Konias4318
Dołączył/a: luty 2015
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Ja pierdziele. Ja tu przed chwilą napisałem lament na temat występu Barcelony na Anfield a tu oficjalny fanpage La Ligi wstawił filmik z najlepszymi bramkami Neymara w Barcelonie. Wiem, że sporo z was go nienawidzi, ale są też tacy, którzy za nim tęsknią i chcieliby jego powrotu. Faktem jest, że w Lidze Mistrzów akurat sporo nam dawał. No nie mają litości dla człowieka. 7 maja to tragiczna data dla kibica Barcelony.
1
@ShinobiQWE To też racja, aczkolwiek uważam, że zrobił wystarczająco dużo przez te 60 minut. Po trzeciej bramce nasi jeszcze bardziej spanikowali i nie było już kompletnie do kogo dogrywać.
0
@sebo939 No niestety. W piłkę gra się nie tylko nagami, ale również głową. Bo z całym szacunkiem, ale kim w światowym futbolu są Shaqiri czy Origi żeby się ich bać? W tym meczu nie zagrali Firmino i Salah... Do tego ten Tottenham w finale. Nigdy nie przestanie boleć.
0
@sebo939 Ja wiedziałem co będzie przy golu na 2-0, byłem pewny. Nie bez powodu zresztą druga i trzecią bramkę dzieliły bodajże 2 minuty. Wtedy wszyscy siedli już całkowicie. Co do tej sytuacji z siódmego metra to rzeczywiście to przekładanie niepotrzebne, ale warto zaznaczyć, że to przede wszystkim Alba powinien uderzać a nie szukać podania. On czasami zamiast strzelić na pustą bramkę woli szukać Messiego. I to o tyle dziwne, bo do tego spotkania Jordi rozgrywał najlepszy sezon w karierze i bezapelacyjnie był najlepszym lewym obrońcą na świecie.
0
@czesctuam Widzisz w ogóle co piszesz? Jedynym sposobem na zatrzymanie Messiego jest potrojenie jego krycia i ciągły doskok do niego. I nawet to nie zawsze działa. Messi nie jest typem lidera, który będzie wrzeszczał na drużynę i machał łapami, ale w tym meczu nie spacerował z głową w dół. Wypracował 3 setki kolegom, mało? Zdjęcie, które teraz wstawiam wiele mówi o tym meczu, mimo tego Leo zagrał perfekcyjnie.
https://x.com/FranciaCules/status/1258164386985848833
7
@GeraltzKatalonii Straszny. Ja się nigdy z tym nie pogodzę. Kiedy Barcelona doznawała klęsk, nie porażek tylko klęsk jak np. z PSG w pierwszym meczu czy rewanżu z Romą Messi zwyczajnie zawodził. Tutaj zrobił wszystko co mógł aby pomóc drużynie. Nie gasł jak to ludzie często mówią. Brał grę na siebie, szarpał, wypracowywał okazje. Śmieszni są ci, którzy twierdzą, że Messi zawiódł na Anfield.
40
Jak już większość z Was zapewne zauważyła mamy dzisiaj rocznicę jednego z największych blamażów w historii Barcelony, mianowicie jej występu na Anfield. Poniżej wrzucam skrót występu Messiego z tego spotkania. Naprawdę warto poświęcić 2 minuty i zobaczyć jak rewelacyjnie zagrał Leo w tamtym spotkaniu. Tak, dobrze przeczytaliście - rewelacyjnie. Messi w rewanżu z Liverpoolem wypracował drużynie 3 znakomite sytuacje na bramkę. Pierwszą bardzo dobrą miał Coutinho, który uderzył po prostu beznadziejnie. Alba miał praktycznie setkę, ale był troche ustawiony skosem do bramki i nie jest napastnikiem, aczkolwiek spokojnie powinien to wykorzystać. O okazji Suareza szkoda gadać. Idealne podanie w tempo od Leo, Lusi miał mnóstwo miejsca i posłał takie farfocla zamiast jeszcze pociągnąć w stronę bramki i uderzyć ze złością i taką siłą, że Alisson wpadłby z piłką razem do bramki. Później w tym meczu już nie było Barcelony. Niestety. Trzeba sobie powiedzieć uczciwie - swoim występem na Anfield piłkarze Barcelony przeszkodzili Messiemu w wygraniu Ligi Mistrzów w ubiegłym sezonie. Argentyńczyk obiecał wtedy, że zrobi wszystko żeby ten puchar wrócił na Camp Nou i dotrzymał obietnicy. Ciągnął Barcelonę w pojedynkę od samego początku. Pomagali mu jedynie Alba i Ter Stegen, ale Hiszpan w Liverpoolu zagrał katastrofalnie. Naprawdę zachęcam do obejrzenia tego filmiku.
