Myślę że sam się nieźle promował w tych niższych kategoriach rozgrywkowych, strzał dużo bramek i to bardzo często indywidualnych. Pierwsza drużyna była zbyt wysokim progiem no i później jak się nie gra/gra mało, ciąży presja a do tego chcesz pokazać wszystkim że jesteś dobry, zaczynasz grać samolubnie no i robisz mówiąc wprost kiepskie wrażenie... Cóż, nigdy go nie lubiłem, mówiło się potem o nim że z charakteru to takie drugi Ronaldo, już tam miał jakieś odpały w strefie medialnej. Ale nie pamiętam o co chodziło, ktoś przypomni?
Myślałem że strona Realu mnie już nie zdziwi i za każdym razem się mylę :) w reakcji obronnej na dzisiejsze nagłówki katalońskich (skądinąd trochę żałosne, moim zdaniem) gazet "kibice" Królewskich przypominają to jak Messi podobno kopnął w ziemię, wywrócił się i z tego karny był... Mówię sobie "okej, przypominam sobie coś takiego, rzeczywiście coś podobnego było". Patrzę w którym to meczu było (wybaczcie, moja pamięć do takich pierdół jest znikoma) - w spotkaniu które wygraliśmy 6:1. Cholera, to już wyższy poziom błazeństwa zarzucać pomoc sędziów w spotkaniu, w którym przejechaliśmy się po rywalu jak walec drogowy. Nie za bardzo mnie interesuje nawet że to była pierwsza bramka, jeśli ktoś uważa, że Sevilla powinna awansować kosztem Barcelony bo ta nie zasłużyła po tym co widzieliśmy w tamtym meczu, to musi mieć tak okropny ból dupska że aż parzy od samego słuchania.
Na Ligę Mistrzów, największy puchar w światowej piłce nożnej klubowej? Sądzę że to cholernie wysoka pewność siebie biorąc pod uwagę to, że wszędzie dookoła słyszy się fatalizm, ankiety pokazują jakieś 90% na nie dla Valverde, a puchar ligi mistrzów nie wygrywa się tak zbyt często.... :) To że Real niektórym w dupach poprzewracał to swoją drogą. Biorąc dodatkowo pod uwagę że sa też rózni ludzie, są optymiści ale pesymiści którzy niezależnie od tych wydanych ojro będą nie wierzyć. Inne kluby też potrafią grać w piłkę i cóż, też wydają setki milionów na wzmocnienia. Zatrudniają najlepszych trenerów na świecie i mają genialne składy. Te pytanie równie dobrze może brzmieć - czy wierzysz że pokonasz w finale najsilniejszą spośród pozostałych drużyn? (można tak uprościć, bo triumf zależy od tego czy się wygra finał, dosyć jasna sprawa :) to raptem jeden mecz). I niektórzy na pewno uważają że gramy gorzej od Manchesteru City czy Liverpoolu i jestem w stanie sobie to wyobrazić że niektórzy mogą tak sądzić. 60%? Podejrzewam że gdybyś przeprowadził taką ankietę we wszystkich innych klubach to byśmy mieli ten procent najwyższy (wątpię że fani City wyrażają aż taką pewność... rywalizują jeszcze w mega wyczerpującej lidze angielskiej, której zawsze nadaje się priorytet. (nie mówiąc o Guardioli, który w ostatnim wywiadzie na temat najlepszych klubów jasno się wyraził o co będzie walczył w pierwszej kolejności).
A na sam koniec... to jest tylko zdanie ludzi. A ludzie są omylni. Z resztą słowo "wierzy" jest mocnym słowem (odsyłam do filmu Dissblastera na temat wiary w remontadę z PSG). Słowo wiara jest dużo mocniejsze od "mam nadzielę/liczę". I ja mam nadzieję, ale czy wierzę że wygramy? Nie mam na ten temat zdania i nie traktuję sukcesu w tych rozgrywkach jako MUST achieve. Oczywiście w tym roku jest to nasz priorytet ale jeśli nie zostanie on osiągnięty to nie będę płakał po nocach że sezon stracony. Liga Mistrzów to tylko parę spotkań, La Ligę oglądam 2 razy w tygodniu przez cały rok.
