0

Wydaje mi się, że troszkę przesadzacie. Czytając komentarze odnoszę wrażenie, jakby Messi był jedynym winnym porażki. Prawda jest taka, że wszyscy zagrali tragicznie. Pojedyncze zrywy nic tu nie mogły zmienić. Nasza druga linia nie istniała. Obrona wyglądała jakby była myślami w zupełnie innym miejscu, to i atak nie mógł w takiej sytuacji dobrze funkcjonować. Kwintesencją tego meczu były dla mnie dwie próby strzałów rozpaczy z dystansu Iniesty i Cesca. Nie dość, że niecelne, to ledwo doturlały się za linię bramki. Jestem zdruzgotany ich postawą. Czegoś takiego nawet w najczarniejszych snach się nie spodziewałem. Prawda taka, że Atletico już w 20 minucie powinno prowadzić 3:0. Mogli zakończę tę rywalizację na samym początku meczu. Przegrywać można, ale po walce.

1

A nie dziwi Cię, że FIFA prosiła o dokumenty także po tym jak już wydała wyrok i podjęła decyzje o sankcjach? Nie dziwi Cię, że na termin dostarczenia dokumentów wyznaczyli datę 03.12.2013, a 28.11.2013 wydali decyzję o sankcjach? Na czym to polega? Można to tylko odebrać tak: "przyślijcie coś do nas, ale my i tak swoje wiemy i decyzja już zapadła. Możecie się bronić, ale i tak poniesiecie karę". A nie dziwi Cię, że FIFA przez 4 miesiące "zapomniała" poinformować, że w sumie to nie ma po co przesyłać dokumentów bo wyrok i tak już zapadł? Dlaczego FIFA odmawia podania przyczyn zwlekania z podaniem informacji o decyzjach, które zapadły w listopadzie? Dlaczego FIFA prosi o kolejne dokumenty JUŻ PO WYDANIU DECYZJI?
Odpowiedz mi sensownie na te pytania, to uznam, że działania FIFY są bez skazy i nie dają żadnych podstaw do podważań ich działań.

0

A przeczytaj dokładnie informacje jakich lat dotyczy ta afera.

0

W sumie to nawet logiczne. Niedługo Gran Derbi, więc pewnie codziennie będziemy się dowiadywać o demonicznym Messim, zepsutym Neymarze, Rosellu w więzieniu i Xavim pożerającym małe kotki.

0

Otóż to. Niestety większość ludzi tutaj nigdy za nic nie odpowiadało. Ich jedyny argument to: "należy mu się"...

0

Czyli teraz lubicie Tatę? Teraz się zna na robocie?
Już się pogubiłem nieco.

0

Teraz trener bez pomysłu. Jak ograł taktycznie Ancelottiego i Pelegriniego, to wszyscy piali z zachwytu. Faktami można dowolnie żąglować. Do każdej teorii znajdzie się mnóstwo faktów i każdy będzie miał swoją prawdę i swoją rację, która jest "najmojsza". Pamiętajcie, że świat jest bardziej złożony i rozwiązania problemów nie są tak oczywiste jak wydają się internetowym "znawcom" wszystkiego. Oni wiedzą najlepiej, najczęściej po fakcie, za nic nie odpowiadają, nie mają żadnej presji. Tak, w takich warunkach fajnie jest być mądrym.

0

Jeśli doniesienia o odejściu Taty są prawdziwe, to mam nadzieję, że poinformował on już o tym zarząd. A zarząd z kolei szuka już jego następcę, tak by zatrudnić go od razu po sezonie, żeby ewentualne transfery odbywały się już pod dyktando nowego trenera. Nie chciałbym, żeby pojawił się nagle ktoś nowy i znowu nie miał czasu na wdrożenie swojej koncepcji. Choć najbardziej chciałbym, żeby Martino został jeszcze na conajmniej jeden sezon.

0

Odpowiedź do Michael Corleone.
Nie wiem czemu nie umieściło jej pod jego postem.

