Pelson
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraków
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Za Guardioli w lutym Barca regularnie przeżywała kryzys i zaliczała wpadki, co było wynikiem dokręcenia śruby przez Pepa. Więc teraz może być podobny cykl. Jednak moim zdaniem wczorajsza i nie tylko wczorajsza wpadka nie bierze się wyłącznie z przesilenia fizycznego. Ta drużyna coraz rzadziej potrafi tak stłamsić przeciwnika jak to było za Guardioli, często nie potrafi narzucić swojego stylu gry. Nie jest hegemonem środka pola i nie pressuje tak intensywnie, co było fundamentem największych sukcesów. Jeśli chodzi o wczorajszą porażkę, to przyczyn było co najmniej kilka: 1) Przegrany środek pola przez złe zestawienie personalne Martino, ale pewnie nie przypuszczał, że Song będzie tak beznadziejny. Nie mniej Busquets też mu nie pomagał, a w ogóle Sergio w defensywie rozgrywa słaby sezon. To nie pierwszy jego taki mecz. 2) Postawa obrony - szokująco słaba po bardzo dobrym meczu z City, zwłaszcza Pique. 3) Brak pomysłu w ofensywie po straceniu drugiej bramki. Barca tworzyła bezsensowne akcje typu wrzutka ze skrzydła do nikogo - może gdybyśmy mieli Falcao czy Rooneya na środku ataku miało by to uzasadnienie. 4) Brak lidera, co też jest pochodną decyzji Martino. Nie ma Puyola, nie ma Xaviego = nie ma kogoś kto by krzyknął na resztę i próbował ogarnąć towarzystwo. Wczoraj po kolejnych straconych bramkach wszyscy się tylko łapali za głowę i patrzyli jeden po drugim. 5) Neymar - dla mnie osobny temat do dyskusji. Byłem przeciwny jego transferowi. Jego wczorajsza gra i cały ten transfer to jest dla mnie totalna pomyłka i farsa.
0
Ewentualny transfer Neymara to nie jest "jedyny słuszny ruch" ani tym bardziej "gwarancja poprawy jakości". Neymar w Barcelonie to jest wielka niewiadoma, nie można pisać, że on cokolwiek gwarantuje, bo Europa może brutalnie zweryfikować jego umiejętności. Na dodatek istnieje duże ryzyko powstania fermentu w szatni.
Jeżeli Barca chce gwarancji goli i większej jakości w ataku, to powinna skierować swoje zainteresowanie na napastników sprawdzonych, takich jak Luis Suarez, Falcao czy Aguero. Każdy z nich ma inny styl, każdy gra w inny sposób, ale też każdy byłby wielkim wzmocnieniem ataku Barcelony, podniesieniem jakości i wprowadzeniem nowych alternatywnych rozwiązań w grze. W obecnej chwili mamy sytuację, że gdy brakuje Messiego nasz atak umiera. Po prostu nie mamy zawodnika, który wówczas potrafiłby przejąć rolę motoru napędowego, który robiłby różnicę i takie pojedyncze wybryki Fabregasa czy Sancheza z zespołami pokroju 2-ligowej Mallorki tego faktu nie zmienią. Transfer Falcao, typowego środkowego napastnika, jest być może tym czego Barca potrzebuje najbardziej, co pokazał rewanż z Milanem - środkowy napastnik w dobrej formie absorbuje uwagę obrońców, robi odrobinę luzu Messiemu, wprowadza zamieszanie w obronie przeciwnika i odciąża Leo z roli jedynego zdobywającego gole. Natomiast Suarez czy Aguero daliby wzmocnienie siły ataku ze skrzydeł czy też z głębi pola oraz w razie potrzeby akcje indywidualne, co potrafią doskonale. A o tym, że nasze skrzydła mocno kuleją pisać nie trzeba. Pedro, Sanchez czy Villa nie potrafią w tym sezonie rozrywać obrony pojedynkami 1 na 1.
0
Cała drużyna powinna dostać dwóje za samo podejście mentalne do tego meczu. Co tu pisać. Kolejny ważny mecz o najwyższą stawkę przegrywamy w środku pola. Nie potrafimy opanować środka, nie potrafimy narzucić swojego stylu - sytuacje nie do pomyślenia za Guardioli. Dwója także dla Villanowy za zupełny brak reakcji na niekorzystne boiskowe wydarzenia.