0
@Mns21 Tak. Powinnismy więcej strzelić w pierwszym meczu grając ponad 60 minut w przewadze.
4
@mateuszdabski Mnie boli najbardziej fakt, że zostaliśmy największymi frajerami w Europie. Możemy sobie podać rękę z PSG.
21
Dzisiaj mija rok od wielkiej kompromitacji – rewanżowego meczu z Liverpoolem na Anfield. Kibicuję Barcelonie od 11 lat. Przebolałem Inter w 2010 roku i to jak Milito strzelał ze spalonego oraz jak nie uznano prawidłowej bramki Bojana po rzekomej ręce Toure (Bayern był wtedy naprawdę słaby i mielibyśmy ogromne szanse obronić Ligę Mistrzów jako pierwsi, w dodatku na Bernabeu). Przebolałem Chelsea w 2012 roku chociaż pamiętam, że miałem wtedy 15 lat i po meczu płakałem jak dziecko. Płakałem chyba najbardziej z niedowierzania, bo choć minęło 8 lat to do dziś nie mam pojęcia jakim cudem wtedy nie awansowaliśmy do finału. Co złego mogło przydarzyć się Barcelonie, która grała u siebie i prowadziła już 2-0, w dodatku grając w przewadze? Przebolałem siódemkę od Bayernu, którą przyjęliśmy rok później. Pamiętam, że wtedy zespół prowadził Roura, który nie potrafił dotrzeć do piłkarzy i Messi był kontuzjowany. Ogólnie ten mecz nie siedzi mi jakoś w pamięci bo miałem wtedy cięższy okres w życiu i futbol zjechał na dalszy plan. Przebolałem Atletico w 2014 roku bo co by nie mówić zwyczajnie zasługiwali na ten awans. Gorzej było dwa lata później bo w 15/16 jesienią graliśmy taki kosmos, że myślę, że nie byłem tutaj jedynym, który nastawiał się na obronę trypletu. W rewanżu w Madrycie zagraliśmy beznadziejnie, ale trzeba pamiętać, że w ostatniej akcji sędzia okradł Barcelonę z karnego, a bramka dawała nam dogrywkę. Przebolałem Juventus w 2017 roku bo gołym okiem widać było, że Barca Lucho się wypala i już czas się rozstać. Z tamtego okresu bardziej bolała mnie liga dla Realu po fatalnych błędach sędziów na niekorzyść Barcelony. Romę sprzed dwóch lat też jakoś przebolałem, aczkolwiek było ciężko bo chyba naprawdę nikt się tego nie spodziewał. Pamiętam euforię po losowaniu ćwierćfinałów. Ale tego co wydarzyło się rok temu nie mogę przeboleć i chyba nigdy nie przeboleję. Nie rozumiem dlaczego mentalnie tak padliśmy i oddaliśmy mecz po drugiej bramce. Z całym szacunkiem ale kim w światowej piłce są Shaquiri i Origi żeby się ich bać? A już podsumowaniem tego kuriozum było to co zespół odstawił podczas rożnego przy bramce na 4-0. Nie mam pojęcia jak zespół grający w Lidze Mistrzów a do tego w półfinale może zachować się w tak karygodny sposób. Przypominam, że w tamtym spotkaniu nie zagrali Salah i Firmino, a Robertson zszedł w przerwie. Mieliśmy wszystko żeby awansować do tego finału. Wypoczęty zespół bo ligę wygraliśmy jakoś w listopadzie. Rewelacyjną zaliczkę z pierwszego meczu, gdzie owszem Liverpool na początku drugiej połowy naprawdę grał dobrze, ale po drugiej bramce byli tylko do dobicia. Ich zespół do końca walczył w lidze i nie mieli możliwości rotacji. Dodatkowo na Anfield Barcelona miała 