Aż z tęsknoty odwiedziłam filoletową;) I tak... Villa nadal jest gorszy od Ibry! /dobrze wiedziec, że niektóre rzeczy się nie zmieniają/ Widzę, że wyprawa krzyżowa pt. "liga angielska mocniejsza od hiszpańskiej" też już trwa. Poczekają parę dni i będzie "niemiecka mocniejsza od hiszpańskiej". Nie ukrywam, że w stricte egoistyczny sposób cieszę się, że teraz to nasi śmietankowi koledzy będą się z nim musieli poużerac...
Problem w tym, że konfrontujesz tłumaczenie z tłumaczeniem. To, które wkleiłeś jest z RM.pl, już je widziałam. Nie wiem tylko dlaczego zakładasz, że jest bardziej rzetelne. Poświęciłam minutę, znalazłam na goal.com oryginał artykułu:
"We will be a lot stronger in the new season and I am confident that we have what it takes to beat them. We will bring Barcelona back down to earth."
Przykro mi ale jednak tłumaczenie "back down to earth" jak "sprowadzic na ziemię" jest bardziej sensowne niż "zrzucic z topu".
To z gruntu rzecz biorąc boksowanie mgły, przecież wiesz. Można próbowac ale jest męczące i bez sensu. Swoją drogą mam wrażenie, że masz nerwy z adamantu;) Podziwiam.
No i właśnie dlatego w tym roku Copa dla Argentyny:) Zresztą z obecnym składem i grą jaką prezentują w pełni zasługują na to trofeum. Chciałabym widziec podobny skład jak w meczu z Albanią: Messi, Kun, Lavezzi...
Dla mnie CA to jedyny optymistyczny akcent na najbliższe tygodnie zawalone całkowicie terenówkami z botaniki. Botaniki (tfu!) A jutro ostatni egzamin z tego podłego przedmiotu... w końcu.
W pełni rozumiem. Ja marzyłam o finale Mundialu: Canarinhos - Albicelstes... To moje dwie ukochane reprezentacje, zdecydowanie na ex aequo na pierwszym miejscu. Chociaż po ostatnim Mundialu zaraz za nimi znalazł się Urugwaj. Ich wola walki wyjątkowo mnie ujęła. Swoją drogą mam wrażenie, że właśnie grupa C w CA będzie zdecydowanie najciekawsza. Ale i tak finał Brazylia - Argentyna:) Chociaż tym razem dla Albicelstes - w końcu jak nie teraz to kiedy? Ale jak dla mnie mogliby się tak co turniej zamieniac pierwszym miejscem i wtedy byłabym pewnie najbardziej zadowolona. Już się nie mogę doczekac CA:)
No przecież, że Ice:) Stwierdził, że jak 20 osób podpiszę się pod petycją wystosowaną przez Rasa to żegnamy się ze statystykiem... no i 20 osób się szybko znalazło. (Z Ice'em włącznie:P)
Ja też naszego przyjaciela widziałam już na RM.pl. Najlepsze jest to, że ktoś tam napisał, że Braca i real to teraz dwa najlepsze kluby na świecie a na to klitschko: "No nie wiem, nie wiem. Barca na pewno ale czy Real? W pierwszej dwójce jest raczej Manchester". Także klitschko trzyma formę, chociaż nie wiem jak tam jego statystyki.
a. Czy Real nie miał tej swojej powalającej długością i jakością ławki już w tym sezonie, wobec której ławka Barcy wygląda jak tanio i marnie? Ano miał.
b. Naprawdę wierzysz, że Real może coś ugrac nie wygrywając spotkań bezpośrednich? Przy takiej regularności gdy Barcy w lidze nawet gdy większośc zawodników ma obniżenie formy? Serio? Przecież nie da się liczyc tylko i wyłącznie na potknięcie Barcelony. Tym bardziej, że w tym sezonie to Real przejechał się (w kluczowych momentach!) na ekipach typu Sporting (Preciado!:D) czy Almeria.
Zgadzam się z constantinem. Im więcej buty u nich tym lepiej dla nas.
O, stary dobry Cristiano "Ciekawe-Czy-Nam-Też-Strzelą-Osiem-Bramek-He-He-He" Ronaldo wrócił. A po ostatnich wypowiedziach już mi się prawie wydawało, że wieczny chłopiec dorasta.
W kwestii zatrudnienia Guardioli niebagatelną rolę odegrało też poparcie ze strony Cruyffa i jednocześnie zaoponowanie przez niego kandydatury Mourinho. Ja osobiście będę za to dozgonnie wdzięczna Holendrowi.
