0

Nie, nie każdy marzył o Barcelonie. Ale tacy zawodnicy jak Isco, Modrić, czy Oezil kibicowali Barcelonie w młodości. Gdybym znajdował się na ich miejscu i interesowałyby się mną najlepsze kluby na świecie, to nigdy w życiu nie zdecydowałbym się na Real Madryt, będąc kibicem Barcy.
Jeśli byli prawdziwymi kibicami Dumy Kataloniii, to wiedzieliby o tym, że jeśli będą znajdować się na szczycie, to pewnego dnia nimi się zainteresuje. Można śmiało powiedzieć, że poszli na łatwiznę.

18

Przestancie płakać nad Luką Modriciem, bo wcale mi go nie żal. Koleś doznał kontuzji, bez niego Real gra padakę, więc jest to nam na rękę. W poprzednich sezonach, to nas trapiły kontuzje, a w tym padło na Real i Bayern. Mam płakać z tego powodu? Nie i nie zamierzam. To daje nam szansę na zdobycie potrójnej korony i Barca ma szansę wrócić na właściwe miejsce w hierarchii futbolu. Tak to jest, że jedna drużyna ma zdrowych zawodników, a druga nie. Przypomnijcie sobie ostatnie lata. Coś macie krótką pamięć.
A co do Modricia, to wcale nie jest taki fajny, jak niektórym się wydaje. Koleś w chamski sposób odszedł z Tottenhamu Hotspur, wymuszając transfer do Realu Madryt. Stracił szacunek kibiców z White Hart Lane Ponadto kiedyś deklarował się jak fan Barcelony, więc w życiu nie powinien zdecydować się na transfer do Los Blancos. Przecież wówczas w swoich szeregach chciały mieć go takie kluby jak Chelsea Londyn, Manchester United, czy Paris Saint-Germain. Ci ostatni podobno nawet zaproponowali mu bajeczny kontrakt.
Świetny zawodnik, co nie podlega do dyskusji, ale jako człowieka ciężko go szanować.

1

A co do wczorajszego spotkania, to troszkę denerwował mnie sędzia, bo brakowało mu konsekwencji. Czasami po lekkim kontakcie przerywał grę, a parę chwil później przy ostrzejszym faulu już na to się nie decydował. Arbiter musi być konsekwentny, a tego mu brakowało.

4

Za to jak FC Barcelona spisuje się w obecnym sezonie trzeba podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu z Luisem Enrique na czele, a także lekarzom oraz fizjoterapeutom. W poprzednich sezonach brakowało rotacji, zawodnicy często doznawali kontuzji, ponadto było gołym okiem widać, że są zmęczeni. W tym sezonie sytuacja wygląda inaczej, przez co Barca może grać na swoim, nominalnym poziomie. Można mieć klasowych zawodników, ale bez odpowiedniego sztabu ludzi, który z nimi pracuje nie da się osiągnąć sukesów. Trzeba podziękować im za to, że są, bo sami zawodnicy to za mało. Na sukces często pracuje kilkadziesiąt, jak nie kilkaset osób. Miejmy nadzieję tylko, że wszystko uda się utrzymać do końca sezonu i Barca sięgnie po potrójną koronę.

54

Wydaje się już niemal pewne, że Dani Carvajal ugryzł Mario Mandżukicia, bo to, że go uderzył, to tylko ślepy by tego nie zauważył, albo hala dzieciak.

Tutaj widać, że Hiszpan gryzie Chorwata tuż nad nadgarstkiem:

https://vine.co/v/eu21WiZOAVg
http://i2.mirror.co.uk/incoming/article5521741.ece/ALTERNATES/s615/Carvajal-bite.jpg

A poniżej jest przedstawiona ręka Mandżukicia, który dokładnie w tym samym miejscu ma ślad po ugryzieniu. Przypadek? Nie.
PS. Niektórzy pisaliby jakby ślad miał się znajdować na łokciu, skoro łokieć się zasłonięty bluzą. Chorwat trzyma dłoń w kieszeni i a tuż nad nadgarstkiej znajduje się ślad.

