InniSzataniCzynni
Dołączył/a: październik 2017
2 obserwujących
0 obserwowanych
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Wydusił sceptyczne uznanie dla Dembele.
Na szczęście ma niezawodnego Suareza, który jest trwale niezawodny i trwale wystawiany od początku do końca.
Mojej oceny Suareza nie zmieni to, że strzeli parę bramek i będzie się pisało kretyństwa, "że się odblokował", bo notorycznie grająca "9" w takim zespole jak FCB zawsze w końcu coś wepchnie.
3
Zgadzam się z tobą.
Niektórzy mają jakiś dziwny problem z Dembele.
Inni inteligentni oceniają IQ po jego twarzy, a najinteligentniejsi oceniają "IQ boiskowe" Dembele. Dobre.
Chciałbym zobaczyć inteligentne buzie tych przenikliwych oceniaczy.
Ktoś tu bredził, że Dembele nie pokazał talentu. Jak mu przypomniano o Borussi, to napisał, że jemu chodziło o pokazanie talentu w Barcelonie. Ręce opadają. Później ten gość apelował o obiektywizm.
Ja też jestem mądry i napiszę, że Dembele nie pokazał żadnego talentu w sezonie 2018/2019 i jest nieładny.
3
Piszesz xdpeura1928 bzdury.
1.W Niemczech jako młokos pokazał, że ma talent. To jest fakt. Nie rozumiesz tego - trudno.
Wg ciebie talentu nie można pokazać w Niemczech, bo to się nie liczy, i tak w ogóle to ci chodziło o LaLigę. Świetnie.
Nawiasem - młodziutki Dembele pokazał w Bundeslidze wielokrotnie więcej talentu niż prawdziwie głupiutki irokezik, który przybył był, niestety.
2.Nikt nie pisze, że LaLiga to Bundesliga, więc zejdź na ziemię.
3.Swojego talentu w zeszłym sezonie zwyczajnie nie mógł ani nawet nie miał prawa pokazać z uwagi na 4 przyczyny:
a-brak presezonu
b-2 długie kontuzje
c-zbyt młody by w jeden mecz załapać styl FCB po przejściu z Bundesligi, którą uważasz za słabą. A ty chyba właśnie tego od niego oczekiwałeś, no bo przecież "wiesz" że w FCB nie pokazał talentu. On nie przyszedł z La Massi.
d-chimeryczność Valverde odnośnie wystawiania Dembele, więc ten NIE MIAŁ SZANS na załapanie rytmu i pokazanie tego, czego od niego na dzień dobry królu oczekujesz.
Podczas kontuzji trudno byłoby pokazać talent, nawet Tobie. W tajemnicy ci napiszę, że jest to wręcz niemożliwe.
Tacy jak ty weszli na niego od razu. Daj mu 1/3 czasu jaką miał Gomez.
A jeśli nie dostrzegłeś choćby przebłysków jego potencjału w poprzednim sezonie, to może po prostu za mało widzisz.
1
Nie, nie, nie. To jakiś antybarceloński obłęd. Abidal oszalał. Transferowa biegunka.
Jeśli miałbym wymienić dwóch znanych piłkarzy, jakich bezwzględnie nie chciałbym widzieć w Barcelonie, to są to (najbardziej) Vidal, a potem Pogba. Pierwszego, który dla mnie jest antytezą FCB już kupili.
I czytam tu zachwyty nad tym transferem. Że drugi Ramos, że przeciwwaga dla Ramosa, bo też go wytnie, że walczak. Sorry ale Vidal, to przed wszystkim p-jac do kwadatu. Stary, a gł-pi.
Szukamy drugiego Xiaviego, drugiego Iniestę, czy drugiego Ramosa??? On do Barcelony?? Kupili kosiarkę, bo tanio???
I teraz drugi Pogba do pary. Będą razem chodzić do fryzjera,bo to przecież jest najważniejsze.
Barcelonę ekspresowo chcą zmienić w Real.
0
Piszesz brednie o dryblingu Dembele. Tyle w tym temacie.