Dobrze rozumiem o co Ci chodzi i masz w tym trochę racji. Ale jak spójrz, piszesz "samo przycichło" i faktycznie, tylko że trzeba też wziąc pod uwagę jak po tym wszystkim, kiedy opadły już emocje, ludzie mogą postrzegac klub. A prawda jest taka, że przez jeden sezon udało się przypiąc Barcie mnóstwo łatek. A to się ludziom wdrukowuje w mentalnośc. Niestety mało kto czyta sprostowania na drugi dzień w gazetach. Ludzi interesują chwytliwe nagłówki. "Barca symuluje", "Barca bierze doping", "Barca kupuje mecze" - jest chwytliwe, i tak naprawdę wiele osób nawet nie próbuje weryfikowac takich informacji. Dam jeden przykład, kiedy wypłynęła sprawa z Cadena Cope, moja ówczesna współlokatorka, która pod wpływem mieszkania ze mną w jednym pokoju słuchała co nieco na temat Barcy i kiedy zobaczyła w Internecie jakąś informację o tym klubie starał się ją przeczytac żeby się ze mną podzielic. Otóż tego dnia, weszła na których z portali (typu onet, czy coś takiego), przeczytała informację i mówi mi potem, że w wiadomościach sportowych newsem dnia jest "afera dopingowa Barcelony". Jako, że powiedziała to mnie to wytłumaczyłam jej sytuację, ale ilu ludzi przyjęło to do wiadomości, bo po prostu tak przeczytało? A potem takie oskarżenia powtarzane są dalej, i rzutują na wizerunek klubu w wielu krajach na świecie. Nie jest też tajemnicą, że wiele z tych oskarżeń pochodzi od nikogo innego jak od Mourinho. Jego konferencja po półfinale na SB, pełna insynuacji i niedopowiedzeń zapoczątkowała bardzo rozpowszechnioną teraz w Internecie (może trochę, ale tylko trochę wyciszoną meczem na Wembley) falę nienawiści do naszego klubu. A jego opinia i wizerunek w oczach zwykłych ludzi, jest tak samo ważny jak w oczach ekspertów, o ile nie ważniejszy. Uważam, że w imię dobrych relacji z jakimś klubem, chocby to był i sam Real Madryt, prezydent nie może, wręcz nie ma prawa poświęcac dobrego imienia Barcelony. Real sam tego chciał. To stamtąd płynęły przez cały czas oskarżenia, powinni liczyc się z tym, że ktoś się w końcu wobec nich ustosunkuje. Wypowiedź Sandro jest twarda ale przecież w każdym punkcie prawdziwa. Można miec pretensje, że ten komunikat pojawia się teraz ale o tysiąckroc większe powinniśmy miec gdyby nie pojawił się w ogóle. Brak jakiejkolwiek reakcji jest dobrowolnym narażeniem klubu na niszczenie jego wizerunku. A przez wielu możę byc też uznany za przyznanie się do oskarżeń (sic!). Pozwolic sprawie "przyschnąc" byłoby wielkim błędem ze strony prezydenta. Kiedy plują Ci w twarz nie możesz udawac, że deszcz pada. Tym bardziej jeżeli robisz to tylko po to żeby nie urazic plującego.
Katsumi
Dzięki i życzę powodzenia. Mnie tak po prawdzie to została jeszcze botanika systematyczna w środę, ale to jest taki kosmos, że chyba wolę o tym nie myślec... A jak wszystko już napiszę to idę prosto do Empiku i kupuję sobie w nagrodę srebrny numizmat banku armeńskiego z Cruyffem. A co!
Jestem pewna, że buzinga będzie Ci wdzięczny za wkład w przywracanie wiary w ludzi. Ja również jestem wdzięczna:) Miło przeczytac taką normalną wypowiedź, nie przesiąkniętą na wylot nienawiścią, jak chociażby postyniejakiego dr.zygi, które były wcześniej w tym temacie ale na szczęście już zniknęły (ograniczona ilośc komentarzy). Jeszcze raz pozdrawiam - miły akcent na dzisiejszy dzień tym bardziej, że... chyba zdałam chemię organiczną! Jestem dziś pozytywnie nastawiona do całego świata:)
Piękne to marzenie ale nie wiem na ile realne;) są szanse na to, że kiedyś się spełni. Chyba coś najbliższego temu, o czym mówisz powiedział po manicie, aczkolwiek rozumiem, że to jednak nie było to. W końcu "wynik nie odzwierciedlał różnicy między drużynami"...
Jest już na barcastuff: "Udinese attacker Alexis Sanchez will tomorrow travel to Barcelona to sign his contract. He won't play the CHL-PAR friendly on Thursday [fox]"
Trochę mi szkoda, że najprawdopodobniej odpuszczamy sobie Giuseppe...
"Osobą, która pisała o tych podliczeniach błędów w CL z 2 poprzednich sezonach byłem ja."
No widzisz:)
A co do dyskusji "prawdziwych" ze "sztucznymi" to nawet nie ma co o tym wspominac, bo chocbyś nie wiem co napisał nic takiego w tej chwili nie wywołasz. Ja jestem głęboko przekonana, że niejaki fanblaugrana, czy jakkolwiek mu tam było kibicem Barcy nie był a jego celem była tylko i wyłącznie prowokacja. Ostatecznie przekonał mnie jego wpis w temacie "Perez odpowiada", gdzie pojechał najpierw po Rasie, że ma rasistowski nick, a kiedy ten wytłumaczył mu jego znaczenie to prawdziwy odpowiedział: "Nigga to obraźliwe określenie czarnego. Więc popierasz zachowanie Busquetsa? Ech, sezonowiec..." (sic!) Nikt mi nie wmówi, że taki komentarz można napisac na poważnie. Dziwi mnie tylko, że tyle osób dało się wtedy wkręcic w tę historyjkę z socio od 98787678 BC...
O tak, tak, tak. Od chłopaka z zajebistym wąsem, który strzela w ważnych meczach i zasuwa w pressingu za dwóch odkolegowac się! Pierwszy skład to miejsce dla niego.
Też mimo wszystko jestem większą zwolenniczką Rossiego niż Alexisa. Tak zupełnie subiektywnie i na dodatek instynktownie. Po prostu styl Rossiego bardziej mi się podoba, te wszystkie przekładanki Sancheza jakoś do mnie nie przemawiają... Ale jeśli przyjdzie do Barcy to na pewno nie będę niezadowolona, jedynie ciekawa jak wkomponuje się w zespół i styl. Co nie zmienia faktu, że bardziej chciałabym zobaczyc "Giuseppe fichado!".
