0

@Czyhrynski Oczywiście, ale jednocześnie w tym okresie mieli Ronaldo, Benzemę i Bale'a + całą rzeszę zawodników, którzy właśnie potrafili przeważać indywidualnie nad resztą w poszczególnych momentach. Idealny przykład? Ramos i jego 2 gole z dupy przeciwko Bayernowi w półfinale LM. My jednak polegaliśmy tylko na tej genialnej trójce.

5

Ta kartka Camavingi i tuż po tym bramka (gdzie brakło w tej strefie właśnie jego xD) cieszą mnie niezmiernie. Mierdy w ciągu ostatniego tygodnia cieszyły gębę i szydziły z tych czerwonych pewnie z 1000 razy, a tu cyk, tym razem padło na nich. Oby koniec sezonu :)

1

@mekston Dzięki Bogu wszystkich pogodzi pewien niski Argentyńczyk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

0

@Czyhrynski Szczegół kolego i to do debaty. Uważam, że stricte indywidualnie (od bramkarza po napastników) zawsze.

1

Jak tydzień temu pisałem, że Real ma i zawsze miał największy potencjał ofensywny na świecie to większość to bagatelizowała. Gówno grają, jako zespół prezentują się totalnie przeciętnie, ale tam wystarczy jedno długo podanie i nagle sytuacja sama się tworzy. Mało brakło Żółwiowi przy akcji z Laimerem i Viniciusowi przy poprzeczce? I to nie tyczy się tylko powyższej dwójki, ale też obrońców, Valverde czy choćby Gulera dzisiaj. Wylosował się strzał z wolnego i uj. Te luki w obronie Bayernu nie napawają optymizmem. Oby się szczęście uśmiechnęło do Bawarczyków przy jakimś stałym fragmencie.

0

@Aragorn33 Mocno hiperbolizujesz opis tej akcji (wstawka o Koke to już nieprawda - chłop wysuwa lewą rękę, ledwo dotyka Daniego, po czym bezpiecznie ją chowa), to było miękkie i stąd się sędzia nie zdecydował na pokazanie 11-stki. Żeby zagwizdać karnego, ktoś musiałby ciągnąć widocznie za koszulkę zawodnika, podłożyć mu nogę, albo nwm, faktycznie złapać go wpół i przewrócić siłą. Olmo zresztą beznadziejnie się zachował w tej sytuacji, bo od razu się rozluźnił i bezwiednie upadł na murawę, zamiast trochę się zaprzeć i dokończyć akcję. To nawet czysto wizualnie fatalnie wyglądało z perspektywy arbitra.

0

@Aragorn33 Niestety, ale potencjalne przewinienie w polu karnym (które naturalnie decyduje o rzucie karnym) oraz faul pokroju tego na Sorlothcie - w dowolnym miejscu poza polem karnym - to nie to samo i od zawsze tak było, nie ma w tym niespodzianki. Rozróżnia się w takich przypadkach stopnie miękkości i osobiście nie uważam sytuacji Olmo za jedenastkę. I żeby nie było - znaleźliby się sędziowie skłonni do odgwizdania karnego.

3

@michal26 Stricte dzisiaj było widać słabego Pedriego. Być może to nie spadek formy, tylko pojedynczy dołek, niemniej ciężko się na niego patrzyło.

0

@2026Canaletes No niby tak, ale tak jak wspomniałem - było masę okazji Rashforda, Olmo, Fermina, nawet tego Araujo. To my spieprzyliśmy bardziej niż Atletico sobie pomogło.

0

@norbi77 Przecie on się rozkracza jak ośmiornica jeszcze przed uderzeniem piłki głową, właśnie w akcie desperacji, żeby pokryć jak największy obszar bramki i wyciągnąć setę. Powiedziałby nawet, że na końcu próbuje nawet schować lekko nogę. Tu nie ma mowy o celowości. Krwawienie jest bardzo niefortunnym, ale tylko wypadkiem.

2

@misterio Bardzo trafna uwaga. My zawsze się charakteryzowaliśmy dobrym wyprowadzeniem, trzymaniem piłki i dominacją - stąd Busi zamiast jakiegoś Vieiry czy Pique zamiast Vidicia. Inna sprawa, że no jednak mieliśmy bardziej jakościowych zawodników czysto indywidualnie z tyłu.

1

@axegrinder Przecież oni dzisiaj (i w pierwszy meczu również) NIC nie grali - w przewadze doprowadzali do sytuacji, a po pół godzinie powinni przegrywać 0:3 i to we własnej twierdzy. O podobnym pragmatyzmie słyszałem w sezonie 2018/19, kiedy to Barca "mądrze" podchodziła do meczów, rywale wjeżdżali nam w pole karne, Ter Stegen się gimnastykował, a na końcu Messi samodzielnie ratował i że niby to tak celowo :D Od początku mi to śmierdziało i wyszło szydło z worka wiadomo kiedy.