Busquets tak chwalony na początku sezonu, kiedy mówiło się, że rozgrywa życiowy sezon, po raz kolejny nie istnieje na boisku, jest całkowicie stłamszony. Może nie powinienem wymieniać konkretnych nazwisk skoro zawaliła cała drużyna, i obrona, i pomoc, i atak, ale ciągle nie mogę się nadziwić co w tym klubie robi Sanchez. Totalnie chybiony transfer. Nie przypominam sobie meczu o takim ciężarze gatunkowym, w którym by odegrał kluczową rolę. Może należałoby się też zastanowić nad przyszłością Alvesa, który notuje drugi z rzędu kiepski sezon. Jest coraz mniej kreatywny w ofensywie, tragicznie i często bezmyślnie dośrodkowuje, do tego zagubiony w obronie. Być może trzeba oddać to miejsce Montoyi, który w obronie na pewno gorszy nie jest. I następna sprawa - potrzebujemy cracka do ataku. Trzeba przerwać stan kompletnego uzależnienia od Messiego, ponieważ życie pokazało, że wraz z jego kontuzją nasz atak umarł. Fajnie kiedy Messi strzela ponad 80 goli w sezonie, mnie to też zajebiście cieszy, ale takie momenty pokazują, że na dłuższą metę to jest patologia, bo nie ma skutecznej alternatywy kiedy Messi ma doła. Barcelona potrzebuje napastnika jak wody. Napastnika z najwyższej półki, najlepiej kogoś z trójki Falcao, Suarez, Aguero, bo każdy z nich z miejsca dodałby Barcelonie dużo jakości w ataku.
0
Oceny jak najbardziej trafne. W ogóle Barca zagrała dość słaby mecz ale przerażająco słaby był przede wszystkim Busquets, który zupełnie nie istniał w środku pola i tam Barca często przegrywała batalię. Dramatycznie słaby Alves i Pique. Nie można notować takich strat, takich prostych własnych błędów i praktycznie podawać piłkę przeciwnikowi. Nie wiem z czego to wynikało czy z presji czy z przerażenia, że nie gra Messi, ale nie przystoi takim zawodnikom popełniać tyle błędów. Jeżeli Pique ma być ostoją defensywy to już się boję meczu z Bayernem.
0
Bardzo ładna współpraca Fabregasa z Alexisem. Deulofeu jeszcze nie dojrzały na grę w seniorach. Przyjemnie się oglądało zwłaszcza 1 połowę - dziękuję, dobranoc.
0
Słaby mecz Barcy i tyle. Trudno się dziwić, że tracimy punkty przy takiej grze. Zawalił Busquets ale po co on w ogóle pojawił się na boisku? Alves też szkoda gadać. Oby w Paryżu było lepiej.
0
Kontuzje wymuszają rotacje, więc bez nerwów, zmiany z Celtą będą na pewno, a ci, którzy będą tego potrzebowali odpoczną. Myślę, że przeprawa z Milanem oduczyła wszystkich lekceważenia i nonszlancji, i tym razem już do pierwszego meczu podejdą z maksymalnym zaangażowaniem. Żeby później nie była konieczna kolejna remontada. Chciałbym żeby nasi trenerzy i piłkarze tym razem nie zapowiadali przed meczem, że zdecyduje rewanż na Camp Nou jak to było przed pierwszym meczem z Milanem. Bo potem takie podejście przekłada się na grę i wynik. Trzeba rozstrzygnąć sprawę w Paryżu.
0
Mam nadzieję, że Barca jednak nie popełni tego błędu i go nie kupi. Lepszym rozwiązaniem byłby zakup Luisa Suareza lub ewentualnie Sergio Aguero, o ile taki transfer w ogóle jest konieczny. W końcu ostatnio Villa udowodnił, że skreślanie go jest na dziś przedwczesne. Natomiast jeśli panowie decydenci doszli do wniosku, że trzeba przebudować nasz atak, to zdecydowanie wolałbym żeby to byli wyżej wymienieni, bo raz, że pewnie wyszłoby po prostu taniej, a po drugie oni gwarantują wartość dodaną a z Neymarem nie wiadomo czy się dopasuje i sprawdzi.
0
Już wiadomo, że Alba będzie pauzował 2 do 3 tygodni, czyli w pierwszym meczu nie zagra na pewno ale być może na rewanż będzie gotów. Trudno, spora strata, ale Montoya da sobie radę.
0
Jeszcze nie przekreślajmy szans Alby, na razie nie wiadomo ile będzie musiał pauzować.
0
To Puyol sam zadecyduje czy zakończyć karierę. nie kibice, dziennikarze, trenerzy czy zarząd, tylko sam Carles. Cała dyskusja jest pozbawiona sensu.
0
Ogólnie oceny trafne poza jedną - Jordi Alba powinien dostać minimum 9. Kapitalny, znakomity, perfekcyjny występ musi być nagrodzony wyższą oceną. Jordi świetnie podporządkował się taktyce, bezbłędny w defensywie, asekurował środek obrony (blok wślizgiem Robinho pod koniec meczu) i wisienka na torcie - sprint i gol w ostatniej minucie. Jeżeli Alves zagrał na 7, to Albie należy się przynajmniej 9.
Jestem zachwycony grą Barcy w tym meczu. Właściwie wszyscy poza Pedro spisali się świetnie, dali z siebie maxa i zostawili dużo zdrowia na boisku. Doskonale zagrali wszyscy pomocnicy, którzy opanowali środek pola. To był klucz do sukcesu. Pressing, przyspieszenie gry, dużo rozrywających prostopadłych podań, narzucenie przeciwnikowi naszego stylu gry - oglądało się to z wielką przyjemnością. Messi genialny przed polem karnym, genialny w środku i do tego ambitnie zapieprzający w destrukcji. Wreszcie świetny Villa uwolniony ze skrzydła.
Sztabowi trenerskiemu też należą się wysokie noty za trafioną taktykę i ustawienie zespołu - każdy zawodnik na optymalnej dla siebie pozycji mógł się pokazać z najlepszej strony z korzyścią dla zespołu. Wreszcie bez wciskania za wszelką cenę Fabregasa i szukania mu na siłę miejsca na boisku. Bez kombinacji z Iniestą na skrzydle. I tak powinno być zawsze - klasyczne ustawienie i wykonawcy w najlepszej formie. Brawo! Najlepszy mecz Barcy od finału z Manchesterem na Wembley.
0
Żaden Neymar tylko Luis Suarez to jest ten typ, którego nam potrzeba. David Silva w środku pomocy na pozycji Xaviego/Iniesty to też jest ciekawa propozycja.
0
Z tak drętwą grą to z Milanem nie ma co szukać, optymizmem nie powiało. Jeszcze w pierwszej połowie wyglądało to całkiem przyjemnie, ale po przerwie tylko granie w chodzonego. Alexis niby zaliczył niezły występ, ale ciągle mnie ten gość nie przekonuje do siebie. Irytuje mnie jego "drybling", którym zupełnie nie gubi obrońców bo przeważnie kręci się w miejscu, piłka plącze mu się między nogami i nie daje żadnego efektu. A tylko spowalnia lub całkiem psuje akcje. Dzisiejszy mecz nie zmienia faktu, że on do gry Barcelony nie pasuje i z Milanem nie powinien zagrać. Największy problem Barcy w ostatnich tygodniach tkwi w środku pola i dzisiaj to też było widoczne - bezbarwny był Fabregas a Thiago po kilku popisach w pierwszej połowie na drugą chyba został w szatni.
0
Ja bym się jeszcze tak nie czepiał tego spalonego przy bramce Granady, bo był minimalny i tutaj oko sędziego mogło popełnić błąd. Takie gole powinno się uznawać zawsze żeby promować grę ofensywną, Barca też nie jeden raz takie strzelała. Natomiast absolutnie nie miał prawa pomylić się przy rzekomych spalonych Barcelony, to były zbyt oczywiste i prawidłowe sytuacje. A ta na załączonym zdjęciu w ogóle może świadczyć o braku znajomości przepisów sędziego liniowego! Liniowy nie wie kiedy jest spalony! Żenujący poziom.
0
Najlepszym naszym zawodnikiem był zdecydowanie Pique. Naprawdę perfekcyjny występ nieco zepsuty przez sędziego, który dał się nabrać na aktorstwo Ronaldo (w powtórkach wyraźnie można zobaczyć jak Cristiano zostawił nogi żeby zahaczyć o Pique). Natomiast oceny wszystkich pomocników są zawyżone średnio o 1 pkt. Nasza pomoc nie potrafiła na dłużej narzucić swojego stylu gry, a długimi momentami dała się wręcz stłamsić pressingowi Realu. Do tego mnóstwo strat i niedokładności, zmarnowane sytuacje pomocników - Xavi, Fabregas. Ten mecz "przegraliśmy" w drugiej linii.
0
Prawdziwość tej wypowiedzi jest taka sama jak "pogodzenie" z Pepem. Nie sądzę żeby Ibrahimović był aż tak głupi by powiedzieć takie bezmyślne słowa. Nigdy dotąd nie najeżdżał na zawodników Barcy, na Pepa tak, ale nie na kolegów z szatni.
0
Martwi ilość traconych przez nas goli, nie tylko w tym meczu. Ale co zrobić jeśli gramy bez 4 podstawowych obrońców. 3 z 4 wczoraj straconych goli w ogóle nie powinno mieć miejsca - karny, którego nie było, babol Valdesa i swojak Alby. Czerwona karta też niesłuszna i gra w osłabieniu również miała znaczący wpływ na obraz meczu. Ale mam wrażenie, że Barca wczoraj szukała kłopotów trochę na własne życzenie. Chyba zbyt pewnie poczuli się po szybkim 3:0.
0
Większość z tych goli jest piękna, zdecydowanie wygrywa 10, ale na mnie duże wrażenie robi też bramka 11 i powalony Pepe.
0
Po lekkim ochłonięciu powiem tak:
Przykra porażka. Jestem bardzo rozczarowany, bo miał być 1 punkt straty i złapanie za gardło Realu, a jest 7 i po zawodach. Trudno, ligę już przegraliśmy, teraz trzeba zrobić wszystko żeby ten sezon nie był spalony na całej linii i wygrać z Chelsea. Odniosłem wrażenie, że nasi pupile byli nieobecni w tym meczu - cała masa prostych błędów i strat, bardzo często nawet nie wymuszonych pressingiem Realu. Dobitnie odzwierciedlała to postawa Thiago w 1. połowie i jego 1000 strat i postawa w całym meczu Xaviego, nieobecnego lidera. Do tego jak któryś z komentujących w C+ słusznie zauważył nie było w Barcelonie widać takiego zapału i chęci jakich można się było spodziewać. Przecież mógł być już tylko 1 punkt straty a zagrali tak jakby losy mistrzostwa były dawno już przesądzone a przewaga Realu wynosiła ze 20 punktów. Trzeba też uczciwie przyznać, że Barcelona przegrała ten mecz na ławce. Guardiola nie pomógł drużynie, a wręcz utrudnił życie swoim zawodnikom. Wiele razy mówiłem, że taktyka z trójką obrońców nie jest optymalna, nie sprawdza się i ten mecz jest dla mnie tego potwierdzeniem. Na dodatek Pep dobrał dziś nie tylko złą taktykę ale też złych wykonawców. Dani Alves jako skrzydłowy to zupełnie chybiony pomysł, ktory nie po raz pierwszy nie wypalił. W takim ustawieniu ten gość nie daje drużynie tego co najlepsze, jest zablokowany, nie wbiega na szybkości, nie zaskakuje przeciwnika, gra na stojąco i tak naprawdę często nie wie jak się ma zachować. Dzisiaj przebiegł niecałe 7km, prawie najmniej z całej drużyny, podczas gdy przeważnie biega najwięcej, 11km. Tello chyba przytłoczony stawką meczu. Messi też tego meczu nie zaliczy do udanych, chociaż gdyby lepsza skuteczność kolegów miałby przynajmniej jakieś asysty, ale też dopiero w 2 połowie zaczął grać na swoim poziomie.
0
Może to tylko głupie spekulacje, ale wydaje mi się wielce prawdopodobne, że Real zagra taktyką z trivote. Jest dosyć oczywiste, że Mou będzie wolał się bronić bo remis daje im bezpieczeństwo i praktycznie tytuł. A jeżeli ustawi Real bardziej ofensywnie, będzie ryzykował utratą 3 punktów i mistrzostwa, bo jeśli zrobi się tylko 1 punkt różnicy Madryt nie wytrzyma presji.
Natomiast co do Barcy, to wolałbym, żeby zagrała takim swoim klasycznym ustawieniem 4-3-3 bez Fabregasa, za to z dwoma skrzydlowymi w ataku - Sanchezem i Pedro lub Tello.
0
Najważniejsze 3 punkty, bo to co się działo do mniej więcej 60 minuty nie napawało optymizmem. Co do karnych, to mam już dosyć tego jazgotu podnoszonego przez przeciwników Barcy za każdym razem gdy dostajemy jedenastkę. Jeśli nie powinno być podyktowanego karnego, to prędzej tego dla Levante. Ten dla Barcy był już bardziej ewidentny, może dyskusyjny, ale odpychanie rękami to nie to samo co gra ciałem. I brawa dla Messiego - tak się Panie strzela karne!