Nie chodzi o to żeby Sandro kogokolwiek straszył. Madryt jest już wystarczająco przestraszony sprawą Cadena Cope, które cały czas utrzymuje teorię o swoim źródle informacji. Na tyle przestraszony, że Florentino prosił aby wycofac pozew przeciwko... stacji. Dlaczego? Tak im jej żal?
Powtórka z rozrywki przed Superpucharem prawdopodobnie będzie, bo będzie tak dopóki Real prowadzi Mourinho. Ale zadaniem prezydenta jest bronic klubu, gdy w jego kierunku rzucane są fałszywe oskarżenia. Oskarżenia padły i to obrzydliwe. Dlaczego Barcelona ma na nie nie reagowac? Czy Guardiola sam ma się bronic przed oskarżeniami Mou? Albo zawodnicy? Nie, bo to jest właśnie rola prezydenta. Na dodatek warto zauważyc, że w każdym punkcie Rosell tylko i wyłącznie odpowiada na oskarżenia z Madrytu. Nic więcej. I bardzo dobrze.
Co do czasu tego oświadczenia to uważam, że jest trafiony. W trakcie sezonu, kiedy Madryt płakał najgłośniej nad swym nieszczęściem nie byłby to dobry pomysł. Teraz, z perspektywy wszystkich wydarzeń, osiągnięc i stylu Barcelony w tym sezonie, każdy może na spokojnie ocenic ile racji ma Sandro odpierając wszystkie ataki. A zostawiając to oświadczenie na później Rosell pokazał tylko bezradnośc Madrytu. Wszystkie te argumenty zebrane razem działają o wiele mocniej. Wobec jego wypowiedzi reakcja Florentino, pozbawiona jakichkolwiek faktów i oparta jedynie na "jak nam przykro, że tak o nas mówicie" wydaje się po prostu śmieszna.
Dobrze, jeszcze dokończę, bo spieszyłam się i nie napisałam wszystkiego co chciałam.
Mieszamy w tym momencie dwie sprawy: jedną są powtórki i sędziowanie, drugą - kwestia nagonki na Barcę. Zacznę od drugiej. Ktoś wrzucał tu kiedyś wyliczenia angielskiego dziennikarza, który zadał sobie trud i policzył błędy sędziowskie w meczach fazy pucharowej CL, w których grała Barca z jakichś kilku lat. Wyszło mu bodajże 8 błędów na niekorzyśc Barcy i 7 na korzyśc. I taka proporcja by wyszła prawdopodobnie w przypadku większości drużyn. Tylko, że nasi koledzy wyprani w Vizirze zwykli rozdmuchiwac do granic niemożliwości każdą pomyłkę na rzecz Barcy, a my niestety (a może na szczęście) o pomyłkach przeciwko niej tak głośno już nie mówimy. No, chyba, że tak jak ostatnimi czasy, gdy musimy bronic naszego klubu. Będzie się lata trąbic o setkach mitycznych karnych dla Chelsea a chociażby o tej czerwieni dla Abiego już nie? Czy tak jak słusznie wspomniał Barcelona92 ręce Ballacka? A przykłady można mnożyc: La Manita i Pedro wychodzący na czystą pozycję a Carvalho mając na koncie żółtą kartkę zatrzymuje piłkę ręką, i? No i nic. Prawie w każdym meczu zdarzają się takie sytuacje ale nagonka jest tylko i wyłącznie na Barcę. Dlaczego? To wiadomo i słusznie podsumował to constantine.
A teraz w kwestii sędziów. Poniekąd się z Tobą zgadzam ale nie do końca. Jakieś uściślenie przepisów by się przydało ale nie sądzę, że da się zrobic takie, które wyeliminuje kontrowersje. Może nawet nie powinno się tego robic. Bo gra i boisko zawsze jest w stanie zaskoczyc ludzi układających przepisy sytuacją, której w życiu by nie wymyślili. I nic się na to nie poradzi, że wtedy jedyną opcją jest suwerenna decyzja arbitra. Bo przecież wszystko zależy od sytuacji. Tak jak na przykład ręka w polu karnym. Są ludzie, którzy myślą tak ograniczonymi schematami jak: ręka w polu karnym = karny. Ale przecież wszystko zależy od tego jak to wyglądało i jaki miało wpływ na przebieg gry. Gdy gracz wykonuje ruch ręką by zatrzymac piłkę wtedy jest to karny. Ale czy można mówic o nim w przypadku ręki Villi albo Evry w finale, kiedy z odległości nie większej niż metr, ktoś nabija piłkę na tę rękę? No raczej nie. A przecież piłka od ręki się odbiła. Tak samo jest w kwestii fauli etc. Na boisku jest konieczna zdroworozsądkowa decyzja arbitra, który bierze pod uwagę wszystkie okoliczności i przebieg gry. Same zasady zapisane wcześniej niczego nie załatwią, a wręcz mogą przeszkodzic, gdy będą zbyt restrykcyjne i narzucające decyzję. Nic nie poradzimy na to, że sędziowanie opiera się na interpretacji jednego człowieka i to zwykle w ciągu paru sekund. Powtórki pomogłyby sędziom zweryfikowac tę interpretację dzięki czemu mieliby pewnośc, że podjęli słuszną decyzję. Czy przepisy są za mało konkretne? Może i są ale nie sądzę, żeby dało się je rozpisac dokładniej bez strat dla jakości gry i tworzenia sztucznych schematów. A powtórki niczego nie zaburzą.
Ależ ja Cię zrozumiałam bardzo dobrze. Chciałam tylko pokazac, że zawsze istnieli i istniec będą ludzie, którzy wykażą się wystarczającą ilością złej woli by chciec coś zrozumiec opacznie. Ale nie można kierowac się ich opinią - tyle. Do tego ograniczała się końcówka mojego posta.