Ale nie odchodząc od tematu... 60% to bardzo dużo :) Skoro patrzysz na nastroje na tej stronie, to powinieneś się zastanawiać jakim cudem tak dużo % ludzi zagłosowało na tak.
jak myślisz, czy socios Barcelony też robią tak, że w trakcie meczu dzielą swój 20-paro calowy ekran laptopa na mecz Barcelony, facebooka i La Ramblę? Bo to jest rzeczywistość tej strony :) Takie "oglądanie" a później wypowiadają się na temat taktyki Ci, którzy obserwują mecz jedynie gdy jakaś akcja się szykuje. A nawet wtedy potrafią pisać nic nie wnoszące komentarze narzekające na wszystko dookoła. Miałem kiedyś takiego kolegę, nałogowy la-ramblowicz. Pamiętam jak oglądaliśmy ten mecz z Sevillą w Superpucharze co się 5:4 skończył po golu Pedro. Gość przegapił 4 z 5 bramek dla nas :D bo nos w komórce i La Rambla. Obecnie już nie kibicuje Barcelonie, w ogóle przestał oglądać piłkę nożną. Nie mówię że to was czeka, tak tylko opowiedziałem w ramach ciekawej historyjki... Ale niektórzy powinni na prawdę OGLĄDAĆ mecze :)
Polecam mnie troszkę lepiej poznać, a najlepiej poczytać parę moich komentarzy. Uważam że akurat dyskusja to jest coś co mnie wyróżnia spośród tego forum. Piszę w tym miejscu 5 razy mniej niż przeciętny użytkownik pisze w rok, natomiast długość moich postów niekiedy osiąga czasem 50 linijek tekstu wypełnione argumentacją/pytaniami zwrotnymi itp. Nie oceniaj zarówno mojego mózgu, jak i umiejętności dyskusji po jednym poście, bo robisz z siebie głupka.
Nikogo nie obraziłem w moim komentarzu. Fakt że ludzi nie widzą zmian taktycznych między 1 i 2 połową i taktykę utożsamiają ze zmianami personalnymi jest ewidentnym dowodem na to, że nie mają bladego pojęcia na temat piłki nożnej. Jedyną taktykę którą znają to ta z FIFY gdzie dokonujesz zmian i na tym kończy się ich taktyka, bo resztą steruje komputer (+opcje bronimy bądź atakujemy, cała taktyka FIFY). Mecz który mógłby być bez problemu przykładem analizy taktycznej został sprowadzony przez 19 osób nie mających pojęcia o piłce nożnej (których wiedza ogranicza się do tego że piłkę trzeba kopnąć w bramkę. Dlatego według tych samych osób Messi grał sam i sam wygrał mecz) do "taktyczne zero" . Jest to ewidentny i bezpośredni dowód na ich brak znajomości aspektów taktycznej tej gry. Być może wynika to z tego że w trakcie meczu siedzą na La Rambli i de facto meczu nie oglądają a jednocześnie zerkają gdy następuje sytuacja bramkowa. Nie znam przyczyn, wiem tylko tyle że idiotyzmem jest mowa o braku taktyki w tym meczu. To mniej-więcej tak jakbyś na kolor zielony powiedział niebieski - nie starałbym Ci się udowodnić że niebieski jest niebieskim, nazwałbym Cię bezpośrednio daltonistą. Tak samo jest z przypadkiem tego spotkania.
Nie jestem specjalistą od taktyki, ale są pewne ewidentne przykłady jak mecz z Sevillą który to demonstruje co zawodnicy ćwiczą na treningach i jaki dostają zadania zarówno na poziomie indywidualnym jak i zespołowym.
Pozdrawiam i Tobie też coś doradzę - zamiast życzyć mi używania racjonalnie mózgu polecam usiąść z osobą którą znasz która gra w piłkę, można jest trenerem albo po prostu interesuje się sprawami taktycznymi meczów piłki nożnej. Obejrzyjcie razem ten mecz jeszcze raz i poproś go aby w trakcie spotkania tłumaczył Ci taktyczne aspekty gry. Jestem w 100% przekonany że jeśli to uczynisz, zgodzisz się z moim poprzednim komentarzem o tym, że liczba użytkowników którzy nie mają o tym bladego pojęcia wynosi co najmniej 19.
