Siael zgadzam się z twoim zdaniem na temat pokory Leo na boisku - ma ją i to się na szczęście nie zmieniło. Jest pewniejszy siebie, potrafi coś tam odpyskować czy pomachać rękami, czego kiedyś nie robił, ale mimo to nadal pozostaje jednym z najbardziej pokornych zawodników.
Nie zgadzam się natomiast z tym, że nie można powiązać polepszenia formy z absencją Messiego. O tych wariantach na boisku mówi się wiele a tak naprawdę to długie piłki były zawsze (wcale nie ma ich więcej niż za Pepa i tylko nieznacznie więcej niż za Tito - statystyki nie kłamią...), kontr ataki również były, pressing był zawsze (fakt, że Martino go poprawił), o rotacjach było tak głośno na początku sezonu a potem grał co mecz ten sam trzon (słaby Xavi, Pique, średni Iniesta). Ostatnio trochę pomieszał Tata ze składem ale żeby od razu mówić, że jest aż tyle wariantów gry więcej ? Owszem, zmiany są, nie powiem kategorycznie, że ich nie ma ale również kategorycznie nie można powiedzieć, że brak Messiego nie wymusił na reszcie zespołu "spięcia pośladów". To jest taka sama teoria jak ta z różnymi wariantami gry - można sobie dywagować a wszystko się okaże dopiero w praniu. Albo i się nawet nie okaże bo jak to niby potem zmierzyć, określić co było/jest ważniejsze ? Ważne jest tylko to, że Barca gra lepiej niż w zeszłym sezonie i jeszcze ważniejsze teraz jest to żeby grała jeszcze lepiej bo daleko do ideału.
cd.
O co mi chodzi ? O to, że nic nigdy nie jest czarne ani białe, nikt nie jest idealny bo ci wszyscy trenerzy i super zawodnicy są ludźmi tak jak i my. Nadzwyczajnymi ale jednak ludźmi i nie może dziwić np to, że Leo zrobił się tak pewny siebie po tylu tytułach i rekordach (a i dziewczyna i dziecko na pewno go zmieniły na swój sposób - dojrzał); że większość drużyny polega na Messim, że trenerzy, kibice i działacze pokładają w nim nadzieje gdy tylko on sie pojawi na boisku; że Villa, Henry czy Ibra mogli się zirytować, że nie mogą pokazać całego swojego potencjału bo muszą grać na skrzydle, itp, itd... Mam jeszcze wiele przykładów do podania, przykładów udowadniających, że ani Leo zły ani anioł, ani drużyna winna uzależnienia - ani też niewinna... Ale to wszystko zawarł w mniejszym lub większym stopniu Challenger w swoim artykule, w którym chyba jednak nie było jego głównym celem atakowanie Leo.
Aha - jeszcze jedno słówko do Challengera: "uniezależnieni" ? To się dopiero okaże. Najbliższe kilka miesięcy wszystko zweryfikuje.
Może się mylę ale mam wrażenie, że część komentujących, którzy piszą "nie zgadzam się z autorem bo oskarża o coś Messiego" chyba nie do końca zrozumiała felieton. Challenger podkreśla uzależnienie od Leo całej Barcy i ślepe tłumaczenie go ze wszystkiego ale żeby nie było - ja również nie ze wszystkim się zgadzam. Np. z tym, że wszyscy środkowi napastnicy odeszli li tylko z powodu Messiego. Leo nie prosił się o to żeby kogoś wywalić bo on musi grać na środku tylko został tam przesunięty na stałe przez Guardiolę (i chwała mu za to) a Eto'o, Henry, Ibra, Villa zostali "zepchnięci" na bok bo są zwyczajnie gorsi na środku od naszej "dziesiątki" ale niestety dla nich i dla klubu, na skrzydle są gorsi od samych siebie na swojej nominalnej pozycji... Inna sprawa, że taki Ibra miał trudny charakter co może w jakimś stopniu opóźniło, a może raczej uniemożliwiło w pełni jego adaptację w Barcelonie ale również i nasz mister nad mistery - Pep - ma charakterek a i okazuje się teraz z wywiadów ze Zlatanem (nie widze powodu do tego żeby kłamał), że to właśnie on zawalił bo któż powinien rozwiązywać problemy jak nie trener i być tym mądrzejszym ? Z kolei Villa był z miesiąca na miesiąc co raz bardziej rozczarowujący co nawet ja przyznaję choć jestem jego wielkim fanem. Eto'o ? Jego wymiana za Zlatana, którego Pep zmarnował (możecie mnie opluć za to, to moje zdanie) to po prostu zły pomysł, jeden z niewielu Guardioli ogólnie ale jeden z dość licznych złych jego transferów.
