Zgadzam się w pełni. Mimo, że Song gra niewiele to w klubie w niego wierzą i wie, że jest ważnym ogniwem i dlatego chce u nas zostać. Co prawda jest głównie rezerwowym ale tym z gatunku tych najważniejszych więc nie sądzę, żeby coś się w tej materii miało zmienić.
Pie...ne pismaki. Wymyślili jakieś diety, jakieś zmiany fizjoterapeuty do tego stopnia, że sami zaczęli wierzyć we własne brednie i potem pisząc na ich podstawie kolejne newsy. Dno dna i 5 metrów mułu.
Mówienie, że Lewandowski miałby problemy z przystosowaniem się do drużyny bo nie zna języka nie ma żadnych podstaw. Niemieckiego też nie znał a nauczył się podstaw w kilak tygodni i tak samo byłoby z językiem hiszpańskim. Do tego na pewno "liznął" język Shakespear'a którym mówi kilku chłopaków z Barcy i co najważniejsze - ma talent do języków co było widać jak szybko do perfekcji opanował ten zza Odry.
Fajnie b y było go widzieć w Barcy ale, co już kiedyś napisałem, będzie o to bardzo trudno z dwóch powodów: ten wymieniony w tekście (teoretyczna wstępna umowa z Bayernem) oraz chęć częstych występów a nie bycie zmiennikiem.
Jeżeli ktoś go ciągle krytykuje to znaczy, że nie widzi co on wyprawia w tym sezonie. Jestem jednym z tych co narzekali ale potrafię faceta docenić. Żeby nie było - i teraz nadal nie mam 100% pewności, że on nam zapewni w pojedynkę cokolwiek, ale wiem, też na 100%, że się do tego walnie przyczyni. Nie jestem huraoptymistą bo nadal Alexis gra w kratkę ale w tej kratce, że tak to powiem, w tym sezonie jest jest o wiele więcej różowego koloru. Dużo więcej niż koloru czarnego. I to mnie, człowieka który go czasem rugał, cieszy chyba nawet bardziej niż jego, często niepoprawnie optymistycznych, fanów.
A ja wcale za nim nie tęsknię. Nie lubię symulanta chociaż jak widzę jego rajdy to o jego "jękach i stękach" potrafię zapomnieć. Na pewno przyda się drużynie a do tego jest bardzo młody i z tego aktorstwa jeszcze (mam nadzieję) wyrośnie.
A co ma piernik do wiatraka ? Budżet klubu to nie tylko transfery. Poza tym to jest kluczowe dla rozwoju młodzieży w Barsie, między innymi po to, żeby miała na tyle wysoki poziom, żeby mniej zakupów było potrzebne w późniejszym czasie. Rozwój trzeba zaczynać od fundamentów - do tej pory to działało i powinno działać dalej. A zakup obrońcy i brak funduszy na niego ? To osobna sprawa, która i mnie wkurza. Jestem niemal pewny, że zimą nikogo nie kupią a i w przyszłe lato być może tego nie zrobią bo mają argument w postaci bardzo małej ilości straconych bramek. Pal licho, że to głównie zasługo kapitalnego VV - grunt, żeby mieć wymówkę do zaoszczędzenia po raz kolejny. To się może kiedyś jeszcze zemścić, tak jak to miało miejsce parę razy w zeszłym sezonie. Oby do tego nie doszlo.
Ten padalec jeszcze nas zminusował. Ciekawe o ile mu urosła samoocena po tym ? Wie, ze robi, za przeproszeniem, "gówno na forum", wie, ze słusznie jest krytykowany to teraz musi się dowartościować choć odrobinę. Szkoda mi takich ludzi...
Teżchętnie bym się przyjrzał. Dodatkowo ciekawi mnie jaki klub ma najwięcej tych meczów bo, że nie Barca można się domyślić - po prostu nie ma o tym wzmianki a takowej pewnikiem by nie pominięto.
Chętnie bym obejrzał TOP 10 czy też 25 najczęstszych uczestników rozgrywek europejskich. Na pewno było by parę niespodzianek.
mmm dystans ? Człowieku, żarty żartami ale nie wypada w takich sprawach robić sobie jaja więc brak dystansu w tym momencie jest raczej na miejscu w przeciwieństwie do cynizmu.
A niby czemu bajeczki ? Szczerze ? Leo w tym roku na ZP nie zasłużył, no chyba, że dają z sympatii albo za to jaki kto ma potencjał. Wygra Ribery albo Cristiano "Fochmistrz" Ronaldo. Ten drugi ma podobną sytuację jak Messi w zeszłym roku: nie wygrał nic drużynowo ale bije kolejne rekordy. Różnica jest taka, że Messi miał chociaż puchar Hiszpanii i te rekordy bardziej znaczące niemniej w tym roku dał swojej drużynie zdecydowanie mniej niż CR7 swojej. Mniejsza o to, że to przez kontuzje - fakt pozostaje faktem, tzn Leo grał mało więc i mniej błyszczał a jak grał to często grał przeciętnie z powodu niskiej (jak na siebie) formy po kolejnym urazie. La Pulga Atomica jest geniuszem i nikt mu tego nie odbierze ale w tym roku prawdopodobnie uzna wyższość innego piłkarza. Napisałem prawdopodobnie bo ręki bym sobie za to uciąć jednak nie dał ;)
Ze wszystkich detali i to w obu koszulkach podobna mi się tylko trójkąt pod kołnierzykiem w domowej. Reszta ? Nuda. Po 3 latach kapitalnych strojów, poczynając od tych ze zwężającymi się pasami, poprzez zeszłoroczne "kosmiczne" i tegoroczne z fajnymi gradientami na rękawach i "skarpetach" teraz ma przyjść kolej na coś takiego ? No, raczej daleko mi do zachwytu.
I jeszcze ten pomarańcz, błe.
Ronaldinho, Abidal, Eto'o - w kolejności pod względem umiejętności na swojej pozycji na boisku ale również ze względu na sympatię jaką darzę każdego z nich. Jeżeli patrzeć na to ile który z nich mógłby wnieść do zespołu to sprawa jest jasna - najbardziej brakuje tego kogo pozbycia się mało kto się spodziewał czyli Erica. Eto'o również "wywalony" z drużyny ku zaskoczeniu fanów a jednak tak gigantyczny transfer i taki kozak jak Ibra mógł niektórym osłodzić cała sytuację. W przypadku Abidala nie było żadnej osłody. Tylko łzy, rozczarowanie i osłabienie drużyny.
Z Ibrahimem wiązałem wielkie nadzieje. W szczycie formy połykał Tello na śniadanie ale niestety tej wielkiej formy nie było mu dane potwierdzić u nas i raczej nie będzie już miał szansy tego zrobić. A szkoda bo z nim w formie mielibyśmy dodatkowego genialnego gracza na skrzydle - nie tak szybkiego jak Cristian choć i tak szybkiego a do tego z lepszym dryblingiem i strzałem z daleka.
Bardzo bym chciał, żeby Tello odpalił ale niestety jakoś w to wątpię. Bardzo chcę się mylić, zdziwić się pozytywnie - tak jak to było w zeszłym sezonie, w którym grał nadspodziewanie dobrze. W tych rozgrywkach, podczas tych niewielu minut jakie dostaje, robi wszystko żeby do siebie zrazić kibiców, trenera i tych, którzy powinni mu ufać najbardziej, czyli kolegów z boiska a w szczególności tych, którzy muszą wybrać do kogo poślą ostatnie podanie przed bramką rywala. Prawdopodobnie jest tak, że za bardzo chce. Widać nerwowość w jego ruchach, te chęci aż go rozsadzają, nie pozwalają mu się skupić i grać dokładniej, z luzem, z pomysłem i bez głupich strat czy beznadziejnych wyborów. Przykładem jest akcja prawą stroną gdy powinien strzelić a on, z emocji chyba, stanął jak wryty przed bramkarzem przełożył piłkę do drugiej nogi a bramkarz w tym czasie zdążył zrobić kilka kroków...