0

Ja doczytałem do końca. Generlanie z częścią się zgadzam, ale nie ze wszystkim. Przede wszystkim - Vilanova mimo, że nieznany szerszej publiczności, to w drużynie nie był absolutnie anonimowy. Wręcz przeciwnie. Należy pamiętać, że prowadził on drużyny dziecięce i młodzieżowe w Barcelonie. Większość naszych piłkarzy zna wręcz od dziecka. On był tym, który doprowadził ich do poziomu pozwalającego zawładnąć piłĸarskim światem przez co cieszył się u nich ogromnym uznaniem i szacunkiem.
Co do Martino, to owszem. Anonimowy i bez autorytetu. I na pewno sytuacja, w której przyszedł i od razu powiedział, że nie chce nic zmieniać, to autorytetu mu nie przysporzyła. Mało tego starał się pogodzić interesy wszystkich osób w klubie - od piłĸarzy do sztabu trenerskiego. Sprowadził swoich ludzi i zostawił ludzi Tito. To się udać nie mogło. Nie można siedzieć okrakiem na dwóch płotach. I choć od początku byłem zwolennikiem tego by oceniać pracę Martino po sezonie, to już teraz widzę, że ten zabieg to był błąd.
Bardzo podoba mi się Twoje spostrzeżenie, że u Pepa zmiana była stanem permanentnym. Już w ostatnim roku pracy Pepa tej zmiany zaczęło brakować i od tego czasu obserwujemy powolne schodzenie ze szczytu. Czy to było powodem odejścia Pepa? Czy może skończyły mu się pomysły na drużynę? Czy to opór zarząd? Nie chcę tu rozważać, bo to raczej same spekulacje.
Faktem jest jedno - potrzeba świeżej krwi.

0

O co chodzi z tą nową modą na "bd"? Czy w gimnazjum zabroniono używania "ę" i "ą"? Zaszły jakieś zmiany w tym obszarze? Czy nasz język ojczysty przeszedł jakąś rewolucję? Wydano jakiś dekret na ten temat?

0

Bartomeu i Zubizzarreta już odnotowali Twoje zdanie i w razie potrzeby wezmą pod uwagę, że jesteś za Lusiem.

0

Urzekła mnie Twoja historia.

0

No i co tam szczekacze? City nas rozjechało? Nasza słaba obrona została zmasakrowana?
A co u Rosella? W więzieniu?
Daliście się wciągnąć w medialną sieczkę.

0

50? Tutaj, to z 80% była pewna, że City przejedzie się po nas jak Bayern albo i jeszcze gorzej.

0

Jak tam krzykacze? Rozjechali nas?

0

Ależ mamy tu mnóstwo wybitnych trenerów. I to wszyscy tacy mądrzy. Szkoda, że to nie oni prowadzą naszą ekipę zamiast jakiegoś Martino.
A najmądrzejsi to oni wszyscy są po meczu - wtedy doskonale komentujący wiedzą lepiej.

0

Rzeczywiście, widać to dobitnie w bilansie ligowym. My strzeliliśmy tylko marne 63 gole, a straciliśmy aż 17...

0

Myślę, że trochę przesadzasz. Mecz meczowi nierówny i nie można tak do tego podchodzić. To kto wygra finał rozstrzygnie się wyłącznie w tym jednym meczu. A takie teorie można dopsowywać do sytuacji: byli za mało zmotywowani, bo nie gromili średniaków; byli mocno zmotywowani bo nie gromili średniaków i chcieli coś udowodnić; byli za mało zmotywowani bo nie gromili średniaków; byli mocno zmobilizowani bo gromili średniaków i chcieli to potwierdzić z mocnym rywalem; byli wypoczęci bo odpoczywali ze średniakami; byli za bardzo wyeksploatowani bo grali cały czas na maksa, etc. Takie teorie możesz mnożyć w dowolnej konfiguracji.
Do czasów Guardioli też nie ma co porównywać, bo to był wspaniały, ale WYJĄ TKOWY czas. Takie rzeczy nigdy nie są normą. Barcelona naprawdę łagodnie przeszła z czasów doskonałej perfekcji (celowe) do czasów solidnej dobrej gry.
Zwróć też uwagę, że ten zmotywowany i nacierający Real ma w lidze tylko 2 bramki więcej strzelone od nas i aż 7 więcej straconych. I to przy genialnej formie strzeleckiej ich giganta i długiej kontuzji oraz niemocy strzeleckiej naszego geniusza, a także przy wyśmiewanej przez was naszej obronie i bardzo solidnej obronie Królewskich.
Nie da się zawsze wysoko wygrywać. Ba! Nie da się zawsze wygrywać.
Zejdźmy na ziemię i nie dopatrujmy się we wszystkim zła, jak to zrobiłeś słowach Pique.