3 świetne okazje – kolejno Coutinho, Alba i Suarez. Dwie z nich miały miejsce w pierwszej połowie i gdyby wykorzystali chociaż jedną i na przerwę Liverpool schodziłby z wynikiem 1-1 to mieliby już arcytrudne zadanie. Mentalnie to oni wtedy mogliby nie wytrzymać, tak jak w rewanżu z Atletico. W piłce oprócz nóg gra się także głową. W tamtej edycji poważniejsi rywale tacy jak Real, City, PSG, Bayern czy Juventus odpadły naprawdę szybko co stawiało Barcelonę w jeszcze lepszej sytuacji. Nasz największy rywal wygrywał Ligę Mistrzów 3 razy z rzędu i wreszcie to my mogliśmy znowu wejść na szczyt w Europie. W dodatku ten Totteham w finale, najsłabszy finalista ostatnich lat. Strasznie szkoda Messiego. Przed sezonem otwarcie powiedział, że zrobi wszystko żeby Liga Mistrzów wróciła na Camp Nou i dotrzymał słowa. Prawie wygrał nam ten puchar w pojedynkę. Ciągnął Barcelonę w tamtej edycji od samego początku. Uważam, że jemu nie można nic zarzucić. Te trzy okazje bramkowe na Anfield, o których wspomniałem wcześniej wypracował oczywiście on. Dlatego tak to boli i chyba nigdy nie przestanie. To było zdecydowanie moje najgorsze przeżycie przez te 11 lat kibicowania Barcelonie.
2
Fajnie było mieć w drużynie kogoś kto robił takie rzeczy z piłką i tak cieszy się grą
4
Ciężko się nie zgodzić. W drugim przypadku jeszcze nie było czegoś takiego jak strach przed rewanżem bez względu na rozmiar zaliczki w pierwszym meczu. Niezapomniane emocje.
0
Tytułowe zdjęcie rewelacja
0
Szkoda.
0
@Zioolek10 Tak, wróci. Na 4 mecze i historia się powtórzy. Miałem do niego cierpliwość, ale ją straciłem. Straszna szklanka i tyle.
2
@Zioolek10 Jak mu wymienią obie nogi i dodadzą mózg to czemu nie.
0
@barcafan9512 A kończę sobie pracę licencjacką :P
2
@Chakalaka Po mnie to spłynęło, bo fajnie byłoby mieć drugi tryplet ale to i tak była najlepsza Barca w historii. Wydaje mi się, że jeszcze lepsza od tej z 08/09. I co by nie mówić, Real wtedy zagrał naprawdę bardzo dobrze, szczególnie w pierwszej połowie nie istnieliśmy. Dopiero w drugiej Barcelona zaczęła grać. Dobrze, że chwile po tym finale pokazaliśmy kto jest lepszy w półfinale Ligi Mistrzów. To dużo ważniejsze.
1
@PanZagadka Wcale nie za wcześniej. Bardzo się rozwinął w Dortmundzie i udowodnił swoją wartość. Czas na poważniejszą ligę.
2
https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/95448325_1521946101320850_186725180662349824_o.jpg?_nc_cat=1&_nc_sid=110474&_nc_ohc=Jieclm6izp0AX9ENZAS&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=495b86fec92a160dce482c1127baf074&oe=5ED24CA4
Prawie 11 lat z tym klubem a to co wydarzyło się po tym boli zdecydowanie najbardziej i nigdy nie przestanie boleć.
1
@Messibestplayerintheworld Nie pierwszy raz widać, że Barcelona nie uczy się na błędach.
0
@BarcaInfo Neymar na 99% impossible. O tyle gorzej, że nawet o nikim się nie mówi na tę pozycję.
0
@BarcaInfo Pytanie co dalej? Szykuje się czwarty sezon z rzędu bez lewego skrzydła?
