0

Inter to słabszy klub ? Inter to jeden z najlepszych klubów w Europie. Zbudowany za duże pieniądze, mający w składzie wielkie nazwiska i wielkich piłkarzy. Ludzie mówią o tym sukcesie Mourinho jakby wprowadził na salony klub z prowincji :)

0

Ultras.Sur
A gdzie to niby Barcelonie nie idzie? Sezon zaczęła od zdobycia wszystkich możliwych tytułów, wciąż jest w grze o pozostałe trzy. A jeśli chodzi o uczenie obiektywizmu, to pomyliłeś strony. My tu doskonale zdajemy sobie sprawę z symulacji naszych, widzimy jak faulują, i widzimy błędy sędziów, kiedy dają one korzyść naszym rywalom. Nie mamy z tym problemu, ale są " inne zespoły ", których nawet kapitanowie w błędnych ( i tych jak najbardziej słusznych ) decyzjach sędziego widzą spisek mający pchnąć Barcę dalej. To tyle na ten temat.

0

bronx
Poważnie, konstruktywna krytyka zawsze jest potrzebna ? A teraz już serio :) Jak X z Zamościa obrazi Cesca za słaby mecz to ja nie zasługuję na bycie kibicem Barcy? Ja nie rozmawiam o kubłach pomyj bez argumentów i ich nie czytam. Pozdrawiam.

0

Bzdura ! Cesc i Kanouté kłamią, przecież Marca nie mogłaby napisać nieprawdy :)

Swoją drogą - Marca pisze coś złego na Real, to kibice Realu naturalnie uznają to za kalumnie. Marca pisze coś złego o Barcelonie, to oczywiście jest to święta prawa, jedyna prawda :)

0

bronx
Chciałbym Ci przypomnieć, że jest nowy sezon, nowe problemy, zwycięstwa i porażki. Pamięć o wielkich sukcesach nie jest chyba zamkniętymi drzwiami dla krytyki, jeśli ktoś na nią zasługuje? Hołdy za wczoraj zostały oddane, ale trzeba iść do przodu i nie żyć przeszłością, póki trwa walka o następne tytuły. A Ci, którzy nie widzą błędów nie mają prawa ich zdobyć. Poza tym nie odnoście się do słów Guardioli na konferencjach, on mówi tu o rywalu i broni swojej drużyny. Całą prawdę wygarną zawodnikom w szatni. Jest mistrzem, zdobył wszystko i uwierzcie, widzi błędy swojego zespołu, koryguje je, ale nie zawsze wszystko wychodzi.

0

A duch toma joad już zminusowany :) Minus poleciał, oczywiście bez argumentu bo po co? Można tu mieć swoje zdanie, o ile brzmi ono - Barca wygra ligę bo wygra, a jak coś krytykujesz to jesteś z Madrytu :)

0

Przegranie Ligi to nie jest katastrofa, co najwyżej parę dni żalu, mnóstwo wniosków i ogromny kopniak by w przyszłym roku grać o życie w każdym spotkaniu. Ale o tym, czy Liga jest przegrana będzie można mówić na parę kolejek przed jej końcem - my kibice. Natomiast piłkarze Barcelony powinni uwierzyć, że Ligę już przegrali. To oni są pod presją, z każdą minutą meczu czują, że Real mi ucieka, że tracą część swojej historii, swojej chwały, że ich największy rywal wypycha ich z tronu. Powinni oczyścić umysł, zaprzestać tej szarpaniny o uciekający tytuł i wrócić do swojej gry. Spokojnie, cierpliwie, epicko z piłką przy nodze ku bramce rywala. Myśleć o sobie, o danym meczu i grać swoje.

Brakuje szybkości z przodu, spokoju z tyłu, Iniesty, Villi i większej odwagi w podejmowaniu decyzji o strzałach jak i w taktycznych i kadrowych poczynaniach trenera.

Są młodzi, głodni gry, tytułów, gotowi walczyć zawsze i z każdym o ligowe punkty. To, że mamy najwspanialszy piłkarski garnitur na świecie, wcale nie oznacza, że trzeba go ubierać tydzień w tydzień. Są mecze, których nie wygrywa się wyłącznie umiejętnościami, ale determinacją, walką, wolą i bieganiem aż się wyczerpie organizm, na takie mecze można ryzykować i puszczać w bój młode wilki. Przyjdzie nam grać z Realem, klubami z Londynu, Mediolanu, Bayernem w LM, to wtedy najwięksi dadzą to co mają w sobie najlepszego. Po tylu latach sukcesów, trudno motywować się na zespoły dołu tabeli Ligi.

Mam nadzieję, ze Pep sobie z tym wszystkim poradzi. Mówią, że żyje futbolem 24 godziny an dobę, mógłby się trochę przespać, odpocząć, zrelaksować. Wypoczęty umysł szybciej przynosi rozwiązania :)

0

Bingoo

Ten problem można bardzo łatwo rozwiązać - jeszcze więcej młodzieży w meczach o stawkę. Im się chce. Będą zapierniczać jak Tello.

0

Kismeth
Mecz trwa 90 minut, akcja z nurkowaniem trwała do dwóch sekund. Jeżeli budujesz swój szacunek na tysięcznej części jakiegoś wydarzenia, to proszę Cię, ale chyba nikogo nie obchodzi kogo szanujesz, a kogo nie.

0

Mina Xaviego przy " aaaa" za każdym razem poprawia mi humor. Swoją drogą rozmawianie z " kibicami " Realu jest jak przekonanie ściany do tego jaki ma kolor. Nie da się. Rośnie nam bezmyślne pokolenie, które nauczyło się powtarzać po kimś, kto został im przedstawiony jako ten mądrzejszy. Wzrok jest potężnym zmysłem, ale na co im on skoro oglądają mecze i widzą tylko słowa Mourinho. Wstyd Panowie, za każde napisane przez Was - sędzia pomógł Barcelonie.

0

" Nie jest doktorem, nadal jest osłem ".
Alves nie jest ani doktorem ani osłem, jest super piłkarzem eliminującym Real z " najważniejszych " rozgrywek na świecie :)
" Jako uważny obserwator ". Po litrze wódki jestem bardziej uważny od tego Pana.
" Jestem zmęczony tymi wszystkimi kłamstwami, które widzę, słyszę i czytam. "
Proponowałbym mu nie słuchać Mourinho i nie czytać samego siebie. A wzrok ma naprawdę kiepski, skoro oglądał ten sam mecz co wszyscy i pisze te swoje wypociny frustrata
Real jest najlepszym klubem świata, a Barcelona wyprzedza go już tylko dzięki sędziowskim decyzjom. Cieszy mnie ich podejście, bo następnym razem przyjadą tu jak po swoje i zostawią na Camp Nou trzy ligowe punkty.
Tylko ile jeszcze oni będą chcieli obrzydzić Nam każdy sukces. To już się robi nudne.

0

Miało być tak równi i wybitni :) A wyszło tak, że już chyba straciłem szansę, by kiedyś dostać się do redakcji.

0

Takie dyskusje można prowadzić sobie przez wiadomości, zapewniam, że nie będzie wtedy " burdelu " w komentarzach. Zwłaszcza, że słowa płyną a rozwiązania nie widać, bo każdy chce mieć rację.

Co do rankingu, niby są punkty, ale jak widać po komentarzach każdy ma swój numer jeden, i dokonałby przetasowania. I choć nie mamy do czynienia z historykami i statystykami, to na pewno z miłośnikami futbolu, którzy mają za sobą setki obejrzanych spotkań, i naprawdę obszerną wiedzę o piłce nożnej. Dla mnie Cech i Dida za wysoko, dałbym wyżej Kahna i... spoglądam na bramkarzy przed nim i nie mam pojęcia za kogo go tam wcisnąć. Sentyment do niego pozostanie mi na zawsze, ale to bramkarze tak równi i wyrównani, że naprawdę trudno wybrać najlepszego, a później rzetelnie ponumerować pozostałych. Jednak większą głupotą od tworzenia tego rodzaju rankingów jest kłócenie się o takie rankingi. Pozdrawiam.

0

0

Zastanawia mnie, czy gdyby Pele był legendą Barcelony z tymi liczbami, a Messi teraz brylował tak w Santosie, albo Realu, to czy też byście byli tak bardzo przekonani, że to Messi jest najlepszy

0

ICE

Ale o to właśnie chodzi. Nadepnąć gdy sędzia nie widzi i sprowokować. Całe szczęście, że nie mamy już Ibry, a Mascherano siedział na ławce. Każdy facet z temperamentem położyłby tego świra na murawę. Po co, ? Czerwona kartka, mecz w szatni i Twój zespół się męczy bo brakuje ważnego ogniwa. Od karania takich piłkarskich poczwar są sędziowie, komisje. Szkoda, że ostatnimi czas jakby o tym pozapominali. Ciekawi mnie jeszcze jak zachowają się ludzie Realu. Czy tam zależy jeszcze komuś na wartościach. Co z szacunkiem, historią Realu? Pepe nie jest godzien noszenia barw jakiekolwiek szanującego się klubu. Tylko czy Real Madryt jeszcze takowym jest?