Zanim ktoś będzie narzekał na obecnych arbitrów mam pytanie do tych którzy napisali o tym komentarz jak to będzie okropnie - podacie mi jedno nazwisko hiszpańskiego arbitra który chcielibyście aby sędziował El Classico? Powtarzam, pytanie skierowane do osób komentujących negatywnie :)
generalnie chodzi tutaj o to że z przeciwnikami stylu nie da się normalnie porozmawiać na argumenty. Mówią że zmiany przewidywalne (jakby to była wada, że trener wie na kogo może liczyć w kwestii odwrócenia wyniku xD), że defensywnie (podczas gdy mamy jeden z najbardziej ofensywnych zespołów w europie) itd. Wszystkie te argumenty statystyczno-liczbowe sprawdzają się do zadania kłamu twierdzeniom jakoby za Valverde ta drużyna grała źle (podobnie tyczy się wyników w lidze) i pozostaje jeden jedyny argument z którym nie ma jak polemizować ponieważ nie jest on policzalny - drużyna nie ma stylu.
Futbol jest powierzchownie bardzo prostą grą, ale pod tą warstwą biegania za piłką by wbić ją do bramki kryje się masa dodatkowych czynników. Po to są podobne artykuły by zwracać na nie uwagę :)
a więc właśnie poznaliśmy liczbę osób nie mających pojęcia o taktyce, systemach gry, zmianach w piłce nożnej - na chwilę obecną (16:17) jest to 10 osób. Dla nich odpowiednie decyzje (zarówno systemowe, jak i personalne) są spowodowane BŁĘDNYMI założeniami, a drużyna wygrywa mecz bez taktyki (którą diametralnie drużyna zmianie z połowy pierwszej na drugą - i nie chodzi o personalne zmiany).
Dla tego wąskiego grona odbiorców piłki nożnej trener musi wpuszczać zawodników którzy nie dadzą najwięcej w danym momencie (ponieważ jest to przewidywalne), Messi powinien zrezygnować ze strzelania na bramkę, Alba z podawania mu, Malcom powinien grać i wtedy te 10 wybitnych jednostek które minęły się z powołaniem zarabiania łatwej i przyjemnej gotówki w takim przeciętnym klubiku jak FC Barcelona (niskie wymagania - nie trzeba nawet przygotowywać taktyki na mecz, ponieważ mecze wygrywają się same, a składy i La Rambla potrafi podać) powie "dobre ruchy Ernesto Valverde..."
A wtedy budzisz się ze snu, wracasz na La Ramblę i widzisz kolejne komentarze z dupy o tym jak to źle graliśmy, pozbawieni stylu (ponieważ nie graliśmy na jeden kontakt jak w FIFIe) a trenera należy zwolnić zanim przypadkowo uda im się coś wygrać.
Gardzę i współczuję. Ale tak to już z wami jest, że niektórzy używają mózgu jedynie aby rejestrować wydarzenia, nie by poddawać je analizie.
Pamiętam takiego newsa, ale czy został on w jakikolwiek sposób potwierdzony? czy to taki news w stylu Mundo Deprotivo wie "od źródeł związanych z klubem, że..."?
no bo co to za różnica czy w tle stoi komputerowo wygenerowany (wyglądający jak najbardziej realistycznie) wazon czy prawdziwy wazon? :) i w jednym i w drugim przypadku ktoś umieścił wazon w tym miejscu, o konkretnych cechach estetycznych.
Nie będę się wypowiadał na temat wyboru, bo nie zwracałem uwagi na scenografię w tym filmie, Ale osoba odpowiedzialna za scenografie jest zarówna w takim filmie jak i w takim gdzie 100% filmu odbywa się w rzeczywistej scenografii.
"Może nie jest to jakoś super widoczne, ale nawiązania do tego są"
Skoro są z kraju który oficjalnie jest krajem rolniczym, panuje ubóstwo i bieda (jest o tym mowa w pierwszej części filmu) no to wieśniaki no :) Nie wiedzieli że Wakanda jest takim techno-cudem.
CGI było świetne, tak jak z resztą w każdym filmie Marvela.
Nie znalazłem artykułu który chciałem (ze strony Barcy) ale znalazłem inny + dane.