http://www.realmadryt.pl/fotki/_up/44742/mandzureka1.jpg

Jeżeli Luis Suarez za ugryzienie został zawieszony na 4 miesiące, to teraz trzeba spytać na ile czasu powinien zostać zawieszony Dani Carvajal, który nie dość, że ugryzł Mandżukicia (na Twitterze się wypiera, ale powinien honorowo się przyznać. Zapomniałem, że to gracz Realu Madryt), to jeszcze go uderzył w splot.
PS. Na fioletowej dzieciaki twierdzą, że sędzia był bardzo dobry, jak cały piłkarski świat śmieje się w wyczynów Serba. To już jest szczyt hipokryzji. Myślałem, że kibice białego klubu z Madrytu mają chociaż troszkę honoru... myślałem.

2

Przecież gołym okiem widać, że ślad jest nad nadgarstkiem, a nie nad łokciem. Mario Mandżukić ma dłoń w kieszeni. Przecież łokieć jest zasłonięty bluzą. Gdzie Wy tam widzicie odsłonięty łokieć?
Dani Carvajal ugryzł Mandżukicia dokładnie chwilkę przed tym, zanim go uderzył w splot. Wszystko dokładnie widać na filmiku. Ugryzł go nad nadgarstkiem i na zdjęciu widać, że ranę równiez ma w tym samym miejscu. Przecież tylko ślepy by tego nie zauważył.

4

Wydaje się już niemal pewne, że Dani Carvajal ugryzł Mario Mandżukicia, bo to, że go uderzył, to tylko ślepy by tego nie zauważył, albo hala dzieciak.

Tutaj widać, że Hiszpan gryzie Chorwata tuż nad nadgarstkiem:

https://vine.co/v/eu21WiZOAVg

A poniżej jest przedstawiona ręka Mandżukicia, który dokładnie w tym samym miejscu ma ślad po ugryzieniu. Przypadek? Nie.

http://www.realmadryt.pl/fotki/_up/44742/mandzureka1.jpg

Jeżeli Luis Suarez za ugryzienie został zawieszony na 4 miesiące, to teraz trzeba spytać na ile czasu powinien zostać zawieszony Dani Carvajal, który nie dość, że ugryzł Mandżukicia (na Twitterze się wypiera, ale powinien honorowo się przyznać. Zapomniałem, że to gracz Realu Madryt), to jeszcze go uderzył w splot.
PS. Na fioletowej dzieciaki twierdzą, że sędzia był bardzo dobry, jak cały piłkarski świat śmieje się w wyczynów Serba. To już jest szczyt hipokryzji. Myślałem, że kibice białego klubu z Madrytu mają chociaż troszkę honoru... myślałem.

1

Nie oszukujmy się, że Real rzuca się od razu do ataku, bo nie ma sił grać przynajmniej dobrze przez 90 minut. Kolego, zapominasz, że równie dobrze w drugiej połowie mogli stracić 2-3 bramki i nikt nie miałby prawa mieć pretensji.

10

Co do spotkania.
Pewnie nie tylko ja mam wrażenie, że arbiter sędziował bardziej pod Real Madryt. Przede wszystkim chodzi o sytuacje z Mandżukiciem. Najpierw dostał łokciem w polu karnym, poleciała krew, a sędzia powinien wskazać na jedenastkę i Ramos powinien obejrzeć co najmniej żółtą kartkę. Kolejna to z Carvajalem, który za ugryzienie i uderzenie w splot powinien otrzymać czerwoną kartkę, jak i zawieszenie na co najmniej 5 spotkań. Atletico powinno mieć dwa rzuty karne i jeden na pewno zamieniłoby na bramkę, co spowodowałoby, że znaleźliby się przynajmniej w niezłej sytuacji. Nie wiadomo też jakby potoczył się mecz, gdyby grali w przewadze, a na pewno powinni.
Sytuacja Realu Madryt nie wygląda kolorowo, gdyż w rewanżu nie zagra Marcelo, jak i najprawdopodobniej Carvajal (o ile UEFA zachowa się fair w stosunku do Atletico, a nie swojego pupilka).
Ciężko nie mieć żalu do sędziego, po którego minie było widać, że jest pogubiony. Jego występ można porównać do Sergi Roberto, który zawsze gra zachowawczo. Czasami trzeba podjąć właściwą decyzję, a zabrakło mu po prostu jaj.
Mam tylko nadzieję, że sędzia w rewanżu nie wypaczy losu awansów, bo po pierwszym meczu, to Atletico powinno być jedną nogą w półfinale.

