Pelson
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraków
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Trochę mnie razi dysproporcja (wg mnie) oceny Iniesty w stosunku do Messiego. Jeżeli Messi za taki występ dostaje maksymalną ocenę, bo inaczej być nie może, a Iniesta 9, to mi coś tu lekko nie gra. Przecież 8ka to jest naprawdę znakomita, bardzo wysoka nota i wcale Iniesta nie byłby pokrzywdzony taką oceną. To jest jednak ofensywny pomocnik i trzeba od niego wymagać wymiernych efektów w postaci asyst i goli. Tak wiem, że wykreował w tym meczu wiele okazji bramkowych i nie jest jego winą, że partnerzy tego nie wykorzystali, ale jednak statystyki są bezlitosne. Absolutnie nie chcę deprecjonować wkładu Iniesty w to zwycięstwo, zagrał znakomity mecz. Jednak Messi swoją grą nakrył czapką nawet tak świetnego Iniestę i powinno to mieć jakieś odbicie w ocenach.
0
Na razie Barca miażdży Valencię, tylko niestety nie wynikiem i to mnie lekko niepokoi. Powinno być spokojnie 4-1/5-1 dla nas i po meczu właściwie, ale jeśli druga połowa będzie tak dobra w wykonaniu Barcy jak pierwsza, to o wynik jestem spokojny nawet mimo słabej skuteczności. Oby tak dalej.
0
Jeszcze słówko o występie Dani Alvesa, cichego bohatera tego meczu. Jego ocena jest może ok, może o stopień za niska, ale nieważne, nie o tym. Uwielbiam gdy Alves gra właśnie tak jak zagrał z Bayerem, ten sposób poruszania się, ten zaskakujący przeciwnika moment włączenia się do ataku i ta kapitalna asysta do Messiego, cud malina. Ale to jest efekt stworzonego dla niegp ustawienia 4-3-3, a nie kombinacje 3-4-3, w którym Alves na skrzydle się zupełnie nie sprawdza.
0
Z niektórymi ocenami ciężko się zgodzić. Chciałbym zwrócić Szanownej Redakcji (jeśli mnie czytacie) ogólną uwagę na ocenianie zawodników. Wystawiając noty, spójrzcie czasem przez pryzmat innych, wcześniejszych meczów. Bo nieraz dochodzi do takich lekko kuriozalnych sytuacji, kiedy to np. Messi rozgrywa doskonały mecz z Malagą, strzela 3 gole, a o mały włos nie 4/5, dzieli i rządzi na boisku, wkręca przeciwników jak żarówki i po chyba najlepszym meczu w sezonie dostaje 9. A potem po dość średnim meczu z Sociedad, zakończonym co prawda golem i asystą, ale w którym pudłował na potęgę dostaje 8. Te oceny są wówczas po prostu nieadekwatne. Podałem przykład Messiego, bo akurat utkwił mi w pamięci, ale pewnie większości naszych zawodników możnaby przywołać podobne przykłady. To tak ogółem.
A już wracając do ostatniego meczu, to za niskie wydają mi się oceny stoperów - rozegrali obaj bardzo solidny mecz, byli pewni w swoich interwencjach, udanie wyprzedzali przeciwników i do tego kilka razy dynamicznie włączali się ataki (zwłaszcza Puyol). Właściwie popełnili 1 swój błąd w ustawieniu (strzał Kiesslinga). Jeśli ktoś w tym meczu zawalał w obronie, to był to Busquets i Abidal, którzy zaliczyli słaby występ. Busquets głupią stratą sprokurował gola dla Bayeru, a Abidal był jakiś niezdecydowany w swoich interwencjach. Iniesta za średni występ dostaje taką samą notę jak Messi - tutaj tez coś nie gra.
0
Brawa należą się Barcelonie tylko za to, że podjęli walkę w drugiej połowie i byli bliscy odrobienia strat.