Z jednym się tylko nie zgodzę - tym faulem Abidala. Tam Anelka ewidentnie potknął się o własne nogi.
A innej opinii niż subiektywna niestety nie jestem w stanie posiadac. Subiektywizm jest moim zdaniem wpisany w definicję opinii.
"Nie mogę obiecać tytułów, ale jestem pewny, że ludzie będą z nas dumni" - niesamowity człowiek. Pamiętam jeszcze z jednej z pierwszych konferencji (nie mam pewności czy z tej) jego słowa o tym żeby "zapiąc pasy i przygotowac się na przejażdżkę". Kto by wtedy pomyślał, że będzie się trzeba na dodatek trzymac siedzeń oboma rękami i głośno krzyczec przy wchodzeniu w każdy zakręt?:)
Onet? Eurosport? No dajcież spokój... To mają byc jakkolwiek wiarygodne źródła? O "Sunday Mirror" nie wspomnę, bo takich skłonności do konfabulacji w kwestiach transferowych jak na Wyspach to nie mają nigdzie. A David dementował już wszystkie te plotki w "Sporcie".
Trochę Cię nie rozumiem. Co mają powtórki do reputacji naszego klubu? Przecież wszystkim chyba chodzi o to, by sędzia podejmował właściwe decyzje, co powtórki mogą mu ułatwic, a Ty mam wrażenie cały czas mówisz o błędach sędziowskich. Zawsze się znajdą tacy, którzy chocby obejrzeli 100 powtórek, przeczytali (czy też przeczytano im...) odpowiedni fragment przepisów i tak będą mówic, że sędzia się pomylił i ich okradł. Tak samo jak zawsze będą ludzie, którzy kiedy im się napluje w twarz będą mówic, że deszcz pada. Patrzenie na futbol przez pryzmat takich indywiduów jak dr.zygi jest kompletnie bez sensu, bo norm w relacjach społecznych nie może wyznaczac margines - o ile to jeszcze jest margines a nie jakieś pół metra za kartką...
Futbol jest sportem o wiele bardziej losowym niż większośc. O wiele większa jest szansa, że drużyna gorsza (grająca w danym meczu po prostu słabiej) wygra z lepszą w tym dniu. Bo czasem wystarczy trochę szczęścia, jedna szybka kontra, jedna akcja... albo? Błąd sędziego. Czy wyeliminowanie, a może raczej zminimalizowanie tego jednego czynnika (pozasportowego) wpływającego często na wynik nie byłoby czymś pożądanym? Przypomnij sobie: Mundial i mecz Anglia - Niemcy. Czy gdyby wtedy pewien Urugwajczyk mógł zobaczyc powtórkę bramka dla Anglii nie zostałaby uznana? Albo jeżeli chcesz przykład z gry Barcelony to proszę bardzo: półfinał z Interem. Gdyby De Bleeckere mógł obejrzec powtórkę to czy nie uznałby gola Bojana? A gdyby mógł obejrzec powtórkę sytuacji Motta-Busi to czy nie utrzymałbym czerwonej kartki dla Motty (ewidentne uderzenie w krtań) i nie dał żółtej Busquetsowi (za późniejszą symulkę)? Problem w tym, że w przerwie sędziowie i tak oglądają powtórki. I to jest najgorsze, bo gdy zobaczą swój błąd to potem przez resztę wieczoru starają się go naprawic, a to zwykle wychodzi bardzo marnie... Czy gdyby Busacca nie obejrzał w przerwie faulu bez piłki Van Persiego na Alvesu to sądzisz, że ukarałby go drugą zółtą kartką za strzał po gwizdku? Bo ja sądzę, że nie. Ale obejrzał i doszedł do wniosku: zasługiwał na czerwoną, a potem w drugiej połowie usilnie starał się mu ją dac. Właśnie takie sytuacje tworzą najgorsze kontrowersje a powtórki pozwoliłyby ich uniknąc. Dodam jeszcze tylko, że może wreszcie skończyłoby się to (wyjątkowo irytujące dla mnie) gwizdanie w La Liga offside'ów, których nie było. "Bo może był, tak z pół centymetra"... A to, że jest wytyczna o promowaniu ofensywnej gry to już nikogo nie obchodzi... Jeżeli martwi Cię to jaka może byc postawa "kibiców" Realu to pomyśl, jak większośc z nich odebrałaby to, co napisałeś. "Hahaha, kibic farsy boi się powtórek, bo będzie widac całe ich aktorstwo i spisek UEFA-Unicef-Reszta Świata! Hahaha! I jeszcze parę wykrzykników" Ale czy to ma się jakkolwiek do rzeczywistości i Twoich intencji? No właśnie, nie ma - dlatego nikt nie powinien się tym przejmowac ani tym bardziej brac pod uwagę opinii takich ludzi w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji.
0
Armandi
Aż z tęsknoty odwiedziłam filoletową;) I tak... Villa nadal jest gorszy od Ibry! /dobrze wiedziec, że niektóre rzeczy się nie zmieniają/ Widzę, że wyprawa krzyżowa pt. "liga angielska mocniejsza od hiszpańskiej" też już trwa. Poczekają parę dni i będzie "niemiecka mocniejsza od hiszpańskiej". Nie ukrywam, że w stricte egoistyczny sposób cieszę się, że teraz to nasi śmietankowi koledzy będą się z nim musieli poużerac...