1

Luis Enrique powinien zmieniać w ataku zawodnika, który jest bezproduktywny albo zmęczony. Najczęściej trafia na Neymara i to nie jest rozsądne zachowanie. W meczu z Sevillą powinien zostać zmieniony Luis Suarez, który nie może zaliczyć tego spotkania do najlepszych. Rozumiem, że w środę do rozegrania jest spotkanie z PSG i wypoczęty Neymar jest potrzeby, ale na Sanchez Pizjuan gra się do końca i obecność Neymara na boisku jest niezwykle ważna.

2

Ten mecz potwierdził pewną statystykę Luisa Suareza, który już w Liverpoolu bardzo często potrzebował 4-5 sytuacji, aby zdobyć bramkę. Tam był liderem, więc to nie był problem, ale tutaj musi być skuteczniejszy. Zdarzają mu się takie mecze jak z Almerią, że wszystko wychodzi, ale Urugwajczyk miał obowiązek zdobyć chociażby jedną bramkę w meczu przeciwko Sevilli, kiedy miał co najmniej kilka dobrych sytuacji, w tym jedną setkę.
Barca powinna zdobyć komplet punktów, ale o rezultacie zadecydowały niewykorzystane sytuacje, jak i indywidualne błędy, a na tym etapie sezonu trzeba się tego wystrzegać.

0

Mecz w Paryżu jest do wygrania i to nie podlega absolutnie dyskusji. Zabraknie w ich drużynie Davida Luiza, Marco Verrattiego, Zlatana Ibrahimovicia oraz występ Thiago Motty stoi pod dużym znakiem zapytania. Barca ma obowiązek przywieźć z Parc des Princes korzystny wynik, a takim będzie chociażby jednobrakowe zwycięstwo.

0

Wystarczyłoby, żeby powiedział, że Pique jest tylko człowiekiem i każdemu błędy się zdarzają. Dodałby, że na przestrzeni całego meczu im wszystkim zdarzały się mniejsze, czy większe błędy, ale błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi i wtedy ta wypowiedź miałaby jakiś sens i byłaby uczciwa wobec kibiców.
Zawodnik, który szanuje kibiców jest z nimi szczery. A to nie była szczera wypowiedź.

1

Co do Rakiticia, to trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie dorasta do pięt Modriciowi, który jest graczem fenomenalnym. Już w Tottenhamie był świetny. Zaraz kończy się sezon, a Ivan Rakitić nie jest w stanie wciąć na swoje barki odpowiedzialności za grę w środku pola. Nie chcę go sprzedawać, bo byłby fajnym zmiennikiem dla bardziej klasowego rozgrywającego, a silna ławka rezerwowych jest drużynie potrzebna.

0

Nie powinno tak się robić. Wystarczy, że takie sytuacje mają miejsce w polityce, w mediach, w budżetówce, itd. Należy być uczciwym wobec siebie, ale przede wszystkim wobec kibiców. Ludzie, którzy na siłę próbują kogoś bronić, mimo iż nie mają racji, tylko wychodzą na pośmiewisko. A kto jak to, ale Busquets nie powinien tego robić, bo nie cieszy się sporym uznaniem w świecie piłkarskim ze względu na swoje zachowanie, bo graczem jest po prostu wybitnym.
Tutaj nie chodzi o to, żeby linczować Pique, ale o zwykłą uczciwość wobec kibiców, bo taka obłuda powoduje, że słowa "mes que un club" tracą na znaczeniu.

0

O takich sprawach w mediach się nie mówi? Oczywiście, że powinno się o tym mówić publicznie. Mam dosyć tych wyuczonych wypowiedzi zawodników. Rozumiem, że niektórym się wydaje, że mówią prawdę, ale sportowcy muszą być szczerzy z kibiciami i takimi tekstami robią z siebie pośmiewisko. To nie jest żadna nagonka na Pique, ale niech Busi nie gada głupot, że druga bramka to wina zespołu. Niech nie robi z kibiców debili, bo to zachowanie czysto polityczne. Koleś jak nie ma do kogo zagrać, albo jak widzi, że rywal naciska, to posyła piłkę jak najdalej do przodu. Nie ma co ryzykować! W dodatku powinien od razu pokryć Gameiro, aby zminimalizować możliwość strzelenia bramki przez Francuza.
Busquets mógł co prawda naprawić błąd Pique, ale nie musiał i to mu się nie udało. Winę za bramkę ponosi Pique, a takie wypowiedzi robią z zawodnika komedianta.