0

Serio? Naprawdę masz z tym problem?

0

Czyli jednak można z kontry strzelać!

0

Naprawdę te wymówki są coraz bardziej dołujące. A to murawa, a to spisek Pereza, a to mecz o 22... Przykro się robi, jak się tego słucha/czyta.
Jak golili wszystkich po kolei po 5:0, to nic im nie przeszkadzało. Pewni swego, przepłnieni dumą śmiali się z Madrytu ciągle wylewającego swoje żale.
Cytując klasyka: NIE IDŹCIĄ TĄ DROGĄ!

0

Szczerze mówiąc to więcej nowej myśli naszego trenera widziałem na początku sezonu i to pomimo tego, że Martino prawdziwe zmiany dopiero zapowiadał. Drużyna odzyskała wtedy pressing, strzelała, organizowała kontrataki. Wtedy Tata robił swoje i nie przejmował się co mówi się wokół. A że dużo się mówi i nie zawsze dobrze, to wiadomo od dawna. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, gdy po wygranym w dobrym stylu meczu 4:0 niemal ogłoszono żałobę, bo mieliśmy mniejsze posiadanie piłki. Martino mówił, że się tym nie przejmuje. On może nie, ale piłkarze - za Xavim na czele - widocznie tak.
Od jakiegoś czasu niestety po prostu wrócił marazm, monotonnia i przeświadczenie, że można mecz wygrać na stojąco, bo "przecież na pewno coś wpadnie".

0

Nie masz pojęcia czym jest tiki-taka skoro to co oni grają tak nazywasz.
Barcelona już od dawna nie gra tiki-taki.
Klepanie bez sensu nie równa się tiki-tace.

0

Żenujące są te nagrody madryckich i barcelońskich gazet. Jedni i drudzy organizują je tylko po to by uhonorować swoich. Towarzystwo wzajemnej adoracji.

0

Wczoraj byłem dumny z kibiców na stadionie, jak zgotowali mu owację. Pokazali prawdziwą klasę.

0

Nie mówię, że SŁUSZNIE, a LEGALNIE. To bardzo duża różnica. Niezależnie czy komuś się podobała czy nie, prowadzona przez niego polityka to miał ważny mandat do pełnienia swojej funkcji do 2016 roku. Nie można w ten sposób eliminować z gry rywali. W systemach opartych na głosowaniach, to one są tym właściwym momentem zwiany władzy. Wtedy może się zgłosić do wyborów i starać się przekonać socios, że byłby lepszym prezydentem. Teraz pokazał, że jest tylko lepszą szują. Nic więcej.

0

To tylko dowód, że chodziło o rozgrywkę polityczną. Nikomu nie zależało, żeby coś wyjaśnić. Dobro Klubu nic dla nie znaczy. Zszargał opinię o Klubie, piłkarzu i prezydencie. Jedyny cel - usunąć człowieka, który został legalnie wybrany na swoje stanowisko i nic więcej. Cały piłkarski świat ma teraz używanie na Barcelonie, no ale co to obchodzi takiego marnego człowieka. Brzydzę się nim.

0

No i proszę "La Vanguardia" podaje, że Jordi Cases wycofuje swój pozew. Cel został osiągnięty. Dla mnie to tylko kolejny dowód, że chodziło o wojnę "na górze". Nikomu tam nie zależało na wyjaśnieniu sprawy, ale na czystej polityce.

0

Masz rację. Przyjmuje te ciężkie ciosy na siebie. O ile to jest prawda, że to on osobiście został pozwany, to tylko utwierdza mnie w tym, że to jest gierka polityczna. Przecież on tego nie robił dla siebie. Nie sprowadzał Neymara by ten kopał piłkę na prywatnym trawniku przed domem Sandro, ale by dodał jeszcze więcej magii Camp Nou. Nie kupował go za swoje pieniądze, lecz pieniądze Barcelony. Nie działał w imieniu swoim, ale Barcelony. Nawet jeśli to on osobiście został pozwany, to ewentualne późniejsze konsekwencje będą wyciągnięte wobec całego klubu jako mocodawcy.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?