Nie płaczę de-ilu, że mało grał, tylko faktem, faktem, faktem jest, że mało grał. A to ile grał jak grał nie daje ci prawa negatywnie go oceniać, bo on w zasadzie nie miał szansy błysnąć na stałe, tak jak ty od niego oczekiwałeś i żądałeś wręcz.
To, czy się sprawdzi w nadchodzącym sezonie, to już zupełnie inna sprawa. Jeśli w każdym meczy miałby by lepszy od Messiego, Alby i Coutinho, to moze się to nie udać i wtedy będziesz pisał - a nie mówiłem i od razu to wiedziałem. Szukasz kogoś kto się nie sprawdza, to zwróć proszę uwagę na regularnie grajacego napastnika na literę S.
Możliwe, ze Dembele się nie sprawdzi, ale u mnie ani na jote nie zwiększy się moje uznanie dla twoich zdolności proroczych ani twojej wiedzy. Niech regularnie i duzo pogra, wtedy bedzie można dopiero coś będzie powiedzieć.
2
Świat kretynieje, szczególnie intensywnie od 3 lat.
ZP jest tabloidową nagrodą dla piłkarza, który jest wypromowany na gwiazdę. To się teraz liczy. ZP jest żenująca, jej wady są wyśmiewane, a i tak jest poważnie traktowana.
Ronaldo piłkarsko jest b.dobrym strzelcem, egzekutorem i tyle. Na MS nic specjalnego znów nie pokazał, ale taki Przemysław Iwańczyk z Polsatu i Tokfm był histerycznie oniemiały po "wyczynie" CR w pierwszym meczu MŚ, choć w istocie to ten wykonał tylko jeden perfekcyjny rzut wolny (ponoć pierwszy od 40 jego wykonań) i wbił karny,co było jego obowiązkiem. Ale liczy się news-że 3 bramki, że jakieś rekordy, itp.
Teraz Juve sprzedaje jego koszulki w astronomicznych ilościach i takie rzeczy też zapewne imponują, o zgrozo, głosującym. Zresztą w części kupują te koszulki rozhisteryzowani kibice, którzy wcześniej gwizdali na CR, gdy Real grał z Juve. Świat kretynieje.
Mbappe błysnął w paru akcjach i zaraz ZP?
Owszem Modrić był świetny i szkoda, że gra po przeciwnej stronie.
Messi jak zwykle irytujący ze swoim zbyt czestym człapaniem ale ani CR, ani Mbappe nigdy nie przyjmą piłki w pełnym biegu jak zrobił to Messi przed strzeleniem bramki. Ale teraz nie takie sticte piłkarskie rzeczy się liczą.
0
Masz chyba syndrom sztokholmski.
Na pocieszenie oglądaj fryzurki swojego Neya na MŚ. Prawdziwy gwiazdor. Szkoda, ze cekiny, tylko po meczu.
0
To nie wierz. Szkoda. Trudno. Będzie mi cię brakowało.
0
I jeszcze jeden casus. W Polsacie po finale (w maju!) mówili, że właśnie Ronaldo zapewnił sobie ZP.
Kto wykupił prawa do LM?
"... i nawet ktoś kto mówi, że CR jest lepszy nie jest wariatem i trzeba jego zdanie uszanować".
Wiemy, że Ronaldo nie jest zasadniczo kreującym piłkarzem, choć bardzo dobrze potrafi sobie wypracować pozycje strzelecką. Drybling ma taki (przekładanka) ze ja bym się wstydził tak jednostajnie z niego korzystać. Gra głową najlepsza lub najściślejsza czołówka. Soczyste strzały, które czasami wchodzą (jak niestety w LM) lub nie wchodzą jak w LL. Mocny fizycznie. To wszystko.
Jako "9" w ponoć najlepszym klubie strzela odpowiednią ilość bramek. Wyczynem byłoby to, gdyby w słabym klubie strzelał podobną ilość bramek.