0

Gdyby powstała Super Liga Barcelona wygrywałaby ją w cuglach. Zespół stworzony do wielkich meczów, do pokazania tego co w nim najlepsze przeciwko najbardziej wymagającym rywalom na świecie. Trudno wyjść na Getafe i...chcieć, mając już wszystko. Ale im lepszy rywal, im większy stopień trudności tym większy stopień zaangażowana, skupienia i motywacji.

0

Chyba nie zdaje sobie sprawy, z tego jak wielką dumą to zwycięstwo napawa wszystkich kibiców Barcelony. Jestem optymistą, ale w najpiękniejszych snach nie przypuszczałem, że Barcelona tak regularnie będzie ogrywała Real na SB ! W takim stylu, z taką pasją, tak pewna swego potencjału. Czekam na film o Guardioli, podobny do tego o Xavim.

Złota era Barcelony, kolejny spektakl i kolejna noc, której nie prześpię :)

0

Ras White Nigga

Mourinho ma swoje Porto. Tego nikt mu nigdy nie odbierze, ale później robił już to co zrobiłoby kilkunastu trenerów na jego miejscu. Wielkie zespoły, ogromne budżety i praca nie różniąca go od innych trenerów z najwyższej półki.

Wielki rzemieślnik, tytan pracy z ogromną wiarą w siebie, którą przelewa na piłkarzy, mających mistrzowski potencjał ale tę blokadę na krok przed sukcesem - Inter. Z Realem już nie idzie ( w meczach z Barceloną ) bo dał im wszystko, całe swoje przekonanie o byciu wyjątkowym, które nagle znika po kilkunastu minutach meczu, kiedy jego piłkarze spotykają się z zawodnikami równie wyjątkowymi. Ta sama motywacja, pragnienie zwycięstwa. Wtedy liczą się już wyłącznie umiejętności piłkarzy, a tych Barcelona ma znacznie lepszych ( nie oszukujmy się ). Barcelona na większości pozycji ma zawodników numer jeden na świecie, do tego dochodzi niespotykane wcześniej połączenie wielkich gwiazd w jeden sprawnie działający organizm - Masia i Pep. Mourinho wygrał całą swoją karierę dzięki Porto, no i sobie. Ale prawdziwy egzamin to rywalizacja z Barcą, który wciąż oblewa. Gra Realu pod jego wodzą, to o wiele za mało jak na "Specjalnego".

0

Mourinho powinien zrozumieć jedną ważną rzecz. Nikt nie zatrudnił go do Realu po to, by ten nieustannie wspominał o swoich dawnych pucharach, tylko po to by zdobywał je dla Realu i póki nie zacznie robić tego regularnie to tak, powinien wpatrywać się w telefon czy czasem nie dzwoni prezes z dymisją. Każdy mecz w tak wielkim klubie jest meczem o posadę.

" Nie gram o nic. Jak w każdym meczu liczy się zadowolenie i satysfakcja następnego dnia." A to brzmi mi jak coś w stylu - wygram, przegram, wisi mi to, bo i tak wyjadę do Anglii. Wezmą mnie do wielkiego klubu, a bałagan po sobie zostawię Wam. A może się tylko mylę:)

0

Patrzę na wszystko jak najbardziej realnie i wiesz co widzę? Mnóstwo punktów do zdobycia. Wystarczą dwie kolejki by lider się zmienił. Dwie :) I nawet dobrze, że to Barcelona musi gonić. Gracze Realu mogliby mówić coś o "podciętych skrzydłach ", albo, że pięć punktów straty w styczniu "zabiło ligę". A tak czeka nas znacznie więcej emocji, a o to chodzi.

0

A co do tego, że Barcelona nie ma już szans na Ligę. Proponuję dawać bana wszystkim tym, którzy głoszą takie herezje:) Po tylu latach spektakularnych sukcesów nie dotarło do Was, że "Pep Dream" to historyczny zespół. Jesteśmy na półmetku! Ja wierzyłbym w Ligę nawet na kolejkę przed końcem, ze stratą czterech punktów.:)