0
rn
Problem w tym, że konfrontujesz tłumaczenie z tłumaczeniem. To, które wkleiłeś jest z RM.pl, już je widziałam. Nie wiem tylko dlaczego zakładasz, że jest bardziej rzetelne. Poświęciłam minutę, znalazłam na goal.com oryginał artykułu:
"We will be a lot stronger in the new season and I am confident that we have what it takes to beat them. We will bring Barcelona back down to earth."
Przykro mi ale jednak tłumaczenie "back down to earth" jak "sprowadzic na ziemię" jest bardziej sensowne niż "zrzucic z topu".
0
Przy dr.żygi to ja się dobrze bawiłam. Serio:)
Teraz poprzestanę na czytaniu - też frajda. Powodzenia!;)
0
buzinga
To z gruntu rzecz biorąc boksowanie mgły, przecież wiesz. Można próbowac ale jest męczące i bez sensu. Swoją drogą mam wrażenie, że masz nerwy z adamantu;) Podziwiam.
0
Józek Guardiola
Na U21 liczy się wiek w chwili rozpoczęcia kwalifikacji do turnieju.
0
Katsumi
Dziękuję:) Jednocześnie gratuluję i również życzę powodzenia.
0
Katsumi
No i właśnie dlatego w tym roku Copa dla Argentyny:) Zresztą z obecnym składem i grą jaką prezentują w pełni zasługują na to trofeum. Chciałabym widziec podobny skład jak w meczu z Albanią: Messi, Kun, Lavezzi...
Dla mnie CA to jedyny optymistyczny akcent na najbliższe tygodnie zawalone całkowicie terenówkami z botaniki. Botaniki (tfu!) A jutro ostatni egzamin z tego podłego przedmiotu... w końcu.
0
Katsumi
W pełni rozumiem. Ja marzyłam o finale Mundialu: Canarinhos - Albicelstes... To moje dwie ukochane reprezentacje, zdecydowanie na ex aequo na pierwszym miejscu. Chociaż po ostatnim Mundialu zaraz za nimi znalazł się Urugwaj. Ich wola walki wyjątkowo mnie ujęła. Swoją drogą mam wrażenie, że właśnie grupa C w CA będzie zdecydowanie najciekawsza. Ale i tak finał Brazylia - Argentyna:) Chociaż tym razem dla Albicelstes - w końcu jak nie teraz to kiedy? Ale jak dla mnie mogliby się tak co turniej zamieniac pierwszym miejscem i wtedy byłabym pewnie najbardziej zadowolona. Już się nie mogę doczekac CA:)
0
Naprawdę lubię Sandro i w niego wierzę. Naprawdę. Ale przedostatni akapit miażdży:D
0
lukasoon15
No przecież, że Ice:) Stwierdził, że jak 20 osób podpiszę się pod petycją wystosowaną przez Rasa to żegnamy się ze statystykiem... no i 20 osób się szybko znalazło. (Z Ice'em włącznie:P)
Ja też naszego przyjaciela widziałam już na RM.pl. Najlepsze jest to, że ktoś tam napisał, że Braca i real to teraz dwa najlepsze kluby na świecie a na to klitschko: "No nie wiem, nie wiem. Barca na pewno ale czy Real? W pierwszej dwójce jest raczej Manchester". Także klitschko trzyma formę, chociaż nie wiem jak tam jego statystyki.
0
*Wyciąc tego "jaka" w drugim zdaniu pierwszego podpunktu;)
0
grin
Wszystko to fajnie, ładnie wygląda, ale:
a. Czy Real nie miał tej swojej powalającej długością i jakością ławki już w tym sezonie, wobec której ławka Barcy wygląda jak tanio i marnie? Ano miał.
b. Naprawdę wierzysz, że Real może coś ugrac nie wygrywając spotkań bezpośrednich? Przy takiej regularności gdy Barcy w lidze nawet gdy większośc zawodników ma obniżenie formy? Serio? Przecież nie da się liczyc tylko i wyłącznie na potknięcie Barcelony. Tym bardziej, że w tym sezonie to Real przejechał się (w kluczowych momentach!) na ekipach typu Sporting (Preciado!:D) czy Almeria.
Zgadzam się z constantinem. Im więcej buty u nich tym lepiej dla nas.
0
O, stary dobry Cristiano "Ciekawe-Czy-Nam-Też-Strzelą-Osiem-Bramek-He-He-He" Ronaldo wrócił. A po ostatnich wypowiedziach już mi się prawie wydawało, że wieczny chłopiec dorasta.
0
rafał20
buzinga
W kwestii zatrudnienia Guardioli niebagatelną rolę odegrało też poparcie ze strony Cruyffa i jednocześnie zaoponowanie przez niego kandydatury Mourinho. Ja osobiście będę za to dozgonnie wdzięczna Holendrowi.