O Messim nie będę z braku miejsca pisał ale chyba podobnie widzimy jego znaczenie i maestrię.
i jeśli ktoś uważa, że Ronaldo jest lepszy, to wg mnie obiektywnie nie ma racji. A argumentacja, że jest najlepszy, bo wygrał LM jest dla mnie żałosna, choć nie pisałem, że to wariaci.
Inzaghi był lisem, podobnie jak Frankowski. Nie jest to to, czego specjalnie szukam w futbolu.
Sorry. Może za bardzo się nakręciłem.
0
Już tłumaczę. Ochłoń i może wstrzymasz się z pochopnymi wnioskami. Jeśli nadal będziesz uważać, że to brednia
Jest tak, że powszechnie przeceniane jest to, że ktoś strzelił bramkę. Jeśli będzie tak, że drużyna wygra półfinał 2:0, a strzelcem bramek będzie "9", która tylko dostawiła nogę, to będzie się pisało, że ta "9" wprowadziła drużynę do finału. Czy nie?
A dlaczego takie są nagłówki? Bo tak jest łatwiej, bo tak jest prościej, bo to działa na wyobraźnię, bo to ładnie się układa, bo się łatwiej to liczy, bo to jest wymierne, bo jest spektakularne, itd. Ile razy widziałeś akcję, kiedy całą robotę i to spektakularnie odwalił ktoś inny ale splendor spada praktycznie wyłącznie na tego kto dołoży nogę?
Ostatnio, był tu nagłówek, że Griezmann poprowadził do pucharu LE, czy coś w tym stylu. Dlaczego? Bo strzelił 2 bramki. I bez względu na to, jak by grał w przekroju całego meczu, to też by tak pisali. Bo to jest prostacki, więc dobry nagłówek. Oglądałem półfinały i finał LM i choć nie pamiętam dokładnie goli, to pamiętam histerię, przypisującą Ronaldo, ze to on osobiście "zapewnił i wprowadził". A wg mnie te określenia, jeśli już mamy mieć do czynienia z takimi hasełkami, powinny dotyczyć osoby, która była najlepsza w drużynie i najbardziej przyczyniła się do zwycięstwa. I jesteś absolutnie pewny, że był to Ronaldo? Ronaldo sam wygrał mecz? Bo strzelił 2 bramki i to się akurat najbardziej rzuca w oczy i tylko to jest w powtórkach? Moja teściowa też by uważała, że to strzelec bramki wygrał mecz i chciałaby jeszcze o tym poczytać w" Życiu na gorąco". Uważasz, że Ronaldo wygrał mecz? Nie, on tylko postawił kropkę nad i i od tego on jest,. Tak samo jak obrońca jest do do bronienia. Ale obrońcy zapewne nigdy nie weźmiesz pod uwagę, że może to on wygrał mecz, bo to się nie rzuca tak w oczy.
Czy interesowanie się futbolem mamy sprowadzać jedynie do ilości strzelonych bramek w danym meczu, a całe mięso np. środka pola już nie ma znaczenia? A dlaczego przeprasza się Iniestę i Neuera, że nie dostali ZP? Bo liczą się tylko bramki, a te w pojedyńczych sytuacjach są często kwestią szczęścia. Nie razi cię to? A może najlepszym w historii piłkarzem jest Lewandowski, bo akurat w ileś minut wpadło mu 5 bramek i to jest jakiś rekord Guinessa? Przecież to są kryteria przedszkolaków na seansie Spidermana.
Ronaldo strzelił bramki w półfinale i finale LM ale, przy odrobinie pecha jaki np. ma LL, (bo zdążył obrońca, bo o 2 milimetry złe ułożenie buta, bo podanie nie doszło, itd) mógł ich równie dobrze nie strzelić i to wcale nie oznaczałoby, że albo zagrał genialny mecz i "wprowadził" albo, że nie ma formy, jak to niby jest lub było w LL.
Benzema jest ewidentnie słabszym napastnikiem od Ronaldo i dlatego przeciętnie wykorzystuje około 25-30% sytuacji, a Ronaldo wykorzystuje ich przeciętnie więcej.
Strzelenie danego gola jest b.często kwestią przypadku, bo milimetr buta decyduje o słupku lub bramce. I nie jest tak, że Ronaldo nie ma formy w LL, a jakimś cudem ma jednocześnie formę w LM, bo to ciągle ten sam Ronaldo, tylko w LL mu nie wpada (ma też mniejszą motywację) a w LM mu wpada. I wyciąganie z takich przypadków eschatologicznych i jednoznacznych wniosków jest dziecinadą na poziomie Eleven.
Podobnie jak twierdzenie, że jeśli komuś po przerwie wpadła bramka, to się on odblokował.
5
1.
Już naprawdę starczy o tym Neymarze.
Ja rozumiem, że brak innych newsów i zawsze się znajdzie ktoś kto wypowie się w tym pasjonującym temacie ale te kwestie od dawna powinny być drążone na jakimś blogu operetkowym.
2.
Wiadomo, że Ronaldo jest ogólnie gorszy od Messiego, ale jakoś bardziej modny jest teraz ten pierwszy. Poza tym te naciągane uzasadnienia, że wygrał LM. A już zupełne brednie, że w zeszłym roku on wprowadził Real do finału, że poprowadził i ten finał wygrał, bo fakty są takie, że on wykończył akcje i tyle. I od tego on tylko jest.
Ale taki uwiedziony przez Ronaldo - Mirosławski z Eleven, szuka pretekstów do głosowania na niego, a tym pretekstem dla takich przenikliwych znawców są jedynie bramki i wygranie LM. I potem Ronaldo wygrywa ZP.
Żeby było jeszcze absurdalniej to Mirosławski pół roku temu narzekał w tok.fm, jak to jest bardzo źle i niesprawiedliwie, że ceni się tylko bramki. I sam głosował na Ronaldo i Lewandowskiego (!) i już nie pamiętam kogo (może Messiego, może nie). Mało tego - Mirosławski płynął dalej i mówił, że Messi miałby szanse na ZP, gdyby strzelił karnego w finale Copa America. Dla niego jeden strzał, którego powodzenie jest kwestią de facto przypadku, decyduje w przekroju całego roku. Dobre.
Mówi się, że Ronaldo jest liderem, a Messi nie jest. Nie wiem na jakiej podstawie wysnuwa się takie wnioski. Owszem w finale ME z ławy zagrzewał swoich kolegów do walki ale przecież to oczywista rzecz, że zależało mu na trofeum, które nie wiadomo czemu w zasadzie tylko jemu się przypisuje. Bo w przekroju całych ME grał słabo lub przeciętnie.
Później mówiono, pokazywano i pisano - jakże on nie motywował drużyny, jakimże on nie jest liderem. To było takie story i tak piękne obrazki, że kucharki z brazylijskich telenoweli płaczą ze wzruszenia do dzisiaj.
1
1.
Już naprawdę starczy o tym Neymarze.
Ja rozumiem, że brak innych newsów i zawsze się znajdzie ktoś kto wypowie się w tym pasjonującym temacie ale te kwestie od dawna powinny być drążone na jakimś blogu operetkowym.
2.
Wiadomo, że Ronaldo jest ogólnie gorszy od Messiego, ale jakoś bardziej modny jest teraz ten pierwszy. Poza tym te absurdalne uzasadnienia, że wygrał LM. A już zupełne irytujące jest uzasadnienie, że w zeszłym roku wprowadził Real do finału i ten finał wygrał, bo fakty są takie, że on tylko wykończył akcje i tyle. I od tego on tylko jest.
Ale tego nie załapie taki Mirosławski z Eleven, bo on jest zapatrzony w Ronaldo i tylko szuka pretekstów do głosowania na niego. A tym pretekstem dla takich wybitnie inteligentnych są jedynie bramki i wygranie LM.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
4
Nie lubiłem go, nie lubię i nie szanuję.
On nie przeszedł dla pieniędzy.
Potrzebuje uznania i popisów, nie jest nadmiernie dojrzały i ma styl co najwyżej nastolatka.
To jakim jest człowiekiem, powodowało, że wiele rzeczy w FCB mu zaczęło uwierać (np. Messi nad nim). A musiało uwierać bardzo. To, jak bardzo mu to przeszkadzało i na jak absurdalny krok się jednak zdecydował (od razu było jasne (choć nie dla niego) że przechodząc do PSG schodzi 2 poziomy niżej i nie osiągnie ulgi dla swoich kaprysów) świadczy dodatkowo o tym - jak niepoważnym jest człowiekiem (delikatnie mówiąc).
Cieszyłem się, że odchodzi ale przecierałem oczy ze zdumienia, jak można zdecydować się na tak nonsensowny krok. Tylko w jednym przypadku ten krok nie jest (dla niego) nonsensowny - jeśli od początku planował (nawet podświadomie) przejść do Realu przez PSG.
0
Reszta (u Neymara) też nie jest OK.
Kibicowanie komuś konkretnemu - OK. Ale nie przeinfantylny fanizm histerycznej 12-stolatki i to komu - komuś, kto w każdej minucie krzyczy -jestem dzieciakiem dla przedszkolaków.
Jeśli komuś po grób imponuje Neymar, to mnie to odrzuca.
1
No masz swojegoidola. Britney Spears już stara, to masz Neymara.
Neymar jest piękna i gra tez pięknie. Po prostu lubisz balet i rajtuzy.
3
Chyba akurat bardziej kobieca jest panienka, która razem z diamentowymi kolczykami latem nas opuściła i teraz płacze przy różnych okazjach i z różnych powodów. A i czasu u fryzjera nie żałuje.
0
Że co?
A jaka jest jego mentalność?
I jak wytropiłeś ten "problem"?
8
Ja nie wiem o jakich złych nawykach typowych dla juniorów tu piszesz. Z drugą częścią twojej wypowiedzi się zgadzam.
Chodzi o to, że niektórzy od razu siedli na Dembele, zaczęli wymagać od niego od razu perfekcyjnej regularności, nawet gdy nie grał.
On nie tylko powinien mieć dawane pojedyńcze szanse ale wg mnie powinien grać regularnie, przy jednoczesnym oswojeniu się krytykanckiego otoczenia z oczywistością, że nie wszystko i nie od razu się udaje. Zresztą nie ma takiego piłkarza.
Wokół niego jest jakoś duszno. Paru tu czeka tylko na jego potknięcia (by pisać "a nie mówiłem") i zawsze są nieukontentowani.
Jak na okoliczności, to on radzi sobie znacznie, znacznie lepiej od paru innych.
I nie jego winą jest, że zapłacono za niego 105 mln. Ale i to mu się wręcz wypomina.
Ja lubię tego chłopaka i ten powiew świeżości, jakiego nie daje żaden inny ze składu.
14
On powinien mieć miejsce w pierwszym składzie.
W przeciwieństwie do np. Suareza.
1
Owszem, stara się i nic poza tym. Prawie wszystko robi na siłę. Jego drybling polega na tym, że próbuje minięcia, zaciska zęby i do przodu. I ZAWSZE traci piłkę. Nie czasami, ale praktycznie zawsze.
Przecież to napastnik!
Jest wolny. A przecież to napastnik.
Naprawdę nie widzisz, że on niemal wszystko paprze. Przyznaję, że się stara ale on naprawdę jest b. slaby i za dużo marnuje i zdecydowanie zbyt regularnie jest wystawiany w wyjściowym składzie i co gorsze - nie jest zmieniany. W całym sezonie.
0
No tak. Niewątpliwie. Suarez ma lepsze statystyki od Ter Stegena, a nawet od Pigue, a nawet od od Iniesty.
A dlaczego tak jest, statystycy??
Bo jest napastnikiem, a nawet "9". Ponoć typową na dodatek, a nawet rasową. I jakimś cudem gra w każdym meczu. A jak gra w każdym meczu w drużynie kreującej (MU) dużo sytuacji, to taka nawet słaba "9" co którąś z nich wykorzysta. I tyle. Zresztą, to już chyba Lewandowski jest skuteczniejszy, choć nie uważam go za asa. Ma statystyki, bo gra w dobrej (na tle) drużynie kreującej sytuacje dla "9".
Może sprawdź sobie statystyki innych "9" w innych klubach, które z dużą przewagą wygrywają ligę. I co się okaże?
Dodatkowo, ta nasza rasowa "9" ma mniejszą ilość bramek i asyst od nierasowej "9", która dodatkowo wszystko mu kreuje (lub inni).
Suarez jest od wykończania akcji i to mu nabija statystyki, które ty bezmyślnie łykasz.
A co Suarez robi poza marnowaniem większości sytuacji i wykorzystywaniu ich mniejszości, to jest już katastrofa. Zero kreacji, zero doskonałe dryblingu, rekordy spalonych, nurkowanie i przeteatralne symulki okraszane machaniem łapami. Jakiś wiatrak.
5
Łykasz te oceny? Wg ciebie np. Suarez był lepszy od Dembele?
0
Dembele nigdy nie zasłuży na twoje oświecone uznanie.
0
1.Nie chciałem Neymara w Barcelonie. W zadnym aspekcie za nim nie tęsknie i b.cieszę się, że wygłupia się, hamletyzuje, płacze i gwiazdorzy w Paryżu.
2Nic się nie okazało i wcale nie masz racji.
3.Styl Neymara, jego gra, buzia i ozdoby imponują bardziej dzieciom i popowym mitomanom. Może nie? I ty imputujesz niechęc do neymara dzieciakom? A ile ty masz lat? Ja mam 5 z przodu i Neymar był, jest i będzie dla mnie żałosny. A tobie ktoś taki imponuje.
A o Dembele nic nie wiesz, bo za wiele nie widzisz, a wnioski masz ostateczne.
0
Patrz na statystyki. Ja oglądam Suareza niestety w akcji i zęby mnie bolą.
Co do statystyk, to najlepsze osiągnięcia Suareza są w spalonych. Baran z łąki nie dałby się tak łapać.
Drybling Suareza to zjawisko, które nie istnieje. Kopnie piłkę na minięcie, zaciśnie pięści i zęby i na siłę do przodu i piłka zawsze jest stracona. Jest toporny jak
Owszem, czasami wychodzą mu soczyste strzały. Ale rzadko. To wszystko na temat Suareza. A bramek w dobrym zespole przy mnogości okazji, to niemal każdy umie nastrzelać. Wystarczy być "9" w drużynie, która tworzy wiele sytuacji bramkowych. Przykładem jest Lewandowski.
Ale nie pamiętam, by Valverde zdjął Suareza za katastrofalną grę, jaką prezentuje bardzo często i od dawna. To, że strzeli karnego nie znaczy nic. Podobnie jak statystyka, że wykorzysta 1 na 5-10 sytuacji bramkowych.
0
Jest oczywiste, i to nie od dzisiaj, że Dembele ma dobre obie nogi, jest szybki i ma wg mnie dobry przegląd pola ale niestety tylko w ataku. Wg mnie duża część jego potencjału polega na tym, że w grze jest jakiś inny, ma nietypowy drybling, itd. Dlatego może dużo namieszać. On to po prostu ma.
Faktycznie -obserwowanie - jak się ustawia w obronie - jest trochę denerwujące.
Nie zgadzam się z łatwo samoukładającymi się story, że Dembele ma umiejętności, ale głowa jeszcze nie współpracuje. Owszem sprawia wrażenie dość często chaotycznego ale "jego głowa dość mocno stoi na ziemi". Przy ogromnej presji on wciąż nie szuka najłatwiejszych rozwiązań. Jest nietypowy, więc trudny dla przeciwnika, choć nie zawsze wszystko mu wychodzi. Niech wyjdzie mu polowa i będzie dobrze.
I jeszcze przykład mojej ulubionej pary: Dembele-Gomez.
Gomez przy jednak mniejszej presji i niezliczonych szansach, był jakiś zamknięty, grał bezpiecznie i szukał oczywistych i nieryzykownych rozwiązań. Dembele jest w zasadzie jego przeciwieństwem.
0
Skąd wyrokujesz?
Gomez był przez 2 sezony ciągnięty za uszy prze obu trenerów, a Dembele jest b.mlodzy, dopiero co przyszedł z zupełnie odmiennej ligi, miał 2 kontuzje (łapiesz to?) i na dobre nawet nie zaczął jeszcze grać, nie mówiąc o nieprzepracowanym okresie przygotowawczym.
Ty porównujesz teraz Gomeza z Dembele? To są 2 przeciwstawne światy.
0
1.Tutaj raczej większość broni Dembele, i nie widzę, by coś topniało.
2.Co do Dembele NIC SIĘ JESZCZE NIE OKAZAŁO, bo on miał na dzień dobry 2 KONTUZJE i bardzo mało i z przypadku grał.
Więc skąd TA NAPINKA na Dembele?????
NA JAKIEJ PODSTAWIE wysnuwasz jakiekolwiek wnioski na temat JEGO WARTOŚCI??
Skąd to absurdalne, natrętne i rozgorączkowane oczekiwanie, wręcz żądanie, ze młody chłopak, który przychodzi prawie z nikąd do arcytrudnej BARCY będzie błyszczał po dwóch dość poważnych kontuzjach i to od razu, natychmiast???? Jakaś histeria. A ty siądziesz w fotelu przed TV i gdy Dembele zostanie wpuszczony na 10 minut, to będziesz gadał po każdym zagraniu - a nie mówiłem. Bzdura i głupota, Uważam tez, że ślepota, bo widać, ze jest nieruzinkowy.
3.Dembele potrzebuje dobrego, rzeczowego treningu, czasu, grania i dania mu zaufania, którego, ty mu już na początku odmówiłeś. A nie dalszej ławy. Bo, przez kontuzje, Dembele dopiero TERAZ powoli powinien zaczynać sezon i Valverde musi mu w tym pomóc, a jeśli nie, to ja dziękuję Valverde.
2
"Przyjdzie Griezmann, to Dembele może iść na wypożyczenie, bo nie będzie dla niego miejsca?" Dembele kosztem Griezmanna? O nie! Griezmann od dawna gra w Atletico i jest zaaklimatyzowany w LL i wcale nie jest takim asem za jakiego się go uważa. Od dłuższego czasu gra nierówno, często słabo. Jakieś 3 m-ce temu przy słabym dla Atletico wyniku, w drugiej połowie, miał piłkę przy kontrataku 3 na 2 i on ..... spowolnił i wycofał piłkę. Widziałem różne nieporadności w kontratakach, ale to mi wyglądało na jakiś sabotaż. Mecz był w Madrycie, więc kibice widząc to kuriozum zaczęli na niego gwizdać. I słusznie.
Nie bardzo wierzę w Griezmanna, a jest on traktowany apriori jako pewne crackowe wzmocnienie. A ile lat ma Griezmann? Nie wiem ile, ale na pewno jest starszy. A Dembele dopiero zaczyna. Rzucili go i on sam się rzucił na głęboką wodę, ale praktycznie nie miał szans na wykazanie się. On od razu miał wyczyniać cuda przeskakując z Niemiec do Barcy? On potrzebuje spokojnej pracy i oczywistego zaufania, którego jemu jakby się odmawia. O co chodzi?
Niech Valverde sobie pomyśli, że Dembele to nie Dembele, tylko zamieniony dla nie poznaki w czarnego Gomez i niech wtedy wstawia regularnie tego "Gomeza" kiedy chce, a chciał jak Enrique, i wtedy z czasem się zdziwi, co jego "Gomez" wyprawia.
Dajcie Dembele choć połowę szans Gomeza. Tym bardziej, że on się uczy.