Kontrowersji sędziowskich nie chcę za bardzo rozstrząsać, bo wszystkie spalone odgwizdane i nieodgwizdane były dość stykowe, natomiast mocno utkwił mi w pamięci rzekomy spalony Alexisa w pierwszej połowie, którego absolutnie nie było (był przynajmniej 1m przed obrońcą) a było to przy stanie 1-0 dla Osy. I kto wie jak by się dalej mecz potoczył gdyby Barca złapała szybki kontakt na 1-1, może byłyby 3 punkty.
0
Najlepiej ten mecz w wykonaniu Barcy podsumował Orłowski - kabaret. Szumne były zapowiedzi, że limit błędów został wyczerpany, że zwycięstwo z Osą jest obowiązkowe i o porażce w ogóle nie ma mowy, a tymczasem mamy kolejną wtopę na własne życzenie. Wyjazdy ligowe w tym sezonie to jest w ogóle jakieś fatum, bilans mamy tak słaby, że na mistrzostwo po prostu nie zasługujemy. Przykro to mówić ale taka jest prawda. W tamtym sezonie nie było znaczenia czy graliśmy na wyjeździe czy u siebie, co więcej jeśli mnie pamięć nie myli, to nawet na wyjazdach zebraliśmy więcej punktów niż na Camp Nou. A teraz? Szkoda gadać - 4 zwycięstwa w 11 meczach... Guardiola też przegiął ze składem i to jest dzisiaj głównie jego porażka i nic go nie usprawiedliwia. Uwielbiam tego człowieka, jest najlepszym trenerem jaki się mógł trafić Barcelonie i nigdy nie zapomnę mu tego wszystkiego co dla nas osiągnął, ale po dzisiejszym meczu mam do niego wyłącznie żal. Po co mówić o wyczerpanym limicie porażek jeśli potem wystawia się taki skład? To dlaczego nie dał też odpocząć Messiemu, Puyolowi, Abidalowi ect.? Jeśli odpuszczamy już ligę to po co ich męczyć? A niestety skład, gra i brak reakcji Guardioli w pierwszej połowie wyglądają jakby Barca już zrezygnowała z walki o mistrzostwo. Nie mam pretensji do takiego Sergi Roberto, bo i tak gral nieźle, ale taki chłopaczek nie jest w stanie opanować środka pola wespół z Thiago w meczu wyjazdowym. U boku Xaviego czy Iniesty może tak. Inne decyzje personalne Pepa też jak widzieliśmy nie były trafione, zwłaszcza mam na myśli Pedro i Pique, który w tym sezonie macza palce chyba niemal w każdej straconej bramce.
0
Kontuzja Busquetsa wygląda na brzydkie głębokie rozcięcie, nie widać żeby miało to być złamanie.
Co do meczu - gra Barcy była dużo lepsza niż z Villarealem, zwłaszcza w pierwszej połowie i to jest pocieszające. Natomiast marnowanie sytuacji bramkowych osiągnęło dzisiaj chyba apogeum. Ten mecz powinien być wygrany różnicą przynajmniej 4-5 goli, a zamiast tego mieliśmy lekki stan przedzawałowy w końcówce na własne życzenie. Nad Messim nawet nie mam serca się znęcać, ale z jego skutecznością i brakiem zimnej głowy pod bramką jest ostatnio tragicznie. Dobrze, że się przełamał i może zejdzie z niego ciśnienie.