1) 30 mln euro NETTO rocznie za grę! (Barcelona tyle by w życiu nie dała mając Messiego) Bo odejściu Messiego, być może, ale jak widać nasz Messiasz gra dosyć dobrze od odejścia Neymara. 2) 40 mln euro za podpisik dla ojca-agenta! :D 3) Dodatkowe mln za podpis dla Neymara (nie znalazłem, ale zawsze się coś dostaje) no i najważniejsze: 4) 300 mln euro (!!!!) za bycie ambasadorem Qatar World Cup 2022 (https://www.101greatgoals.com/news/neymar-will-sign-e300m-contract-become-ambassador-2022-world-cup/) Inicjatywa organizowana przed firmę Qatar Sports Investments, która to jest de facto "właścicielem" PSG.
nie, to wy łyknęliście te pogadanki o wychodzeniu z cienia :) Wystarczy zajrzeć do artykułu na temat tego ile Neymar zarobił na przyjściu o PSG i nie ma wtedy absolutnie wątpliwości na temat motywów. Zaraz poszukam tego artykułu, jeśli go znajdę to zamieszczę w następnym komentarzu.
obejrzyj mecz jeszcze raz, zwrócić uwagę na coś więcej niż tylko gole (bo gra w piłkę to trochę więcej) i chętnie porozmawiam na temat występu poszczególnych zawodników. Ludzie którzy oceniają takie spotkania (w redakcji) oglądają ten mecz przynajmniej 2 razy. I uwierz mi, dosyć dobrze potrafią ocenić poszczególne występy.
wiemy dlaczego tak się stało. I o ile nie wierzę w drukowanie spotkań za pieniądze, o tyle wierzę że pewnie arbitrzy mają swoje preferencje. I to 3 mecz Realu Madryt jaki oglądam w którym jestem przekonany że wynik był po prostu ustawiony przez arbitra.
1) W daaawnym meczu z Betisem 4 RĘKI w polu karnym Realu Madryt (0 karnych podyktowanych), karny-duch dla Realu i ostatecznie Real wygrał 2:3 z Betisem (to było dawno temu) 2) Mecz z jakąś drużyną z dołu tabeli. Jest 1:1 albo 0:0, nie pamiętam. 94 minuta. Rzut rożny dla Realu. Dośrodkowanie, Benzema łapie zawodnika drużyny przeciwnej w pasie i robi nim rzut zapaśniczy (tamten w ogóle nie pracuje rękami). FAUL przeciwnika, rzut karny dla Realu. 2;1 dla Realu. 3) Dzisiejsza sytuacje gdy na powtórce video nie ma faulu a jest karny.
Bo ja przed istnienem VARu ja mówiłem, są intepretacje, gra dzieje się szybko, nie ma powtórek, wiele rzeczy można nie dostrzec bądź nieuważnie dostrzec bo gra jest niesamowicie szybka. Ale te 3 razy Real został dosłownie przez sędziów uratowany. Sytuacja nr 2 chyba była najbardziej kuriozalna jaką kiedykolwiek widziałem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Warto dodać że wszystkie te sytuacje miały miejsce w sytuacji gdy Real gonił Barcelonę w la lidze.
To powinno się lajkować w takiej liczbie osób aby stało się tak zapamiętane jako tamto zdjęcie z Busquetsem..
Ale oczywiście nie będzie....
Dlaczego?
Bo myśmy wtedy grali kosmos i Real Madryt to strasznie bolało. Wypunktowywało się wszystkie "grzechy" Barcelony by tylko przyćmić ich wielkość.
Real gra teraz taką piłkę, że za miesiąc o tym meczu (i tej sytuacji) zapomnimy. Z resztą zapomnimy już po drugim klasyku.
Realmadryt.pl jak zwykle poprawia mi humor w takich chwilach jak zwycięstwo Realu po takiej grze xD
"olejcie bordowe łby oni już dawno źle wybrali a co do kibiców RM na Boga wygraliśmy walić to jak obejrzyjcie co zrobił Kepa w meczu z City poprawia nastrój"
Nie ważne że gramy kupę i sędzia nam wygwizdał mecz, ogarnijcie co Kepa odwalił! :D
2
Myślę że sam się nieźle promował w tych niższych kategoriach rozgrywkowych, strzał dużo bramek i to bardzo często indywidualnych. Pierwsza drużyna była zbyt wysokim progiem no i później jak się nie gra/gra mało, ciąży presja a do tego chcesz pokazać wszystkim że jesteś dobry, zaczynasz grać samolubnie no i robisz mówiąc wprost kiepskie wrażenie... Cóż, nigdy go nie lubiłem, mówiło się potem o nim że z charakteru to takie drugi Ronaldo, już tam miał jakieś odpały w strefie medialnej. Ale nie pamiętam o co chodziło, ktoś przypomni?
2
zupełnie inny przypadek.
