Immunoglobina
Dołączył/a: kwiecień 2017
Lublin
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nadrobiłem powtórkę :) Niby miał go z tyłu i nie widział, ale chyba przesadził z tym machaniem rękami... mimo wszystko ja bym chyba czerwonej nie dał
0
Co Ty bredzisz ? Zwyczajny faul taktyczny - żółta kartka dla Parejo.
0
Ktoś mi podpowie co Coutinho zrobił, bo meczu nie oglądałem ?
0
Nie wiem jak jest w innych religiach, znam je pobieżnie.
Ideą naszej wiary jest miłosierdzie i wyższość dobroci nad złem, więc modlitwy, które są szkodliwe lub mają złe konsekwencje nie mają racji bytu.
"Modląc się o czyjeś powodzenie, jednocześnie modlisz się o klęskę kogoś innego."
"Możesz się modlić, żeby tata wygrał w totka"
To tak nie działa, a już ten konkretny przypadek w ogóle nie ma racji bytu, bo Bóg namawia, aby nie zajmować się dobrami materialnymi. Istotą naszej wiary jest zbawienie i życie wieczne w niebie, więc każdy katolik w teorii powinien do tego dążyć. Wygrana w totolotka nas do tego nie przybliży, a modlitwa o czyjeś zdrowie jak najbardziej bo jest oznaką współczucia i miłości bliźniego.
Tutaj to już się kompletnie nie zgodzę, chociażby jako przykład podając przypadek pod którym dyskutujemy. Modlisz się o zdrowie dla kogoś, żeby operacja się udała więc kto miałby być przegranym w przypadku powodzenia modlitwy ?
"Ale nie ma religii samej w sobie. Powstała właśnie jako narzędzie do ludzkich celów."
Jakie konkretnie cele masz na myśli ? Jak już wspomniałem, istotą naszej religii jest szeroko pojęte dobro. Jeśli wierzyć Biblii to Jezus namawiał do głoszenia słowa Bożego i życia w zgodzie z przykazaniami, które przynajmniej w teorii mają ustrzec nas od złych uczynków. Dopiero później w miarę szerzenia się fanatyzmu zaczęto czerpać korzyści z religii (cały czas mówię tutaj o chrześcijaństwie) czy w imię Boga mordować ludzi na krucjatach. Nadal uważam, że teoretyczne założenia naszej wiary są takie by czynić dobro, a człowiek ją wykorzystuje w złym celu
0
"Może też ktoś się modlić o krzywdę dla kogoś innego. "
Tylko, że to nie zgadza się z podstawowymi przykazaniami wiary o miłowaniu bliźniego :P Mój dziadek powtarzał jak był mały, że zawsze warto się pomodlić, bo to nic nie kosztuje, nie zaszkodzi a może pomóc, więc tego się trzymam :)
"Technicznie rzecz biorąc, ktoś kto nie chodzi do kościoła, nie jest katolikiem :)"
Nie chodzenie do kościoła jest grzechem, ale nie wyklucza z bycia katolikiem.
Przykładów jak ten zaćmieniem można wymienić niezliczoną ilość, ale wszystkie sprowadzają się do tego, że religia sama w sobie nie jest zła, dopóki człowiek jej nie wykorzystuje do swoich celów.
0
Rzeczywiście dowodów ani na szkodzenie ani na pomoc modlitwy nie ma, ale o ile w przypadku pomocy można sobie tłumaczyć, że jeśli "coś" istnieje to może pomóc dzięki modlitwie, to w drugą stronę jakby to miało wyglądać ?
"Tyle tylko, że one nie istnieją w próżni i oderwaniu od podmiotów, które ją wyznają/uprawiają."
Są osoby, które nie chodzą do kościoła i nie korzystają z jego "przywilejów", a mimo wszystko są wierzące. Gdyby ktoś nie wymyślił, że dobry hajs i władza na tym fundamencie rośnie, to nadal byłoby spoko
0
"Pytanie wówczas, czy warto stosować coś z niestwierdzoną skutecznością i potencjalnie szkodliwego? :P"
Nie bardzo rozumiem co miałeś tu na myśli. Skąd wniosek o potencjalnej szkodliwości modlitwy ?
"Sama ewentualna szkodliwość religii, to dość długi i nieoczywisty temat."
Jasne, że temat nieoczywisty chociaż znowu w mojej opinii sama religia czy wiara, szkodliwa nie jest. Szkodliwa staje się wtedy, gdy człowiek ją wykorzystuje do swoich korzyści lub jest odbierana zbyt dosłownie. Nasuwa mi się tu głupie, ale chyba pasujące porównanie: Wódka pita z umiarem, nie szkodzi nawet w dużych ilościach. Do wszystkiego potrzebny jest zdrowy rozsądek.
0
A tego czy nie pomogła nie wiemy i najpewniej się nie dowiemy :P
0
Nie brakuje również ludzi, którzy uważają że ziemia jest płaska. Każdy się zastanawia jak to wszystko co nas otacza funkcjonuje. Jeden tłumaczy to istotą nadprzyrodzoną, inny opatrznością, a jeszcze inny uważa, że "samo się kręci". Ja uważam, że dopóki nie popadamy w skrajności i fanatyzm to religia nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie bo często przynosi nam ukojenie i poprawia samopoczucie psychiczne.
1
"Szkodzi, gdy ludzie postanawiają się modlić zamiast działać"
W moim rozumowaniu to też nie jest normalna modlitwa i wiara, takie sytuacje to już wg mnie fanatyzm religijny. Normalna sytuacja to taka, w której robisz co w Twojej mocy, żeby pomóc, a modlitwa to swego rodzaju dopełnienie podjętych starań czy działań.
2
Serio, nie słyszałem nigdy, żeby modlitwa komukolwiek zaszkodziła. To o czym mówisz to zaburzenia psychiczne, które się leczy.
7
Nie wierzysz - Twoja sprawa, masz do tego prawo, ale nie masz prawa do krytykowania kogoś bo wierzy. Nie słyszałem nigdy, żeby modlitwa komukolwiek zaszkodziła
0
"Kolego korzyścią płynącą z braku szczepienia mojego dziecka byłoby brak jego choroby ;). Co za różnica efekt uboczny czy działanie niepożądane ?"
To niestety nie jest zerojedynkowe. Nie masz pewności czy bez szczepienia dziecko nie zachorowałoby, jeśli nie na tą chorobę to być może na inną bo badania dowodzą, że ryzyko innych chorób jest większe.
Różnicę już Ci przytoczyłem. Efekt uboczny jest spowodowany bezpośrednio lekiem. Działanie niepożądane to następstwo złego jego podania, które przyczyniło się do jego modyfikacji, jednym słowem lek jest w porządku, ale ktoś go zepsuł/zanieczyścił/źle podał.
0
Ja z kolei jak wspominałem mam styczność z osobami, które straciły dziecko w wyniku choroby, którą można było złagodzić lub uniknąć stosując szczepienie, więc chciałbym aby taka historia nie przydarzyła się osobom, które zostały omamione przypuszczeniami i teoriami spiskowymi.
W żadnym słowie tutaj nie chciałem Cię urazić, jeśli tak się poczułeś to szczerze przepraszam i jeszcze raz podkreślam, że tragedia która Ci się przydarzyła jest druzgocząca i jej współczuję.
Nie ma sensu tego dalej ciągnąć bo się pewnie nie dogadamy i nic więcej w tym temacie nie powiemy. Taką małą dygresją chciałbym zakończyć, bo nie do końca wiem czy jest to dla Ciebie oczywiste. Efekt uboczny może być bezpośrednio spowodowany składnikami leku. Działanie niepożądane me pośredni związek ze składnikami, a powodować go może złe przechowywanie, dawkowanie czy chociażby podanie i nie jest on możliwy przy prawidłowym przyjęciu substancji.
1
Jak kolega wyżej słusznie zauważył działania niepożądane, a efekty uboczne to dwie różne sprawy i mają zupełnie inną przyczynę.
Dopóki nie ma źródeł naukowych potwierdzających takie rzeczy, dopóty w mojej opinii należy całe to zagadnienie rozpatrywać jako ciekawostkę. Jako informatyk, bliska jest Ci statystyka niż medycyna, a żadne statystyki nie potwierdzają korzyści płynących z braku szczepień, natomiast szereg statystyk potwierdza słuszność szczepień.
3
Tak własnie działają teorie spiskowe. Badania są sponsorowane, nie ma żadnych rzetelnych informacji. Nosz kurcze, serio w niemal 8 miliardowym społeczeństwie nie ma nikogo, kto nie da się przekupić i znaleźć rzetelny dowód ?
1
Zdążyłem znaleźć co to jest, jednak jak już wspomniałem nie znalazłem żadnych badań potwierdzających jego związek z autyzmem, a nawet w przytoczonym linku na wikipedii, ostatnie zdanie informuje, że nie znaleziono takowego związku w żadnych badaniach
1
"Ale zawsze się odezwę i będę rozmawiał jak będzie atakowana resztka zdrowego rozsądku w społeczeństwie."
To działa w dwie strony, z tą różnicą że póki co są słowa osób z ruchu antyszczepinonkowego, przeciwko NAUKOWYM BADANIOM osób zachęcających do szczepień.
1
Toczymy już dłuższą chwilę tą dyskusję, ale ja nadal nie otrzymałem od Ciebie linku (a wrzuciłeś ich już kilka) z naukowymi badaniami potwierdzającymi szkodliwość szczepień. Jakiś czas temu było głośno chociażby o tym, że jakaś tam organizacja antyszczepionkowa zleciła badania mające potwierdzić związek rtęci zawartej w szczepionce z autyzmem. Po badaniach na małpach okazało się, że takiego związku nie znaleziono, więc organizacja uznała badania za nierzetelne...
Kolejny raz proszę więc o badania naukowe, a nie naukowy bełkot pojedynczych lekarzy
0
Z tego co pamiętam masz już trójkę dzieci, więc wiesz, że na oddział położniczy nie wolno wprowadzać dzieci w wieku poniżej (jak dobrze pamiętam) 16 lat. Dlaczego ? Ano dlatego, że dzieci mogą roznosić bardzo dużo zarazków i powodować infekcje, a organizm noworodka ma mniejszą odporność.
"Głupia rozmowa internetowa a znalazły się już 2 osoby które przyznały się że miały problem z dziećmi po szczepieniu. To nie jest tylko promil społeczeństwa kolego. "
W takim razie bardzo chętnie przeczytam, jaki % społeczeństwa ma UDOWODNIONE NAUKOWO groźne powikłania po szczepieniach.
Wydawało mi się, że śledzę tę dyskusję od początku... Kto jeszcze oprócz Ciebie miał to nieszczęście do poważnych powikłań po szczepieniu dziecka ?
5
Obejrzałem kawałek jednego i drugiego. Nie jestem w stanie ocenić merytorycznie ich wypowiedzi, ale nie znalazłem tam żadnych danych z badań naukowych, a jedyne ich prywatne opinie i wnioski. Ponadto nie zajęło mi wiele trudu znalezienie informacji, że Dr Czerniakowi wstrzymali prawo do wykonywania zawodu, a od Dr Jaśkiewicza odcina się nawet Gdański UM, którego był absolwentem i wieloletnim pracownikiem. Jak dodamy sobie do tego jeszcze niejakiego Pana Ziębę (propagującego ruch STOP NOP i sprzedającego ludziom wodę z którą trzeba rozmawiać), który tytułuje się doktorem nie mając takowego wykształcenia to nic już więcej nie musimy dodawać.
W mojej opinii, należałoby najpierw edukować społeczeństwo, ale edukować na podstawie badań naukowych i dostępnej wiedzy medycznej, a nie na podstawie teorii spiskowych.
Na świecie jest jakieś 10 mln lekarzy (o ile dobrze oszacowałem), każdy z nich składał tzw. przysięgę hipokratesa, serio uważasz, że przytłaczająca większość z nich jest przekupiona przez koncerny, a tylko garstka zna jedyną i słuszną prawdę?
Nie chcę nikogo urazić, ale cały ten ruch antyszczpionkowy jest dla mnie porównywalny do ruchu płaskoziemców. Są dowody naukowe i statystyki, które jasno przedstawiają korzyści jednej tezy nad drugą, ale i tak znajdzie się grupa osób, która twierdzi inaczej.
2
Są kraje w których nie ma obowiązku szczepień, ale mają problemy z dostaniem się do przedszkoli. Finlandia i Norwegia mają dobrowolne szczepienia, jednak odsetek dzieci szczepionych jest tam jeden z wyższych na świecie
9
No więc do czego zmierzam... na jakiej podstawie, jako informatyk, nie mający żadnej styczności z medycyną, uważasz że posiadasz w tym temacie większą wiedzę niż miliony lekarzy, którzy po kilkanaście, czasami kilkadziesiąt lat poświęcili na naukę medycyny ? Szczerze współczuję Ci problemów ze zdrowiem dziecka, sam mam dwójkę z czego jedno mocno chorowało zaraz po porodzie i wiem jak to się przeżywa. Nie znam żadnych statystyk w temacie powikłań po szczepieniach, jednak nie można rozpatrywać tego w kategoriach pojedynczych przypadków. Mam znajomych, których dziecko zmarło przez powikłania po ospie, na którą nie zdążyli go zaszczepić bo zachorował i przytrafiła mu się posocznica.
Powikłania poszczepieniach to temat gorący i nie ulega wątpliwości, że naukowcy powinni kłaść nacisk na eliminację tego problemu, ale wyobraź sobie co działoby się na świecie, gdyby tak nagle nikt się nie szczepił. Są śmiertelne choroby, które dzięki szczepieniom nie były widziane od kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat. Na myśl przychodzi mi chociażby dżuma, która wybiła pół europy, a obecnie pojawiają się pojedyncze przypadki w tych najbiedniejszych krajach afrykańskich czy azjatyckich.
Podsumowując rozumiem Twoje rozgoryczenie po problemach jakie przechodziłeś, nie potrafię sobie jednak wytłumaczyć dlaczego uważasz, że gdyby nie było szczepień to byłoby mniej chorób. Ani historia, ani badania naukowe tego nie potwierdzają
0
Mam wystarczająco dużo życia za sobą, żeby z Tobą na ten temat rozmawiać, bez naskakiwania na mnie.
Pytając o wykształcenie chodziło mi o branżę w jakiej się uczyłeś czy pracujesz. Mechanika, informatyka, medycyna, finanse ?
3
Zadam pytanie zupełnie nie na temat. Jakie studia kończyłeś ?
1
Nie wiem ile ma Pique, wiem że Puyol ma 115, a Xavi 151 czyli więcej niż połowa meczów Barcy w LM odbyła się z nim w składzie... niebywałe
0
Zawsze były i zawsze będą obustronne pretensje co do sędziowania, niestety jest to nieuniknione
0
Artykuł jest o liderze, którym jest Barcelona więc dlatego jest o niej... swoją drogą mnie to bardzo cieszy, bo wreszcie ogląda się ciekawe mecze, w których do końca nie wiadomo co się stanie. Przez kilka ubiegłych sezonów, wyniki były z góry wiadome, a niespodziewana strata punktów Realu czy Barcy miała miejsce raptem kilka razy w sezonie.
0
Główny nie prosi o weryfikację. Sędziowie VAR sami sygnalizują głównemu, żeby zobaczył powtórkę jeśli ich zdaniem popełnił błąd
0
Sędzia dostaje takie info. Sędziowie VAR oglądają mecz równolegle na monitorach, jeśli sędzia główny popełni błąd i spełnione są warunki użycia VAR to dostaje na słuchawkę info, żeby sprawdził to na powtórce sam. Jeśli sędziowie VAR uznają, że sędzia podjął dobrą decyzję to gra nie jest przerywana