2

Maja Komorowska dołącza do obsady "Lalki". Aktorka wcieli się w rolę prezesowej Zasławskiej.

2

Do świąt pozostało 6 miesięcy!

Przypominam, że od tego roku Wigilia będzie dniem ustawowo wolnym od pracy, a poszczególne dni świąteczne wypadają w środę (Wigilia), czwartek (Boże Narodzenie) i piątek (drugi dzień świąt).

3

Z tymi nowymi transferami Flick wygra ligę już we wrześniu.

1

@Hosh
Powiem Ci szczerze, że "Pan Tadeusz" to akurat jedno z tych dzieł Mickiewicza, które lubię najmniej. Ale nie mów tego profesorowi Bralczykowi, bo jeszcze się pogniewa, bo on akurat jest człowiekiem, który ma w kolekcji najwięcej wydań "Pana Tadeusza".

@Starrk
Ha ha ha :D

@MOLESTA
No Starski to kutwa przeokrutna, ale on przynajmniej w tym swoim dumnym arystokratycznym pochodzeniu od zawsze taki sam. Od dzieciaka zadzierający nosa :D

8

W "Lalce" był sobie taki Żyd - Henryk Szlangbaum. I on początkowo czuł się obco w Warszawie i nie potrafił zbytnio wsiąknąć w środowisko. Nikt za nim nie przepadał i w ogóle. I wtedy Stanisław Wokulski mu pomógł. Zatrudnił go w sklepie, bronił przed innymi subiektami, pomagał mu wejść w środowisko innych ludzi i się zasymilować. Sam Szlangbaum odwdzięczał się Stanisławowi lojalną przyjaźnią.

Ale gdy Szlangbaum już tak wsiąknął w to środowisko i stanął na nogi, to zmienił się w bezwzględnego człowieka, któremu zależało jedynie na pieniądzach. Gdy Wokulski chciał mu sprzedać swoje sklepy za wyjątkowo niską cenę, to Szlangbaum chorobliwie sprawdzał wszystkie księgi, byleby tylko obniżyć jeszcze kwotę. Nagle zapomniał o tym, co Wokulski dla niego zrobił. Podobnie było w przypadku Rzeckiego. Cała pomoc Ignacego nagle została wyparta z pamięci, a sam Szlangbaum nawet oskarżył starego subiekta o kradzieże. To tak jakby zarzucić papieżowi, że nie wierzy w Boga.

Żyd Henryk Szlangbaum był bezwzględny wobec osób o niższym statusie społecznym, za to płaszczył się przed tymi, którzy znajdowali się wyżej.

"Dawniej był potulny, dziś arogant i pogardliwy; dawniej milczał, kiedy go krzywdzono, dziś sam rozbija się bez powodu. Dawniej mianował się Polakiem, dziś chełpi się ze swego żydostwa".

2

@FCBparasiempre
Tak, lokalny lider NSDAP Georg Joschke mocno na niego polował, więc bardzo prawdopodobne, że Wilimowski zginąłby pierwszego dnia wojny.

Wielu ludzi zostawało automatycznie wpisywanych na volkslistę przez urzędników, nawet o tym nie wiedząc. Zresztą, wielu z nich wpisywało się, bo inaczej trafiliby do Auschwitz. Namawiał też do tego rząd polski na uchodźstwie w osobie generała Sikorskiego, namawiał do tego biskup katowicki Adamski czy nawet prymas Polski. Wielu piłkarzy było szantażowanych w zakładach pracy. Przykładem jest chociażby Gerard Wodarz, który za udział w kampanii wrześniowej został automatycznie zwolniony z pracy w hucie.

Żywienie do kogoś nienawiści, gdy ten drżał i bał się o własne życie, z perspektywy współczesności i ciepłego fotela, jest trudne i rzekłbym, że nie na miejscu.

Zresztą Gustaw Herling-Grudziński, który przeżył piekło sowieckich obozów pracy, widząc bestialstwo, jakiego nie da się opisać słowami, powiedział kiedyś bardzo mądrze: "Przekonałem się wielokrotnie, że człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach, i uważam za upiorny nonsens naszych czasów próby sądzenia go według uczynków, jakich dopuścił się w warunkach nieludzkich – tak jakby wodę można było mierzyć ogniem, a ziemię piekłem".

I to chyba tyle, jeśli chodzi o mój komentarz, bo o aspektach piłkarskich Wilimowskiego wiemy wszyscy.

