiego farta musiała miec ta Hiszpania skoro przecież "na farcie" wygrała?...

0

szefu91

Gdyby tu były jakieś punkty reputacji to już za dwa komentarze dzisiaj dostałbyś je ode mnie:)

Pozdrawiam!

0

klitschko

Naprawdę szkoda mi czasu na rozmowę z Tobą. To jak odbijac piłeczkę o ścianę, chocby się człowiek nie wiem jak przyłożył nic nowego z tego nie wyniknie...

Powtórzę raz jeszcze: jesteś relatywistą. Jeszcze przed chwilą "co by było gdyby" było beee, bo ktoś inny tak napisał. Teraz jest cacy, bo pisze tak klitschko i wracasz do swojego ukochanego gdybynierstwa. Proszę bardzo, żyj sobie w tej swojej Gybylandii, rozpatruj co by się mogło stac "gdyby...", podliczaj statystyki czy co Ci tam jeszcze sprawia przyjemnosc ale nie wpychaj tej swojej prawdy objawionej ludziom na siłę. Podziwiam umiejętnośc z jaką wybierasz częśc komentarza, na którą odpowiadasz - czy raczej powinnam napisac: którą krytykujesz. To, na co nie masz odpowiedzi pomijasz milczeniem i zwykle jakoś Ci tu uchodzi w natłoku tych Twoich słów...

Tak, choroba jest jego częścią. Ale pisanie historii, że nie poradziłby sobie n lat temu, bo nie było jeszcze iniekcyjnego hormonu wzrostu jest nawet nie idiotyczne a obrzydliwe. Tak, obrzydliwe, bo próbowałam Ci uzmysłowic jak Twoje komentarze brzmią w świetle tego, że istnieją ludzie, którzy n lat temu umarliby, bo nie istniały jakieś leki. Chociażby ja, ale nawet nie łudzę się, że jesteś to w stanie zrozumiec.

Paranoją jest twierdzic, że choroba komukolwiek coś ułatwiła. Choroba może pomóc o tyle, że hartuje charakter. Podejrzewam, że w przypadku Leo również tak było. Pisanie o tym, jakby grał gdyby nie miał szans na leczenie ma takie same podstawy jak to jakby grał gdyby urodził się zrdowy. Bo to przecież też MOGŁO się stac, prawda?

Na koniec życzę Ci tylko jednego, żebyś naprawdę nigdy na własnej skórze nie musiał zrozumiec tego, o czym piszę.

A teraz kończę z Tobą rozmowę. Możesz na to nie odpisywac, i tak wiem, że pominiesz kluczowe fragmenty a wyciągniesz jedno zdanie i zmienisz temat.

Bywaj!

0

klitschko

I to mówi Król Relatywizmu? Czy napisałam, że takie porównania mają sens? Nie napisałam. Więc gdybym była Tobą rzuciłabym teraz tekstem w stylu: naucz się czytac ze zrozumieniem (wykrzyknik) To nie boli (wykrzyknik)

Ale, że niebiosom dziękowac, Tobą nie jestem to wytłumaczę Ci dokładnie moje zdanie na ten temat: gdybynierstwo we wszelkiej jego formie jest idiotyzmem. Tak samo twierdzenie, że Messi nie poradziłby sobie w czasach Pelego, Pele w czasach Messiego, a CR7 w dolnym sylurze. Jest to bezsensowne, bezpodstawne i nic, ale to nic nie wnosi.

Mój komentarz odnosił się do Twojego nie dlatego, że twierdzisz, iż nie wiadomo czy Leo poradziłby sobie w czasach Pelego ale dlatego, że w obrzydliwy sposób wmieszałeś w to jego chorobę. Sądzę, że nie jesteś na tyle głupi by tego nie zrozumiec ale w tej chwili nie ma już takiej pewności... Jednak mimo wszystko wydaje mi się, że zrozumiałeś o co mi chodziło i próbujesz teraz lawirowac. Z bardzo marnym skutkiem...

0

Szymek2202

Też osobiście przedkładam Diego Armando ponad Pele. Niestety moja opinia nie ma pewnie żadnego znaczenia, bo wiem nie jestem jej w stanie podeprzec stosownymi statystykami:)

0

klitschko

A ja jakbym żyła sto lat temu to bym... nie żyła, bo nie było jeszcze insuliny, teraz medycyna poszła znacznie do przodu - widzisz, faworyzuje takie wybryki natury.

Ja nie mogę, co to są, do cholery, za argumenty, który wartośc ma podnosic wykrzyknik po każdym zdaniu?...

0

constantine

Ja to wiem. Ty wiesz. Podejrzewam, że bardzo wielu ludzi na świecie również. I to my za kilka(naście/dziesiąt?) lat będziemy opowiadac naszym dzieciom i wnukom o tym jak grał Leo Messi. A inni będą im mogli najwyżej sypnąc garścią pożywnych statystyk... to dopiero będzie zabawa.

0

constantine

Spokojnie, headhunterzy z IFFHS już są na tropie pana klitschko. Przed nim wielka kariera w tej organizacji.

0

Dajcie sobie spokój, chłopaki. Przecież i tak wszystko weryfikuje boisko a nie to, co ktoś napisze na forum:)

Mnie wczoraj całkowicie rozwaliło to rzucanie papryką w trybuny po odebraniu pucharu:) W ogóle Nike nieźle pojechało z tymi koszulkami do celebracji, banerem na Camp Nou i całym leitmotivem "pebrots" - genialne.

Wczoraj obejrzałam tę fiestę z piątku i dopiero się zorientowałam, że jedno z tych dzieci, które na początku tak masowo dorwały się do Leo miało mu do przekazania naprawdę ważną informację. Mianowicie pokazywało palcem na drugiego chłopca (w białej koszulce...) i mówiło oskarżycielsko: "A on jest za Madrytem!" :D Ciekawe czyje to takie rezolutne?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?