1

@ZwyklyKibicBarcy04 W sumie nic w tym traumatycznego nie było - piękne mecze walki z kupą emocji. Ten młody wiek może go z drugiej strony zmotywować do jeszcze cięższej pracy i chęci sięgnięcia szczytu w ukochanej Barcelonie ;)

1

@2026Canaletes Nie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Atletico naprawdę gówno zrobiło w tym dwumeczu. Na dodatek przyfarciło, bo trafiła im się kumulacja czerwo + golazo z wolnego. Nawet przy uwzględnieniu czerwonych kartek zrobiliśmy bardzo dużo żeby awansować i jedna dwuseta nas dzieliła od 0:3 po pół godzinie rewanżu. Atleti bardzo mocno przepchnęło dwumecz, grając antyfutbol nawet w przewadze. O ich słabości niech świadczy sam ten wynik - summa summarum przegrali u siebie z wykartkowaną, podatną na kontry i goniącą wynik Barceloną

4

@Comfortable_ Zdecydowanie mój największy zawód. Pedrito momentami był nie do poznania, dosłownie nic mu nie wychodziło z firmowych zagrań.

0

@jefo Bo to po prostu nie był karny, a jeśli był to bardzo mięciutki i nie mam pretensji do arbitra. Olmo się tam zresztą zachował jak mameja, bo czując pchnięcie, rozluźnił się i upadł jakby nie jadł obiadu od wczoraj, zamiast jednak spróbować trochę pociągnąć akcję, zaprzeć się ciałem i uderzyć jakkolwiek w światło bramki.

3

@doc W ogóle dziwi mnie, że praktycznie nikt nie mówi stricte o tej sytuacji :D To była dwuseta, mega okazja, która musi zostać zamieniona na gola. Przy wyniku 0:3 byłoby zupełnie inne granie i zupełnie inny mental Atletico.

1

@lucca87 Musiałbym jeszcze raz obejrzeć powtórkę, ale tam chyba piłka odbija się najpierw od nóg, a potem od ręki Lengleta. To eliminuje potencjalnego karniaka.

0

@panczo Tak poza tematem - Messi wcale nie chciał tu siedzieć. Bardzo wcześnie, bo już bodaj w 2013/2014 roku Leo chciał odejść i do pozostania przekonał go wówczas Tito Vilanova, a przypomnijmy po jakich sukcesach była wtedy Barca.

0

@KrwawiaceoczyVEB Jeśli najpierw była noga, a potem ręka to chyba nie ma mowy o karnym.

0

@halfnolife No jakbyś sobie policzył wszystkie nasze finały od powstania Ligi Mistrzów, to mniej więcej taka średnia wychodzi i to przy chorym okresie 2006-2015, który to zaburzył naszą historię :D Trzeba po prostu bardziej doceniać, że zdobywamy trofea krajowe i w końcu zaczęliśmy rywalizować z powrotem na arenie europejskiej.

1

W ogóle zastanawia mnie, na ile te czerwone kartki są wynikiem wysoko ustawionej obrony, a na ile nieudolności indywidualnej zawodników. Jeśli to drugie, wówczas mamy pewien kłopot, bo z niczego się nie załata dziury z tyłu i trzeba wówczas kupić jakiegoś inteligentnego wymiatacza. Atletico - przy całym ich dziadostwie w dwumeczu - opanowało pewien sposób szybkiego rozegrania, wbiegnięcia zawodnika z linii środkowej i tym samym ukłucia zdezorientowanej Barcy.

0

@Arcybiskup Przeca my 10 sekund po rozpoczęciu od środka po golu na 2-0 mieliśmy dwusetę na 3:0 + kilka mniejszych sytuacji. Czy aby na pewno trzeba było coś zmieniać? Szło nieźle, w dobrą stronę i Flick też pewnie nie chciał od razu ryzykować, żeby wszystkiego nie zaprzepaścić.

1

@RosjaninBut Sorki, ale sędzia nas nie skrzywdził. Rozumiem indywidualne spojrzenie na daną akcję, pojedyncze pretensje, niemniej nie kręćmy kradzieżowej narracji w dwumeczu, który zasadniczo przebiegał spokojnie. Sami żeśmy z kartkami dali dupy, a potem nie wykorzystywali klarownych sytuacji.

4

Co jak co, ale takiego spotkania Barcelony w LM nie oglądałem od czasów półfinału z Chelsea w sezonie 2011/12. Atletico w zasadzie gówno grało, pokazywało niewiele jakości, stwarzało mniej czystych sytuacji niż zwykle, a i tak znaleźliśmy sposób na odpadnięcie. Od początku mieliśmy wszystko, żeby rozstrzygnąć dwumecz - dużo ciekawych akcji, w sumie mało roboty z tyłu i na dodatek odrobiliśmy straty w 20 minut (o okazji na 3:0 szkoda gadać). Czuję się nie tyle zawiedziony, co lekko zniesmaczony. Szczerze liczyłem na wygraną 2/3 golami. Paradoksalnie tylko jeden zawodnik mnie mocno zawiódł - Pedri. Cały sezon fantastyczny, ale dzisiaj chłop jakby nie był sobą, miał dużo głupich i niebezpiecznych strat i nie wychodziły mu tradycyjne kółeczka, wyjścia spod pressingu, krótkie dryblingi, no nic praktycznie. Co za dziwny dwumecz. Podstawa Atletico żenua.

0

@Encore Olmo tutaj spieprzył, bo położył się, jakby nic nie jadł do dwóch dni. No trzeba troszku powalczyć, dać od siebie więcej.

2

Gra grą, ale kuźwa MUSIMY takie sytuacje jak Fermina po prostu wykorzystywać. Nie trzeba od razu nabiegać na szczupaka, tylko w kontrolowany sposób dołożyć bańkę (nawet zniżyć się do tej piłki) i niekoniecznie kontrować. To była mega okazja na kompletne odwrócenie dwumeczu.

3

@blakkudium Szczerze powiedziawszy, niektóre sytuacje ocierają się o absurd. Sędzia nie daje kartek za ostre wejścia, pobłaża niektórym zawodnikom, po czym bez zawahania karze piłkarza za byle emocjonalny wybuch. Z mojego punktu widzenia to bardzo niesprawiedliwe, irytujące i zdecydowanie nieproporcjonalne w stosunku do przewinienia.

2

@RedKorsak Ogólnie troszkę dziwię się, że niektórzy podchodzą do tego meczu z małą wiarą, bo - moim skromnym zdaniem - to nawet niespecjalnie jest kwestia wiary. Gramy z Atletico - rywal całkowicie znany, przejrzany i co by nie mówić troszkę słabszy piłkarsko od naszej Barcy. WIADOMO, mają dwubramkową zaliczkę i przewagę terenu, ale jak podejdziemy na chłodno do spotkania, agresywnie, jakościowo i bez rozpamiętywania meczu na Camp Nou, to clou stanowi strzelenie bramki na 0:1. Już nie ma goli na wyjeździe i innych szacher-macherów, także należy potem pójść za ciosem i cała zabawa zaczyna się od nowa, od 0:0. Pamiętam rewanż Realu z Bayernem na Allianz - miał być pożar i wielka remontada, a tu z dupy Ramos w 5 minut włożył 2 główki i z przypadku zamknął dwumecz (ofc tutaj może być taki sam case, tym razem na naszą niekorzyść). Wszystko się może zdarzyć, tylko trzeba troszkę pomóc szczęściu, uderzyć z dystansu, z bańki po rożnym czy z wolnego, a może poszukać karnego/czerwa dla rywala.

1

@Elprofesorxx Wybacz, ale jeśli chodzi o jakość piłkarską to albo go nie oglądałeś, albo twoja opinia o Evrze jest skrajnie zniekształcona przez duży brak sympatii do zawodnika. Patrice jest niepodważalnie wśród 3 najlepszych lewych obrońców w historii Premier League - Ashley Cole, Denis Irwin i właśnie Francuz. I że niby jego największym osiągnięciem jest sprzeczka z Suarezem? Liga Mistrzów (i 4x finalista!) i 5x mistrz PL + liczne puchary zarówno w Anglii, jak i we Włoszech to mało? Wstawka o Carvajalu to już trolling, bo chłop jak najbardziej należy do historycznej elity światowej na swojej pozycji. Chłop zaraz ustuka 500 meczów w Realu Madryt w pierwszym wyjściu, a ty mówisz, że nigdy nie był wymieniany wśród najlepszych (na dokładkę dodam, że sporo osób domagało się dla niego złotej piłki w sezonie EURO i absolutnie nie było to bezpodstawne). Pewne rzeczy mówią samo za siebie i nie można tego ot tak wymazać czy podważyć - regularny pierwszy skład na piłkarskim poziomie Himalajów, setki spotkań, kosmiczna galeria trofeów. Chcąc, nie chcąc, Carvajal należy do wąskiego grona najlepszych PO w historii.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: