1

@Elprofesorxx Nie no ziomeczku :D Evra jest aroganckim dzbankiem, ale był absolutnie topowym zawodnikiem i to przez kupę lat.

1

@Criss18Barca @Ramaj77 @barcatv To wszystko wyjaśnia, dzięki :)
@turhiay Oby, chociaż wciąż wolałbym to zrobić przy kolejnym meczyku Barcy :D

0

W ogóle zerknąłem na terminarz i mam zagwozdkę. Czemu nie gramy meczu w nadchodzący weekend? Widzę, że kolejne spotkanie to Celta 22.04 (środa). Coś mi umknęło?

16

Wczytajcie się w treść artykułu - ona była już w sztabie, przejmuje zespół na 5 kolejek przed końcem (Union ma 11 punktów przewagi nad strefą spadkową i o nic nie gra), a latem przechodzi do sekcji żeńskiej. Marie-Louise Eta nie będzie zatem jakąś opcją długoterminową, tylko zapychaczem, coby dograć ligę do końca.

8

Pamiętam, jak madridistas szydzili, że przy golu Cubarsi sam się nabił na łokieć Huijsena w El Classico ( ͡° ͜ʖ ͡°)

0

@ShawnC Z drugiej strony mam Ferrana, który w tym sezonie samych goli uzbierał 16 w 2200 minut, a w Barcy strzelił ich 60. Może być w słabszej formie, ale coś na przestrzeni miesięcy grał i ma pewien kredyt zaufania. Mówisz o Roonym (do którego nic nie mam, życzę jak najlepiej), ale chłopak po prostu nie istnieje, wspomniane przez ciebie statystyki nabił literalnie w dwóch meczach, gdy wysoko stuknęliśmy naszych rywali, z kolei jego ostatnie g/a miały miejsce 4 miesiące temu. Wybacz, ale jakiekolwiek obwinianie Flicka w tym kontekście jest absurdalne. Tak jak wspomniałem, wpuszczenie lub pozostawienie na ławce Szweda (notabene w przeciętnej kadrze też nie dostaje w ogóle minut) to czysta kosmetyka, szczegół i nie tu jest pies pogrzebany. Równie dobrze ponad 10 lat temu moglibyśmy się kłócić, czy należało wpuścić Tello na rewanż w LM z Atletico w sezonie 13/14 - takie to ma znaczenie.

0

@ShawnC No z tego co piszesz to jedyną opcją mógłby być co najwyżej Roony. Z całym szacunkiem, ale chłopak wcale nie daje powodów, żeby to jego wpuścić, a trzymać na ławce kogokolwiek innego. Owszem, Flick mógł spróbować, ale to byłaby jakaś kosmetyczna korekta i nie sądzę, że młody cokolwiek by zmienił. Niestety - wylosował się nam fatalny mecz i plaga kontuzji na kluczowych pozycjach.

8

No 0:2 u siebie z jednym zawodnikiem mniej (i to będąc w sumie lepszą drużyną) to jednak nie jest 3/4 bramki w plecy po jakiejś kompromitacji. Potrzebujemy po prostu błysku, troszkę szczęścia - gol po stałym fragmencie, rzut wolny, bramka z dystansu, a może i czerwona kartka Atletico. Na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji.

3

Mówienie o czerwonej kartce Koke jest przesadą. Sędzia oszczędził go na początku, to i chłop sobie pozwolił na więcej agresji przy kolejnym żółtku. Trzeci faul był dość ostry, ale nie w newralgicznym punkcie, nie przy odbiorze na styku i sam Koke to wiedział, popełniając przewinienie. Z punktu widzenia piłkarskiego, z perspektywy boiska musiałby sędziować jakiś mega aptekarz, żeby za każde jedno wejście rozdawać żółte kartoniki. Hiszpan oczywiście jest w kajeciku, ale to jeszcze nie był ten moment na czerwo.

5

Takie rzeczy tylko Barcelonie się przytrafiają - czerwo i jednocześnie gol xD Ale żeśmy dupy dali znowu i to mając mecz pod względną kontrolą, gdzie trzeba było spokojnie szukać bramki. Inna sprawa, że nie jestem przekonany do tego czerwa. Simeone przyjmuje piłkę tyłkiem, w ogóle nie poszedłby z futbolówką na bramkę, najprawdopodobniej zacząłby holować gałę z przymusu. W dodatku to czysty przypadek, chłop jeszcze bardzo mocno zostawia nogi z tyłu na dużej wysokości (właśnie z uwagi na to przyjęcie - bo musiał się lekko zatrzymać). Co innego w sytuacji, gdy zawodnik Atletico goniłby piłkę, biegnąc na 1 vs 1 z Garcią. No szkoda...

1

@Bobo25 Mam identyczne spostrzeżenia. Przecież i tak na te komentarze nikt nie odpowiada i giną w zalewie tych samych treści, które powstają w ciągu sekundy. Totalny bezsens i marnotrawienie uwagi.

2

@MOLESTA My jesteśmy lepsi drużynowo (i stąd też lepsze statystyki), ale oni zawsze mają najwięcej jakości indywidualnej w poszczególnych zawodnikach, tak było 15 lat temu, tak jest i teraz. Zobacz, co w pojedynkę jest w stanie (oczywiście z dupy i o to mi właśnie chodzi) zrobić taki Valverde czy Vinicius - jakieś rajdy przez pół boiska, wygrane fizyczne pojedynki po długich lagach od bramkarza, bomby z 30 metrów itd. Właśnie dlatego Bayern musi uważać, bo Real jest bardzo bezpośredni i mega kąśliwy. Byle kontra, rożny, wolny po głupim faulu i problemy robią się same.
@Derean No Racja, ale nawet zobacz na dzisiejsze spotkanie, które też jest wyrazem tego potencjału - nic nie grali, a z niczego Vini miał 1vs1 z Neuerem, potem Mbappe to samo z lewej strony + te groźne strzały 2x Mbappe (1. i 2. połowa) i znowuż jeden Viniego. Po prostu umieją w kontry, długie podania, wrzutki, stały fragment etc. Nie są zorganizowani, ale bardzo groźni.

1

Bayern musi uważać, żeby czegoś nie odpieprzyć głupiego z tyłu w rewanżu (typu Upamecano), bo Real ma kosmiczny potencjał indywidualny w przodzie. Nic nie grają jako drużyna, ale dwa wyjścia, pół akcji i z niczego się może zrobić 2-0. Dokładnie w ten sposób dzisiaj Vinicius i Mbappe próbowali ukłuć w pierwszej połowie, a potem sam Żółw w drugiej 2 razy się zerwał. Dobrze, że Manu na bramce cały czas zachowuje najwyższy poziom ;)

0

@kch To jest przede wszystkim duży, ważny turniej reprezentacyjny (odpowiednik EURO), w dodatku w 2021 roku Leo wreszcie przerwał passę i we wspaniałym stylu wygrał trofeum z reprezentacją, zostając królem strzelców i MVP rozgrywek. Ponadto Messi zgarnął króla strzelców La Liga, a całościowo statystyki miał bardzo podobne do tych Lewandowskiego, przy czym Robert grał w chorym Bayernie, a La Pulga w najsłabszej Barcelonie w XXI wieku - drobna różnica. Jakby Lewy poparł jakaś Ligą Mistrzów swoje zdobycze strzeleckie to zdecydowanie powinien odebrać ZP, ale trofea krajowe - zdobyte przypominam w jakim zespole, w jakich okolicznościach i który raz z kolei - po prostu nie wystarczyły. Mało tego, Messi jak zwykle bił każdego na głowę pod kątem czysto indywidualnych popisów piłkarskich - piękne gol z dystansu, solowe akcje, podania, dryblingi itd. No ale to już oczywistość :) Żeby było jasne, nie uważam, że nagroda powinna na 100% trafić do Argentyńczyka, bo i Robert mógł ją otrzymać i by było spoko, ale mówienie o jakimś oszustwie czy okradnięciu Polaka jest po prostu śmiesznie. Omawiany sezon nie był tym samym, co ten poprzedni i ludziom się pieprzy w głowach. Za sekstet z Bayernem na 100%, za kolejny sezon wybór dowolny.

14

@Coveta Bzdura. Tuż po triumfie Leo w Copa America kursy na wygraną Argentyńczyka wynosiły dosłownie 1.01. Każdy rozsądny, oglądający piłkę człowiek wiedział, że ZP trafi do Messiego, w szczególności po bardzo dobrym sezonie indywidualnym i to w tragicznej wówczas Barcelonie. Lewandowski owszem pobił rekord Gerda, ale to wciąż lokalny rekord - nikt Higuainowi czy Immobile nie wciskał nagród, chociaż też nawalili kupę goli w jednym sezonie i to w nieporównywalnie trudniejszych warunkach. Co innego w roku sekstetu Bayernu. Wtedy Robertowi powinni w zębach przynieść Ballona.

0

@Beztroskii Oczywiście, że jest między nimi różnica pod względem statusu i inna rzeczywistość to żaden pusty frazes. Choć Messi zajął 3. miejsce, nie był pchany do złotej piłki jak Yamal (kompletnie niezasłużenie w tamtym roku), a jako nastolatek pełnił zupełnie inną rolę na boisku u boku ówczesnych gwiazd, o cechach charakterologicznych nie wspominając. Yamal na ten moment robi sobie co chce na murawie, wozi się jak gwiazda, a na dodatek już powolutku zaczyna walić minifochy. Pominę zachowania poza boiskiem, chociaż one też o czymś świadczą. Ogólnie nie mam do niego pod kątem sportowym żadnych zarzutów, bo nas ciągnie, ale tak wygląda rzeczywistość. Leo był zupełnie inny, a wokół niego była masa wielkich charakterów - od Valdesa, przez Puyola i Xaviego, na szurniętym Eto'o kończąc. Obecnie nie ma pół takiej osoby w zespole, więc i rozwój obu zawodników odbywa się na zupełnie innych płaszczyznach, w luźnym środowisku. Dzisiaj od pierwszego roku gry jesteś kimś, a kiedyś byś zapierdzielał co najwyżej z wiaderkiem herbaty dla seniorów i to są właśnie owe różnice - te + inni koledzy z zespołu + sama różnica charakteru obu piłkarzy. Messi Messim został może w sezonie 09/10, może w 10/11, a już tak na pełnej to w 11/12. Stąd moja teza, że Yamal może się jeszcze rozwinąć, teoretycznie nic nie stoi temu na przeszkodzie, ale wcale nie jest to takie oczywiste i równie dobrze może się zatrzymać na obecnym, BARDZO wysokim poziomie.

0

@Beztroskii Zawęża się, bo - w obecnie panujących, specyficznych warunkach funkcjonowania Barcy - osiągnął pewien sufit, bardzo komfortową sytuację, w której jest światową gwiazdą z potwierdzonym, niepodważalnym statusem. Moja teza jak najbardziej ma sens. Rozwój Messiego przebiegał totalnie inaczej, bardzo stopniowo, w innych realiach i fakt, że Yamal jest lepszy w wieku nastoletnim ma absolutnie zerowe znaczenie w kontekście przyszłości. Nastoletni Owen był lepszy od nastoletniego Messiego, Mbappe również, Guardiola twierdzi, że nawet Foden się lepiej prezentował. Tylko potem wszyscy jakoś tak stanęli albo rozwinęli się tylko do pewnego stopnia, podczas gdy Leo odfrunął w kosmos.

2

@LeoMessiiBarcaPepa Tylko ich nie da się porównać w ten sposób, bo to inne czasy, realia i specyfika. Messi w tamtej Barcelonie był faktycznym, cichym, wycofanym nastolatkiem, z kolei w Yamalu nie ma NIC z dziecka - chłop posiada status gwiazdy, nosi się jak gwiazda, gra jak gwiazdor. To tak jakby porównywać 20-latka z 1926 roku do 20-latka z dzisiaj, niby to samo, a jednak nie do końca i działa to na niekorzyść Yamala, bo moim skromnym zdaniem pole do jego rozwoju się zawęża (i tak jest genialny już na ten moment).

1

@OskP Cały czas jeden i drugi na skraju KO :D

1

Polecam włączyć teraz Chisora vs Wilder i nie mrugać :D

1

@Encore Nie no, trochę durna ta opinia, bo jak to nie ma nic pomiędzy? Jest takie samo pomiędzy jak w przypadku każdego jednego faulu - albo żółta, albo czerwona, albo po prostu sędzia odpuszcza kartkę :D

2

@Rupert_Haubica Mylisz się. Boniek był świetnym, szanowanym zawodnikiem na zachodzie i to w czasach, gdy Serie A była potęgą, a w Juve mogło grać tylko dwóch (!) obcokrajowców (Zibi i Platini). Nawet sam Lewy powiedział kiedyś, że chciałby spotkać Bońka wcześniej, bo to jedyna postać w polskiej piłce z takim obyciem. Zresztą, Widzew wówczas też był fantastycznym zespołem, z kolei o występach w reprezentacji nawet nie ma co wspominać. Po prostu to były inne czasy, inne realia. Dzisiaj byle gówniarz dosłownie trafia z taśmy produkcyjnej na boisko (ofc jest w pełni przygotowany do gry, wymuskany jak tylko się da) i w 2 lata zalicza więcej meczów niż Boniek, będąc jednocześnie X razy słabszym piłkarzem. Kiedyś Polak nie mógł nawet wyjechać ze swojego kraju. Można się z Zibim nie zgadzać, ale to gość z osiągnięciami i statusem.

2

@Safrani Swoją drogą z tym tłumaczeniem to też ciekawa sprawa. Czytałem, że w hebrajskim są 3 określenia na zabijanie - rasah, harag i hermit. Oznaczają kolejno morderstwo, zabójstwo na wojnie oraz właśnie karę śmierci. W oryginale 5. przykazanie odnosi się precyzyjnie do tego pierwszego pojęcia, ale zostało przetłumaczone jako proste "nie zabijaj" bez kontekstu. Także to nie taki trywialny problem z tymi przykazaniami i religią.

2

@michaleu Swoją drogą niesamowity vibe by miały takie mistrzostwa. Wstawałoby się na Polskę jak kiedyś na walki Gołoty :D

32

Ale dzisiaj Lewy wielka klasa, w życiu bym się nie spodziewał, że jest w stanie tyle fizycznie wycisnąć z meczu w tym wieku. Wygrywał masę pojedynków, zajebiście w pressingu, kupę pracy i niezłe rozegranie. Bardzo szkoda Roberta i całej Polski, bo wreszcie zaprezentowaliśmy odważny futbol.

3

@Borneo Dlatego napisałem bezpiecznie, że półfinał jest w zasięgu. Potrafiliśmy już pokonywać Atletico, znamy się jak łyse konie, także wszystko jest w naszych rękach.

4

Ale cholernie cieszy, że Barca znowu jest w gronie faworytów. Co by się nie stało, utrzymaliśmy formę, w pełni rywalizujemy i mamy szansę co najmniej na półfinał. W sumie jako kibic - nie licząc oczywiście poprzedniego, niespodziankowego sezonu - nie czułem się tak od 2019 roku, gdy byliśmy o 3 mecze od trypletu. Super :)

1

@MirusAmisz Oczywiście trzeba rozróżnić hejt od krytyki. Lewy ostatnimi czasy grał baaaardzo słabo i ewidentnie odstawał od kolegów zarówno fizycznie, jak i czysto technicznie. Jednocześnie cieszę się z całego serca, że się dziś przełamał :)

0

@kanver_ Suarez też przeszedł do nas bardzo późno, a po dobrym początku trafił na specyficzny moment w historii Barcy + sam się postarzał, a i kontuzje nie pomagały.

3

Lewy dzisiaj jak emeryt w pierwszej połowie, a w drugiej zamknął mi gębę, zresztą jak cała Barca. Szczególnie klasa przy swojej drugiej bramce - celowo wyczekał na dwa tempa, żeby złapać bramkarza na wykroku, napadzior najwyższej klasy. Obyśmy zachowali taki entuzjazm już do końca sezonu, bo z pozytywnym nastawieniem można i do finału się przedrzeć.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: