0

*moim zdaniem

**w linię pomocy, pomocy oczywiście...

ech, już chyba powinnam przestac pisac, bo mi dziwne rzeczy zaczynają wychodzic;/ Messi w linii obrony - chyba to sobie wydrukuję na pamiątkę...

0

kantyman

A proszę bardzo i na zdrowie!:)

oper21

W tym problem, że w reprezentacji Leo właściwie nie ma pomocy w rozgrywaniu. Musi to ciągnąc sam, a dodatkowo jest jeszcze oczywiście głównym napastnikiem. Tak jakby bolało powołanie Kuna czy Teveza, które przynajmniej z ilości bramek do strzelenia odciążyłoby trochę Leo, ale nie, bo przecież oni się kojarzą z Maradoną... Jest jeszcze mały Pastore, który mimo zdanie będzie kiedyś wielkim Pastore, i też chciałabym go częściej widziec w reprezentacji. Może nie koniecznie żeby cała odpowiedzialnośc za kreację spadała na niego ale Pastore plus Messi cofnięty w linię obrony, włączający się oczywiście do niektórych akcji ofensywnych plus jakichś ze dwóch firmowych argentyńskich cracków w ataku (przecież obecna repra takimi właśnie stoi) od zdobywania bramek i wszystko powinno się zacząc kleic. O obronie nie wspomnę, bo to dla mnie zbyt bolesna kwestia. Szczerze mówiąc Batista czasem mnie już denerwuje. Niby to zmiana na lepsze po Maradonie, ale niektóre jego decyzje są dla mnie kompletnie nie do pojęcia. W tym eksploatacja Leo ponad miarę przy tak porażającej ofensywnej kadrze. Obawiam się trochę o Albiecelstes na CA, choc nadal, moim zdaniem są faworytami. Jeden plus tej sytuacji może byc taki, że jeśli jednak wygrają, to wtedy już nikt nie powinien miec wątpliwości, że doprowadził ich do tego geniusz Leo:)

0

*do

0

6inc6

Twój komentarz o to błagał na kolanach.

Gwoli wyjaśnienia: Ras White Nigga nie jest kibicem Realu. Jest kibicem Barcy i w swoim poście odniósł się to obrazka z trofeami, który wkleił jakiś krzyżowiec z RM.pl . Post Rasa mówi ni mniej nie więcej: "Real osiągnął dużo ale dawno, dawno temu. W ostatnich latach jego osiągnięcia przy osiągnięciach Barcelony są niczym".

Teraz w świetle tego wyjaśnienia przeczytaj sobie jeszcze raz komentarz Rasa i zwróc uwagę na słowo "hegemonia". Ech...

Pozdrawiam.

0

0

6inc6

??? - bo inaczej tego nie umiem podsumowac.

0

rafał20

Cały czas próbuję. Ale chyba "IN" mi się zepsuł, bo zaciął się, cholera, na Kunie... Wciskam, wciskam i nic:( A to wszystko pewnie przez Maradonę...

PS. Ale jutro spróbuję z jakimś innym crackiem. Może tylko Kun jest INoodporny?...

0

jimmyjazz

No jak to? Przecież CRon dzięki geniuszowi swemu niepojętemu zgarnął dwa najważniejsze trofea w tym sezonie: CdR i Pichichi. Leo zostały już tylko łzy i jakieś tam marne La Liga czy Champions na pocieszenie...

Obejrzałam sobie dzisiaj po raz wtóry półfinał ze śmietankowymi na SB i muszę przyzac, że komentarz na N-ce nadal niezmiernie mnie bawi. Szczególnie to po drugim golu Messiego (tak, TYM golu):

"Dziś na boisku znajdują się dwie osoby, które byłby w stanie strzelic taką bramkę. Jedną z nich jest Leo Messi, drugą - CrYstiano Ronaldo. Cóż, tym razem był to dzień Argentyńczyka."

Wyborne.

0

Ras White Nigga

A jako nagłówek dla Faktu albo SuperEkspresu:

"Niesamowite wydarzenia w Barcelonie! W ciągu jednej nocy znika budynek La Masii! - Kosmici? Czy Arsene Wenger?"

0

Arab89

Czyli jednak słusznie ręka zadrżała mi nad klawiaturą w rozterce: dodac emotikon czy nie dodac. Bo jak nie dodam to na pewno znajdzie się ktoś, kto nie zrozumie... Pewne rzeczy na tym świecie nie zawodzą.

Oczywiście, że to ode mnie zależą wszystkie transfery w FCB. Mam takie dwa przyciski: zielony z napisem "IN" i czerwony z "OUT". Ale nie mogłeś o tym wiedziec. To element spisku znanego jedynie oświeconym madridistom. Tego samego, w który zamieszana jest UFEA i Unicef.

Po chwili zastanowienia dodam jednak ten nieszczęsny emotikon:

;)

0

Thiago nigdzie nie odejdzie. Ja się na to nie zgadzam.

0

kub@18

Platiniemu.

Także kolejny rekord do pobicia dla Leo jest: a co tam trzy - cztery z rzędu!:)

0

Wiadomo, że plota, ale...

...wyobrażacie sobie Ibrę i C-rona w jednej drużynie? To by był dopiero cyrk na kółkach:) Aż bym prawie chciała to zobaczyc.

Jeszcze Balotellego mogli by wtedy do kompletu kupic... Ech, marzenia;)

0

Nie wiem czy ktoś już widział ale bardzo ciekawe... Warto przeczytac, budzi szczery uśmiech.

http://www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=34617&kom=ok

W tym wywiadzie, o ile dobrze zliczyłam, ów pan trzykrotnie powtórzył, że "jeśli kimś nie jest to z pewnością nie jest hipokrytą.":) Czyżby jakiś wewnętrzny problem?

Kolejny cytat na medal to ten, gdy dziennikarz pyta o słynny drugi sezon, w którym drużyny Mou mają osiągac największe sukcesy (sam tak przecież mówił) a on odpowiada, że tak było, to prawda - w Chelsea i Interze, ale nie musi byc tak z Realem. I że osiągnęli już tak wiele, że by osiągnąc więcej musieliby znów wygrac Puchar Króla a do tego jeszcze ligę i dojśc do finału Champions a to będzie baaaaardzo trudne:)

Oho, czyżby asekuracja przez kolejnym sezonem z Barcą w jednej lidze?:)

0

Zgadzam się z Rasem. Też najchętniej pożegnałabym ze składu Maxwella i powitała jakiegoś solidnego prawego defensora.

Ale będę się bardzo cieszyc jeśli Fontas zostanie. Od początku miałam nadzieję, że nie zrobią z tego chłopaka karty przetargowej w żadnym transferze.

Mam jeszcze pytanie, tak z ciekawości: naprawdę są wśród nas tacy, którzy myślą, że w tym okienku zakontraktujemy, już nawet nie mówię trzech, ale dwóch zawodników spośród trójki Fabs/Sanchez/Rossi? Serio? Widzicie Rosella kupującego dwóch cracków za 30+M (opcja minimalna)? Bo ja za cholerę nie widzę...

0

Ja na CA prócz Albiecelestes i Canarinhos, którzy w moim sercu byli od zawsze (tym razem z lekkim wskazaniem na Argentynę:) ), trzymac też będę kciuki za Celestes. Wola walki jaką pokazali na Mundialu była po prostu niesamowita, nic dziwnego, że drugi przydomek mają Charruas - prawdziwi wojownicy. Nigdy chyba nie odżałuję tej poprzeczki Forlana w ostatniej minucie meczu ze Szwabami... Co mi przypomniało teraz porażkę Argentyny z tymiż samymi, chyba pierwszy mecz, na którym się popłakałam, tym bardziej, że dzień wcześniej tak pechowo odpadła Brazylia... A marzył mi się taki finał Albiecelestes vs Canarinhos. Są duże szanse, że chociaż w lipcu taki zobaczę. A może i Charruas zamieszają, kto wie? Po cichu liczę także na dobry występ Chile. Ech, już się nie mogę doczekac tego turnieju:)

0

matis



De rien:)

0

O bogowie, którzyście w Asgardzie pozostali... Ja rozumiem poprawic kogoś przy strasznych ortograficznych błędach ale czepiac się o literówki w momencie kiedy nie ma możliwości edycji komentarzy. Przecież każdemu się może zdażyc wrzucic gdzie nie trzeba spację, albo zamienic literę, ale po co od razu robic takie cyrki i jeszcze dorzucac jakże merytoryczne "buhahahahaha"...

