NeroTFP1
Dołączył/a: listopad 2023
Gliwice
20 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Starrk
Straszna tragedia. To jest autentycznie to, czego się boję, gdy wsiadam do auta. I o ile sam jeżdżę powoli, praktycznie nigdy nawet nie wyprzedzam, bo nie ma takiej potrzeby, to boję się, że jakiś debil zakończy żywot mój i mojej rodziny.
Już kiedyś miałem taki wypadek. Kobieta wpakowała się w tył mojego Golfa, bo była zapatrzona w telefon. Z mojego samochodu nie zostało nic, był do kasacji, a ja zostałem zakleszczony pomiędzy kierownicą, a fotelem. Do tej pory nie wiem, jak to się stało, że wyszedłem bez szwanku.
6
Fati daje tyle, ile w zeszłym sezonie. Jedyna różnica taka, że nie ma go w klubie.
2
@gumaz
Zero od dwóch lat.
3
@Kapitan hawk
Pamiętam, że niektórzy tutaj nawet pisali komentarze w stylu "O, zarażenie od imigranta, współczuję mężowi", sugerując, że to efekt zbyt bliskich kontaktów z imigrantem, a tutaj kobita 80 lat xD
0
@Frimpong
Gdy tak patrzę na poczynania Guardioli, to mam czasem wrażenie, że on jest delikatnie niezrównoważony. Jak sobie coś do łba wbije, to żadna siła go nie przekona. Przez tyle lat w zasadzie City przez to nie wygrywało LM, bo wszystko szło perfekcyjnie, grali najlepsza piłkę w Europie, a potem pojawiał się Guardiola, który w ostatniej chwili wpadł na coś genialnego i wszystko się sypało. Swoimi dziwnymi decyzjami psuł sobie coś, co sam stworzył.
5
@marcin62
Są praktycznie rówieśnikami, ale gdy porównamy ostatnie lata, to mamy wrażenie, jakby Suarez był 10 lat starszy. Jeden ciągle kolekcjonuje trofea, drugi - kilogramy.
Gdybym zapytał się sam siebie, kogo chciałbym mieć w drużynie przez 20 lat, to byłby to Robert.
3
@Astad
Ju gołing dał, sandej, saturdej, bejbi, ju gołing dałn.
0
@Danny Gaucho
Jak już tu jesteś, to wynik Ronaldo na którym miejscu go plasuje?
I chyba Ozil też miał jakąś mocną liczbą asyst, patrząc na to, kiedy wypisał się z futbolu. Pamiętam, że jego asysty w samym Arsenalu robiły robotę.
3
@Danny Gaucho
Starzejesz się, Statham. Już nie taki szybki jak kiedyś. Ale to dobrze. W niektórych przypadkach trzeba się podelektować.
2
@Filipem
Gwoli ścisłości, pobawię się w @Danny Gaucho i poprawię, że Messi ma 386 asyst.
Swoją drogą, liczba asyst Messiego i Ronaldo to łącznie 643 (386+257). Trzeba byłoby wziąć naprawdę wielu wybitnych pomocników do kupy, by uzbierać takie liczby.
4
Dziś 61. urodziny obchodzi Sandra Bullock.
Pamiętam, gdy byłem mały i słyszałem zapowiedź filmu z jej udziałem, to zawsze słyszałem "sam Drabulok". I myślałem, że film miał aż tak bardzo mały budżet, że stać ich było na zatrudnienie tylko jednego aktora, właśnie owego Drabuloka, który obsadzał wszystkie role i sceny.
1
@mekston
I w sumie stracili dość sporo bramek, gdy tak popatrzymy, ale no jeszcze więcej strzelali :D
0
@Colon
Tak, to był chyba ten jeden z najtrudniejszych meczów. I zaskakująco łatwo poszło spotkanie z Niemcami. Tam szczerze mówiąc, to bałem się Niemców, ale okazał się to mecz bez większej historii.
Za to na popisy Ronaldinho z Anglikami warto było zostać w domu i nie pójść na zakończenie roku szkolnego.
1
@Sysia11
Di Maria to akurat burak, który bawił się w uciszanie Camp Nou i wykonywanie gestów w kierunku kibiców. Na szczęście dostał pięknym rykoszetem w postaci odpadnięcia PSG. Z Realu odszedł, ale Madryt w nim pozostał.
7
@Colon
Najlepszy występ reprezentacyjny na dużym turnieju w XXI wieku, a być może nawet w historii.
Piękna to była Brazylia. Tam w zasadzie grało wszystko. Nie do pokonania i nie do zatrzymania.
4
@Goldenretriever1899
Myślę, że wyolbrzymiasz z tą nienawiścią. Zabrzmiało to tak, jakby Argentyna miała być nielubiana tak samo jak chociażby Real. Przecież większość osób na tej stronie jej kibicuje. Wystarczy zobaczyć chociażby, co się działo podczas MŚ 2022.
A Dibu Martineza ludzie nie lubią nie dlatego, że jest z Argentyny, ale dlatego, że regularnie odstawia szopki na boisku i zachowuje się jak boiskowy burak.
PS i lepiej się przyznaj, jak nazywało się Twoje poprzednie konto na La Rambli.
1
@Kgorecki2500
Fantastycznie! U nas też dobre nowiny. Bajka z lekami i kontrolna wizyta za miesiąc, ale na razie objawów brak.
2
@kosiarz92
I to wyjątkowe, bo ustawowo wolne od pracy są aż trzy dni! A jak ktoś ma wolne w weekendy, to może balować nawet pięć.