0
Po dobrym meczu i wygranej z Malagą liczyłem, że fatalne wyniki na wyjazdach się skończą, ale niestety znowu wtopa. To był najgorszy mecz Barcy w tym sezonie i na pewno jeden z najsłabszych odkąd Pep jest trenerem. Jeżeli te wyjazdy ligowe dalej tak mają wyglądać to na mistrzostwo nie tylko nie ma szans, ale po prostu też nie zasługujemy na nie. Nie wiem co się stało w tym sezonie, przecież w tamtym bilans wyjazdowy mieliśmy lepszy niż domowy, a teraz wtopa za wtopą. Guardiola dzisiaj nie trafił ze składem, który był za mało ofensywny. Nie po raz pierwszy potwierdza się, że Alves na skrzydło się nie nadaje. Jego cała siła jest w szybkich wejściach ofensywnych z obrony, na skrzydle traci wszystkie swoje atuty. Bardzo, bardzo słabo Xavi i Fabregas. Z tym pierwszym to w ogóle nie wiem co się dzisiaj stało, nie było go na boisku. Na dodatek zawiódł brakiem skuteczności Messi. Wiadomo, że nie wszystkie sytuacje strzeleckie da się wykorzystać, ale w tak ciężkim meczu trzeba wykorzystać nawet tę jedyną. Szkoda tego loba z początku meczu, tym bardziej, że strzelał takich bramek mnóstwo i to z zamkniętymi oczami. Messi w ogóle ma w tym sezonie jakiegoś pecha w decydujących końcowych momentach meczów - niewykorzystany karny z Sevillą w 90 min, słupek z Getafe w 90 min i dzisiaj w bodaj 85 min zmarnowane sam na sam. Byłoby 5 punktów więcej... Szkoda, że Pep nie wpuścił od razu po przerwie Tello, żywe sreberko, widzieliśmy ile zdołał zrobić przez ten krótki czas gdy był na boisku - już jest moim ulubieńcem.
Cóż, pozostaje czekać na poprawę formy Barcy i jakieś wpadki Realu, ale dzisiaj tytuł jest bardzo daleko i szanse raczej teoretyczne.
0
Pytanie do redakcji: Będą jakieś multimedia z ostatnich meczów z Malagą i Realem, czy są jakieś obawy ze względu na zamieszanie z ACTA?
0
Wreszcie dobry mecz wyjazdowy Barcy. Nie udało się co prawda od początku do końca w pełni kontrolować gry i narzucić swojego stylu, ale najważniejsze, że wyszliśmy zwycięsko z pierwszej bardzo ciężkiej połowy a w drugiej zagraliśmy już swoje i mecz został szybko rozstrzygnięty. Oby ta wygrana była ostatecznym przełamaniem wyjazdowym. Spotkanie to miało 2 wielkich bohaterów - oczywiście Messi, i tu wszelki komentarz zbędny, szkoda tylko poprzeczki z wolnego, przy odrobinie szczęścia mógł strzelić jeszcze ze 2 gole. A drugi bohater to Valdes, kto wie jak by ten mecz się potoczył gdyby nie jego 3 fenomenalne parady przy stanie 0-0. Uchronił nas przed sporymi kłopotami. Świetnie zagrał też Adriano, mały cichy bohater, współkreator 2 goli, zawodnik, który nie zawodzi.
0
Przydomek "Pele" oznacza ponoć "głupek" i to jest cała prawda. Aż przykre, że jest tak zakochany w sobie, bo wielki to był piłkarz, ale człowiek jak widać ułomny. Broń Boże nie chodzi o to, że powinien uznawać Messiego za najlepszego w historii czy lepszego od siebie. Dla mnie takie porównania piłkarza z lat 60/70 ze współczesnym nie mają sensu. To są zupełnie inne epoki w tej dyscyplinie, inne tempo, przygotowanie fizyczne itd. Ale mógłby mieć więcej klasy i docenić klasę Messiego - bez dwóch zdań najlepszego piłkarza XXI w.. Pelemu za to można zarzucić, że jakby zdobył 3 x LM to dopiero mógłby porozmawiać z Messim. Argument z ponad 1000 goli też sobie może wsadzić w dupę, bo na pewno nie byłby w stanie strzelić nawet połowy tego dorobku w dzisiejszych czasach. Poza tym liczba jego goli to taka sama legenda jak i 1000 goli autorstwa Romario - nikt nie jest w stanie tego potwierdzić.
0
Eh... Błędy sędziego ewidentne, każdy widział - co najmniej 2 spalone, których nie było i brak karnego i czerwa dla obrońcy Espanyolu. Ale też niestety wróciły w tym meczu jakieś demony przeszłości - dogrywanie meczu na 1:0. To się ostatecznie zawsze kończy źle. Barca zagrała przeciętny mecz, z dużą ilością głupich niewymuszonych strat, i do tego ten minimalizm i dowożenie skromnego wyniku. Bardzo słaby mecz Alvesa, Sancheza, Messiego a nawet Fabregasa i Xaviego, który tyle strat nie miał chyba w całym sezonie. Tak się nie da wygrać meczu. Nie mogę się przyzwyczaić do tego 3-4-3 i w kolejnym meczu to ustawienie się nie sprawdza, choć paradoksalnie gola straciliśmy już grając po staremu, 4-3-3. Ale 3-4-3 nie wychodzi w takich meczach najlepiej, tak można grać z Osasuną na Camp Nou, a nie w takich meczach.
0
Trudno odbierać zasługi komukolwiek po tym meczu, zwłaszcza tym panom z 10tkami, ale wg mnie Santos nie postawił aż takich trudnych warunków żeby nasi zawodnicy musieli wspiąć się na szczyt swoich możliwości. Stąd wątpliwości co do aż tak wysokich ocen. Oczywiście przede wszystkim to Barca zagrała znakomity mecz, ale też Santos nie był jej najtrudniejszym rywalem w tym sezonie. Ten mecz nie wymagał od Barcy maksymalnego wysiłku, a przynajmniej jego tempo nie było tak oszałamiające jak w finale LM z Manchesterem, który dla mnie pozostaje przybliżonym wyznacznikiem możliwości tego zespołu. Barca rozjechała Santos ale zrobiła to spokojnie, niemal na stojąco, bez wysiłku. Każdy z nas mógłby pewnie wymienić przynajmniej z 5 lepszych meczów z tego roku zarówno całego zespołu jak i każdego zawodnika z osobna. Dlatego mam trochę mieszane odczucia co do tych ogólnie wysokich ocen, nie chodzi tu tylko o 10tki. Ocena 10 kojarzy mi się np. w przypadku Xaviego z 4 asystami w pamiętnym meczu z Realem 2:6, a Messiego z 4 golami wbitymi Arsenalowi - to były w ich wybitne, legendarne występy i wg mnie na takie okazje powinna być zarezerwowana 10. Jeśli już ktoś powinien dostać dychę za ten mecz to na pewno Messi, który nakrył czapką wszystkich pozostałych uczestników spotkania, chociaż i on grywał już lepsze mecze w swoim życiu. Dla mnie 8 to jest już fantastyczna ocena i nie jestem przekonany czy np. Iniesta powinien taką dostać za ten mecz. Natomiast każdy sobie ocenia jak uważa, granice ocen są płynne, niezdefiniowane i równie dobrze ktoś te noty uzna za słuszne. Tak samo można powiedzieć, że zwycięstwo tak zdecydowane i spokojne jednocześnie jak z Santosem, to taki sam wyczyn jak z Manchesterem - ale to już głębsza filozofia.
0
Kapitalny był Tello, może być z niego wielki zawodnik.
0
Cieszę się, że Pep jednak nie robi jaj z 3ką obrońców.
0
Jeśli zagramy 3ką obrońców, tak jak w tej chwili pokazuje Marca, to będą jaja w tym meczu.
0
Barca zagrała dzisiaj jak nie Barca i sama sobie jest winna porażki. Bardzo zawstydzającej porażki, która bardzo komplikuje sytuacje w lidze. Niestety nasi ulubieńcy zagrali dzisiaj bez jaj, chcieli na stojąco wygrać ten mecz i ta postawa się zemściła. Guardiola dzisiaj też nie miał najlepszego dnia, bo nie trafił ze składem - Fabregas na trybunach, fatalna zmiana Keity czy Villa w składzie bez formy... Cóż, trzeba przełknąć tą porażkę i wziąć się do roboty na wyjazdach, bo w lidze bilans wyjazdowy mamy beznadziejny. Taka wtopa już się nie może powtórzyć.
0
Nie ma co tracić czasu na czytanie jego żali. Nie wiem czy ten narcyz to dostrzega, ale takimi tekstami sam bez przymusu przyznaje się do swojego prostactwa i egocentryzmu. Biedak nie może przeboleć, że w tym zespole nie kręciło się wszystko wokół niego, byli lepsi i że zupełnie nie wpasował się w drużynę. Messi i Guardiola zrujnowali mu cały światopogląd z nim samym na szczycie. Załamał się chyba.
0
Barca zagrała swoje i do końca i chwała im za to, że drugiej połowy po prostu nie dospacerowali tylko dalej mieli ochotę zdobywać kolejne gole. Mimo wysokiej porażki jestem pod wrażeniem gry Viktorii. Paradoksalnie przegrali wyżej niż na Camp Nou ale zagrali lepszy mecz i w ogóle ta drużyna może się podobać. Przegrali ale pozostawili po sobie naprawdę bardzo dobre wrażenie, grają ambitnie, walecznie i są poukładani taktycznie, wiedzą co i jak chcą grać. Jeśli dodać do tego, że w składzie nie ma obcokrajowców (!!!), bo 3 Słowaków nie liczę, to wrażenie jest tym większe. U nas trzeba byłoby pozbierać Polaków z całej ligi to może uzbierałby się jeden solidny polski zespół, chociaż śmiem wątpić czy na takim poziomie jak Viktoria. Przykre, że nikt w Polsce nie chce iść tą drogą.
0
Coś mi w niektórych ocenach nie pasuje. Busquets, Keita czy Thiago dostają takie same noty jak Alves, który zaliczył wspaniałą asystę i jeszcze piękniejszego gola, mimo że przez pół meczu był dość mocno ograniczony ofensywnie przez taktykę 3-4-3. Natomiast Busquets, Keita i Thiago na pewno zagrali solidnie, na pewno godnie zastąpili nieobecnych rozgrywających maluchów, ale jednak nie były to w ich wykonaniu jakieś spektakularne zawody, ani też Mallorca nie była bardzo wymagającym przeciwnikiem. Dałbym im 7, albo Alvesowi podwyższył na 9, albo i jedno i drugie.
0
Do rubryki "najlepsze" dopisałbym - tak się strzela karne. Mocny, precyzyjny strzał niemal w okno i nawet jeśli Messi będzie ciągle strzelał w ten sam prawy róg bramki to i tak żaden bramkarz nie ma szans.
0
Jak zobaczyłem skład przed meczem, to pisałem, że będziemy się męczyć tym składem. Cóż... Tak się mylić mogę zawsze;) Jak ja lubię takie mecze, gdy Messi jest tak skuteczny jak dziś - 3 sytuacje i 3 gole. Szkoda, że Villa znajduje się na dokładnie przeciwnym biegunie. Sytuację sam na sam, którą miał, powinien zakończyć z zamkniętymi oczami, ale zrobił to w najgorszy możliwy sposób.
0
W tym składzie będziemy się męczyć. Rozumiem rotacje, rozumiem kontuzje, ale bez przesady. Przynajmniej Iniesta powinien wybiec w pierwszej 11.
0
Najważniejsze 3 punkty i mimo wszystko bardzo dobra gra Barcy, no ale ta nieskuteczność... Trudno po tym meczu nie skomentować tego faktu. Messi, no cóż, delikatnie mówiąc nie miał dnia dzisiaj, za to sporo pecha (2 słupki, nie odgwizdany karny), ale był też masakrycznie nieskuteczny. Z każdą kolejną zmarnowaną okazją bramkową coraz bardziej się wkurzał i chyba lepiej by było gdyby w następnych nie szukał za wszelką cenę strzałów a raczej kolegów. Pedro też nie był lepszy, marnował raz za razem. Ale cóż... Czasem tak bywa, że napastnik ma i 20 sytuacji i nic nie wpadnie. Pamiętam taki mecz z Bilbao sprzed 3 sezonów, w którym sam Eto'o mógł strzelić chyba z 7-8 goli a nie strzelił nic. Bywa... Te niewykorzystane akcje też były piękne i mimo, że bramki po nich nie padły, to było co podziwiać.
0
Messi wcale nie musi wygrać MŚ żeby można było uznawać go za jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii. Ronaldo nigdy nie wygrał LM (!) a mimo to wielu ludziom ten fakt nie przeszkadza tytułować go mianem napastnika wybitnego, jednego z najlepszych w dziejach. Messi natomiast w piłce klubowej pozamiatał już wszystko co możliwe, a niewykluczone, że nie jest jeszcze nawet w połowie zbiorów. Więc nawet brak sukcesów reprezentacyjnych nie zmieni tego, że już jest wybitny i legendarny. Przy dzisiejszym stanie rzeczy w reprezentacji Argentyny szanse na jakikolwiek medal MŚ są znikome, Messi może z reprezentacją nigdy nic nie wygrać niestety, ale nawet jeśli tak by się stało, to ta dekada będzie pod znakiem Messiego.
0
Spodziewałem się, że Sporting postawi ciężkie warunki, więc na grę generalnie nie ma co narzekać, chociaż kilka rzeczy mi się nie podobało - Adriano na prawym skrzydle, niezidentyfikowana pozycja Pedro, który sam był tym zagubiony, słaba 2 połowa Messiego, który wyglądał na zmęczonego i rozdrażnionego, no i to granie trójką obrońców z Alvesem, do którego ciągle się nie mogę przyzwyczaić i lekko mi działa na nerwy, bo widzę, że sami piłkarze mają z tym problemy.
Ale najważniejsze jest osiągnięte zwycięstwo z bardzo dobrym przeciwnikiem i pozycja lidera. I oby tak zostało do końca.
0
Świetny wynik osiągnięty niewielkim nakładem sił. Spodziewałem się więcej po BATE. Myślałem, że będzie z nimi tyle problemów co Rubinem, ale zaprezentowali poziom amatorski. Barca nie forsując tempa mogła to zakończyć dwucyfrowym wynikiem, ale trudno mieć jakiekolwiek pretensje do gry. Villi bramka się należała jak chłopu ziemia. Natomiast Messi dzisiaj chyba wdał się w Cristiano, za dużo nieudanych strzałów, to do niego niepodobne. Mógłby się dzielić wolnymi z Xavim czy Villą, bo na pewno robią to niegorzej od niego.
0
Święta prawda.
0
Potwierdzają się moje obawy co do systemu 3-4-3. Z ogórkami można tak grać ale nie z mocnymi drużynami, a Valencia pokazuje dziś, że jest naprawdę mocną, bardzo dobrą drużyną. Gra 3 obrońców to jest proszenie się stratę gola. Przy 3 obrońców pivot powinien grać jeszcze bardziej cofnięty, więcej asekurować niż za zwyczaj, a Busquets nie wiadomo gdzie, nieobecny przy wszystkich bramkowych akcjach Valencii. Abidal zagubiony jak dziecko we mgle, Mascherano daje się objeżdżać, nawet Puyol się gubi. Dani na skrzydle - no dobra - ale dlaczego w ogole nie pomaga w bronieniu? Xavi gdzieś na prawej pomocy, co skutkuje brakiem panowania nad środkiem.
0
Iker, mimo że z całego Realu ma najwięcej rozumu i klasy, czasem też potrafi palnąć jak łysy grzywką. Takimi wypowiedziami podbudowuje i motywuje siebie i zespół i nie można mieć o to żadnych pretensji. Ale to co mówi to życzenia a nie fakty - Barca dominuje 3 lata a nie 2, a Real jeszcze nie udowodnił, że jest "najlepszą drużyną świata" nawet w meczach o superpuchar, na który się tak bardzo napalili. Żeby mówić takie rzeczy trzeba wygrać LM.