3
Myślałem że strona Realu mnie już nie zdziwi i za każdym razem się mylę :) w reakcji obronnej na dzisiejsze nagłówki katalońskich (skądinąd trochę żałosne, moim zdaniem) gazet "kibice" Królewskich przypominają to jak Messi podobno kopnął w ziemię, wywrócił się i z tego karny był... Mówię sobie "okej, przypominam sobie coś takiego, rzeczywiście coś podobnego było". Patrzę w którym to meczu było (wybaczcie, moja pamięć do takich pierdół jest znikoma) - w spotkaniu które wygraliśmy 6:1. Cholera, to już wyższy poziom błazeństwa zarzucać pomoc sędziów w spotkaniu, w którym przejechaliśmy się po rywalu jak walec drogowy. Nie za bardzo mnie interesuje nawet że to była pierwsza bramka, jeśli ktoś uważa, że Sevilla powinna awansować kosztem Barcelony bo ta nie zasłużyła po tym co widzieliśmy w tamtym meczu, to musi mieć tak okropny ból dupska że aż parzy od samego słuchania.
1
Na Ligę Mistrzów, największy puchar w światowej piłce nożnej klubowej? Sądzę że to cholernie wysoka pewność siebie biorąc pod uwagę to, że wszędzie dookoła słyszy się fatalizm, ankiety pokazują jakieś 90% na nie dla Valverde, a puchar ligi mistrzów nie wygrywa się tak zbyt często.... :) To że Real niektórym w dupach poprzewracał to swoją drogą. Biorąc dodatkowo pod uwagę że sa też rózni ludzie, są optymiści ale pesymiści którzy niezależnie od tych wydanych ojro będą nie wierzyć.
Inne kluby też potrafią grać w piłkę i cóż, też wydają setki milionów na wzmocnienia. Zatrudniają najlepszych trenerów na świecie i mają genialne składy.
Te pytanie równie dobrze może brzmieć - czy wierzysz że pokonasz w finale najsilniejszą spośród pozostałych drużyn? (można tak uprościć, bo triumf zależy od tego czy się wygra finał, dosyć jasna sprawa :) to raptem jeden mecz). I niektórzy na pewno uważają że gramy gorzej od Manchesteru City czy Liverpoolu i jestem w stanie sobie to wyobrazić że niektórzy mogą tak sądzić.
60%? Podejrzewam że gdybyś przeprowadził taką ankietę we wszystkich innych klubach to byśmy mieli ten procent najwyższy (wątpię że fani City wyrażają aż taką pewność... rywalizują jeszcze w mega wyczerpującej lidze angielskiej, której zawsze nadaje się priorytet. (nie mówiąc o Guardioli, który w ostatnim wywiadzie na temat najlepszych klubów jasno się wyraził o co będzie walczył w pierwszej kolejności).
A na sam koniec... to jest tylko zdanie ludzi. A ludzie są omylni. Z resztą słowo "wierzy" jest mocnym słowem (odsyłam do filmu Dissblastera na temat wiary w remontadę z PSG). Słowo wiara jest dużo mocniejsze od "mam nadzielę/liczę". I ja mam nadzieję, ale czy wierzę że wygramy? Nie mam na ten temat zdania i nie traktuję sukcesu w tych rozgrywkach jako MUST achieve. Oczywiście w tym roku jest to nasz priorytet ale jeśli nie zostanie on osiągnięty to nie będę płakał po nocach że sezon stracony. Liga Mistrzów to tylko parę spotkań, La Ligę oglądam 2 razy w tygodniu przez cały rok.
Ale nie odchodząc od tematu... 60% to bardzo dużo :) Skoro patrzysz na nastroje na tej stronie, to powinieneś się zastanawiać jakim cudem tak dużo % ludzi zagłosowało na tak.
1
jak myślisz, czy socios Barcelony też robią tak, że w trakcie meczu dzielą swój 20-paro calowy ekran laptopa na mecz Barcelony, facebooka i La Ramblę? Bo to jest rzeczywistość tej strony :) Takie "oglądanie" a później wypowiadają się na temat taktyki Ci, którzy obserwują mecz jedynie gdy jakaś akcja się szykuje. A nawet wtedy potrafią pisać nic nie wnoszące komentarze narzekające na wszystko dookoła. Miałem kiedyś takiego kolegę, nałogowy la-ramblowicz. Pamiętam jak oglądaliśmy ten mecz z Sevillą w Superpucharze co się 5:4 skończył po golu Pedro. Gość przegapił 4 z 5 bramek dla nas :D bo nos w komórce i La Rambla.