1
@BarcaInfo Wiadomo, że raczej nie będzie na to pieniędzy, ale jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Sancho jednak częściej gra na prawym skrzydle i w dodatku to Anglik, a oni raczej nie pchają się do Hiszpanii. Z drugiej strony jednak niektórzy uważają, że ma talent pokroju Mbappe, jest 2 lata młodszy i gra w lepszej lidze.
0
@Chwytliwy Z Modriciem było tak, że im dalej na mundialu była Chorwacja tym grał gorzej. W finale to już był kompletnie niewidoczny, dużo lepiej od ćwierćfinału grał Rakitić. Modrić marnując bardzo ważnego karnego mógł odesłać kolegów do domu.
2
@Chwytliwy Widać szczególnie jaki Modrić jest dobry po odejściu Cristiano. Niesamowity zjazd i nawet nie znalazł się z trzydziestce piłkarzy nominowanych do ZP. To też pokazuje jakim nieporozumieniem dla niego była ta nagroda, bo zrobił sprint w dogrywce i zagrał fałszem. Odkąd wprowadzono VAR to Real najprawdopodobniej odpadłby 2 razy z rzędu w 1/8 LM i jedną ligę przegrał w listopadzie więc takie rzeczy jak zabawa w finale LM Modricowi raczej nie grożą.
0
@Encore Nie no, ja rozumiem, że tak powiedział. Xavi był wybitnym pomocnikiem, jednak nie zawsze jego wypowiedzi były sensowne :D
0
@Encore Tego nie słyszałem, ale to już w ogóle śmiech według mnie. Już bliżej niż Schoelsowi do poziomu Xaviego było na pewno Pirlo, ale to i tak nie ta półka.
14
@Chwytliwy Gdzie Xavi a gdzie Modric. Szanujmy się. Xavi jest według mnie w trójce najlepszych pomocników w historii. Gość przyjeżdżał na Bernabeu i robił sobie jak gdyby nic 4 asysty. Przepaść.
33
Równo rok temu Barcelona pokonała w pierwszym półfinale Liverpool 3-0. Nie rozmawiajmy teraz o rewanżu. Przez te 6 dni pomiędzy oboma meczami fajnie było kiedy nasza Barcelona znów była w finale Ligi Mistrzów, zwłaszcza po takiej dominacji Realu w ostatnich latach w tych rozgrywkach. Oglądałem ten mecz razem z moim przyjacielem, który jest wielkim madridistą. Pamietam, że przed pamiętnym wolnym Messiego obaj stwierdziliśmy, że raczej nie będzie strzelał bo jest za daleko do bramki a kiedy już wpakował tę piłkę w samo okienko to po prostu obaj spojrzeliśmy na siebie nie dowierzając i w tym samym momencie wydusiliśmy „O K****A!” Chciałbym się jeszcze kiedyś tak właśnie poczuć kiedy Barca wchodziła do finału LM (przynajmniej jedną nogą) jak właśnie przy tym wolnym, jak również przy golu na 2-0 z Bayernem w 2015 roku kiedy Leo ośmieszył Boatenga (później jeszcze Neymar dopełnił formalności strzelając bramkę w ostatniej akcji meczu), albo jak w 2011 roku na Bernabeu kiedy nasz geniusz przedryblował wszystkich od połowy boiska i umieścił piłkę w siatce ustanawiając wynik również na 2-0. Jeśli chodzi o tamten sezon to Messi zrobił tak jak obiecał przed jego rozpoczęciem - zrobił wszystko żeby Liga Mistrzów wróciła na Camp Nou. W tamtych rozgrywkach włączał jakiś chory tryb. Przecież on się bawił w meczach na Wembley z Tottenhamem, w rewanżu z MU czy z Liverpoolem na Camp Nou. To nie jego wina, że drużyna tak fatalnie zawiodła na Anfield. On w tamtym spotkaniu wypracował 3 (!!!) setki kolegom. Ehh, mam nadzieje, że jeszcze przynamniej raz zobaczę go z pucharem dla najlepiej drużyny w Europie.