0
Pierwsza połowa tragiczna, wracają złe demony z meczów wyjazdowych sprzed kilku miesięcy. Przegrywamy, mamy kilka okazji do kontry, a tymczasem mozolnie toczymy piłkę i pozwalamy Levante ustawić mur przed polem karnym. I te bezsensowne wrzutki ze skrzydeł do nikogo nie dochodzące. Przykro patrzeć.
0
Ciężki mecz, dość ciężko się go oglądało, nie pomagała nierówna murawa, a na dodatek utrudniał sędzia, więc to zwycięstwo bardzo cieszy bez względu na wynik i styl.
0
Przydałoby się uzupełnić multimedia z ostatnich kilku meczów, zwłaszcza z Bayerem Leverkusen.
0
Wreszcie Barca zagrała na wyjeździe tak jak w domu. Niepokojące było tylko rozluźnienie i oddanie gry Sevilli pomiędzy 30 a 40 minutą, kiedy przez gapiostwo, a może nonszalancję Barca wręcz pomogła Sevilli stworzyć stuprocentowe sytuacje. Z największym przy tym udziałem Pique niestety. Nagle po półgodzinie dominacji oddajemy zupełnie inicjatywę i jeszcze prokurujemy sytuacje bramkowe przeciwnikowi - demony przeszłości znowu powróciły, na szczęście tym razem się udało. W drugiej połowie to już było kontrolowanie gry, szkoda tylko, że nie przy wyniku 3:0, na który były sytuacje. Ale ogólnie bardzo pozytywny mecz, za który Barcelonie należą się brawa!
0
Fabregas powinien dostać 8 mimo wszystko, bo zagrał bardzo dobry mecz, ale nie aż tak dobry by zasłużyć na 9. Do momentu kiedy na boisku byli jeszcze Xavi z Iniestą Cesc był mało widoczny. Dla mnie 9 to jest występ ocierający się o ideał, a do takiego mu sporo jednak zabrakło, mimo 2 pięknych asyst.
Tello bezdyskusyjnie zasłużył na 9, miał prawdziwe wejście smoka. Żółtodziób debiutujący na tym poziomie, z łatwością strzela dwie bramki, przeciwników zostawia w blokach, wspaniały występ - czego chcieć więcej?
0
Wielkie brawa należą się naszym piłkarzom za niezłomną walkę do końca meczu, mimo, że sędzia wyjątkowo utrudniał dzisiaj życie. Daleki jestem od twierdzeń, że dziesięciopunktowa strata do Realu to wynik pomyłek sędziowskich i faworyzowania Madrytu, bo winna tej sytuacji jest Barca. Ale jeżeli madrycka Marca pisze o niepodyktowanych 3 karnych dla Barcy, podczas gdy sam Cristiano strzelał 10 karniaków w tym sezonie, to coś tu jest nie w porządku. Na dodatek kontrowersyjna czerwień dla Pique. I jak tu się nie doszukiwać machlojek.
0
constantine16
Sanchez nie pełni oczywiście roli środkowego napastnika, nie pełni jej też Messi, ani żaden inny zawodnik, ponieważ Barca gra bez typowego snajpera. Taktyka zespołu oparta jest na wymienności pozycji i raz pozycję napastnika zajmuje Messi, raz Sanchez czy inny skrzydłowy, innym razem Fabregas czy Xavi wchodzący z drugiej linii. Ale nie zmienia to faktu, że Alexis to, ogólnie mówiąc, gracz pierwszej linii, zawodnik znakomity technicznie, szybki, sprytny i musi być rozliczany ze skuteczności pod bramką. A tej mu z Valencią zabrakło. Na pewno 3 z 4 goli Messiego to nie były "patelnie" od kolegów (chyba, że mamy różne definicje "patelni"), przypomnij sobie jak strzelał te gole. Tylko Abidal przy bramce na 2-1 wystawił piłkę na "dołóż nogę" a i to nie do końca, bo była tam przebitka z interweniującym wślizgiem obrońcą. A jeśli chodzi o niewykorzystane sytuacje Fabregasa i Sancheza to Cesc miał więcej pecha (poprzeczka) natomiast Sanchezowi brakło albo zimnej krwi albo umiejętności.
0
Podobna sytuacja z Sanchezem. Nie umniejszam mu zasług i wielkiego wkładu w zwycięstwo, ale jednak jest napastnikiem, miał 2 lub 3 okazje bramkowe i żadnej na bramkę nie zamienił. A napastników tym bardziej rozliczamy ze skuteczności, więc niezrozumiała jest dla mnie 8, jeszcze podniesiona na dodatek.