0

Wytrąciło to z "równowagi" ( czytaj - naturalna równowaga w futbolu jest taka, ze Barcelonie pomagają wszyscy, a biedny Real okradany jest na każdym kroku ) kibiców Realu. Nawet w kropce starają się dostrzec "merytoryczne dno". Powiem jedno - cokolwiek napiszecie, powiecie, zarzucicie Barcelonie, jakkolwiek będziecie się starali popsuć smak zwycięstw kibicom Barcelony, to w środę, podczas meczu, ona znowu będzie lepsza od Realu. Piłkarze Barcelony zostawią na boisku serce, bo traktują swój klub jak dom, Wasi idole swój klub traktują niczym bankomat ( prócz tych paru wyjątków). Przygodę na parę lat i zmiana. Piłkarze Barcelony widzą w niej swoją idealną żonę, a Wasi w Realu kochankę, którą się zostawia gdy na horyzoncie pojawi się lepsza opcja, albo ona już się nimi znudzi. I za każdym razem to widać na boisku. Komu się chce, a komu nie. Kto ma ochotę wygrać, a kto po sześćdziesięciu(!) minutach meczu mówi o podciętych skrzydłach.

A te wszystkie Wasze brednie o spiskach, pomocy UEFA, pokrzywdzonym Realu, to możecie włożyć między bajki. Artykuł jest słaby? To przeczytaj go jeszcze raz. Ściągnij białe klapki z oczu, wyłącz emocje, w stercie wszystkich głupich myśli odnajdź rozum, odkurz go i skorzystaj z niego, przynajmniej ten jeden raz. Zycie nie po to jest, by stosować się przy każdej możliwej sytuacji do dekalogu Mourinho.

Pokora pokorą, jednak milczeć powinni Ci, którzy nie mają argumentów, więc kibicom Barcelony siedzieć cicho po prostu nie wypada.

0

Porwą go o świcie w dniu meczu z Realem i zamkną w klatce. Poza tym nauka to zło. Trzymać się z dala i nie wnikać, wszystko jest bo ... jest. :) A poważnie, im więcej takich inicjatyw tym lepiej. Xaviego też powinni przebadać, pod kątem tego, jak to możliwe, że jest w stanie widzieć dosłownie wszystko. Wielu oglądając mecz klatkę po klatce, mając ogląd z paru kamer, nie dostrzegłoby tego co on w ciągu ułamka sekundy.

0

U siebie Real może minimalnie zwyciężyć, ale na Camp Nou ? Panowie, nie te czasy !

0

Pisząc luty miałem oczywiście na myśli styczeń :)

Co do formy - GD to mecz wyzwalający w zawodnikach wszystkie rezerwy, lewonożni odkrywają magię swoich prawych stóp :), kapitanowie obu zespołów rozgrywają mecze sezonu, a trenerzy walczą o coś więcej niż jedno zwycięstwo i szansę na Puchar. Walczą o miejsce w historii, miano najlepszego na świecie. Znowu będzie się działo, tym bardziej, że zawodnicy Barcy mają dodatkowo wielką motywację w postaci cyfry " 5 ". Wykorzystają każdą okazję, by pokazać Realowi kto jest lepszy.

0

Burza
To może zamiast koperty - Kaka ?

A poważnie, mama nadzieję, że choroba gdybania nie przeniosła się z kibiców Realu na fanów Barcelony. Real strzelił więcej goli i awansował. Lepiej być nie mogło. Już w lutym będziemy mieli kolejną batalię o koronę światowego FUTBOLU, no i śmietnik na wszystkich stronach obu klubów, bo pewnie młodzi kibice ferie zmarnują bitwą na klawiatury. :)

0

Ale, że Eto'o nie zagłosował na Guardiolę :)

0

Niektórzy kochają swoją pracę. Śmietanka, piwko, uściski dłoni ? Żywiołem takich jak Mourinho jest dyrygowanie swoim zespołem przy linii bocznej, rozpracowanie rywala, kolejne zwycięstwo.

Wydaje mi się, że Guardiola nie będzie tym, który poprowadzi Barcę przez 25 lat, ale wiem komu to się uda... Xaviemu. :)

No i Henry, dzisiaj specjalnie dla Niego oglądałem mecz Arsenalu, a on co ? Strzela zwycięską bramkę :) !

0

Pyrzo_Barca

A może zmarnowały go przepisy, że można wystawić jedynie 10 graczy w polu, i nie zawsze mógł dostać swoją szansę a kiedy dostawał szansę to brakowało mu czegoś, czym wywalczyłby sobie więcej niż kilkanaście minut na mecz. Jak dla mnie miał wszystko, ale nie wykorzystał swojej przygody w Barcelonie. Mimo wszystko wierzę, że pewnego dnia stanie się numerem jeden w Europie. Przed nim ciężka praca, teraz wszystko zależy od niego.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?