0

Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi, ale w tym momencie zachowanie Alvesa było nieodpowiedzialne. Rozumiem Rakiticia, który zdecydował się na uderzenie i piłka przeleciała 2-3 metry obok bramki. Ale Alves nie może decydować się na zagrywanie piłki w trybuny w doliczonym czasie gry, który można wykorzystać. Dlaczego mam nie zwalać na Alvesa? Gerard Pique popełnił dziecinny błąd przy drugiej bramce, ale zobaczcie tylko jak sobie powoli wracał Brazylijczyk i na jaką odległość uciekł Gameiro. Czy to jest poważne?

0

Najbardziej zdenerwowało mnie zachowanie Daniego Alvesa z doliczonego czasu gry. Widać było gołym okiem, że specjalnie posłał swoje "fantastyczne" dośrodkowanie i w dodatku ten głupi uśmieszek. Od razu miał wrażenie, że zrobił to specjalnie na złość zarządowi, który nie chce mu dać takiego kontraktu, jaki oczekuje. Nie ma sensu go dalej trzymać w drużynie. Gołym okiem widać, że kolesiowi się chce. Ostatnie pół roku grał na wysokim poziomie, bo wiedział, że od tego zależy jego przyszłość. A jak wycofało się PSG i Man Utd, a Barca nie chce dać mu wymarzonego kontraktu, to znowu przestał się starać.
A co do samego spotkania, to brak słów. Drużyna aspirująca o mistrzostwo nie może popełniać tak głupich błędów, które na dodatek były kluczowe.

0

Denerwuje mnie takie zachowanie jak Busquetsa. Te wypowiedzi wielu sportowców są bezpłciowe. Koleś zawalił i wszyscy o tym wiedzą. Teraz Pique musi wyciągnąć wnioski ze swego zachowania. Jeżeli jest końcówka meczu, drużyna prowadzi jedną bramkę i rywal wychodzi pressingiem, to wtedy wali się gałę do przodu, a najlepiej na aut jak najbliżej bramki rywala.

0

Odrzucił ofertę, trudno się mówi. Koleś ma już swoje lata i nikt konkretny nie zapłaci mu wielkich pieniędzy. Nie bez powodu PSG się wycofało z tego pomysłu, a na dodatek okazuje się, że Manchester United nie jest zainteresowany pozyskaniem Brazylijczyka. Ciężko będzie mu znaleźć klub z TOP-u, który zapewni mu trzyletni kontrakt, wysokie zarobki oraz miejsce w pierwszym składzie. Jak mu nie odpowiada, to trzeba mu serdecznie podziękować za wszystko co zrobił i się pożegnać. Nie ma ludzi niezastąpionych i żaden zawodnik nie jest większy od klubu.

Co do jego zastępstwa, to uważam, że jeśli Martin Montoya będzie mógł liczyć na regularne występy, to zacznie grać na miarę swojego potencjału i stanie się jednym z najlepszych bocznych obrońców na świecie. Kolesiowi brakuje pewności siebie. Psychika jest niezwykle ważna w sporcie, a w dodatku na takim poziomie, a dopóki chłopak nie będzie regularnie pojawiał się na placu gry, nie będzie otrzymywał zaufania ze strony trenera, to nigdy nie będzie grał na wysokim poziomie.