11
@Przemek2323
Kolega, który już dość długo służy w harcerstwie i jest tam już dość wysoko, powiedział krótko, że jest to totalne nieodpowiedzialne ze strony opiekunów, bo takie aktywności, jak płynięcie w całym ubraniu i harcerskich butach, nawet w środku dnia są niebezpieczne, a co dopiero w nocy. I pogwałcone zostały wszystkie zasady, bo powinien być jakiś ratownik obok niego. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia.
2
Cóż to była za walka. Cóż to było za kina. Legendarne starcie. Lwie Serce kontra Atilla.
0
@Goldenretriever1899
A to ja jestem dzieckiem lasu. Do 20 roku życia mieszkałem na wsi, chodziliśmy na grzyby, na spacery, itd. Kleszcza pewnie miałem z jakieś kilkadziesiąt razy w życiu, ale zawsze był wyciągany dość szybko. Niedawno miałem badania pod kątem boreliozy i wszystko negatywnie :D
1
@Goldenretriever1899
Albo jedziemy w góry, albo do innego turystycznego miejsca, albo jeszcze po prostu idziemy do lasu i nim dochodzimy do okolicznych miejscowości. Terenów jest od groma. Las daje potężne możliwości. My mieszkamy w mieście, ale akurat na obrzeżach i mamy do dyspozycji różnorakie leśne łąki i dróżki, którymi można dojść do naprawdę wielu miejsc, jak np. jeziora, itd. Ewentualnie czasem gdzieś podjedziemy z jakieś 15-20 minut i eksplorujemy kolejne tereny. Tam zazwyczaj nie ma nikogo. Jest cisza i spokój :)
1
@gumaz
My raczej z żoną jesteśmy aktywni wtedy, gdy mamy wolne. W weekend zazwyczaj wychodzimy na długi spacer i wtedy robimy tak 15-30 km. Ale to zawsze jest praktycznie z rana, zaraz po śniadaniu. Wieczory to już siedzimy w domu, spędzając czas przy książce, jakichś planszówkach czy filmach. Na miasto czy jakiekolwiek imprezy - nie ma szans. Po prostu nam się nie chce. Najlepiej odpoczywamy w swoim własnym gronie lub aktywnie w górach czy gdzieś.
6
@marcin62
Po co się spotykać, po co się dogadywać, po co współpracować. A gdzie tam! Ale jeśli każdego z nich zapytasz, to każdy powie, że chce dobra Polski!
7
Kolejnym odwaliło. Kolejny konflikt. Ech.
2
@Kgorecki2500
Brawo! Gratuluję! I trzymam kciuki, by było ciekawie :D
21
Ciekawe, czy Lewy wystawi patelnię Raszfordowi w meczu z Atletico.
6
@Cygan BRC
A ja mam wrażenie, że ta jego żona obrywa dosłownie już za wszystko. Tyle się w ostatnich tygodniach naczytałem o niej, że masakra, a w zasadzie nadal nie wiem, co złego zrobiła.
5
46 lat temu, 24 lipca 1979 roku w Warszawie, w wieku 42 lat samobójstwo popełnił Edward Stachura, polski poeta i prozaik, autor takich utworów jak "Siekierezada albo Zima leśnych ludzi", "Fabula rasa" czy "Życie to nie teatr". Określany mianem kaskadera polskiej literatury i zaliczany do poetów wyklętych. Jego twórczość była nonkonformistyczna i przepełniona bólem, tak jak buntownicze i pełne cierpienia było jego życie.
Pierwsze wiersze zaczął pisać w wieku 17 lat, chcąc w ten sposób pomóc prześladowanemu uczniowi. W liceum, do którego uczęszczał, koledzy dokuczali jednemu chłopakowi, który tworzył poezję, a Stachura nie chcąc pozostawiać go samego, dołączył do grona młodych poetów.
W domu był bity przez ojca, co doprowadzało do tego, że często uciekał. Wśród reszty rodziny również nie znajdował akceptacji, zwłaszcza, gdy porzucił plany o studiach technicznych i zdecydował się na karierę artysty. I chociaż miał talent plastyczny, to nie został dopuszczony do egzaminów na tym kierunku, gdyż często opuszczał zajęcia.
Ostatecznie podjął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na kierunku romanistyki. Niestety, początkowo nie znalazł miejsca w akademiku, co spowodowało, że przez pierwsze miesiące musiał spać na dworcu i żebrać. Ostatecznie ukończył romanistykę, ale już na Uniwersytecie Warszawskim.
W 1972 roku rozpadło się małżeństwo Edwarda Stachury, co spotęgowało jego problemy psychiczne. Na przełomie 1978/1979 roku poeta podjął pierwszą próbę samobójczą. Rzucił się pod elektrowóz, jednak przeżył, co doprowadziło do pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Z samego szpitala wielokrotnie uciekał. 24 lipca wziął tabletki nasenne i próbował podciąć sobie żyły. Następnie stanął na taborecie i powiesił się na sznurze. Jednak sama próba od razu nie była skuteczna, gdyż taboret na którym stał Stachura, nie przewrócił się. Ostatecznie poeta zmarł w pozycji półwiszącej poprzez zadzierzgnięcie. Pozostawił swój ostatni wiersz "List do pozostałych", który był jego pożegnaniem.
"Już od dawna wiedziałem, że łatwo można oszaleć. Nietrudno. Nie myślałem jednak, że tak straszliwie łatwo. Z czasem zacząłem coraz lepiej się na tym znać. Tak, że teraz mogę postawić zagadkę: jaka jest najłatwiejsza rzecz na świecie? Oszaleć! I druga zagadka: jaka jest najtrudniejsza rzecz na świecie? Nie oszaleć!”.
10
@zadafcb
Jedno słowo - legenda.
Wykruszają się bohaterowie z dzieciństwa.