1

@AxelF
No to może zależy od lokalu. Jak ja byłem nad morzem, to dokładnie zostałem poinformowany, ile kosztuje ryba za 100 gramów oraz ile mniej więcej może ważyć kawałek, który dostanę. I ostateczna cena, którą zapłaciłem, to też była mniej więcej w przybliżeniu do 5-10 zł. No i ryba była świeża, bez bryły lodu. Jasne, były też "menelowe" knajpy, ale to tak jak już podkreślałem, wiedziałem, gdzie uderzyć i takie "menelowe" omijałem z daleka.

Tak jak mówię: są lokale i lokale. Tam, gdzie ja jeżdżę, było naprawdę spoko, ale ja też nie pcham się w Kołobrzegi i inne duże miasta, ale uderzam w małe miejscowości, gdzie są jeszcze trochę dzikie plaże.

Z tym że u mnie jest to w pełni świadomy wybór i ogromna radocha, że jadę akurat tam. Wszystko mi odpowiada, więc nie narzekam. Łącznie z faktem, że nie chcę siedzieć i nie siedzę na takich plażach, gdzie ludzie lubią się upychać. Ale ja mam 33 lata, a nad polskie morze jeżdżę prawie od zawsze, więc może po prostu to kwestia doświadczenia.

I też nie uważam się dzięki temu za lepszego, po prostu lubimy akurat z żoną jechać w te rejony, bo nam dane wybory odpowiadają :D

53

@Tasde
Nie wiem. Jeżdżę nad polskie morze co roku i nigdy nie miałem do czynienia z paragonem grozy. Wystarczy zrobić kilkuminutowe rozeznanie, by mieć świadomość, gdzie można zjeść i za ile, a przy okazji poczytać opinie, czy warto.

Druga sprawa, to nie potrafię zrozumieć tych ludzi, którzy widzą, ile dana rzecz kosztuje, bo wszystko jest przecież w menu, a i taj decydują się to kupić, by potem narzekać i płakać.

Ja tam co roku jeżdżę, jem smacznie i w normalnych cenach.

7

@doc
Mam niesamowity sentyment do tej drużyny. Magia Ronaldinho, kapitalny Eto'o, który nie był chciany w innych drużynach, kapitan Puyol, a do tego superrezerwowi Giuly i Larsson. I nawet Oleguer biegający po boku obrony był sympatyczny :D

Tak w ogóle, to 3-0 na Bernabeu i finał z Arsenalem - to jedne z najfajniejszych dla mnie meczów.

Trochę gdzieś potem zabrakło u Franka twardej ręki, gdy Deco i Ronaldinho już nie domagali. Ale bez wątpienia to najsympatyczniejszych Holender w całej historii.

2

@PatrychoO
No to już jest patologia.

Ja ogólnie staram się nie czytać, co dany artysta ma do powiedzenia na tematy polityczne, bo chciałbym go jednak przede wszystkim rozliczać za aspekty muzyczne :D

To trochę tak jak z Seagalem. Mam sentyment do dawnych filmów z nim, ale prywatnie to jest jakiś posraniec, który ma nierówno pod kopułą.

1

@PatrychoO
A ja tam nie mam z tym problemu, że jakiś artysta wypowiada się na tematy polityczne. W zasadzie, oprócz zawodu, który uprawia, to taki sam obywatel jak każdy inny, więc nie widzę przeszkód, by wyrażał swoją opinię, miał jakieś poglądy czy o nich mówił. Pisarze robili to od lat. Robił to Kochanowski, robił to Mickiewicz, robił to Sienkiewicz, robili to inni.

Jest też druga strona barykady, bo istnieją artyści, którzy boją się powiedzieć cokolwiek (zwłaszcza wokaliści), w obawie przed tym, że wycenzurują ich w jakimś programie, przestaną puszczać w radiu, co przełoży się na mniejsze wpływu. Oczywiście, nadal mają prawo to robić i nikt im tego nie może zabronić. To w końcu ich zawód.

Oczywiście wszystko musi się mieścić w szacunku do drugiej osoby i bez jakiegoś fanatyzmu w oczach, ale to w zasadzie tyczy się każdego człowieka.

1

@kubix05
Świetny aktor. Czekam na jego rolę w "Lalce". Jerzy Kamas zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko.

4

Auć.


2

@panczo
Eee, racja. "Kiełbasa" to jedna z najsympatyczniejszych historii w polskiej piłce :D I ta świetna statystyka w reprezentacji: jeden mecz, jeden gol. Pamiątka na całe życie!

@Chaoss Racja. Po tym, co czasem rzuci w studiu, to lepiej, jakby jeszcze kopał :D

8

@Popitek12
Zależy, czy policzyłeś już Rasiaka, Żurawskiego i Smolarka. Jeśli nie, to nie jest.

1

@Rewolucja123
Zalatuje desperacją i natręctwem.