Barcelona92

Sam napisałeś "po za tym" a kolegów poprawiasz jakby popełnili zbrodnie.

Wyluzujcie trochę, moi drodzy, bo albo to słońce za mocno przygrzewa, albo okienko transferowe tak nakręca ludzi, sama nie wiem...

0

In Pep we trust, ale...

Kun Blanco?! Idę płakac...

0

*Neymar

0

mrowis

Już był.

Nie wiem jak niektórzy mogą nazywac Kuna "gwiazdorem". Że jest crackiem to się jak najbardziej zgodzę ale z tego co można zaobserwowac to chłopak ma jak najbardziej poukładane w głowie. Pod względem psychiki to moją prywatną czerwoną kartkę dostaje ode mnie tylko Naymar, na pewno nie Kun.

Ciekawe jak się kwestia tego transferu rozwinie. Aguero już oświadczył, że chce zostac w Hiszpanii, więc jeśli nagle zdania nie zmieni to w grę wchodzą tylko dwa kluby - wszyscy wiedzą jakie. Myślę, że Atletico może nam go wciskac prawie na siłę byle tylko nie poszedł do Realu. Zresztą gdyby to zrobił po tych wszystkich swoich wcześniejszych deklaracjach to odwołuję zdanie na temat tego, że ma poukładane w głowie. Ale nie... nie wyobrażam sobie opcji "Kun Blanco", jak dla mnie tylko i wyłącznie "Kun Blaugrana":) Nie zdziwiłabym się przy tym gdyby udało się Barcy wynegocjowac nawet niższą cenę. Paradoksalnie ewentualne zainteresowanie Realu może pomóc Blaugranie w transferze Aguero. Teraz już tylko z niecierpliwością czekam na newsa "Kun, fichado!":)

0

IceMan

Wolałabym żeby Kun oświadczył, że chce się przenieśc do Katalonii:)

Swoją drogą ceny na europejskim rynku tak się ostatnio zrąbały, że ojaniemogę. A wszystko przez te transfery typu jakieś fernandytorresy, cristianyronaldy czy zlatanyibrahimovice. Teraz już za byle kogo, kto w jednym sezonie ledwo błysnął trzeba na wejściu wybulic ze 30 mln. A za ile Liverpool kupował Torresa? Nie za coś koło 20 mln?

Ale jak dla mnie, byle dokupili jakiegoś jednego obrońcę (albo "uniwersalnego" albo stopera), to całą resztę budżetu transferowego mogą wydac na Kuna. I niepotrzebne wtedy żadne Fabregasy. Thiago i tak wpada do pierwszej drużyny a w ramach rotacji w składzie z Aguero na flance można przesunąc Villę na szpicę a Messiego cofnąc do kreacji. Sama jestem ciekawa jak to by działało... w każdym razie: chcę Kuna i już! O!

0

WhoYouYeahBunny

Ma na to duże szanse. Przynajmniej odróżnia punkty procentowe od procentów...

/wzdech/

Ale co wymagac od ludzi jak nawet w mediach podają, że "poparcie wzrosło o 3 procent"...

/jeszcze jedno wzdech.../

0

"coz za glupie pytanie zebym powiedzial co ronaldo zrobil w lidze hahahaha chyba ponizej wlasnie to wymienilem ? natomiast ty odpowiedz co pokazal messi"

Odniosłam wrażenie, że żyję w jakiejś innej rzeczywistości. Bo w moim świecie to Barca z Messim w składzie wygrała Lligę a nie Reial z CR...

Liczą się bramki? O fuck! A ja całe życie myślałam, że w lidze się gra na punkty...

0

"Chcecie Kuna?"

Tak.

0

xavi67

Mam nadzieję, że ze szczęścia;)

Dzięki Wam.

0

Aguero. Nawet mogę za niego Rosellowi z 5 złotych dopłacic.

Ja chcę Kuna! /tupie nogą i ucieka/

0

Uf, już myślałam po tytule newsa, że to coś w stylu tego o czym mówił Ras ale po przeczytaniu stwierdzam, że cała wypowiedz ma zupełnie inny kontekst. Nie dawajcie takich tytułów bo człowiek palpitacji dostaje:)

0

Też liczyłam, że El Guaje strzeli właśnie w tym najważniejszym meczu. A moja radośc była tym bardziej nie do opisania, że po kolei wywołałam po nazwisku wszystkich strzelców Barcy:) Tak, Messi na kolanach po bramce Villi - bezcenne.

W ogóle cały ten sezon był magiczny i niezapomniany. Bo naprawdę wydarzyło się tak wiele: manita z Realem, kontuzja Puyola, choroba Abidala, potem cudowny i niespodziewany powrót obydwu na najważniejsze mecze, remontada z Arsenalem i ten ratujący wszystko wślizg Javiera, nawet ta cała odyseja pod tytułem Pique i Shakira, Pep z dyskopatią, który przyjechał do Walencji, Operacja Cztery Gran Derbi w 18 Dni, przegrany przez nas i rozbity przez Ramosa Puchar Króla (Crackovia chyba nigdy mu tego nie daruje), asysta Ibiego na Santiago Bernabeu i tamże ten przecudowny gol Messiego robiącego wiatrak z defensywy Realu, słynna konferencja "por que" i chyba równie słynna "puto amo", oskarżenia o doping, o symulację i o rasizm, zwycięstwo w LaLiga, cudowna feta i Leo, którego imię wołało prawie sto tysięcy ludzi a on ze spokojem stwierdza, że będzie mówił 29 maja, przegrany Real i Operacja RonaldoPichichi, a potem "konkurencyjna" feta z okazji naprawienia Pucharu Króla, zapadające w pamięc słowa Di Stefano o Pep Teamie, Guardiola, który zazdrości Fergusonowi włosów i Ferguson, który na konferencji zapytany o to jakiego jednego piłkarza FCB chciałby u siebie odpowiada z uśmiechem, że "głupszego pytania w życiu nie słyszał", magiczny mecz na Wembley i magiczne MVP, któremu asystowali wszyscy pomocnicy, wściekła radośc Messiego a potem niesamowity gol Villi i Leo padający na kolana i wznoszący ręce do góry, drżące dłonie Sir Alexa Fergusona, łzy Rooneya, łzy Chicharito i zupełnie inne łzy w oczach Pepa wiodącego swoich zawodników po schodach, Dani Alves namiętnie całujący Puchar Europy i wreszcie Eric Abidal, z opaską kapitańską na ramieniu, jako pierwszy wznoszący ów puchar ku górze. Tego się nigdy nie zapomni.

0

constantine16

Mnie się wydaje, że taktyka SAFa była trochę inna. To prawda, że się otworzą widac było już po składzie, dlatego tak mnie on ucieszył. Wydaje mi się, że na finał była wersja: "Zaczynamy z kopyta: Edwin do Parka, Park do Rooneya i bramka." Ewentualnie Edwin do Rooney'a albo Chicharito i też bramka. Jak ognia bali się linii pomocy - i słusznie. Więc postanowili ją ominąc. To wyglądało tak jakby w ten sposób chcieli strzelic 1,2 gole dosłownie w pierwszych minutach. A okazje by na to mieli gdyby nie genialne wyjścia Valdesa. Ale jestem pewna, że gdyby to MU pierwsze wyszło na prowadzenie to już dalej takiej ofensywnej gry z ich strony byśmy nie widzieli. Murujemy się i pilnujemy przewagi. Nawet rozsądne, problem tylko w tym, że taktyka działała przez pierwszych 10 minut - dopóki Blaugrana nie przejęła piłki. Potem, po relatywnie wcześnie strzelonym golu na 1:0, MU nie miał już wyjścia i musiał dalej atakowac. Znamienne, że tego gola strzelili nie po taktyce Vds-Park-Rooney tylko z autu i po... klepce. Co do spalonego nie mam najmniejszych pretensji do sędziego - takie spalone można uznawac, jest zasada promowania ofensywnej gry. Wolę już coś takiego niż sędziów LaLiga, którzy anulują poprawne gole trzęsąc portkami przez offsidem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?