Mam wątpliwości ale do Xaviego i Iniesty ludzie mieli nawet większe i dłużej więc nikogo nie skreślam ale przestrzegam przed nazywaniem kogoś "następcą" czy "kolejnym Xavim" czy "kolejnym Iniestą", itp. Nikt taki się nie znajdzie, oni są unikatowi ale to nie znaczy, że ktoś kto zajmie w przyszłości ich miejsce będzie gorszy. Będzie dobry w nieco inny sposób.
Oczywiście tak jak się spodziewałem (i chyba nie tylko ja) - redakcja po raz kolejny pokazała klasę (ironia) nie zmieniając nic, ba, nawet nas łaskawą odpowiedzią na nasze oburzenie nie raczą. Wstyd.
Fajnie, spoko ale już mniej, że tylko dwóch od nas w tej grupie wiekowej. Atletico również dwóch ale już taka Celta czterech a Real aż pięciu. Pogratulować im. Inna sprawa, że wielce prawdopodobne, że żaden z nich w Madrycie sie nie przebije do pierwszego składu w przyszłości, odwrotnie niż u nas.
Wszystko pięknie, cudownie ale prawda jest taka, że boisko wszystko zweryfikuje. Na pewno autor ma rację narzekając na uzależnienie od Leo, na to, że on sam się zmienił (co niejednokrotnie pisałem), że to nie ten sam skromny i cichy chłopak co kiedyś ale to nie musi być wadą. Jeżeli tylko Martino ma jaja to pokaże, że miejsce Leo jest obok kolegów, w jednym szeregu a nie w osobnym szeregu, jednoosobowym, takim specjalnie dla niego - przed nimi. Jeżeli Leo naprawdę to zrozumie i się z tym pogodzi, z tym, że nie musi wszystkiego brać na swoje barki (mówi, że tak nie jest ale to chyba fałszywa skromność) to możemy być świadkami jeszcze mocniejszej Barcy niż za Pepa.
Podawana,ze jeszcze nie ma pozwolenia na grę a poza tym mówiono też, że ma zagrać dopiero z Getafe więc nie nastawiałbym się że zagra w niedzielę jeżeli wierzyć artykułom z tej strony ale fakt faktem, że jeden drugiemu czasem przeczy (różne źródła).
Ponad 20 to niezły dowcip ale ogólnie ma nieco racji. Mówienie, że jest on takim samym wychowankiem jak np. Messi to naciągana teoria. Z kolei np z Cesciem wypada mówić, że jest wychowankiem dwóch klubów ale to już tak dobrze nie brzmi jak mówienie, że jest czystej wody wychowankiem Barcelońskiej szkółki.
To jest tak przebiegłe, że chyba nawet zarząd o tym nie wie, że tak zrobił... A tak serio to czasy Davida u nas minęły. W zeszłym sezonie wkurzałem się, że nie gra kosztem cienkiego (wtedy) Alexisa ale co było to było i dodam jeszcze "to se ne vrati" i nie ma co się łudzić i wiązać jego przyszłości z Barceloną.
Szacunek należy się każdemu a przypisywanie sobie 3pkt przed meczem to zwyczajna głupota a ta może doprowadzić do porażki nawet kolosa z beniaminkiem. Po prostu nie wypada lekceważyć nikogo bo inaczej można się przejechać i będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Jest jakiś błąd i to od dawna. Na początku chciałem korzystać z tej opcji gdy się pojawiła ale, że to co zauważyłeś ja również miałem to musiałem zrezygnować. Dziwne, że to już od wielu miesięcy tak jest i nic z tym nie robią.
Kiedyś w jakimś programie o obcokrajowcach co zamieszkali u nas (praca, małżeństwo czy też z innego powodu) były wywiady z czarnoskórymi, którzy twierdzili, że słowo "murzyn" nie jest obraźliwe ale też zależy jak kto je powie. Jednak tak na wszelki wypadek lepiej nie mówić przy czarnoskórym "ty murzynie" bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafia a lepiej nie mieć w papierach oskarżenia o rasizm.
Na tym zdjęciu wygląda jak pijana nutria ;) A tak serio to lubię czytać wywiady z nim. Gdyby tak na boisku miał zawsze taką formę jak przy rozmowie to byśmy nie szukali wzmocnień na środek obrony...