Obecnie już nie kibicuje Barcelonie, w ogóle przestał oglądać piłkę nożną. Nie mówię że to was czeka, tak tylko opowiedziałem w ramach ciekawej historyjki... Ale niektórzy powinni na prawdę OGLĄDAĆ mecze :)
1
Polecam mnie troszkę lepiej poznać, a najlepiej poczytać parę moich komentarzy. Uważam że akurat dyskusja to jest coś co mnie wyróżnia spośród tego forum. Piszę w tym miejscu 5 razy mniej niż przeciętny użytkownik pisze w rok, natomiast długość moich postów niekiedy osiąga czasem 50 linijek tekstu wypełnione argumentacją/pytaniami zwrotnymi itp.
Nie oceniaj zarówno mojego mózgu, jak i umiejętności dyskusji po jednym poście, bo robisz z siebie głupka.
Nikogo nie obraziłem w moim komentarzu. Fakt że ludzi nie widzą zmian taktycznych między 1 i 2 połową i taktykę utożsamiają ze zmianami personalnymi jest ewidentnym dowodem na to, że nie mają bladego pojęcia na temat piłki nożnej. Jedyną taktykę którą znają to ta z FIFY gdzie dokonujesz zmian i na tym kończy się ich taktyka, bo resztą steruje komputer (+opcje bronimy bądź atakujemy, cała taktyka FIFY).
Mecz który mógłby być bez problemu przykładem analizy taktycznej został sprowadzony przez 19 osób nie mających pojęcia o piłce nożnej (których wiedza ogranicza się do tego że piłkę trzeba kopnąć w bramkę. Dlatego według tych samych osób Messi grał sam i sam wygrał mecz) do "taktyczne zero" . Jest to ewidentny i bezpośredni dowód na ich brak znajomości aspektów taktycznej tej gry. Być może wynika to z tego że w trakcie meczu siedzą na La Rambli i de facto meczu nie oglądają a jednocześnie zerkają gdy następuje sytuacja bramkowa.
Nie znam przyczyn, wiem tylko tyle że idiotyzmem jest mowa o braku taktyki w tym meczu. To mniej-więcej tak jakbyś na kolor zielony powiedział niebieski - nie starałbym Ci się udowodnić że niebieski jest niebieskim, nazwałbym Cię bezpośrednio daltonistą. Tak samo jest z przypadkiem tego spotkania.
Nie jestem specjalistą od taktyki, ale są pewne ewidentne przykłady jak mecz z Sevillą który to demonstruje co zawodnicy ćwiczą na treningach i jaki dostają zadania zarówno na poziomie indywidualnym jak i zespołowym.
Pozdrawiam i Tobie też coś doradzę - zamiast życzyć mi używania racjonalnie mózgu polecam usiąść z osobą którą znasz która gra w piłkę, można jest trenerem albo po prostu interesuje się sprawami taktycznymi meczów piłki nożnej. Obejrzyjcie razem ten mecz jeszcze raz i poproś go aby w trakcie spotkania tłumaczył Ci taktyczne aspekty gry. Jestem w 100% przekonany że jeśli to uczynisz, zgodzisz się z moim poprzednim komentarzem o tym, że liczba użytkowników którzy nie mają o tym bladego pojęcia wynosi co najmniej 19.
5
No nie, zaczyna się.
0
Zanim ktoś będzie narzekał na obecnych arbitrów mam pytanie do tych którzy napisali o tym komentarz jak to będzie okropnie - podacie mi jedno nazwisko hiszpańskiego arbitra który chcielibyście aby sędziował El Classico? Powtarzam, pytanie skierowane do osób komentujących negatywnie :)
2
Czasem chciałbym być tak tępy, żeby nie dostrzegać świata na tyle, że żyłoby mi się w nim o wiele szczęśliwiej :D
1
generalnie chodzi tutaj o to że z przeciwnikami stylu nie da się normalnie porozmawiać na argumenty. Mówią że zmiany przewidywalne (jakby to była wada, że trener wie na kogo może liczyć w kwestii odwrócenia wyniku xD), że defensywnie (podczas gdy mamy jeden z najbardziej ofensywnych zespołów w europie) itd. Wszystkie te argumenty statystyczno-liczbowe sprawdzają się do zadania kłamu twierdzeniom jakoby za Valverde ta drużyna grała źle (podobnie tyczy się wyników w lidze) i pozostaje jeden jedyny argument z którym nie ma jak polemizować ponieważ nie jest on policzalny - drużyna nie ma stylu.