4

Dokładnie 19 lat temu, podczas meczu Australia - Chorwacja na MŚ 2006, Graham Poll pokazał Josipowi Simuniciowi trzy żółte kartki i dopiero wtedy chorwacki piłkarz dostał czerwony kartonik.


14

@tbas
Oczywiście, że w końcu trzeba będzie podziękować Robertowi. Trzymanie go przy wysokiej pensji, byleby tylko go trzymać, to wiadomo - bezsens. No chyba że Robercik zgodziłby się grać naprawdę za jakieś bardzo małe pieniądze i wtedy byłby dobrym jokerem z ławki czy człowiekiem do rotacji. Ale myślę, że raczej odejdzie.

55

@AlexDark00
- 101 goli i 20 asyst
- 121 G/A w 147 meczach
- 5 trofeów w barwach Barcelony
- Król strzelców La Liga
- 5 goli przeciwko Realowi
- Przyczynienie się do ściągnięcia Szczęsnego
- Pochwały od Hansiego Flicka i wizja kolejnego sezonu w barwach Barcelony.

Już na zawsze Robercik będzie pięknym wspomnieniem związanym z Barceloną. Trzymaj się tam.

25

Ronaldinho z wodą z Biedronki. Można umierać.


5

Może to wszystko trochę w trybie slow motion, ale gdy patrzę na bieg Ronaldinho i to jego podanie, to automatycznie przypomniała mi się jego gra w Barcelonie.

Piękny i niepowtarzalny to był piłkarz.


3

@Lucyffffer1922
Czerwone Gitary - Kwiaty we włosach
Fryderyk Chopin - Etiuda op. 10 nr 12 (Etiuda Rewolucyjna)
Zbigniew Wodecki - Zacznij od Bacha

2

@blakkudium
Celta ma ostatnio patent na stawianie na nogi zawodników, którzy nie do końca u nas ogarnęli (z różnych powodów).

Giraldez znakomicie zreanimował Moribę. Wiadomo, to nadal tylko Celta, ale chłopak naprawdę fajnie się pokazał, a jego początki w Celcie były bardzo trudne.

0

@clyde
Też widziałem tę promocję na Ptasie Mleczko, ale miałem silną wolę i nie kupiłem!

Ogólnie przed pójściem na zakupy przeglądamy z żoną apkę Lidla i patrzymy, co tam mają na kuponie, to później pod to stara się człowiek gotować obiad. Jeden z nielicznych sposobów na to, by faktycznie trochę oszczędzić na zakupach.

5

@KamQiX
Lubię promocję na Muszyniankę w stylu 3+3, bo wodę i tak wypiję. Ta może zostać :D

Ogólnie trzeba dość rozsądnie podchodzić do tych wszelakich przecen i promocji. Niektóre faktycznie są takim cichym namawianiem do kupna rzeczy, których nie potrzebujemy, a które potem i tak się zmarnują, ale jeżeli człowiek do tego sprytnie podejdzie, to coś tam się może opłacić.

Na takich promocjach staram się przede wszystkim wyrywać jakieś makarony, wody, herbaty, czyli produkty z długą datą ważności, a które prędzej czy później i tak użyję.

2

@TR3YWAY
Największym problemem tej dziewczyny są potworne kompleksy, które zamiast starać się wyleczyć gdzieś u terapeuty lub zmianą otoczenia, to "niweluje" je kolejnymi operacjami plastycznymi, które zamiast poprawić sytuację, jeszcze bardziej ją pogarszają. Do tego jest bardzo niewłaściwym wzorem dla dzieciaków.

6

@Frimpong
Zlokalizować już teraz i dawać do Barcelony.

1

Tragiczna Śmierć Sebastiana Gardnera.

Scott Allen Gardner, ojciec 18-miesięcznego Sebastiana, został aresztowany po tym, jak jego syn zmarł w rozgrzanym samochodzie. Do tej strasznej tragedii doszło 6 czerwca w Ormond Beach na Florydzie.

Gardner miał pozostawić chłopca w zamkniętej ciężarówce na ponad trzy godziny. W tym czasie poszedł do fryzjera, a następnie spędził czas w barze. Po powrocie do pojazdu zawiózł dziecko do domu matki, gdzie niestety było już za późno. Temperatura ciała Sebastiana wynosiła ponad 43,9°C.

33-letni mężczyzna usłyszał zarzuty zaniedbania dziecka skutkującego ciężkim uszkodzeniem ciała oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Sąd odmówił mu zwolnienia za kaucją.

8

@marcin62
No oczywiście. Niech lepiej siedzi w domu i czyta "Pana Tadeusza", bo gówniarza po wakacjach spytam i znów nie będzie nic potrafił.

0

@Martwy
Zaraz po Realu Madryt.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?