Czy Wam to się nie wydaje dziwne, że tak naprawdę od paru dobrych lat, żaden z zawodników z Cantery, którzy dostali się do pierwszego składu Barcy nie gra na miarę swojego potencjału? Mnie to nie dziwi zupełnie. Gdyby Xavi, Iniesta, Puyol, Messi nie dostawali swoich szans (a wtedy grali bardzo często, gdyż kadra nie była mocna), to nigdy nie wskoczyliby na tak wysoki poziom.
Zawodnicy w wieku Montoyi, Bartry, Sergi Roberto, Deulofeu, czy Tello potrzebują co tydzień występów po 90 minut, bo inaczej nigdy się nie rozwinął. Dlatego uważam, że nie można w kółko popełniać tych samych błędów i tacy gracze jak Munir, Sandro, Traore, Dongou, Samper, Halilović, czy Grimaldo muszą zostać wypożyczeni do drużyn, w których będą mieli szansę, aby co tydzień grywać przez 90 minut.

1

Komentarz usunięty

0

Gdyby tylko koleś był parę lat młodszy...
Barcelona powinna sobie pluć w brodę, że nie zdecydowałaby się pozyskać go już przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu, kiedy był do wyciągnięcia za 10 milionów euro.

0

Ale Ty chyba nie ogarniasz, że FC Barcelona nie ma nieograniczonego budżetu. Pozyskanie Pogby to co najmniej 70 milionów euro, a biorąc pod uwagę, że Barca musi pozyskać prawego obrońcę i napastnika, to oznacza, że podczas najbliższego okienka musiałaby wydać na transfery jakieś 120-140 milionów euro. To powoduje, że jeśli zdecydowałaby się na takie rozwiązanie, to nie miałaby już środków na innego pomocnika. Biorąc pod uwagę, że Pogba miałby zostać wypożyczony do końca sezonu do Juventusu Turyn, to powoduje, że nasza pomoc będzie wyglądała tragicznie (patrząc na formę pomocników, którą prezentują od początku sezonu). Chyba nie wierzysz, że nawet jeśli wróci Denis Suarez, to zacznie grać pierwsze skrzypce w Barcelonie, a Xavi niemal na pewno odejdzie. Barca musi pozyskać klasowego pomocnika, który w styczniu 2016 roku zamelduje się na Camp Nou.
Transfer zostanie dopięty już podczas letniego okienka transferowego, co oznacza, że taki zawodnik będzie miał ponad pół roku na naukę języka (jeśli będzie spoza Hiszpanii) i przed świętami zameldowałby się w stolicy Katalonii.

0

Jak słyszę, że Barca miałaby się zdecydować na kupno Pogby i wypożyczenie na ROk do Juventusu, to śmiać mi się chce. Jeśli sam zawodnik wpadł na taki pomysł, to po prostu lepiej go zakontraktować w czerwcu przyszłego roku. W takim razie dobrze byłoby tak, czy inaczej kupić jakiegoś środkowego pomocnika, który przyszedłby do nas w styczniu. Zastanowiłbym się w tym wypadku nad Koke, Miralemem Pjaniciem, czy Marco Reusem.

1

Po pierwsze, to komentarz jest podzielony na trzy części i najpierw trzeba zapoznać się z całością, a druga sprawa, że nie zakładam, że pomocnicy będą bez formy w przyszłym sezonie. Zakładam, że nie będzie Xaviego, który zapewne odejdzie do Kataru. Można to zobaczyć w kadrze poniżej. Zakładam przede wszystkim, że Barca musi kupić klasowego środkowego pomocnika, ale mam też inne spostrzeżenia.

1

(3)

W styczniu 2016 roku Barca musi pozyskać przynajmniej trzech nowych zawodników. (Zakładam oczywiście, że Verminator będzie w stanie rozegrać w przyszłym sezonie 20-25 spotkań). Na pewno prawego obrońcę, jak dla mnie kandydaci na tę pozycję to Bellerin, Mario Gaspar oraz Fabinho. Środkowego pomocnika, jak dla mnie kandydaci na tę pozycję, to Marco Verratti, Paul Pogba, De Bruyne oraz napastnika, jak dla mnie kandydaci, to Luciano Vietto, Paulo Dybala, Fernando Llorente. Takie pozycje jak środek obrony (średnia wieku jest coraz wyższa), lewa obrona (Adriano najprawdopodobniej odejdzie), czy środek pomocy (młodym zawodnikiem) można wzmocnić dopiero w czerwcu 2016 roku.