Futbol jest powierzchownie bardzo prostą grą, ale pod tą warstwą biegania za piłką by wbić ją do bramki kryje się masa dodatkowych czynników. Po to są podobne artykuły by zwracać na nie uwagę :)
1
to nie wiesz, że za Guardioli było tych szczałów 50 na mecz? (ironia) Ten to miał ofensywny styl!
3
a więc właśnie poznaliśmy liczbę osób nie mających pojęcia o taktyce, systemach gry, zmianach w piłce nożnej - na chwilę obecną (16:17) jest to 10 osób.
Dla nich odpowiednie decyzje (zarówno systemowe, jak i personalne) są spowodowane BŁĘDNYMI założeniami, a drużyna wygrywa mecz bez taktyki (którą diametralnie drużyna zmianie z połowy pierwszej na drugą - i nie chodzi o personalne zmiany).
Dla tego wąskiego grona odbiorców piłki nożnej trener musi wpuszczać zawodników którzy nie dadzą najwięcej w danym momencie (ponieważ jest to przewidywalne), Messi powinien zrezygnować ze strzelania na bramkę, Alba z podawania mu, Malcom powinien grać i wtedy te 10 wybitnych jednostek które minęły się z powołaniem zarabiania łatwej i przyjemnej gotówki w takim przeciętnym klubiku jak FC Barcelona (niskie wymagania - nie trzeba nawet przygotowywać taktyki na mecz, ponieważ mecze wygrywają się same, a składy i La Rambla potrafi podać) powie "dobre ruchy Ernesto Valverde..."
A wtedy budzisz się ze snu, wracasz na La Ramblę i widzisz kolejne komentarze z dupy o tym jak to źle graliśmy, pozbawieni stylu (ponieważ nie graliśmy na jeden kontakt jak w FIFIe) a trenera należy zwolnić zanim przypadkowo uda im się coś wygrać.
Gardzę i współczuję. Ale tak to już z wami jest, że niektórzy używają mózgu jedynie aby rejestrować wydarzenia, nie by poddawać je analizie.
5
ja to jakoś pamiętam inaczej.... że to Vini nie mógł się przebić przez Semedo gdy ten już zdążył wrócić do defensywy.
1
Pamiętam takiego newsa, ale czy został on w jakikolwiek sposób potwierdzony? czy to taki news w stylu Mundo Deprotivo wie "od źródeł związanych z klubem, że..."?
1
no bo co to za różnica czy w tle stoi komputerowo wygenerowany (wyglądający jak najbardziej realistycznie) wazon czy prawdziwy wazon? :) i w jednym i w drugim przypadku ktoś umieścił wazon w tym miejscu, o konkretnych cechach estetycznych.
Nie będę się wypowiadał na temat wyboru, bo nie zwracałem uwagi na scenografię w tym filmie, Ale osoba odpowiedzialna za scenografie jest zarówna w takim filmie jak i w takim gdzie 100% filmu odbywa się w rzeczywistej scenografii.
1
"Może nie jest to jakoś super widoczne, ale nawiązania do tego są"
Skoro są z kraju który oficjalnie jest krajem rolniczym, panuje ubóstwo i bieda (jest o tym mowa w pierwszej części filmu) no to wieśniaki no :) Nie wiedzieli że Wakanda jest takim techno-cudem.
CGI było świetne, tak jak z resztą w każdym filmie Marvela.
5
Nie znalazłem artykułu który chciałem (ze strony Barcy) ale znalazłem inny + dane.
1) 30 mln euro NETTO rocznie za grę! (Barcelona tyle by w życiu nie dała mając Messiego) Bo odejściu Messiego, być może, ale jak widać nasz Messiasz gra dosyć dobrze od odejścia Neymara.
2) 40 mln euro za podpisik dla ojca-agenta! :D
3) Dodatkowe mln za podpis dla Neymara (nie znalazłem, ale zawsze się coś dostaje)
no i najważniejsze:
4) 300 mln euro (!!!!) za bycie ambasadorem Qatar World Cup 2022 (https://www.101greatgoals.com/news/neymar-will-sign-e300m-contract-become-ambassador-2022-world-cup/) Inicjatywa organizowana przed firmę Qatar Sports Investments, która to jest de facto "właścicielem" PSG.