"Przykładami mogą być John Terry i Luis Suárez, którzy wielokrotnie nazywali Patrice'a Evrę murzynem"
Źle przetłumaczone. Powinno być raczej "czarnuchem" bo akurat słowo "murzyn" jest unikalne dla naszego języka i nie jest to słowo obraźliwe.
Niech no tylko szybko odnowią z nim umowę bo, o ile transfermarkt ma prawidłowe dane (a pewnie tak), to jego kontrakt kończy się w czerwcu. Nie możemy go stracić.
Dzięki i Tobie życze zdrowia i powodzenia w życiu prywatnym. Wybacz, że nie życzę Ci szczęścia tak ogólnie bo to by oznaczało brak szczęścia dla mnie - jeżeli wiesz o co chodzi. A tym vanulkiem sie nie przejmuj. Widocznie mu jeszcze wyjątkowo kac doskwiera bo nie myśli co bełkocze.
Szczerze nienawidzę City ale mówienie, że nie mają wielkiego zespołu podczas gdy niszczą wszystko na swojej drodze w lidze to lekkie nadużycie nawet jeżeli by to była prawda. Ostatecznie boisko wszystko zweryfikuje a czas o kompletną ocenę będzie gdy zakończą rozgrywki ligowe i przygodę w lidze mistrzów a liczę, że zakończą ją już niedługo.
A co w tym dziwnego ? Po zderzeniu twarzą ze słupkiem miał sobie złamać nogę, paznokieć czy może coś innego ? ;) Mnie to nawet bardziej dziwi, że bramkarze częściej nie mają podobnych kontuzji bo przecież non stop rzucają się w kierunku słupka.
1
też tak myślę
1
Siael zgadzam się z twoim zdaniem na temat pokory Leo na boisku - ma ją i to się na szczęście nie zmieniło. Jest pewniejszy siebie, potrafi coś tam odpyskować czy pomachać rękami, czego kiedyś nie robił, ale mimo to nadal pozostaje jednym z najbardziej pokornych zawodników.
Nie zgadzam się natomiast z tym, że nie można powiązać polepszenia formy z absencją Messiego. O tych wariantach na boisku mówi się wiele a tak naprawdę to długie piłki były zawsze (wcale nie ma ich więcej niż za Pepa i tylko nieznacznie więcej niż za Tito - statystyki nie kłamią...), kontr ataki również były, pressing był zawsze (fakt, że Martino go poprawił), o rotacjach było tak głośno na początku sezonu a potem grał co mecz ten sam trzon (słaby Xavi, Pique, średni Iniesta). Ostatnio trochę pomieszał Tata ze składem ale żeby od razu mówić, że jest aż tyle wariantów gry więcej ? Owszem, zmiany są, nie powiem kategorycznie, że ich nie ma ale również kategorycznie nie można powiedzieć, że brak Messiego nie wymusił na reszcie zespołu "spięcia pośladów". To jest taka sama teoria jak ta z różnymi wariantami gry - można sobie dywagować a wszystko się okaże dopiero w praniu. Albo i się nawet nie okaże bo jak to niby potem zmierzyć, określić co było/jest ważniejsze ? Ważne jest tylko to, że Barca gra lepiej niż w zeszłym sezonie i jeszcze ważniejsze teraz jest to żeby grała jeszcze lepiej bo daleko do ideału.
1
cd.
O co mi chodzi ? O to, że nic nigdy nie jest czarne ani białe, nikt nie jest idealny bo ci wszyscy trenerzy i super zawodnicy są ludźmi tak jak i my. Nadzwyczajnymi ale jednak ludźmi i nie może dziwić np to, że Leo zrobił się tak pewny siebie po tylu tytułach i rekordach (a i dziewczyna i dziecko na pewno go zmieniły na swój sposób - dojrzał); że większość drużyny polega na Messim, że trenerzy, kibice i działacze pokładają w nim nadzieje gdy tylko on sie pojawi na boisku; że Villa, Henry czy Ibra mogli się zirytować, że nie mogą pokazać całego swojego potencjału bo muszą grać na skrzydle, itp, itd... Mam jeszcze wiele przykładów do podania, przykładów udowadniających, że ani Leo zły ani anioł, ani drużyna winna uzależnienia - ani też niewinna... Ale to wszystko zawarł w mniejszym lub większym stopniu Challenger w swoim artykule, w którym chyba jednak nie było jego głównym celem atakowanie Leo.