0
senda
Dobrze rozumiem o co Ci chodzi i masz w tym trochę racji. Ale jak spójrz, piszesz "samo przycichło" i faktycznie, tylko że trzeba też wziąc pod uwagę jak po tym wszystkim, kiedy opadły już emocje, ludzie mogą postrzegac klub. A prawda jest taka, że przez jeden sezon udało się przypiąc Barcie mnóstwo łatek. A to się ludziom wdrukowuje w mentalnośc. Niestety mało kto czyta sprostowania na drugi dzień w gazetach. Ludzi interesują chwytliwe nagłówki. "Barca symuluje", "Barca bierze doping", "Barca kupuje mecze" - jest chwytliwe, i tak naprawdę wiele osób nawet nie próbuje weryfikowac takich informacji. Dam jeden przykład, kiedy wypłynęła sprawa z Cadena Cope, moja ówczesna współlokatorka, która pod wpływem mieszkania ze mną w jednym pokoju słuchała co nieco na temat Barcy i kiedy zobaczyła w Internecie jakąś informację o tym klubie starał się ją przeczytac żeby się ze mną podzielic. Otóż tego dnia, weszła na których z portali (typu onet, czy coś takiego), przeczytała informację i mówi mi potem, że w wiadomościach sportowych newsem dnia jest "afera dopingowa Barcelony". Jako, że powiedziała to mnie to wytłumaczyłam jej sytuację, ale ilu ludzi przyjęło to do wiadomości, bo po prostu tak przeczytało? A potem takie oskarżenia powtarzane są dalej, i rzutują na wizerunek klubu w wielu krajach na świecie. Nie jest też tajemnicą, że wiele z tych oskarżeń pochodzi od nikogo innego jak od Mourinho. Jego konferencja po półfinale na SB, pełna insynuacji i niedopowiedzeń zapoczątkowała bardzo rozpowszechnioną teraz w Internecie (może trochę, ale tylko trochę wyciszoną meczem na Wembley) falę nienawiści do naszego klubu. A jego opinia i wizerunek w oczach zwykłych ludzi, jest tak samo ważny jak w oczach ekspertów, o ile nie ważniejszy. Uważam, że w imię dobrych relacji z jakimś klubem, chocby to był i sam Real Madryt, prezydent nie może, wręcz nie ma prawa poświęcac dobrego imienia Barcelony. Real sam tego chciał. To stamtąd płynęły przez cały czas oskarżenia, powinni liczyc się z tym, że ktoś się w końcu wobec nich ustosunkuje. Wypowiedź Sandro jest twarda ale przecież w każdym punkcie prawdziwa. Można miec pretensje, że ten komunikat pojawia się teraz ale o tysiąckroc większe powinniśmy miec gdyby nie pojawił się w ogóle. Brak jakiejkolwiek reakcji jest dobrowolnym narażeniem klubu na niszczenie jego wizerunku. A przez wielu możę byc też uznany za przyznanie się do oskarżeń (sic!). Pozwolic sprawie "przyschnąc" byłoby wielkim błędem ze strony prezydenta. Kiedy plują Ci w twarz nie możesz udawac, że deszcz pada. Tym bardziej jeżeli robisz to tylko po to żeby nie urazic plującego.
Katsumi
Dzięki i życzę powodzenia. Mnie tak po prawdzie to została jeszcze botanika systematyczna w środę, ale to jest taki kosmos, że chyba wolę o tym nie myślec... A jak wszystko już napiszę to idę prosto do Empiku i kupuję sobie w nagrodę srebrny numizmat banku armeńskiego z Cruyffem. A co!
0
Amarylis
Jestem pewna, że buzinga będzie Ci wdzięczny za wkład w przywracanie wiary w ludzi. Ja również jestem wdzięczna:) Miło przeczytac taką normalną wypowiedź, nie przesiąkniętą na wylot nienawiścią, jak chociażby postyniejakiego dr.zygi, które były wcześniej w tym temacie ale na szczęście już zniknęły (ograniczona ilośc komentarzy). Jeszcze raz pozdrawiam - miły akcent na dzisiejszy dzień tym bardziej, że... chyba zdałam chemię organiczną! Jestem dziś pozytywnie nastawiona do całego świata:)
0
buzinga
Piękne to marzenie ale nie wiem na ile realne;) są szanse na to, że kiedyś się spełni. Chyba coś najbliższego temu, o czym mówisz powiedział po manicie, aczkolwiek rozumiem, że to jednak nie było to. W końcu "wynik nie odzwierciedlał różnicy między drużynami"...
0
Armandi
Jest już na barcastuff: "Udinese attacker Alexis Sanchez will tomorrow travel to Barcelona to sign his contract. He won't play the CHL-PAR friendly on Thursday [fox]"
Trochę mi szkoda, że najprawdopodobniej odpuszczamy sobie Giuseppe...
0
"Osobą, która pisała o tych podliczeniach błędów w CL z 2 poprzednich sezonach byłem ja."
No widzisz:)
A co do dyskusji "prawdziwych" ze "sztucznymi" to nawet nie ma co o tym wspominac, bo chocbyś nie wiem co napisał nic takiego w tej chwili nie wywołasz. Ja jestem głęboko przekonana, że niejaki fanblaugrana, czy jakkolwiek mu tam było kibicem Barcy nie był a jego celem była tylko i wyłącznie prowokacja. Ostatecznie przekonał mnie jego wpis w temacie "Perez odpowiada", gdzie pojechał najpierw po Rasie, że ma rasistowski nick, a kiedy ten wytłumaczył mu jego znaczenie to prawdziwy odpowiedział: "Nigga to obraźliwe określenie czarnego. Więc popierasz zachowanie Busquetsa? Ech, sezonowiec..." (sic!) Nikt mi nie wmówi, że taki komentarz można napisac na poważnie. Dziwi mnie tylko, że tyle osób dało się wtedy wkręcic w tę historyjkę z socio od 98787678 BC...
kwiatinho91
Taa... Seks też już jeden dzień "był" w Barcy.
0
Puchar Królowej;)
0
Armandi
O tak, tak, tak. Od chłopaka z zajebistym wąsem, który strzela w ważnych meczach i zasuwa w pressingu za dwóch odkolegowac się! Pierwszy skład to miejsce dla niego.
0
Też mimo wszystko jestem większą zwolenniczką Rossiego niż Alexisa. Tak zupełnie subiektywnie i na dodatek instynktownie. Po prostu styl Rossiego bardziej mi się podoba, te wszystkie przekładanki Sancheza jakoś do mnie nie przemawiają... Ale jeśli przyjdzie do Barcy to na pewno nie będę niezadowolona, jedynie ciekawa jak wkomponuje się w zespół i styl. Co nie zmienia faktu, że bardziej chciałabym zobaczyc "Giuseppe fichado!".
0
senda
Nie chodzi o to żeby Sandro kogokolwiek straszył. Madryt jest już wystarczająco przestraszony sprawą Cadena Cope, które cały czas utrzymuje teorię o swoim źródle informacji. Na tyle przestraszony, że Florentino prosił aby wycofac pozew przeciwko... stacji. Dlaczego? Tak im jej żal?
Powtórka z rozrywki przed Superpucharem prawdopodobnie będzie, bo będzie tak dopóki Real prowadzi Mourinho. Ale zadaniem prezydenta jest bronic klubu, gdy w jego kierunku rzucane są fałszywe oskarżenia. Oskarżenia padły i to obrzydliwe. Dlaczego Barcelona ma na nie nie reagowac? Czy Guardiola sam ma się bronic przed oskarżeniami Mou? Albo zawodnicy? Nie, bo to jest właśnie rola prezydenta. Na dodatek warto zauważyc, że w każdym punkcie Rosell tylko i wyłącznie odpowiada na oskarżenia z Madrytu. Nic więcej. I bardzo dobrze.
Co do czasu tego oświadczenia to uważam, że jest trafiony. W trakcie sezonu, kiedy Madryt płakał najgłośniej nad swym nieszczęściem nie byłby to dobry pomysł. Teraz, z perspektywy wszystkich wydarzeń, osiągnięc i stylu Barcelony w tym sezonie, każdy może na spokojnie ocenic ile racji ma Sandro odpierając wszystkie ataki. A zostawiając to oświadczenie na później Rosell pokazał tylko bezradnośc Madrytu. Wszystkie te argumenty zebrane razem działają o wiele mocniej. Wobec jego wypowiedzi reakcja Florentino, pozbawiona jakichkolwiek faktów i oparta jedynie na "jak nam przykro, że tak o nas mówicie" wydaje się po prostu śmieszna.
0
Dobrze, jeszcze dokończę, bo spieszyłam się i nie napisałam wszystkiego co chciałam.
Mieszamy w tym momencie dwie sprawy: jedną są powtórki i sędziowanie, drugą - kwestia nagonki na Barcę. Zacznę od drugiej. Ktoś wrzucał tu kiedyś wyliczenia angielskiego dziennikarza, który zadał sobie trud i policzył błędy sędziowskie w meczach fazy pucharowej CL, w których grała Barca z jakichś kilku lat. Wyszło mu bodajże 8 błędów na niekorzyśc Barcy i 7 na korzyśc. I taka proporcja by wyszła prawdopodobnie w przypadku większości drużyn. Tylko, że nasi koledzy wyprani w Vizirze zwykli rozdmuchiwac do granic niemożliwości każdą pomyłkę na rzecz Barcy, a my niestety (a może na szczęście) o pomyłkach przeciwko niej tak głośno już nie mówimy. No, chyba, że tak jak ostatnimi czasy, gdy musimy bronic naszego klubu. Będzie się lata trąbic o setkach mitycznych karnych dla Chelsea a chociażby o tej czerwieni dla Abiego już nie? Czy tak jak słusznie wspomniał Barcelona92 ręce Ballacka? A przykłady można mnożyc: La Manita i Pedro wychodzący na czystą pozycję a Carvalho mając na koncie żółtą kartkę zatrzymuje piłkę ręką, i? No i nic. Prawie w każdym meczu zdarzają się takie sytuacje ale nagonka jest tylko i wyłącznie na Barcę. Dlaczego? To wiadomo i słusznie podsumował to constantine.
A teraz w kwestii sędziów. Poniekąd się z Tobą zgadzam ale nie do końca. Jakieś uściślenie przepisów by się przydało ale nie sądzę, że da się zrobic takie, które wyeliminuje kontrowersje. Może nawet nie powinno się tego robic. Bo gra i boisko zawsze jest w stanie zaskoczyc ludzi układających przepisy sytuacją, której w życiu by nie wymyślili. I nic się na to nie poradzi, że wtedy jedyną opcją jest suwerenna decyzja arbitra. Bo przecież wszystko zależy od sytuacji. Tak jak na przykład ręka w polu karnym. Są ludzie, którzy myślą tak ograniczonymi schematami jak: ręka w polu karnym = karny. Ale przecież wszystko zależy od tego jak to wyglądało i jaki miało wpływ na przebieg gry. Gdy gracz wykonuje ruch ręką by zatrzymac piłkę wtedy jest to karny. Ale czy można mówic o nim w przypadku ręki Villi albo Evry w finale, kiedy z odległości nie większej niż metr, ktoś nabija piłkę na tę rękę? No raczej nie. A przecież piłka od ręki się odbiła. Tak samo jest w kwestii fauli etc. Na boisku jest konieczna zdroworozsądkowa decyzja arbitra, który bierze pod uwagę wszystkie okoliczności i przebieg gry. Same zasady zapisane wcześniej niczego nie załatwią, a wręcz mogą przeszkodzic, gdy będą zbyt restrykcyjne i narzucające decyzję. Nic nie poradzimy na to, że sędziowanie opiera się na interpretacji jednego człowieka i to zwykle w ciągu paru sekund. Powtórki pomogłyby sędziom zweryfikowac tę interpretację dzięki czemu mieliby pewnośc, że podjęli słuszną decyzję. Czy przepisy są za mało konkretne? Może i są ale nie sądzę, żeby dało się je rozpisac dokładniej bez strat dla jakości gry i tworzenia sztucznych schematów. A powtórki niczego nie zaburzą.
