"Widzisz jaka jestes zalosna. Nawet w tym w zalozeniu neutralnym tekscie mnie obrazasz sugerujac ze nie ma przyjacol."
Nie, mój drogi, tek tekst nie jest z założenia neutralny. Wybacz, ale nie każdy przedstawia w rozmowie poziom flaków z olejem i na siłę stara się udawac obiektywnego. Ja sie nie staram. Nie jestem obiektywna. Zadowlony?
Sugerowałam, że nie masz przyjaciół? Mój Boże, jakż Ty jesteś delikatny! Aż się zaczynam obawiac czy oddychac przy Tobie można. Ty, już 10 razy wytknąłbyś czytanie ze zrozumieniem, komuś, kto napisał by tak jak Ty w ostatnim komentarzu. Napisałam zebyś szukał przyjaciół gdzie indziej. Nie tu, bo tu ich nie znajdziesz. Jeśli Cię to uraża, to naprawdę brak mi słów. O Twoich byłych/aktualnych przyjaciołach nawet nie wspomniałam...
A teraz, na koniec i na deser: dwie pieczenie przy jednym ogniu. Chcesz dowodów na to, że zmieniasz temat i uciekasz od dyskusji? Dajesz ten dowód w tym samym poście, w którym o niego prosisz. Nie odpowiedziałeś ani słowem, na to, co napisałam o Twoich próbach dyskusji. Za to zripostowałeś jakże celnie pisząc, że jestem żałosna. I to Ty, czujesz się obrażany?
A teraz, panie i panowie, to ja poczułam się obrażona, przez usera klitschkę. Oficjalnie i publicznie. Dlatego oficjalnie i publicznie informuję, że zgłaszam jego ostatni komentarz do moderacji. Ty, klitschko, możesz zobic to samo. Powodzenia, w tym, by koś jeszcze prócz Ciebie uznał, że Cię obraziłam.
Szarpnę się raz jeszcze, mam nadzieję, że ostatni i zwrócę bezpośrednio do adresata:
Drogi klitschko,
płaczesz, że nikt nie che na tej stronie prowadzic z Tobą merytorycznej dyskusji. Sądzę, że masz rację - faktycznie nikt nie chcę. Ja sama też nie mam ochoty. A teraz zastanów się czemu nikt nie chce... Może dlatego, że z Tobą dyskusja nie jest możliwa. Bo dyskusja z definicji zakłada udział dwóch stron w wymianie poglądów, i przynajmniej próbę ich zrozumienia. Ty nie chcesz dyskutowac - Ty przedstawiasz fakty, prawdę objawioną i Bóg wie co jeszcze. A każdy ma inne zdanie niż Ty, i ową dyskusję próbuje rozpocząc zostaje poczęstowany jakże merytorycznymi argumentami typu: "Myśl to nie boli (wykrzyknik)" albo "Nie masz racji (kropka)" To faktycznie wyjątkowo mocne argumenty. Nikt z Tobą nie dyskutuje, bo wszyscy nauczyli się już, że to jak odbijanie piłeczki o ścianę. Może byc nawet od czasu do czasu śmieszne ale na dłuższą metę bez sensu. Tak jak słusznie napisał Ras, kiedy ktoś wysunie wobec Twoich niepodważalnych tez zbyt mocne argumenty po prostu znikasz a magiczny sposób. Albo zmieniasz temat. Wtedy już nie chcesz prowadzic dyskusji? Nigdy, ale to nigdy, nie spotkałam się z przypadkiem, w którym przyjąłbyś jakiekolwiek argumenty drugiej strony. A to wyklucza możliwośc jakiejkolwiek dyskusji. Nikt nie będzie miał ochoty dyskutowac z osobą, która powtarza wciąż to samo a gdy przegrywa - ucieka nie mówiąc nawet słowa. Znalazłabym określenie na opisanie takiego zachowania ale go nie użyję, bo znów poczujesz się urażony. Taką renomę na tej stronie wyrobiłeś sobie sam, na własne życzenie. Więc miej przynajmniej tyle honoru żeby nie dziwic się teraz, że ludzie już tylko śmieją się z Ciebie i nawet nie próbują zaczynac rozmowy. Ale pewnie masz rację... to bardzo niekoleżeńskie z naszej strony. Tylko, że nie jesteśmy tu Twoimi kolegami, klitschko, i nie mamy zamiar byc. Idź, szukaj przyjaciół w prawdziwym życiu. Albo dalej płacz i wzywaj adminów.
Jeśli chodzi o Thiago również, ale mnie on bardziej przypomina Iniestę. W sumie do dobrze - Iniesta to solidnośc ale jednocześnie nieprzewidywalnośc. A Thiago, moim zdaniem, już w tym sezonie pokazał, że potrafi udźwignąc presję i jeśli tylko dostanie czas wpasuje się do pierwszej drużyny. Mam nadzieję, że tak będzie. To by było świetne odciążenie dla Xaviego, któremu przydałoby się jednak więcej przerw, szczególnie w lidze niż mógł sobie na to pozwolic w tym sezonie.
Szczerze mówiąc moim zdaniem priorytetem transferowym powinien byc rasowy napastnik, ale taki, który może od razu wskoczyc do podstawowej jedenastki. Jeden taki transfer dałby ogromne możliwości rotacyjne, bo gdyby wypadł (albo musiał odpocząc) ktoś ze środka to w jego miejsce bez problemu można cofnąc do pomocy Messiego a wtedy z przodu nadal mamy atak z trzech światowej klasy zawodników. Pytanie tylko, kto by pasował do takiego profilu? Ja bym widziała Forlana, bo... od zawsze marzyłam żeby i nas grał, i na dodatek tanio w tej chwili można go kupic. Ale w jego przypadku zarówno wiek, jak i forma kierują go raczej na miejsce solidnego rezerwowego. A może, skoro już spoglądam w kierunku Rojiblancos... może Kun? Wiem, że to mało prawdopodobne ale kto wie... Coś już widziałam informacje, że Atletico składało ofertę za ich obu, ale ile w tym prawdy - nie wiem. Tak czy inaczej - Kun będzie drogi. Ale jest młody i jeśli chodzi o styl perfekcyjnie pasuje do Barcy. No i jeśli odejdzie Milito to przydałaby się Messiemu dokupic jakiegoś Argentyńczyka do drużyny:)
Swoją drogą ciekawe jak się to wszystko rozstrzygnie. W tym roku klub ma pole do popisania się mądrą polityką transferową - bo, najprawdopodobniej nikt z podstawowego składu nie wypada, jak w poprzednich latach i nie trzeba mniej lub bardziej na siłę łatac dziur. Teraz powinno się maksymalnie wykorzystac dostępne fundusze na wzmocnienie całego składu, i mam nadzieję - jednak przedłużenie odrobię ławki. Bo w tym sezonie mimo przeciwności losu dali sobie radę fenomenalnie ale już było bardzo ciężko. Na kolejny powinniśmy miec szersze zaplecze.
Jak powiedziały petunie w "Autostopem przez Galaktykę" : "O nie! Znowu..."
Popieram przedmówcę, najlepiej niech lecą samolotem póki się da.
Chociaż tym razem nie powinno byc takich jaj jak z Interem. Do finału jeszcze prawie tydzień, więc i pojechac mogą wcześniej a potem na miejscu odpocząc. Nie będzie sytuacji, że grają zaraz po podróży autokarem. Przynajmniej mam nadzieję, że nie będzie.
Może dlatego, że w sumie dla Valdesa do osiągnięcia był wspomniany rekord Liano. Cóż, nie w tym to może w przyszłym roku bo Valdes z tego co widac nie ma się zamiaru z formą pożegnac, wręcz przeciwnie:)
Całkiem przypadkiem i na obiedzie w pizzerii widziałam dzisiaj spory fragment tego wczorajszego pogromu z Almerią. Szczerze mówiąc, mimo, że dobrze życzyłam tej drużynie to doszłam do wniosku, że jednak dobrze, że wraca do Segunda. Po tym jak się rozstrzelali w poprzednim meczu liczyłam liczyłam, że i w tym postarają się coś pokazac na pożegnanie z Primera, ale przynajmniej ten fragment, który widziałam (druga połowa) to była totalna porażka. Jezu, co oni wyprawiali - jakby im zupełnie już na niczym nie zależało. Dobrze, że Betis wraca, to mnie cieszy. Po pokucie w Liga Adelante będą jeszcze bardziej głodni zwycięstw. Ale nadal szkoda mi Deportivo... tak rzutem na taśmę spadli, a już po remisie z nami byłam prawie pewna, że się utrzymają. W tym momencie prawie, żałuję, że tego meczu z nami nie wygrali, bo mieli na to szanse...
Santana10
:) Taaak. Ten cytat był wspaniały. Kolejny punkt dla Leo - rozsądek i boiskowa dojrzałośc w wyborze priorytetów.
Że setki nie przekroczymy to było w sumie wiadomo już od remisu na Bernabeu. W zeszłym roku to 99 też było tylko dlatego, że gonił nas Real. W przyszłym sezonie podejrzewam, że również trzeba będzie nabic więcej punktów żeby wygrac.
Ale zdobycie mistrzostwa mniejszą ilością punktów niż można by wycisnąc to tylko przejaw mądrości. Tak samo jak odpuszczenie sobie walki o Pichichi przez Messiego. Z jednego i z drugiego jestem bardzo zadowolona, bo to nie był czas ani miejsce, żeby wiedząc, że zapewniło się sobie mistrzostwo ligi i czeka na najważniejszy w sezonie mecz na Wembley wdawac się w durne konkursy na największą ilośc punktów czy bramek. W sporcie trzeba mnie priorytety i trzeba umiec je dobrze wyznaczyc. A czasem też poświęcic to co mniej ważne, dla tego, co najważniejsze. I dla dobra drużyny oczywiście. Dlatego między innymi za tę spokojną końcówkę jestem z Guardioli dumna. Dumna, że nie dał się wciągnąc w ostatni wyścig w Mourinho o nic. Tak samo jak Leo. Zresztą nich wszystkich jestem dumna. Ten sezon będę długo pamiętac:)
O szlag... Bardzo mi przykro z tego powodu. Już z dwojga złego wolałabym żeby spadła Saragossa, chociaż jej tego nie życzyłam. Za to życzyłam Getafe...
Nie martwcie się, klitschko jest jak zapalenie zatok - prędzej czy później ale zawsze wraca.
Swoją drogą, zauważyliście, że gdy wszyscy próbujemy zgodnie przyznajemy mu rację i nawet nie próbujemy wdawac się w merytoryczną dyskusję, albo jak w tym newsie próbujemy go wywołac to znika w tajemniczych okolicznościach? Chyba jest wstydliwy...
Liczyłam na to, że w tym artykule chociaż raz pojawi się nazwisko Davida Villi.
Wtedy wygrałabym nasz mały konkurs tego, co napisze klitschko bo było by pewne jak dwa razy dwa cztery, że (tam-dam! fajerwerki, fanfary i inne rzeczy na "f"):
"Villa jest gorszy od Ibry!"
A tak nici z merytorycznej dyskusji... :( Nie objawi nam się jedyna i właściwa prawda w tej kwestii. Przynajmniej nie pod tym newsem:)
rafał - zastrzeliłeś mnie:D "Strona ze statystykami się wczytuje" (!)
Najlepsze jest to, że on wcale nie jest "z madrytu". Widziałam jakieś jego komentarze i na fioletowej i tam odstawia taką samą szopkę jak u nas, tylko w przeciwną stronę. A więc jego cele jest prawdopodobnie, jak piszesz, wyprowadzenie z równowagi kogo się da i gdzie się da.
lukasoon15
Oficjalnie dołączam się do spisku! Tylko nikomu nie mów...
Ras White Nigga
Nie wiem jak można by to uzyskac... Teoretycznie możemy się umówic, że mu nie odpisujemy - i tak większośc osób to stosuje. Ale przy ilości jego komentarzy pod każdym newsem prawie na pewno znajdzie się ktoś nowy, albo ktoś, kto rzadko czyta komentarze i nie miał jeszcze przyjemności z tym panem. Odpowie, a wtedy jak zwykle zacznie się dyskusja...
A co do niecenzuralnych słów i obrażania to ja bym się zastanowiła. Bo czy pomimo braku wulgaryzmów, uporczywe wmawianie innym użytkownikom braków w edukacji, bezmyślności albo nieumiejętności czytania, i to w przypadkach gdy jest to w stu procentach bezpodstawne nie jest przypadkiem obrażaniem?...
Ras White Nigga ma rację, o czy Wy w ogóle rozmawiacie? Jakiś pseudodziennikarzyna skrobnął sobie artykuł, który ma chwytny tytuł i rzuca się w oczy. Tyle. A faktów w nim to po prostu na pęczki... Jak Messiemu zależało na Pichichi to było widac w dwóch poprzednich meczach, w których grał - cofnięty do środka i rozgrywający piłkę kolegom. Oj ludzie, ludzie... sensacja niczym na Onecie...
A ja muszę przyznac, że jestem pozytywnie zaskoczona tym jak wyglądają na żywo. Byłam na nie ale jak widzę domowe razem ze spodenkami i getrami to całkiem mi się to podoba. Trochę bardziej blau niż grana ale pozytywnie:)
Co do wyjazdówek to czarny jest dla mnie piękny, ale kwestii tego koloru pewnie jestem nieobiektywna. Taką wyjazdówkę ja chcę. W sumie domówkę też:) Tylko szkoda, że raczej czystej nie kupię, bo ten sam Unicef na tyłku, bez numeru i nazwiska wygląda fatalnie... No ale chociaż z tego sezonu mam czystą.
Mimo wszystko moim zdaniem najlepszy komplet to ten z 08/09.
Miałam kiedyś taką nauczycielkę (tfu!) niemieckiego... Podobieństwo sposobu jej wypowiedzi, do wypowiedzi kolegi, o którym piszesz jest wręcz przerażające. Pewnego razu oświadczyła nam, że nie można dobrze napisac sprawdzianu, jeżeli nie zacznie się do niego uczyc tydzień wcześniej, systematycznie i po ileś tam czasu dziennie. Tak udowodnili "specjaliści". Próbowaliśmy jej wytłumaczyc, że jakoś te sprawdziany piszemy a tydzień wcześniej nikt się uczyc nie zaczyna ale w tym miejscu natrafialiśmy na mur: "Jak możecie takie rzeczy opowiadac?! Przecież, wam mówię, że tak udowodnili specjaliści! Naukowcy! Co, wy więcej wiecie od nich?!"
Szczerze mówiąc rozumiem Cię. Po tak długim czasie mam podobną reakcję jak tylko widzę jego wpisy. Najgorsze jest to, że jest taki niby grzeczny, niby kulturalny i tak bezbarwnie nijaki, że aż się niedobrze robi. Ciekawe kiedy przez jedngo usera zbrzydnie mi to forum na tyle, że zupełnie przestanę czytac komentarze?...
0
"Widzisz jaka jestes zalosna. Nawet w tym w zalozeniu neutralnym tekscie mnie obrazasz sugerujac ze nie ma przyjacol."
Nie, mój drogi, tek tekst nie jest z założenia neutralny. Wybacz, ale nie każdy przedstawia w rozmowie poziom flaków z olejem i na siłę stara się udawac obiektywnego. Ja sie nie staram. Nie jestem obiektywna. Zadowlony?
Sugerowałam, że nie masz przyjaciół? Mój Boże, jakż Ty jesteś delikatny! Aż się zaczynam obawiac czy oddychac przy Tobie można. Ty, już 10 razy wytknąłbyś czytanie ze zrozumieniem, komuś, kto napisał by tak jak Ty w ostatnim komentarzu. Napisałam zebyś szukał przyjaciół gdzie indziej. Nie tu, bo tu ich nie znajdziesz. Jeśli Cię to uraża, to naprawdę brak mi słów. O Twoich byłych/aktualnych przyjaciołach nawet nie wspomniałam...
A teraz, na koniec i na deser: dwie pieczenie przy jednym ogniu. Chcesz dowodów na to, że zmieniasz temat i uciekasz od dyskusji? Dajesz ten dowód w tym samym poście, w którym o niego prosisz. Nie odpowiedziałeś ani słowem, na to, co napisałam o Twoich próbach dyskusji. Za to zripostowałeś jakże celnie pisząc, że jestem żałosna. I to Ty, czujesz się obrażany?
A teraz, panie i panowie, to ja poczułam się obrażona, przez usera klitschkę. Oficjalnie i publicznie. Dlatego oficjalnie i publicznie informuję, że zgłaszam jego ostatni komentarz do moderacji. Ty, klitschko, możesz zobic to samo. Powodzenia, w tym, by koś jeszcze prócz Ciebie uznał, że Cię obraziłam.
0
Szarpnę się raz jeszcze, mam nadzieję, że ostatni i zwrócę bezpośrednio do adresata:
Drogi klitschko,
płaczesz, że nikt nie che na tej stronie prowadzic z Tobą merytorycznej dyskusji. Sądzę, że masz rację - faktycznie nikt nie chcę. Ja sama też nie mam ochoty. A teraz zastanów się czemu nikt nie chce... Może dlatego, że z Tobą dyskusja nie jest możliwa. Bo dyskusja z definicji zakłada udział dwóch stron w wymianie poglądów, i przynajmniej próbę ich zrozumienia. Ty nie chcesz dyskutowac - Ty przedstawiasz fakty, prawdę objawioną i Bóg wie co jeszcze. A każdy ma inne zdanie niż Ty, i ową dyskusję próbuje rozpocząc zostaje poczęstowany jakże merytorycznymi argumentami typu: "Myśl to nie boli (wykrzyknik)" albo "Nie masz racji (kropka)" To faktycznie wyjątkowo mocne argumenty. Nikt z Tobą nie dyskutuje, bo wszyscy nauczyli się już, że to jak odbijanie piłeczki o ścianę. Może byc nawet od czasu do czasu śmieszne ale na dłuższą metę bez sensu. Tak jak słusznie napisał Ras, kiedy ktoś wysunie wobec Twoich niepodważalnych tez zbyt mocne argumenty po prostu znikasz a magiczny sposób. Albo zmieniasz temat. Wtedy już nie chcesz prowadzic dyskusji? Nigdy, ale to nigdy, nie spotkałam się z przypadkiem, w którym przyjąłbyś jakiekolwiek argumenty drugiej strony. A to wyklucza możliwośc jakiejkolwiek dyskusji. Nikt nie będzie miał ochoty dyskutowac z osobą, która powtarza wciąż to samo a gdy przegrywa - ucieka nie mówiąc nawet słowa. Znalazłabym określenie na opisanie takiego zachowania ale go nie użyję, bo znów poczujesz się urażony. Taką renomę na tej stronie wyrobiłeś sobie sam, na własne życzenie. Więc miej przynajmniej tyle honoru żeby nie dziwic się teraz, że ludzie już tylko śmieją się z Ciebie i nawet nie próbują zaczynac rozmowy. Ale pewnie masz rację... to bardzo niekoleżeńskie z naszej strony. Tylko, że nie jesteśmy tu Twoimi kolegami, klitschko, i nie mamy zamiar byc. Idź, szukaj przyjaciół w prawdziwym życiu. Albo dalej płacz i wzywaj adminów.
Punto i finito (wykrzyknik)
0
"Stek wyzwisk, zero merytorycznej dyskusji."
Biedactwo... Pomyślcie jaki on musi byc tu nieszczęśliwy.
A przecież ktoś napisał specjalnie dla niego wczoraj taki ładny komentarz o kapibarze.
0
soy17
Szczera prawda jeśli chodzi o Cesca.
Jeśli chodzi o Thiago również, ale mnie on bardziej przypomina Iniestę. W sumie do dobrze - Iniesta to solidnośc ale jednocześnie nieprzewidywalnośc. A Thiago, moim zdaniem, już w tym sezonie pokazał, że potrafi udźwignąc presję i jeśli tylko dostanie czas wpasuje się do pierwszej drużyny. Mam nadzieję, że tak będzie. To by było świetne odciążenie dla Xaviego, któremu przydałoby się jednak więcej przerw, szczególnie w lidze niż mógł sobie na to pozwolic w tym sezonie.
0
Szczerze mówiąc moim zdaniem priorytetem transferowym powinien byc rasowy napastnik, ale taki, który może od razu wskoczyc do podstawowej jedenastki. Jeden taki transfer dałby ogromne możliwości rotacyjne, bo gdyby wypadł (albo musiał odpocząc) ktoś ze środka to w jego miejsce bez problemu można cofnąc do pomocy Messiego a wtedy z przodu nadal mamy atak z trzech światowej klasy zawodników. Pytanie tylko, kto by pasował do takiego profilu? Ja bym widziała Forlana, bo... od zawsze marzyłam żeby i nas grał, i na dodatek tanio w tej chwili można go kupic. Ale w jego przypadku zarówno wiek, jak i forma kierują go raczej na miejsce solidnego rezerwowego. A może, skoro już spoglądam w kierunku Rojiblancos... może Kun? Wiem, że to mało prawdopodobne ale kto wie... Coś już widziałam informacje, że Atletico składało ofertę za ich obu, ale ile w tym prawdy - nie wiem. Tak czy inaczej - Kun będzie drogi. Ale jest młody i jeśli chodzi o styl perfekcyjnie pasuje do Barcy. No i jeśli odejdzie Milito to przydałaby się Messiemu dokupic jakiegoś Argentyńczyka do drużyny:)
Swoją drogą ciekawe jak się to wszystko rozstrzygnie. W tym roku klub ma pole do popisania się mądrą polityką transferową - bo, najprawdopodobniej nikt z podstawowego składu nie wypada, jak w poprzednich latach i nie trzeba mniej lub bardziej na siłę łatac dziur. Teraz powinno się maksymalnie wykorzystac dostępne fundusze na wzmocnienie całego składu, i mam nadzieję - jednak przedłużenie odrobię ławki. Bo w tym sezonie mimo przeciwności losu dali sobie radę fenomenalnie ale już było bardzo ciężko. Na kolejny powinniśmy miec szersze zaplecze.
0
reventon
:) Mistrzostwo.
0
Otwieram stronę i mam deja vu...
Jak powiedziały petunie w "Autostopem przez Galaktykę" : "O nie! Znowu..."
Popieram przedmówcę, najlepiej niech lecą samolotem póki się da.
Chociaż tym razem nie powinno byc takich jaj jak z Interem. Do finału jeszcze prawie tydzień, więc i pojechac mogą wcześniej a potem na miejscu odpocząc. Nie będzie sytuacji, że grają zaraz po podróży autokarem. Przynajmniej mam nadzieję, że nie będzie.
0
MADRIDISTA08
Może dlatego, że w sumie dla Valdesa do osiągnięcia był wspomniany rekord Liano. Cóż, nie w tym to może w przyszłym roku bo Valdes z tego co widac nie ma się zamiaru z formą pożegnac, wręcz przeciwnie:)
0
Piotr777
Całkiem przypadkiem i na obiedzie w pizzerii widziałam dzisiaj spory fragment tego wczorajszego pogromu z Almerią. Szczerze mówiąc, mimo, że dobrze życzyłam tej drużynie to doszłam do wniosku, że jednak dobrze, że wraca do Segunda. Po tym jak się rozstrzelali w poprzednim meczu liczyłam liczyłam, że i w tym postarają się coś pokazac na pożegnanie z Primera, ale przynajmniej ten fragment, który widziałam (druga połowa) to była totalna porażka. Jezu, co oni wyprawiali - jakby im zupełnie już na niczym nie zależało. Dobrze, że Betis wraca, to mnie cieszy. Po pokucie w Liga Adelante będą jeszcze bardziej głodni zwycięstw. Ale nadal szkoda mi Deportivo... tak rzutem na taśmę spadli, a już po remisie z nami byłam prawie pewna, że się utrzymają. W tym momencie prawie, żałuję, że tego meczu z nami nie wygrali, bo mieli na to szanse...
Santana10
:) Taaak. Ten cytat był wspaniały. Kolejny punkt dla Leo - rozsądek i boiskowa dojrzałośc w wyborze priorytetów.
0
Barcelona92
Im już nie jestem w stanie pomóc. Jak dla mnie mgła się zrobiła na tyle gęsta, że już mi duszno. Idę na powietrze.
Do widzenia! Wrócę 29, powinna byc lepsza atmosfera:)
0
Patrzę za okno - maj w pełni. A tu na stronie FC Barcelony biało jakby był listopad i gęsta mgła... Ciekawe dlaczego?
0
nadachu
Oj tam, oj tam:)
Wembley ma podobne wymiary, fajny szeroki stadion, będzie gdzie rozgrywac.
Ale faktycznie głupio taki błąd wygląda. Dołączam się do próśb o poprawienie.
0
FCBFOREVER
Że setki nie przekroczymy to było w sumie wiadomo już od remisu na Bernabeu. W zeszłym roku to 99 też było tylko dlatego, że gonił nas Real. W przyszłym sezonie podejrzewam, że również trzeba będzie nabic więcej punktów żeby wygrac.
Ale zdobycie mistrzostwa mniejszą ilością punktów niż można by wycisnąc to tylko przejaw mądrości. Tak samo jak odpuszczenie sobie walki o Pichichi przez Messiego. Z jednego i z drugiego jestem bardzo zadowolona, bo to nie był czas ani miejsce, żeby wiedząc, że zapewniło się sobie mistrzostwo ligi i czeka na najważniejszy w sezonie mecz na Wembley wdawac się w durne konkursy na największą ilośc punktów czy bramek. W sporcie trzeba mnie priorytety i trzeba umiec je dobrze wyznaczyc. A czasem też poświęcic to co mniej ważne, dla tego, co najważniejsze. I dla dobra drużyny oczywiście. Dlatego między innymi za tę spokojną końcówkę jestem z Guardioli dumna. Dumna, że nie dał się wciągnąc w ostatni wyścig w Mourinho o nic. Tak samo jak Leo. Zresztą nich wszystkich jestem dumna. Ten sezon będę długo pamiętac:)
0
O szlag... Bardzo mi przykro z tego powodu. Już z dwojga złego wolałabym żeby spadła Saragossa, chociaż jej tego nie życzyłam. Za to życzyłam Getafe...
Cóż, będzię trzeba na nich rok poczekac...
0
"To są fakty!" :D
A nie mówiłam, że klitschko jest jak zapalenie zatok i zawsze wraca?
0
**pierwsze "próbujemy"
/coś gorzej dzisiaj ze mną.../
0
*"próbujemy" jest do wycięcia:)
0
Nie martwcie się, klitschko jest jak zapalenie zatok - prędzej czy później ale zawsze wraca.
Swoją drogą, zauważyliście, że gdy wszyscy próbujemy zgodnie przyznajemy mu rację i nawet nie próbujemy wdawac się w merytoryczną dyskusję, albo jak w tym newsie próbujemy go wywołac to znika w tajemniczych okolicznościach? Chyba jest wstydliwy...
0
Aż zaczynam się czuc antyglobalistką:)
0
Gdyby ktoś przez zupełny przypadek jeszcze nie znał tej Crackovii. Pep i jego włosy:)
0
Liczyłam na to, że w tym artykule chociaż raz pojawi się nazwisko Davida Villi.
Wtedy wygrałabym nasz mały konkurs tego, co napisze klitschko bo było by pewne jak dwa razy dwa cztery, że (tam-dam! fajerwerki, fanfary i inne rzeczy na "f"):
"Villa jest gorszy od Ibry!"
A tak nici z merytorycznej dyskusji... :( Nie objawi nam się jedyna i właściwa prawda w tej kwestii. Przynajmniej nie pod tym newsem:)
rafał - zastrzeliłeś mnie:D "Strona ze statystykami się wczytuje" (!)
0
tomekm
Najlepsze jest to, że on wcale nie jest "z madrytu". Widziałam jakieś jego komentarze i na fioletowej i tam odstawia taką samą szopkę jak u nas, tylko w przeciwną stronę. A więc jego cele jest prawdopodobnie, jak piszesz, wyprowadzenie z równowagi kogo się da i gdzie się da.
lukasoon15
Oficjalnie dołączam się do spisku! Tylko nikomu nie mów...
Ras White Nigga
Nie wiem jak można by to uzyskac... Teoretycznie możemy się umówic, że mu nie odpisujemy - i tak większośc osób to stosuje. Ale przy ilości jego komentarzy pod każdym newsem prawie na pewno znajdzie się ktoś nowy, albo ktoś, kto rzadko czyta komentarze i nie miał jeszcze przyjemności z tym panem. Odpowie, a wtedy jak zwykle zacznie się dyskusja...
A co do niecenzuralnych słów i obrażania to ja bym się zastanowiła. Bo czy pomimo braku wulgaryzmów, uporczywe wmawianie innym użytkownikom braków w edukacji, bezmyślności albo nieumiejętności czytania, i to w przypadkach gdy jest to w stu procentach bezpodstawne nie jest przypadkiem obrażaniem?...
0
A gdzie to piękne: "Fergusonowi najbardziej zazdroszczę włosów"? :)
0
justFCB
Przynajmniej lukasoon15 będzie miał świadomośc, że próbował walczyc. Ja się ograniczę do dopingu:
klitschko! klitschko! klitschko!
Odpowiedz. Dasz radę! Wierzymy w Ciebie.
0
/ziew/
"Cesc w Barcelonie" odcinek 1294847637878...
0
Ras White Nigga ma rację, o czy Wy w ogóle rozmawiacie? Jakiś pseudodziennikarzyna skrobnął sobie artykuł, który ma chwytny tytuł i rzuca się w oczy. Tyle. A faktów w nim to po prostu na pęczki... Jak Messiemu zależało na Pichichi to było widac w dwóch poprzednich meczach, w których grał - cofnięty do środka i rozgrywający piłkę kolegom. Oj ludzie, ludzie... sensacja niczym na Onecie...
0
Zawsze mi się smutno robi kiedy czytam takie wypowiedzi Samu...
A od kiedy przeczytałam, że zawitał do W Barcelona to cały czas chodzi za mną ta przyśpiewka, którą napisał w komentarzu matec.
Ech, nie będę oryginalna - wróc Samu!
0
A ja muszę przyznac, że jestem pozytywnie zaskoczona tym jak wyglądają na żywo. Byłam na nie ale jak widzę domowe razem ze spodenkami i getrami to całkiem mi się to podoba. Trochę bardziej blau niż grana ale pozytywnie:)
Co do wyjazdówek to czarny jest dla mnie piękny, ale kwestii tego koloru pewnie jestem nieobiektywna. Taką wyjazdówkę ja chcę. W sumie domówkę też:) Tylko szkoda, że raczej czystej nie kupię, bo ten sam Unicef na tyłku, bez numeru i nazwiska wygląda fatalnie... No ale chociaż z tego sezonu mam czystą.
Mimo wszystko moim zdaniem najlepszy komplet to ten z 08/09.
0
constantine16
Miałam kiedyś taką nauczycielkę (tfu!) niemieckiego... Podobieństwo sposobu jej wypowiedzi, do wypowiedzi kolegi, o którym piszesz jest wręcz przerażające. Pewnego razu oświadczyła nam, że nie można dobrze napisac sprawdzianu, jeżeli nie zacznie się do niego uczyc tydzień wcześniej, systematycznie i po ileś tam czasu dziennie. Tak udowodnili "specjaliści". Próbowaliśmy jej wytłumaczyc, że jakoś te sprawdziany piszemy a tydzień wcześniej nikt się uczyc nie zaczyna ale w tym miejscu natrafialiśmy na mur: "Jak możecie takie rzeczy opowiadac?! Przecież, wam mówię, że tak udowodnili specjaliści! Naukowcy! Co, wy więcej wiecie od nich?!"
Szczerze mówiąc rozumiem Cię. Po tak długim czasie mam podobną reakcję jak tylko widzę jego wpisy. Najgorsze jest to, że jest taki niby grzeczny, niby kulturalny i tak bezbarwnie nijaki, że aż się niedobrze robi. Ciekawe kiedy przez jedngo usera zbrzydnie mi to forum na tyle, że zupełnie przestanę czytac komentarze?...
0
"Dajcie już sobie z nim spokój, najlepiej przytakiwać to w końcu sam skończy pierdolić bzdury bo zrozumie, że pierdoli bzdury :D"
@Ras White Nigga - próbowałam, nie działa - on "rozpoznaje ironię":/
:)