Gadam, nadaję ale kibicuję mu bo chłopak daje się lubić. Cenię go bardziej niż takiego cwaniaczko-płaczko-nurka Albę (będą minusiki coś czuję... ;)), za którym nie bardzo przepadam, mimo jego wielkiego talentu.
Tak przy okazji - ciekawe co z Cuencą. Wiem, że po takiej kontuzji i operacji długo wraca się do formy pozwalającej na rozgrywanie meczów o stawkę ale chyba zbliża się moment kiedy dostanie kilka minut. Może w Copa del Rey ? Szkoda by było gdyby tej szansy w ogóle nie dostał.
Argument o tyle nie trafiony, że o ile Hiszpania wygrała Euro to, jak sam pewnie wiesz, nie zachwycali. Oczywiście, że wyjątkiem był finał, ale do niego La Furia Roja nie błyszczała, czasem wręcz prześlizgiwała się dalej, czy, mówiąc trochę dosadniej: psim swędem wygrywali.
Tak, wiem że ostatecznie liczą się wyniki. Chcę tylko zaznaczyć, że to wszystko nie jest tylko czarne i białe. Do ideału było daleko.
Oczywiście, że potrafi ale od ataku mamy, uwaga, uwaga - będzie niespodzianka: napastników ! Wybaczcie małą złośliwość ale, do jasnej ciasnej, Fabregas jest wręcz stworzony do innej pozycji a nie do grania w ataku. Pomimo jego geniuszu wystawianie go w ataku to jak cofanie Leo do pomocy: oczywiście, że da radę ale to nie jego bajka.
Cius - bo to jest bez sensu. Klepiesz argument z Euro jak mantrę. Cesc w ataku się marnuje a Xavi gra za dużo. Nominalną pozycją Fabregasa jest pomoc i to tam grając robi to najefektowniej i, co ważniejsze, najefektywniej. No ale przecież Ty wiesz lepiej. Tylko pomyśl o tym, że Xavi jest niezastąpiony a to nie oznacza, że właśnie on ma grać zawsze w pomocy zamiast Cesca - to oznacza, że powinien częściej odpocząć. I pomyśl też o tym, że kadra Hiszpanii to nie Barca mimo wszystkich podobieństw.
Można krytykować byle z głową i byle nie robić tego dla samego krytykowania czy wyładowania złości. Sam psioczę czasem na Xaviego, bo bywa, że za bardzo spowalnia grę ale, jak napisałem wczoraj pod jednym z artykułów, Xavi czasem tylko pozornie marnuje okazję do akcji. On widzi jej rozwój, widzi kilka podań w przód, np.: "tam nie mam co podawać bo i tak z tego nic nie będzie - Alexis potem i tak wycofa" albo: "tutaj nie podam bo najprawdopodobniej będzie strata a my jesteśmy całą drużyną bardzo z przodu".
Generał nie na darmo ma taki przydomek. To jest strateg, taki nasz Napoleon boiska. Niby i wzrost odpowiedni ale jednak nie do końca bowiem Napoleon jak na swoje czasy wcale nie był takim kurduplem za jakiego się go teraz mylnie utarło uważać. Wręcz mógł być uważany za wysokiego. A Xavi ? No, jak na piłkarza to właśnie bliżej mu do kurdupla niż kogoś o przeciętnym wzroście w piłkarskim światku ale na pewno łączy ich to co najważniejsze: wielkie osiągnięcia, przenikliwość, geniusz w czystej postaci.
1
Zgadzam się w pełni. Mimo, że Song gra niewiele to w klubie w niego wierzą i wie, że jest ważnym ogniwem i dlatego chce u nas zostać. Co prawda jest głównie rezerwowym ale tym z gatunku tych najważniejszych więc nie sądzę, żeby coś się w tej materii miało zmienić.
1
Widzę, że ktoś nie złapał ironii :)
1
I może frytki do tego ?
1
Pie...ne pismaki. Wymyślili jakieś diety, jakieś zmiany fizjoterapeuty do tego stopnia, że sami zaczęli wierzyć we własne brednie i potem pisząc na ich podstawie kolejne newsy. Dno dna i 5 metrów mułu.
1
Możesz mieć sporo racji, niestety. Niekoniecznie ale nie można tego wykluczyć.
1
Mówienie, że Lewandowski miałby problemy z przystosowaniem się do drużyny bo nie zna języka nie ma żadnych podstaw. Niemieckiego też nie znał a nauczył się podstaw w kilak tygodni i tak samo byłoby z językiem hiszpańskim. Do tego na pewno "liznął" język Shakespear'a którym mówi kilku chłopaków z Barcy i co najważniejsze - ma talent do języków co było widać jak szybko do perfekcji opanował ten zza Odry.
Fajnie b y było go widzieć w Barcy ale, co już kiedyś napisałem, będzie o to bardzo trudno z dwóch powodów: ten wymieniony w tekście (teoretyczna wstępna umowa z Bayernem) oraz chęć częstych występów a nie bycie zmiennikiem.
1
Jeżeli ktoś go ciągle krytykuje to znaczy, że nie widzi co on wyprawia w tym sezonie. Jestem jednym z tych co narzekali ale potrafię faceta docenić. Żeby nie było - i teraz nadal nie mam 100% pewności, że on nam zapewni w pojedynkę cokolwiek, ale wiem, też na 100%, że się do tego walnie przyczyni. Nie jestem huraoptymistą bo nadal Alexis gra w kratkę ale w tej kratce, że tak to powiem, w tym sezonie jest jest o wiele więcej różowego koloru. Dużo więcej niż koloru czarnego. I to mnie, człowieka który go czasem rugał, cieszy chyba nawet bardziej niż jego, często niepoprawnie optymistycznych, fanów.
1
Co ty "ćpiesz" ?
1
A ja wcale za nim nie tęsknię. Nie lubię symulanta chociaż jak widzę jego rajdy to o jego "jękach i stękach" potrafię zapomnieć. Na pewno przyda się drużynie a do tego jest bardzo młody i z tego aktorstwa jeszcze (mam nadzieję) wyrośnie.
1
A co ma piernik do wiatraka ? Budżet klubu to nie tylko transfery. Poza tym to jest kluczowe dla rozwoju młodzieży w Barsie, między innymi po to, żeby miała na tyle wysoki poziom, żeby mniej zakupów było potrzebne w późniejszym czasie. Rozwój trzeba zaczynać od fundamentów - do tej pory to działało i powinno działać dalej. A zakup obrońcy i brak funduszy na niego ? To osobna sprawa, która i mnie wkurza. Jestem niemal pewny, że zimą nikogo nie kupią a i w przyszłe lato być może tego nie zrobią bo mają argument w postaci bardzo małej ilości straconych bramek. Pal licho, że to głównie zasługo kapitalnego VV - grunt, żeby mieć wymówkę do zaoszczędzenia po raz kolejny. To się może kiedyś jeszcze zemścić, tak jak to miało miejsce parę razy w zeszłym sezonie. Oby do tego nie doszlo.
1
Ten padalec jeszcze nas zminusował. Ciekawe o ile mu urosła samoocena po tym ? Wie, ze robi, za przeproszeniem, "gówno na forum", wie, ze słusznie jest krytykowany to teraz musi się dowartościować choć odrobinę. Szkoda mi takich ludzi...
1
Ile za to kasy dostajesz buraku ? I ile kont założyłeś żeby sobie kilkadziesiąt plusów nabić ?
1
Teżchętnie bym się przyjrzał. Dodatkowo ciekawi mnie jaki klub ma najwięcej tych meczów bo, że nie Barca można się domyślić - po prostu nie ma o tym wzmianki a takowej pewnikiem by nie pominięto.
Chętnie bym obejrzał TOP 10 czy też 25 najczęstszych uczestników rozgrywek europejskich. Na pewno było by parę niespodzianek.
1
mmm dystans ? Człowieku, żarty żartami ale nie wypada w takich sprawach robić sobie jaja więc brak dystansu w tym momencie jest raczej na miejscu w przeciwieństwie do cynizmu.
1
A niby czemu bajeczki ? Szczerze ? Leo w tym roku na ZP nie zasłużył, no chyba, że dają z sympatii albo za to jaki kto ma potencjał. Wygra Ribery albo Cristiano "Fochmistrz" Ronaldo. Ten drugi ma podobną sytuację jak Messi w zeszłym roku: nie wygrał nic drużynowo ale bije kolejne rekordy. Różnica jest taka, że Messi miał chociaż puchar Hiszpanii i te rekordy bardziej znaczące niemniej w tym roku dał swojej drużynie zdecydowanie mniej niż CR7 swojej. Mniejsza o to, że to przez kontuzje - fakt pozostaje faktem, tzn Leo grał mało więc i mniej błyszczał a jak grał to często grał przeciętnie z powodu niskiej (jak na siebie) formy po kolejnym urazie. La Pulga Atomica jest geniuszem i nikt mu tego nie odbierze ale w tym roku prawdopodobnie uzna wyższość innego piłkarza. Napisałem prawdopodobnie bo ręki bym sobie za to uciąć jednak nie dał ;)
1
Jeżeli poprzez przytycie rozumiesz "przypakowanie" to tak, zgadzam się.
1
Ze wszystkich detali i to w obu koszulkach podobna mi się tylko trójkąt pod kołnierzykiem w domowej. Reszta ? Nuda. Po 3 latach kapitalnych strojów, poczynając od tych ze zwężającymi się pasami, poprzez zeszłoroczne "kosmiczne" i tegoroczne z fajnymi gradientami na rękawach i "skarpetach" teraz ma przyjść kolej na coś takiego ? No, raczej daleko mi do zachwytu.
I jeszcze ten pomarańcz, błe.
1
Ronaldinho, Abidal, Eto'o - w kolejności pod względem umiejętności na swojej pozycji na boisku ale również ze względu na sympatię jaką darzę każdego z nich. Jeżeli patrzeć na to ile który z nich mógłby wnieść do zespołu to sprawa jest jasna - najbardziej brakuje tego kogo pozbycia się mało kto się spodziewał czyli Erica. Eto'o również "wywalony" z drużyny ku zaskoczeniu fanów a jednak tak gigantyczny transfer i taki kozak jak Ibra mógł niektórym osłodzić cała sytuację. W przypadku Abidala nie było żadnej osłody. Tylko łzy, rozczarowanie i osłabienie drużyny.
1
Barceloniarz dobre. I oczywiście mało kto wyłapał ironię.
1
Z Ibrahimem wiązałem wielkie nadzieje. W szczycie formy połykał Tello na śniadanie ale niestety tej wielkiej formy nie było mu dane potwierdzić u nas i raczej nie będzie już miał szansy tego zrobić. A szkoda bo z nim w formie mielibyśmy dodatkowego genialnego gracza na skrzydle - nie tak szybkiego jak Cristian choć i tak szybkiego a do tego z lepszym dryblingiem i strzałem z daleka.
1
Bardzo bym chciał, żeby Tello odpalił ale niestety jakoś w to wątpię. Bardzo chcę się mylić, zdziwić się pozytywnie - tak jak to było w zeszłym sezonie, w którym grał nadspodziewanie dobrze. W tych rozgrywkach, podczas tych niewielu minut jakie dostaje, robi wszystko żeby do siebie zrazić kibiców, trenera i tych, którzy powinni mu ufać najbardziej, czyli kolegów z boiska a w szczególności tych, którzy muszą wybrać do kogo poślą ostatnie podanie przed bramką rywala. Prawdopodobnie jest tak, że za bardzo chce. Widać nerwowość w jego ruchach, te chęci aż go rozsadzają, nie pozwalają mu się skupić i grać dokładniej, z luzem, z pomysłem i bez głupich strat czy beznadziejnych wyborów. Przykładem jest akcja prawą stroną gdy powinien strzelić a on, z emocji chyba, stanął jak wryty przed bramkarzem przełożył piłkę do drugiej nogi a bramkarz w tym czasie zdążył zrobić kilka kroków...
Gadam, nadaję ale kibicuję mu bo chłopak daje się lubić. Cenię go bardziej niż takiego cwaniaczko-płaczko-nurka Albę (będą minusiki coś czuję... ;)), za którym nie bardzo przepadam, mimo jego wielkiego talentu.
Tak przy okazji - ciekawe co z Cuencą. Wiem, że po takiej kontuzji i operacji długo wraca się do formy pozwalającej na rozgrywanie meczów o stawkę ale chyba zbliża się moment kiedy dostanie kilka minut. Może w Copa del Rey ? Szkoda by było gdyby tej szansy w ogóle nie dostał.
1
Argument o tyle nie trafiony, że o ile Hiszpania wygrała Euro to, jak sam pewnie wiesz, nie zachwycali. Oczywiście, że wyjątkiem był finał, ale do niego La Furia Roja nie błyszczała, czasem wręcz prześlizgiwała się dalej, czy, mówiąc trochę dosadniej: psim swędem wygrywali.
Tak, wiem że ostatecznie liczą się wyniki. Chcę tylko zaznaczyć, że to wszystko nie jest tylko czarne i białe. Do ideału było daleko.
1
Oczywiście, że potrafi ale od ataku mamy, uwaga, uwaga - będzie niespodzianka: napastników ! Wybaczcie małą złośliwość ale, do jasnej ciasnej, Fabregas jest wręcz stworzony do innej pozycji a nie do grania w ataku. Pomimo jego geniuszu wystawianie go w ataku to jak cofanie Leo do pomocy: oczywiście, że da radę ale to nie jego bajka.
1
Cius - bo to jest bez sensu. Klepiesz argument z Euro jak mantrę. Cesc w ataku się marnuje a Xavi gra za dużo. Nominalną pozycją Fabregasa jest pomoc i to tam grając robi to najefektowniej i, co ważniejsze, najefektywniej. No ale przecież Ty wiesz lepiej. Tylko pomyśl o tym, że Xavi jest niezastąpiony a to nie oznacza, że właśnie on ma grać zawsze w pomocy zamiast Cesca - to oznacza, że powinien częściej odpocząć. I pomyśl też o tym, że kadra Hiszpanii to nie Barca mimo wszystkich podobieństw.
1
Grali w 1989 a klub powstał w 1995 ? Zaiste, ciekawe.
1
Barça mogłaby funkcjonować bez trenera?
„Zgadzam się".
Rozwalił mnie tym stwierdzeniem.
1
Ja również. Zdecydowanie za mało "gra". W cudzysłowie słowo "gra" z wiadomego powodu.
1
Cesc ogólnie powinien częściej grać a Xavi odpoczywać albo grać krócej ale na pewno nie tyle mniej co oczekuje większość jego krytykantów.
1
....i nie wracaj. Albo ochłoń.
1
Można krytykować byle z głową i byle nie robić tego dla samego krytykowania czy wyładowania złości. Sam psioczę czasem na Xaviego, bo bywa, że za bardzo spowalnia grę ale, jak napisałem wczoraj pod jednym z artykułów, Xavi czasem tylko pozornie marnuje okazję do akcji. On widzi jej rozwój, widzi kilka podań w przód, np.: "tam nie mam co podawać bo i tak z tego nic nie będzie - Alexis potem i tak wycofa" albo: "tutaj nie podam bo najprawdopodobniej będzie strata a my jesteśmy całą drużyną bardzo z przodu".
Generał nie na darmo ma taki przydomek. To jest strateg, taki nasz Napoleon boiska. Niby i wzrost odpowiedni ale jednak nie do końca bowiem Napoleon jak na swoje czasy wcale nie był takim kurduplem za jakiego się go teraz mylnie utarło uważać. Wręcz mógł być uważany za wysokiego. A Xavi ? No, jak na piłkarza to właśnie bliżej mu do kurdupla niż kogoś o przeciętnym wzroście w piłkarskim światku ale na pewno łączy ich to co najważniejsze: wielkie osiągnięcia, przenikliwość, geniusz w czystej postaci.