0
buzinga
Ależ ja Cię zrozumiałam bardzo dobrze. Chciałam tylko pokazac, że zawsze istnieli i istniec będą ludzie, którzy wykażą się wystarczającą ilością złej woli by chciec coś zrozumiec opacznie. Ale nie można kierowac się ich opinią - tyle. Do tego ograniczała się końcówka mojego posta.
Z jednym się tylko nie zgodzę - tym faulem Abidala. Tam Anelka ewidentnie potknął się o własne nogi.
A innej opinii niż subiektywna niestety nie jestem w stanie posiadac. Subiektywizm jest moim zdaniem wpisany w definicję opinii.
0
Link dobry tylko trzeba spację usunąc. Informacja w linku zła...
0
http://www.mundodeportivo.com/20110619/real-madrid/maradona-anuncia-que-aguero-seguira-en-madrid_54173743372.html
Kun... :(((
0
Bingoo
Pewnie jakieś 90%.
"Nie mogę obiecać tytułów, ale jestem pewny, że ludzie będą z nas dumni" - niesamowity człowiek. Pamiętam jeszcze z jednej z pierwszych konferencji (nie mam pewności czy z tej) jego słowa o tym żeby "zapiąc pasy i przygotowac się na przejażdżkę". Kto by wtedy pomyślał, że będzie się trzeba na dodatek trzymac siedzeń oboma rękami i głośno krzyczec przy wchodzeniu w każdy zakręt?:)
0
bananzmko
SzymonBarca
Onet? Eurosport? No dajcież spokój... To mają byc jakkolwiek wiarygodne źródła? O "Sunday Mirror" nie wspomnę, bo takich skłonności do konfabulacji w kwestiach transferowych jak na Wyspach to nie mają nigdzie. A David dementował już wszystkie te plotki w "Sporcie".
0
buzinga
Trochę Cię nie rozumiem. Co mają powtórki do reputacji naszego klubu? Przecież wszystkim chyba chodzi o to, by sędzia podejmował właściwe decyzje, co powtórki mogą mu ułatwic, a Ty mam wrażenie cały czas mówisz o błędach sędziowskich. Zawsze się znajdą tacy, którzy chocby obejrzeli 100 powtórek, przeczytali (czy też przeczytano im...) odpowiedni fragment przepisów i tak będą mówic, że sędzia się pomylił i ich okradł. Tak samo jak zawsze będą ludzie, którzy kiedy im się napluje w twarz będą mówic, że deszcz pada. Patrzenie na futbol przez pryzmat takich indywiduów jak dr.zygi jest kompletnie bez sensu, bo norm w relacjach społecznych nie może wyznaczac margines - o ile to jeszcze jest margines a nie jakieś pół metra za kartką...
Futbol jest sportem o wiele bardziej losowym niż większośc. O wiele większa jest szansa, że drużyna gorsza (grająca w danym meczu po prostu słabiej) wygra z lepszą w tym dniu. Bo czasem wystarczy trochę szczęścia, jedna szybka kontra, jedna akcja... albo? Błąd sędziego. Czy wyeliminowanie, a może raczej zminimalizowanie tego jednego czynnika (pozasportowego) wpływającego często na wynik nie byłoby czymś pożądanym? Przypomnij sobie: Mundial i mecz Anglia - Niemcy. Czy gdyby wtedy pewien Urugwajczyk mógł zobaczyc powtórkę bramka dla Anglii nie zostałaby uznana? Albo jeżeli chcesz przykład z gry Barcelony to proszę bardzo: półfinał z Interem. Gdyby De Bleeckere mógł obejrzec powtórkę to czy nie uznałby gola Bojana? A gdyby mógł obejrzec powtórkę sytuacji Motta-Busi to czy nie utrzymałbym czerwonej kartki dla Motty (ewidentne uderzenie w krtań) i nie dał żółtej Busquetsowi (za późniejszą symulkę)? Problem w tym, że w przerwie sędziowie i tak oglądają powtórki. I to jest najgorsze, bo gdy zobaczą swój błąd to potem przez resztę wieczoru starają się go naprawic, a to zwykle wychodzi bardzo marnie... Czy gdyby Busacca nie obejrzał w przerwie faulu bez piłki Van Persiego na Alvesu to sądzisz, że ukarałby go drugą zółtą kartką za strzał po gwizdku? Bo ja sądzę, że nie. Ale obejrzał i doszedł do wniosku: zasługiwał na czerwoną, a potem w drugiej połowie usilnie starał się mu ją dac. Właśnie takie sytuacje tworzą najgorsze kontrowersje a powtórki pozwoliłyby ich uniknąc. Dodam jeszcze tylko, że może wreszcie skończyłoby się to (wyjątkowo irytujące dla mnie) gwizdanie w La Liga offside'ów, których nie było. "Bo może był, tak z pół centymetra"... A to, że jest wytyczna o promowaniu ofensywnej gry to już nikogo nie obchodzi... Jeżeli martwi Cię to jaka może byc postawa "kibiców" Realu to pomyśl, jak większośc z nich odebrałaby to, co napisałeś. "Hahaha, kibic farsy boi się powtórek, bo będzie widac całe ich aktorstwo i spisek UEFA-Unicef-Reszta Świata! Hahaha! I jeszcze parę wykrzykników" Ale czy to ma się jakkolwiek do rzeczywistości i Twoich intencji? No właśnie, nie ma - dlatego nikt nie powinien się tym przejmowac ani tym bardziej brac pod uwagę opinii takich ludzi w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji.