0

W kwalifikacjach do MŚ 2010 wyprzedziliśmy San Marino, teraz jesteśmy gorsi od Czechów i Greków, czekają nas mecze z Anglią i Ukrainą. Może przyjdzie trener, który da wsparcie Lewandowskiemu z przodu, może ktoś, kto nie będzie liczył na super formę graczy z Borussii i stworzy drużynę, zespół walczaków. Wtedy jakoś, z ogromem szczęścia przebrniemy eliminacje do baraży, ale znając życie nowym trenerem zostanie ktoś z "wybitną" polską myślą szkoleniową i będzie po staremu, czyli potężny doping na trybunach i niewiele chęci na boisku. Ten zespół ma wielki potencjał, trzeba budować drużynę pod trio z Bundesligi, ale na cholerę nie opierać wszystkiego na nich.

0

Od wielu, wielu lat to samo, po każdej porażce - trzeba zmienić system szkolenia, postawić na młodzież, to przyniesie efekty. Gdyby to zrobiono, już dzisiaj mielibyśmy pokolenie 18-20 latków, którzy ciągnęliby polskie kluby do LM a reprezentację poza grupę. Chodzi o to, że nic się nie zmieni. Nie zmieniło się po mistrzostwach w Korei, nie zmieniło przed wyborem Smudy i nie zmieni się do mistrzostw w Brazylii, Rosji. Gdyby kibice się zmobilizowali, ale tak naprawdę, coś ponad "nic się nie stało", bo może by coś ruszyło. Gdyby przez pierwsze 10 meczów ligi nie przychodzili na mecze drużyn, nie kupowali rzeczy, które reperują klubową kasę dopóki kluby przygotują planów skutecznego szkolenia własnej młodzieży i nie wdrożą w tego życia, to wszyscy Ci prezesi nie mieliby wyjścia. A tak póki pieniądze płyną, póki jest wsparcie tysięcy wiernych, ale z całym szacunkiem naiwnych kibiców to polska piłka będzie wyglądała tak, jak wygląda.

0

Tak wiem, rozlane mleko, ale mimo wszystko Davida brakuje najbardziej :) Prawdziwą wartość Torres będzie musiał udowodnić z Niemcami, oby wtedy nie kopał się w czoło.

0

"Jakby Puyol bił po ryju Benzeme,a Iniesta wyrzykiwał,że RM wygrał mecz tylko i wyłącznie dzięki sędziemu,też byście byli tacy zadowoleni i nie dopuszczali słowa krytyki ?" Jakby piłkarze Realu tego nie robili, to dostaliby na tej stronie mnóstwo pochwał i ogrom szacunku.

Nie wiem po co całe to świętoszkowanie w komentarzach, mowa o etyce, wartościach. Który to już nadstawiany policzek? Szósty, osiemnasty, trzydziesty? Xavi nie powiedział o niczym, co wykraczałoby poza rzeczywistość. Poświęćcie całe swoje życie piłce nożnej i spróbujcie nie mówić nic o murawie, kiedy przyjdzie Wam grać na kartoflisku. Chyba jak każdy profesjonalista chce mieć jak najlepsze warunki do wykonywania swojej pracy. Wy nie chcielibyście mieć? I nie mówcie, że z taką techniką powinni grać wszędzie dobrze, bo przy takim podejściu, to niedługo przyjdzie grać na świeżo polanym cemencie i też nikt nie będzie mógł podnieść głosu, bo nawet kibice jego klubu się od niego odwrócą i zaproponują by to przemilczał.

Co do wypowiedzi o Mourinho, oczywiście Portugalczyk jest już częścią historii futbolu, więc mówienie Xaviego niewiele zmienia. Jednak to jego prywatna opinia, do której ma prawo.

Niektórym z Was radzę nie mylić pokory z uległością, bo dojdzie do tego, że nie będziecie pochwalać dłuższej wymiany piłki, bo to może kogoś urazić, wywołać niepotrzebne "spinki" :)

0

A jeśli kibice skandowali "Dania, Dania!", to czy szanowny dziennikarz raczył zapytać Ronaldo o opinię, a ten odpowiedziałby " A gdzie byli Duńczycy w 2004, albo w tym meczu?". To co skandują kibice to prawo osób płacących za bilet, jeśli zawodnicy z absolutnego topu zajmują się takimi sprawami, to coś jest nie tak.

Swoją drogą niektórzy wielcy europejscy gracze mają szczęście, że Messi nie wybrał Hiszpanii, albo, że Argentyna nie leży w Europie, bo w takim gazie, już po dwóch meczach Messi miałby już tytuł najlepszego strzelca turnieju w kieszeni.

0

Sangria jeśli dziękujesz komuś za to, że mu się chce, to nie dziw się, że nie pamiętasz dobrych meczów kadry. Ci ludzie mają wielki potencjał, potencjał, który nie został w pełni rozbudzony przez ostatnie lata przygotowań do Euro. Taką grupę mogliśmy wygrać! Teraz przyjdzie nam grać o życie z Czechami. Pamiętajcie o jednym, kiedy nagle zapanuje wielka euforia po awansie, wyjście z grupy (tej grupy) było celem minimum. Niepowodzenie w pierwszym meczu nie powinno rzutować na możliwości i aspiracje Polski. Trzecie miejsce będzie porażką, choćby nie wiem jak wiele serce zostawili w ostatnim meczu.

0

Ależ ostra riposta :) Kiedy nie ma się przygotowanych wypowiedzi, zaplanowanych konferencji to i stwierdzenia jakieś takie miałkie.

0

Wskażcie mi tę niby kontrowersyjność w wypowiedzi Xaviego. Były mecze, w których Real nie potrafił przyjąć rezultatu z godnością? Były. Gdyby wczoraj padał deszcz, Xavi by o tym powiedział, to też byłaby kontrowersja?

Dla mnie o wiele większą kontrowersją jest zdanie o trenerach, którzy "muszą zrozumieć". To już jest wkraczanie w kompetencję trenera, oraz podważanie jego inteligencji. Bo to Xavi powinien zrozumieć, że nieważne jak cudowna jest obecna filozofia, każdy kolejny trener, który przyjdzie ma prawo ją zmienić.

0

Silva, Mascherano, Pique, Puyol plus młodzi wychowankowie. Wszystko pięknie, ale komu będą służyły częste rotacje? Środek obrony potrzebuje zgrania i stabilizacji, a nie co mecz innego zestawienia. Sytuacja idealna w razie poważnych kontuzji, a co jeśli przytrafi się sezon, w którym wszyscy będą mieć formę i końskie zdrowie?

0

constantine16,
Może mi się tylko wydaje, ale na tym poziomie ciśnienia, coś od czasu musi po prostu eksplodować. Nie musi to byś od razu bomba, ale petarda chociaż. Tylu ludzi, tyle charakterów. Zgrzyty byłyby czymś naturalnym. A może jestem człowiekiem małej wiary, i może rzeczywiście istnieją grupy ludzi, którym zawsze jest po drodze mimo odpowiedzialności i potwornej presji z zewnątrz.

0

To oczywiste, że nie wywali brudów z szatni. To kapitan, więc buzia na kłódkę i ciągniemy dalej ten wózek, nawet gdyby nie wszystkim było po drodze. To, że w takim klubie jak Barcelona są problemy w szatni, to oczywiste. W każdej grupie takie są. Na szczęście mamy takich ludzi jak Xavi. Poza tym są problemy i problemiki.

Dręczy mnie tylko jedno pytanie, czy Xavi będzie większy jako piłkarz, czy jako trener ?:)

0

Kibice Realu tego nie zauważą, mają teraz większe problemy. Przecież Pedro dostał "7".

0

Dlaczego tylko 60 meczów z 64 możliwych, omijając pauzowanie za kartki nie wybiegł w trzech spotkaniach! Z tym konfliktem z Guardiolą, jest chyba jednak coś na rzeczy. Teraz może będzie więcej Messiego w Barcelonie i zagra w 100 % spotkań, gdy już nie będzie trenera, który tak często, z niejasnych przyczyn sadzał go na ławce :)

Zniesmaczony, istnieją biblioteki, które nie gryzą, może one Ci pomogą bo internet nie dał rady.

0

Taka mini prośba do redakcji, może by powstał osobny temat, w którym każdy z użytkowników, mógłby w jednym komentarzu zamieścić to, co zapamięta na zawsze z Ery Guardioli, podzielić się z innymi wrażeniami z tych wspaniałych lat :)

0

FChyl,
Witam.
Nie wydaje mi się, żeby Tito był osobą, którą można sobie obrać na to, by realizować własne cele. To raczej człowiek, który potrafi uderzyć pięścią w stół, i jak uprze się na wielki transfer, to go sobie wywalczy. Poza tym Rossel budując wielkość ekonomiczną Barcelony, nie rezygnowałby ze spektakularnych zakupów, bo jak wiemy takie transfery pochłaniają ogromną ilość gotówki, ale także się zwracają napędzając marketing całą otoczką wokół klubu.
14 tytuł jak "sen wariata". Czekam na pierwszą konferencję z Tito, jego posunięcia i mecze

0

Jak gwizdów mogło nie być, tak po wypowiedziach w stylu Pani Aguirre będą na pewno.

0

Dzięki prywatnym właścicielom pojawiają się takie kluby jak Chelsea, M.City i Malaga, które mogą namieszać w światowym futbolu i powalczyć o wielkie sukcesy, pierwszej dwójce się udało, na Malagę przyjdzie czas. Jak dla mnie miód, że klubów bijących się o najwyższe trofea jest coraz więcej, a nie mniej.

Człowiek wpompował w zespół 800 mln euro mając jedno pragnienie - wygrać LM. Dzisiaj mógł podnieść swój upragniony puchar, nie widzę w tym niczego złego.

A Drogba - piłkarsko jest nie do zdarcia. Z takimi podającymi, co u nas mógłby walczyć o 3,4 miejsce wśród najlepszych strzelców, grając końcówki :) Potrzebuje pół okazji na gola.

Pytanie co z posadą trenera w Chelsea. Z całym szacunkiem do Di Matteo to nie wydaje mi się, żeby to był człowiek, który popchnie Chelsea w górę Ligi Angielskiej. Dzisiaj zdobył Olimp, jednak rzeczywistość może go szybko z niego zepchnąć.

Kibicom Chelsea gratuluję zwycięstwa.

A i jeszcze jedno. Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że Tottenham nie zagra w przyszłym sezonie w LM. LM jest nagrodą za walkę na krajowym podwórku, obrońcy tytuły nie powinni mieć gwarancji udziału, jeśli zawodzą we własnym kraju. Zespół walczy o to przez 38 meczów, a tu nagle jedno spotkanie niweczy wysiłek wszystkich piłkarzy, jednak to tylko moje skromne zdanie.

0

A dziennikarze Sportu oczywiście wyczytali to w pamiętniczku Tito, który znaleźli na jego biurku.

0

Brawo Panie były Prezesie, już na starcie przekreślać Tito. Za dużo kawy, za mało czasu na przemyślenia i za duże chęci na ponowne sterowanie Barcą. Nazywać nowego trenera Barcelony rezultatem paniki? Czyli jak, Pan wraca i Tito aut, bo przecież jedyną osobą godną trenowania Barcelony jest tylko Pep? Nie tak się wygrywa. Pep jest dorosłym mężczyzną. Podjął decyzję i zasłużył na to, by ją zaakceptować, a nie na siłę namawiać do trenowania Barcy przez niezliczoną ilość sezonów.

0

Swoją drogą z piłkarzy pokolenia i poziomu Raula można byłoby jeszcze stworzyć ciekawy zespół. Porozjeżdżali się na tak różne kontynenty za emeryturą, a przecież mogliby jeszcze dopisać mistrzostwo, którejś z lepszych lig.

A tak pół żartem, nawet całkiem żartem - gdyby to Raul został naszym nowym Larssonem :) Działoby się.

0

A może chodziło o rekordy klubu. Barcelona to leciwy klub, i jest co pobijać. Jak sobie to wyobrażacie - Barcelona pobiła swój rekord goli. W tym sezonie własny rekord poprawiły jeszcze M. City, B. Dortmund, Pszczew Dziędziszewo i Real Madryt, który w dodatku ustanowił nowy rekord ligi. To strona Barcelony i autorzy nie muszą pisać w każdym artykule o Realu Madryt ( choćby ten strzelał i po sześć goli na mecz) tym bardziej jeżeli już raz się to zrobiło. Real wygrał ligę, odebrał cały należy sobie zaszczyt, ale nie oczekujcie na tej stronie czerwonego dywanu.

0

I tak na koniec ode mnie - Z pamiętnika zagubionej logiki, czyli przemyślenia kibica Realu.

Posiadanie piłki jest nudne i tak naprawdę niczego nie daje. Victor dostał nagrodę nie dlatego, że jest świetny, tylko poprzez grę drużyny opierającej się na posiadaniu piłki, co przekłada się na bardzo mało okazji do strzałów przeciwnika, dzięki czemu Victor puszcza tak niewiele goli.

Kiedy nudzą mnie polskie kabarety lubię poczytać sobie tego typu komentarze, ale, żeby nie było i na tej stronie można znaleźć perełki. :)

0

Jeśli chodzi o Twój komentarz, to prawdy nie ma w "spójżcie". A poważnie, mało Ci nagród drużynowych - Mistrzostwo Ligi, Puchar Króla, LM plus ewentualne Superpuchary.

Widzę, że jesteście mistrzami w utrudnianiu sobie życia. Reguły są proste - najmniej puszczonych goli i masz nagrodę. A tak to się można bawić i bawić, biorąc pod uwagę siłę strzałów, odległość, wzrost bramkarza, kierunek i siłę wiatru, warunki pogodowe, czy bronił pod słońce itp :)

0

Nie mam pojęcia o tej pozycji, może ktoś z użytkowników jest bramkarzem i powie coś więcej na ten temat, ale wydaje mi się, że wielkich bramkarzy nie tworzą obrońcy jego zespołu, tylko napastnicy i zawodnicy drużyn przeciwnych. Najlepiej dla bramkarza to grać w gorszym klubie, by móc wykazywać się praktycznie w każdej akcji. Victor nie ma tej możliwości, musi wybronić strzał po 20-30 minutowym oczekiwaniu, będą w grze jedynie przy ewentualnych rzutach rożnych i podaniach do kolegów. Być może gdyby Victor grał w zespole z dołu tabeli byłby już pierwszym bramkarzem reprezentacji, a może zaginąłby w przeciętności. Wydaje mi się, że żaden bramkarz nie marzy o zespole, który zdominowałby rywala tak jak Barcelona, a wręcz przeciwnie, by rywal zdominował jego zespół, by on mógł znaleźć się w swoim żywiole. Cały czas być pod ostrzałem. Tak to sobie widzę, ale może się mylę. Więc jak ktoś mógłby odnieść się do tego korzystając z własnej przygody z tą pozycją, to chętnie dowiem się czegoś interesującego, bym już sobie więcej nie mniemał.

0

Te pochwały brzmią trochę jak reklama przed potencjalnymi nabywcami. :(

0

Mecz o nic w zawodowej piłce? Interesujące. Jeśli najlepsza transmisja w internecie wypada na tę Polską, to oczywiście wyłączam komentarz. Ci ludzie popsuli mi już zbyt wiele meczów, bym miał ochotę ich jeszcze słuchać. Konflikt Tito z Guardiolą? Co oni mieli na tej ławce robić byście nie zwątpili w ich przyjaźń. Pić wódkę, tulić się, rozbawieni rozmawiać przez 90 minut mając gdzieś mecz? O faulu Daniego się nie wypowiem, bo w tym momencie zacięła mi się transmisja . I tak na koniec - 91 punktów, 28 zwycięstw, 114 goli, i to nie wystarczyło na mistrzostwo. Okazało się za mało. Doceńmy wysiłek piłkarzy i sztabu z Guardiolą na czele, bo to czego dokonali zostało oparte na morderczym wysiłku.

0

No to właśnie obudziliśmy się z Bojanem w klubie.

Whatis
Wydaje mi się, że po dwóch miesiącach będzie go skręcało by już wrócić. Rok to za dużo, dla kogoś kto ma w sobie taką pasję. Nie zdziwię się jak zimą chwyci stery jakiegoś klubu z czołówki, któremu nie wyjdzie pierwsza część sezonu. Chociaż najpewniej zejdzie mu ten rok, by mieć możliwość przygotowania drużyny w lecie.

0

Swoją drogą Pep obrał świetny moment na odejście. Jakakolwiek gazeta by nie wpadła Mou w ręce, na pierwszej stronie pewnie - "Mistrzowskie pożegnanie Guardioli", "Camp Nou Dziękuje", czy "Odchodzi projektant ale styl i ambicje pozostały", a w prawym rogu małym druczkiem "Real Mistrzem Hiszpanii" :)

0

Kiedy Mourinho kręcił się przy posadzie pierwszego trenera Barcelony nikt na niego nie postawił. Później pojawiła się kolejna szansa, ale zrobiono coś, czego nie brano pod uwagę, gdy Mou był w klubie, czyli zatrudniono Guardiolę. Trenera rezerw. Trenera będącego na miejscu. A teraz po nim posadę objął asystent. Mou tak bardzo to zaznaczył, że też przecież kiedyś był asystentem. W środku pewnie cały chodzi, że właśnie dzisiaj w Barcelonie szanse dostają tacy ludzie, jak niegdyś Mourinho. Bez sukcesów, ale znający klub od podszewki. Pracujący w nim od lat. To musi go bardzo boleć. Do tego on, wielki mistrz, zdobywca LM przegrywa swoją szansę na prowadzenie klubu, "który zawsze nosi w sercu" z niedoświadczonym trenerem zespołu rezerw. I właśnie to się zmieniło. Pep zawodnik zaczął zdobywać puchary seriami jako trener i rzucił cień na Pana "Wyjątkowego".

Co do Złotej Piłki, wygra ją Messi bo jest najlepszym piłkarzem świata. To niepodważalne. Inni piłkarze ślepi nie są i raczej swoich głosów nie oddają na zasadzie rzutu monetą, dlatego ostatnie trzy piłki zgarnął właśnie Messi. A teraz dorzucił do tego swój rekordowy sezon.

0

A na tym zdjęciu "najbardziej skonfliktowani" ludzie w Barcelonie :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?