Aha - jeszcze jedno słówko do Challengera: "uniezależnieni" ? To się dopiero okaże. Najbliższe kilka miesięcy wszystko zweryfikuje.
1
Może się mylę ale mam wrażenie, że część komentujących, którzy piszą "nie zgadzam się z autorem bo oskarża o coś Messiego" chyba nie do końca zrozumiała felieton. Challenger podkreśla uzależnienie od Leo całej Barcy i ślepe tłumaczenie go ze wszystkiego ale żeby nie było - ja również nie ze wszystkim się zgadzam. Np. z tym, że wszyscy środkowi napastnicy odeszli li tylko z powodu Messiego. Leo nie prosił się o to żeby kogoś wywalić bo on musi grać na środku tylko został tam przesunięty na stałe przez Guardiolę (i chwała mu za to) a Eto'o, Henry, Ibra, Villa zostali "zepchnięci" na bok bo są zwyczajnie gorsi na środku od naszej "dziesiątki" ale niestety dla nich i dla klubu, na skrzydle są gorsi od samych siebie na swojej nominalnej pozycji... Inna sprawa, że taki Ibra miał trudny charakter co może w jakimś stopniu opóźniło, a może raczej uniemożliwiło w pełni jego adaptację w Barcelonie ale również i nasz mister nad mistery - Pep - ma charakterek a i okazuje się teraz z wywiadów ze Zlatanem (nie widze powodu do tego żeby kłamał), że to właśnie on zawalił bo któż powinien rozwiązywać problemy jak nie trener i być tym mądrzejszym ? Z kolei Villa był z miesiąca na miesiąc co raz bardziej rozczarowujący co nawet ja przyznaję choć jestem jego wielkim fanem. Eto'o ? Jego wymiana za Zlatana, którego Pep zmarnował (możecie mnie opluć za to, to moje zdanie) to po prostu zły pomysł, jeden z niewielu Guardioli ogólnie ale jeden z dość licznych złych jego transferów.
1
Mam wątpliwości ale do Xaviego i Iniesty ludzie mieli nawet większe i dłużej więc nikogo nie skreślam ale przestrzegam przed nazywaniem kogoś "następcą" czy "kolejnym Xavim" czy "kolejnym Iniestą", itp. Nikt taki się nie znajdzie, oni są unikatowi ale to nie znaczy, że ktoś kto zajmie w przyszłości ich miejsce będzie gorszy. Będzie dobry w nieco inny sposób.
1
Oczywiście tak jak się spodziewałem (i chyba nie tylko ja) - redakcja po raz kolejny pokazała klasę (ironia) nie zmieniając nic, ba, nawet nas łaskawą odpowiedzią na nasze oburzenie nie raczą. Wstyd.
1
Fajnie, spoko ale już mniej, że tylko dwóch od nas w tej grupie wiekowej. Atletico również dwóch ale już taka Celta czterech a Real aż pięciu. Pogratulować im. Inna sprawa, że wielce prawdopodobne, że żaden z nich w Madrycie sie nie przebije do pierwszego składu w przyszłości, odwrotnie niż u nas.
1
To, że ktoś potrafi zauważyć jakieś małe wady u boga futbolu nie znaczy, że nagle przestał być jego wyznawcą ;)
1
Wszystko pięknie, cudownie ale prawda jest taka, że boisko wszystko zweryfikuje. Na pewno autor ma rację narzekając na uzależnienie od Leo, na to, że on sam się zmienił (co niejednokrotnie pisałem), że to nie ten sam skromny i cichy chłopak co kiedyś ale to nie musi być wadą. Jeżeli tylko Martino ma jaja to pokaże, że miejsce Leo jest obok kolegów, w jednym szeregu a nie w osobnym szeregu, jednoosobowym, takim specjalnie dla niego - przed nimi. Jeżeli Leo naprawdę to zrozumie i się z tym pogodzi, z tym, że nie musi wszystkiego brać na swoje barki (mówi, że tak nie jest ale to chyba fałszywa skromność) to możemy być świadkami jeszcze mocniejszej Barcy niż za Pepa.
1
A tam smuty. Nie jest to ten wesołek co parę lat temu ale nie musi się szczerzyć do kamer po każdym zagraniu ;)
1
Podawana,ze jeszcze nie ma pozwolenia na grę a poza tym mówiono też, że ma zagrać dopiero z Getafe więc nie nastawiałbym się że zagra w niedzielę jeżeli wierzyć artykułom z tej strony ale fakt faktem, że jeden drugiemu czasem przeczy (różne źródła).
1
Można powiedzieć, że kulawo...
1
Ponad 20 to niezły dowcip ale ogólnie ma nieco racji. Mówienie, że jest on takim samym wychowankiem jak np. Messi to naciągana teoria. Z kolei np z Cesciem wypada mówić, że jest wychowankiem dwóch klubów ale to już tak dobrze nie brzmi jak mówienie, że jest czystej wody wychowankiem Barcelońskiej szkółki.
1
A jak nie wyjdzie to co ? A nie wyjdzie.
1
To jest tak przebiegłe, że chyba nawet zarząd o tym nie wie, że tak zrobił... A tak serio to czasy Davida u nas minęły. W zeszłym sezonie wkurzałem się, że nie gra kosztem cienkiego (wtedy) Alexisa ale co było to było i dodam jeszcze "to se ne vrati" i nie ma co się łudzić i wiązać jego przyszłości z Barceloną.
1
To by dopiero były jaja jak berety :/
1
Szacunek należy się każdemu a przypisywanie sobie 3pkt przed meczem to zwyczajna głupota a ta może doprowadzić do porażki nawet kolosa z beniaminkiem. Po prostu nie wypada lekceważyć nikogo bo inaczej można się przejechać i będzie płacz i zgrzytanie zębów.
1
Jest jakiś błąd i to od dawna. Na początku chciałem korzystać z tej opcji gdy się pojawiła ale, że to co zauważyłeś ja również miałem to musiałem zrezygnować. Dziwne, że to już od wielu miesięcy tak jest i nic z tym nie robią.
2
Kiedyś w jakimś programie o obcokrajowcach co zamieszkali u nas (praca, małżeństwo czy też z innego powodu) były wywiady z czarnoskórymi, którzy twierdzili, że słowo "murzyn" nie jest obraźliwe ale też zależy jak kto je powie. Jednak tak na wszelki wypadek lepiej nie mówić przy czarnoskórym "ty murzynie" bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafia a lepiej nie mieć w papierach oskarżenia o rasizm.
1
Na tym zdjęciu wygląda jak pijana nutria ;) A tak serio to lubię czytać wywiady z nim. Gdyby tak na boisku miał zawsze taką formę jak przy rozmowie to byśmy nie szukali wzmocnień na środek obrony...
1
"Przykładami mogą być John Terry i Luis Suárez, którzy wielokrotnie nazywali Patrice'a Evrę murzynem"
Źle przetłumaczone. Powinno być raczej "czarnuchem" bo akurat słowo "murzyn" jest unikalne dla naszego języka i nie jest to słowo obraźliwe.
1
Niech no tylko szybko odnowią z nim umowę bo, o ile transfermarkt ma prawidłowe dane (a pewnie tak), to jego kontrakt kończy się w czerwcu. Nie możemy go stracić.
1
Shakira Isabel Mebarak Ripoll (ur. 2 lutego 1977 w Barranquilli) - niedługo skończy 37 lat. Wygląda bardzo dobrze jak na swój wiek :)
1
Interesujące nazwisko. Przypadkowa zbieżność z kappą - demonem z japońskiej mitologii ?
0
Dzięki i Tobie życze zdrowia i powodzenia w życiu prywatnym. Wybacz, że nie życzę Ci szczęścia tak ogólnie bo to by oznaczało brak szczęścia dla mnie - jeżeli wiesz o co chodzi. A tym vanulkiem sie nie przejmuj. Widocznie mu jeszcze wyjątkowo kac doskwiera bo nie myśli co bełkocze.
1
Szczerze nienawidzę City ale mówienie, że nie mają wielkiego zespołu podczas gdy niszczą wszystko na swojej drodze w lidze to lekkie nadużycie nawet jeżeli by to była prawda. Ostatecznie boisko wszystko zweryfikuje a czas o kompletną ocenę będzie gdy zakończą rozgrywki ligowe i przygodę w lidze mistrzów a liczę, że zakończą ją już niedługo.
1
A co w tym dziwnego ? Po zderzeniu twarzą ze słupkiem miał sobie złamać nogę, paznokieć czy może coś innego ? ;) Mnie to nawet bardziej dziwi, że bramkarze częściej nie mają podobnych kontuzji bo przecież non stop rzucają się w kierunku słupka.
1
Ile ? :P
1
mylisz sie - to był zdradziecki słupek który sam go zaatakował :)
1
tjaa, koza nostra :|