0

(2)
Dlaczego tak, a nie inaczej?
Sprzedałbym Martina Montoyę z opcją pierwokupu. Niewykluczone, że regularne występy spowodują, że w pełni wykorzysta swój potencjał, u nas na pewno mu się to nie uda. Zostałby Douglas, który tak naprawdę byłby tylko hipotetycznym defensorem i grałby w PK. W razie niedyspozycji Alvesa, czy Alby, Luis Enrique i tak wolałby postawić na Adriano. Nie zdecydowałbym się na powrót Denisa Suareza, gdyż w planach jest sprowadzenie środkowego pomocnika, który miałby grać od stycznia 2016 roku, a to tylko spowodowałoby, że kolejny wychowanek będzie siedział na ławce i tracił swój potencjał.
Zdecydowałbym się na powrót Gerarda Deulofeu. Warto, aby Lucho dał mu jeszcze jedną szansę. Jak się nie sprawdzi, to w styczniu zawsze można gdzieś go sprzedać, a jeden Pedro to za mało, o ile zostanie w Barcelonie.
Nie można zapominać, że wielce prawdopodobne jest to, że Barca B spadnie z Segunda Division, dlatego z marszu zdecydowałbym się na wypożyczenie do Primera Division, czy innych lig takich zawodników jak Alex Grimaldo, Sergi Samper, Alen Halilović, Adama Traore, Sandro Ramirez, czy Jean Maria Dongou. Chłopcy w ich wieku muszą regularnie grać na najwyższym poziomie, bo nigdy nie wykorzystają swojego potencjału. Zobaczcie co siedzenie na ławce rezerwowych robi z takimi graczami jak Montoya, Bartra, Roberto, czy Rafinha. Oni muszą grać regularnie.

0

(1)
Wszystkie znaki na niebie wskazują na to, że przez parę pierwszych miesięcy przyszłego sezonu będziemy mieli problemy z linią pomocy. Xavi na 99% odchodzi do ligi katarskiej, Iniesta nie może wrócić do optymalnej formy i nie nie zapowiada na razie, aby ponownie zaczął robić różnicę na boisku, Rafinha ma przebłyski, ale nie może się ustabilizować, z kolei tylko Rakitić gra na niezłym poziomie. I nie myślcie, że coś da sprowadzenie Denisa Suareza, który mimo, że notuje niezłe występy, to nie ma lepszych statystyk od krytykowanego Gerarda Deulofeu.
Wiem, że jeszcze nie skończył się obecny sezon, ale trzeba powoli myśleć o przyszłych rozgrywkach. Jak ja bym to widział. Na pewno zarząd musi przedłużyć kontrakt z Danim Alvesem. Niech dostanie ten 2-3-letni kontrakt, ale pod warunkiem, że zgodzi się na obniżkę zarobków. Jak Barca sprowadzi nowego PO, to będzie miała na ławce dobrego rezerwowego. Należy również przedłużyć kontrakt z Pedro i najwyżej sprzedać go latem 2016 roku za jakieś 25 milionów euro.
Tak widziałbym kadrę drużyny w przyszłym sezonie, a dokładniej do 1 stycznia 2016 roku.
Bravo/MATS
Alves/Douglas, Pique/Bartra, Mathieu/Vermaelen, Alba/Adriano
Rakitić/Roberto, Busquets/Mascherano, Iniesta/Rafinha
Lionel Messi/Gerard Deulofeu, Luis Suarez, Neymar/Pedro Rodriguez

0

Jeśli wszyscy w Barcelonie, jak i w reprezentacji Francji będą mieli taką ochotę do gry i wolę walki jak Jeremy Mathieu, to nie tylko jest to realne, ale po prostu pewne.

1

Pisałem o tym po przegranym meczu z Malagą i napiszę to teraz po meczu z Celtą, który szczęśliwie wygraliśmy. Rafinha wraz z Iniestą nie mogą występować obok siebie w środku boiska. To dwóch ofensywnie uosobionych graczy i niepotrzebnie tworzy się luka w środku pola, nie zapominając, że nasza pomoc nie błyszczy. Luis Enrique zawsze musi wystawiać w środku boiska kogoś z dwójki Xavi/Rakitić, bo inaczej nasza gra się nie układa i kolejne spotkanie to udowodniło. Trzeba się cieszyć, że ten mecz jest za nami.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?