A już nie chce mi się nawet wyobrażać ile pieniądzy musi dostawać za bycie ambasadorem bank centralnego kataru.
http://www.sportmarketing.pl/newsroom/35457,neymar-z-globalnym-kontraktem-wizerunkowym
0
cóż, zostały 3 lata do spełnienia Twojej przepowiedni :) nadal jesteś tego pewny?
1
nie, to wy łyknęliście te pogadanki o wychodzeniu z cienia :) Wystarczy zajrzeć do artykułu na temat tego ile Neymar zarobił na przyjściu o PSG i nie ma wtedy absolutnie wątpliwości na temat motywów. Zaraz poszukam tego artykułu, jeśli go znajdę to zamieszczę w następnym komentarzu.
1
obejrzyj mecz jeszcze raz, zwrócić uwagę na coś więcej niż tylko gole (bo gra w piłkę to trochę więcej) i chętnie porozmawiam na temat występu poszczególnych zawodników. Ludzie którzy oceniają takie spotkania (w redakcji) oglądają ten mecz przynajmniej 2 razy. I uwierz mi, dosyć dobrze potrafią ocenić poszczególne występy.
0
wiemy dlaczego tak się stało. I o ile nie wierzę w drukowanie spotkań za pieniądze, o tyle wierzę że pewnie arbitrzy mają swoje preferencje. I to 3 mecz Realu Madryt jaki oglądam w którym jestem przekonany że wynik był po prostu ustawiony przez arbitra.
1) W daaawnym meczu z Betisem 4 RĘKI w polu karnym Realu Madryt (0 karnych podyktowanych), karny-duch dla Realu i ostatecznie Real wygrał 2:3 z Betisem (to było dawno temu)
2) Mecz z jakąś drużyną z dołu tabeli. Jest 1:1 albo 0:0, nie pamiętam. 94 minuta. Rzut rożny dla Realu. Dośrodkowanie, Benzema łapie zawodnika drużyny przeciwnej w pasie i robi nim rzut zapaśniczy (tamten w ogóle nie pracuje rękami). FAUL przeciwnika, rzut karny dla Realu. 2;1 dla Realu.
3) Dzisiejsza sytuacje gdy na powtórce video nie ma faulu a jest karny.
Bo ja przed istnienem VARu ja mówiłem, są intepretacje, gra dzieje się szybko, nie ma powtórek, wiele rzeczy można nie dostrzec bądź nieuważnie dostrzec bo gra jest niesamowicie szybka. Ale te 3 razy Real został dosłownie przez sędziów uratowany. Sytuacja nr 2 chyba była najbardziej kuriozalna jaką kiedykolwiek widziałem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Warto dodać że wszystkie te sytuacje miały miejsce w sytuacji gdy Real gonił Barcelonę w la lidze.
0
Komentarz usunięty
0
sędzia z meczu Levante vs Real wygrał po zaledwie 2h od publikacji Twojego postu :D
0
jeśli ochraniacz nie chroni przed czymś takim to po co je noszą? :P
Tak czy siak te podskoczenie z bólu :D Jakby mu nogę urwało.
0
Ale niektóre komentarze są po prostu wybitne :) I nic mi tak nie sprawia radości jak czytanie ich.
1
To powinno się lajkować w takiej liczbie osób aby stało się tak zapamiętane jako tamto zdjęcie z Busquetsem..
Ale oczywiście nie będzie....
Dlaczego?
Bo myśmy wtedy grali kosmos i Real Madryt to strasznie bolało. Wypunktowywało się wszystkie "grzechy" Barcelony by tylko przyćmić ich wielkość.
Real gra teraz taką piłkę, że za miesiąc o tym meczu (i tej sytuacji) zapomnimy. Z resztą zapomnimy już po drugim klasyku.
2
Realmadryt.pl jak zwykle poprawia mi humor w takich chwilach jak zwycięstwo Realu po takiej grze xD
"olejcie bordowe łby oni już dawno źle wybrali
a co do kibiców RM
na Boga wygraliśmy walić to jak
obejrzyjcie co zrobił Kepa w meczu z City poprawia nastrój"
Nie ważne że gramy kupę i sędzia nam wygwizdał mecz, ogarnijcie co Kepa odwalił! :D
0
no i sędziowie spięli dupy za nich :P Jestem w wielkim szoku po tym drugim "karnym".
0
to samo chciałem napisać ale cholera mnie wyprzedziłeś xD
3
Okej, ten pierwszy karny zasłużony, ale to jest mistrzostwo świata xD
I o ile nie wierzyłem w drukowanie, to tego nie jestem w stanie zrozumieć