4

@Barca_Big_Moment Podpisuję się pod tym, nawet jeśli nie jestem takim krytykiem Frenkiego jak większość tutaj.
Ale Bernardo to od paru lat moje marzenie, oby się spełniło. Chyba @Nazio_87 też jest fanem.

3

@agaFCB Nie no, dziś w planach był totalny relaks i reset, więc po prostu zamiast czytać książkę oglądałem końcówkę meczu Mai, natomiast rezerwując wyjazd nie zakładałem, że mogę włączać akurat taki mecz.

10

Jakby mi ktoś powiedział, że na urlopie będę oglądał RG na telefonie, siedząc nad basenem, to bym uwierzył. Ale jakby ten ktoś dodał, że oglądam, jak Maja wchodzi do półfinału RG, to już bym na pewno nie uwierzył.
@JimMorrisonFCB @Colon @agaFCB

2

@Safrani To ja z racji tego, że nie ma tu emotek notorycznie używam "xD", nie wiedziałem, że Cię to wkurza. Wyobrażaj sobie, że zamiast tego jest ta emotka:
https://share.google/ixc8OJncIPQaNYbFy

0

@MagFCB Tak, jeśli chodzi o "ostrzenie piły", to z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że mam to wdrożone, przemyślane na wielu płaszczyznach. Np. co do zasady wolę posiedzieć w pracy dłużej i skończyć i mieć spokój a nie jak wielu kierowników i managerów u mnie w firmie, że wychodzą o 15 czy 16, ale potem jeszcze klepią maile o 21 czy 22.

2

@szonik94 Bardziej białym koniem. xD

3

@kubix05 Gość z mega przyjemnym głosem, takim kojącym.

Może nie jest w moim top 10 jak u @ArcziArtt, ale bardzo go lubię, pierwszy widziany z nim film to "Bez przebaczenia" i bardzo mi było szkoda jego postaci.
@MesQueUnClub_87

2

@heniusss No ale dalej trafia do Hall of Shame.
A kto to tak w ogóle, widziałeś gdzieś nazwisko?

3

@heniusss Ale ten jeden leniwy pastuch z ligi ekwadorskiej to by się wstydził.

1

@MaziFCB Gdzie mam podpisać?

2

@gumaz Tak jak napisał @Malinka odejmij podatek, odejmij koszty typu opłacenie sztabu, noclegi, przeloty. Top 50 jest objęte tzw hospitality, więc noclegami się nie martwi, ale niżej to te koszta są spore. 13 lat temu koszt wejścia w seniorski tenis (czyli pierwszy rok po juniorach, gdy się zawodnik przebija przez Futuresy i Challengery, mało zarabia, ciuła punkty, wyrabia nazwisko) to był koszt 500k złotych. Kwotę podał mi trener, który sporo młodych zawodników i zawodniczek szkolił i którego syn trenował wyczynowo, wtedy jeszcze w młodzikach albo kadetach (i finalnie nie został zawodnikiem ATP, ale zdobył stypendium tenisowe w Stanach), więc wierzę, że nie była to kwota z dupy. Biorąc pod uwagę inflację, to teraz będzie to bardziej 750k złotych.

@Encore Jeszcze w drugiej setce da się z tego żyć, choć trzeba dorabiać deblami i mikstami oraz jakąś ligą czeską czy niemiecką.

1

@MagFCB U mnie z tymi 2 było o tyle łatwiej, że:
1) obsesyjnie wręcz nienawidzę, gdy mi ktoś przerywa, w skrajnych sytuacjach potrafię wręcz się wtedy obrazić i przestać się odzywać. Dlatego też nie chcę być hipokrytą i staram się tego nie robić a stąd krok bliżej do słuchania w celu faktycznego zrozumienia rozmówcy.
2) mam wiele hobby, ale też jestem ambitny zawodowo i żeby na obu polach odnieść jakiś sukces (choć to oczywiście jest kwestia perspektywy - dla jednych stanowisko kierownika to sukces, dla innych jest nim dopiero tytuł dyrektora czy prezesa; dla jednego wygrywanie amatorskich turniejów tenisowych czy lig to sukces, dla innych jak ktoś nie jest zawodowcem w danym sporcie, to jest cieniasem), to muszę między nimi odpowiednio "lawirować". I tak po ciężkich okresach w pracy resetuję się na urlopie, bo kochamy podróże, po przygotowaniach do maratonu odpuściłem trochę bieganie, żeby pograć w piłkę i mocniej przycisnąć znów zawodowo. To teraz znów się będę resetował, bo jutro zaczynam urlop.

A co do książek, to czytałeś "Outliers" Gladwella? Były szef szefa szefa mojego szefa, z którym miałem mentoring i dał mi kilka fajnych rad polecił mi tę książkę, jeszcze nie czytałem, ale się nastawiam, bo z opisu wydaje się spoko.

0

@July_6_BcN Każda impreza daje taką sposobność, jeśli tylko masz wystarczająco słabe hamulce. xD Na przykład półtora roku temu na świątecznym wyjściu z pracy tak popiłem, że jak wracałem z toalety nie zauważyłem szklanych drzwi i zajebałem w nie nosem.

2

@AssisMoreira Ja często czytam na kiblu, więc nie takie rozbieżne. xD

1

@Ryoumen Poczucie godności po imprezie. xD
@July_6_BcN

1

@MagFCB wydaje mi się, że akurat te 2 udało mi się dość dobrze wdrożyć, z pozostałymi 5 jest gorzej, choćby z "proaktywnością", czasem jak najbardziej się nią wykazuję, ale czasem działam na przeczekanie i opóźnienie.

A co do "Atomowych nawyków", to dopisałem do listy i postaram się pamiętać, żeby coś napisać i Cię oznaczyć. Tylko u mnie to może być nawet za parę lat. Ale jak będę jeszcze tu aktywny, to Cię oznaczę.

0

@BorzyKrzys U mnie maj wstydliwy, bo widziałem 1 film, który na dodatek mi się nie podobał: "Peaky Blinders: Nieśmiertelny".
A z Twojej listy nic nie widziałem poza "Liną".

1

@MagFCB W sumie 2 nawyki tam wymienion bardzo mi przypadły do gustu: ten o aktywnym słuchaniu ("Understand before being understood") oraz o odpoczywaniu, tzw. "ostrzenie piły". Oba stosuję w życiu zawodowym i prywatnym a przynajmniej się staram.

A „Atomic Habits” dopisuję do długiej listy książek do przeczytania.

1

@MagFCB Ja tę książkę dostałem w nagrodę za ukończenie szkolenia dla kierowników z wyróżnieniem, ale trochę poleżała na półce i jak już przeczytałem, to sporą część tej wiedzy miałem z innych szkoleń, webinarów itp., stąd może lekkie rozczarowanie.
Z takich książek, nazwijmy to, coachingowych o wiele bardziej podobało mi się "7 Habits of Highly Effective People" Richarda Coveya.

1

@MagFCB Czytałem po polsku "Influence - The Psychology of Persuasion", chyba autor nazywa się Cialdini a nie Caldini. A sama książka mi się średnio podobała, nie wniosła jakoś dużo nowej wiedzy, w każdym razie mniej niż oczekiwałem.

2

@Encore No napierdalał fest, choć moim zdaniem na dłuższą metę to nie ma sensu taktycznego.

2

@Krzysztof1987 Wilfredo Leona?

1

@Nazio_87 Mam dość szerokie gusta książkowe. Najbardziej lubię kryminały, thrillery czy sensacyjne, ale inne gatunki też lubię, nie pogardzę dobrym reportażem czy biografią a nawet jakąś obyczajową. Ogólnie dużo czytam, dziś pewnie skończę "It Ends With Us" Colleen Hoover, będzie to 19. przeczytana książka w tym roku, a od jutra biorę się za kolejny tom cyklu z Cormoranem Strikiem, bo zaczynam urlop a tak sobie postanowiłem, że te książki będę czytać na urlopach, bo są długie, więc zamiast brać 4 książki, to wezmę tę i 1 zapasową.

1

@heniusss Dobrze, że dziś, bo jutro wieczorem tam lecimy. xD

1

@Nazio_87 Ostatnio kupiliśmy 2 książki: "Płaczkę" Camilli Lackberg (nie, nie jest to biografia Viniciusa xD) oraz "Niewolnicę wolności" Falconesa. A z przeczytanych ostatnio to "Odkupienie" Davida Baldacciego, piąty tom cyklu z Amosem Deckerem.

0

@Pawlak1992 Z tą obroną się trochę zgadzam, choć akurat Alves to tam w najważniejszych meczach został odstawiony i ławę grzał a grał Maicon, moim zdaniem już po swoim primie. Lepsi byli środkowi obrońcy tu się podpisuję. Choć ja bardzo lubię i cenię Marquinhosa, a Gabriela może nie trawię, ale gra na wysokim poziomie, więc też nie uważam, że obecnie jest totalna tragedia. Boki są oczywiście dużo słabsze teraz, ale mam wrażenie, że tam to trochę jest magia nazwisk, przede wszystkim po prawej stronie, bo Marcelo akurat o ile pamiętam nie zawiódł.

Pomoc moim zdaniem teraz jest lepsza niż wtedy, tam to był paździerz straszny i przez to płynność gry była słaba.

A Neymar dla mnie takim totalnym kozakiem to stał się właśnie po Mundialu, w tym sezonie 2014/2015, na Mundialu już grał super, ale przed Mundialem jeszcze nie miał dla mnie takiego statusu piłkarza top 3 czy top 5 na świecie.

I tu może jeszcze jedno doprecyzowanie, bo mam wrażenie, że nam się przez to trochę rozjeżdża dyskusja, trochę z mojej winy: ja w swoim pierwszym wpisie porównywałem odczucia co do mocy kadry Brazylii przy jej ogłoszeniu, bo i nie wiem, jak Brazylia spisze się na najbliższych MŚ. No a jednak w przypadku 2014 r. mamy już materiał do faktycznej analizy, bo wiemy jak zagrali. A mnie nie o to od początku chodziło: dla mnie na papierze ta obecna kadra budzi większy entuzjazm niż tamta. Bo Neymar przed turniejem jeszcze nie wydawał się takim kozakiem, jakim się stał a reszta ataku to była dla mnie kpina w porównaniu do tego, do czego Brazylia w tym aspekcie przyzwyczaiła. Teraz już trochę przywykłem, że nie doczekam duetu Romario-Bebeto czy Bebeto-Ronaldo, albo tercetu Ronaldinho-Rivaldo-Ronaldo. Ale wracając do sedna: patrząc przed turniejami to Ney nie miał statusu Raphy czy Viniciusa teraz. To, że zagrał kozacko, póki się nie popsuł to osobna kwestia.

1

@Misiusessi Wolne od jutra do przyszłego wtorku włącznie.

0

@Zoker Romario, Stoiczkow, Hagi, Roberto Baggio.

0

@Pawlak1992 No dla mnie kadra Brazylii z 2014 była słaba i nie miała głębi. Ten atak Fred-Hulk-Oscar-Neymar, gdyby nie ten ostatni, zajeżdżałby strasznym przeciętniactwem w porównaniu z tym, do czego Brazylia mnie przyzwyczaiła (np. Ronaldinho-Kaka-Ronaldo-Adriano czy Ronaldinho-Ronaldo-Rivaldo). Z ławki też nie miał za bardzo kto wejść.
Uważam, że Vinicius (hatfu) i Raphinha dziś znaczą w piłce więcej (mają wyższy status) niż wtedy znaczyli zawodnicy grający w kadrze Brazylii.

A co do Hiszpanów, to potem zezłomowała ich też Holandia, przypominam, że oni nie wyszli wtedy z grupy. Zaś Brazylia przepychała mecze i się męczyła z Chile czy Meksykiem. Dla mnie faworytem byli przede wszystkim ze względu na granie u siebie.
Generalnie od dziecka kibicowałem Brazylii i od 2014 r. moja miłość do nich tylko słabła, bo ten skład z turnieju na turniej mnie coraz mniej porywał. Mam wrażenie, że teraz jest lekkie odbicie, ale to może ze względu na obecność Raphinhi, którego uwielbiam.

1

@Maker0 A to mnie się wydaje, że ta Brazylia 2014 była słabsza. Ale fakt, daleko im do ekipy z 2002 czy 2006 roku.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?