1

@ShawnC Tylko ten tragiczny Real wciąż wygrywa lub nie wygrywa ale przechodzi dalej co w tej sytuacji jest tym samym bo w pucharach w systemie pucharowym ważniejszy jest awans niż zwycięstwo samo w sobie.

9

@mekston Albo idioci albo totalni specjaliści znający się na swojej robocie.
Barcelona w sumie też w tej sytuacji powinna pozbyć się Lewandowskiego, już nie tyle żeby na nim zarobić ale żeby zejść z pensji. Dlaczego tego nie robią?

Mogliby ściągnąć Aleksandra Sorlotha, który zarabiałby dużo mniej, a jednak jest trochę młodszy i dłużej może pograć.
Ewentualnie Luka Jović mógłby być do wyciągnięcia - kolejny napastnik, który czarował w słabszym klubie więc chyba jeśli przejdzie do mocniejszego to będzie więcej strzelał, Madryt potwierdzi.

0

Ale tragicznie ułożony jest dzisiaj terminarz.

Wczoraj nie było za bardzo co oglądać bo na tą kopaninę z Bernabeu nawet szkoda było włączać tv, a dzisiaj prawie wszystkie teoretycznie najciekawsze o jednej godzinie.

Tylko Puchar Polski o godzinie 18.00, a tak Premier League, DFB Pokal, Superpuchar Polski i Coppa Italia (derby Mediolanu) o 20.45 lub 21.00 i Atletico z Barcą o 21.30.

Szkoda, że z tej grupy chociaż Jagiellonia Białystok z Wisłą Kraków nie jest tuż po PP czyli o 20.00, a tak będzie ciężko skupić się na obu meczach.
Tzn. obejrzał bym jeszcze derby Mediolanu ale to już w ogóle nie da rady.

1

@lithotripter Program? No tak masz pełną rację. 100 konkretów na 100 dni. Brawo dla was, mam nadzieję, że dalej będziecie dawać się tak oszukiwać.

0

@lithotripter No właśnie, wszystkim żyje się dobrze, a ciągle "każdy" narzeka ale nie chcą zmian bo nie tyle żyje się on dobrze co ich się boją. Ja tam nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać i w sumie kłócić też mi się z nikim nie chce ale zabawne to jest jak wiele osób w Polsce idzie za PO i PiS-em na ślepo, a innych oceniają mimo że tak naprawdę nawet nie mieli okazji ich sprawdzić.

1

@Konradowskyy Może być gorzej... No jasne, że może ale skąd wiesz, że będzie? Za to po tylu latach rządów PiS i PO wiadomo, że lepiej nie będzie chyba, że ktoś dalej ślepo wierzy w to co mówi Morawiecki, Kaczyński czy Tusk to powodzenia.

2

@kanver_ Ciekawe ile się jeszcze będzie upierał w tym swoim dziwnym myśleniu.

Kolejna statystyka pokazująca, że Robert Lewandowski strzelecko to TOP 3, a on dalej myśli że Sorloth strzelałby tyle samo.

3

@Konradowskyy Szczerze? Już wolę Mentzena na prezydenta, kogoś z innej partii niż oddać całą władzę Tuskowi tym bardziej, że sam Prezydent nie zdziała tylko co Prezydent ze swoim rządem.

Już chyba zapomniałeś jak to było za PiS-u... Ale co tam głosujmy na PiS lub PO. Na pewno będzie lepiej.

5

@Safrani Zagłosujesz na Trzaskowskiego tym samym dając pełną władzę jednej partii, jednemu człowiekowi, Donaldowi Tuskowi?

I ty naprawdę chcesz zmian, żeby było lepiej i w ogóle? Nawet nie żartuj.

6

@Konradowskyy Serio PIS i/lub PO to mniejsze zło?
To ja nie mam więcej pytań.

0

@shaun Tak dwa inne tematy ale nawiązuje właśnie do tego, że większy klub = większa presja i skoro takie asy jak Coutinho czy Griezmann nie podołali to mam prawo sądzić, że Sorloth też by nie podołał.

Coraz lepiej, a nie pomyślałeś, że łatwiej strzelić 10 bramek z 13 setek niż 600 bramek z 800 setek w 15 lat?

A poza tym, gdzie jest teraz ten twój Chuopo Moting? Dlaczego Bayern kupił Kane'a skoro miał takiego goleadora?

Jeszcze raz ci mówię, długowieczność i lata gry na najwyższym poziomie to jest tak samo ważne jak umiejętność wykorzystania setki. Ani Sorloth ani Chuopo Moting tego nie mają więc nie grają w Barcelonie czy innym Bayernie.
Jeśli twierdzisz inaczej to trudno twoje prawo - ja tam nie mam zamiaru już cię dłużej przekonywać.

Dziwi mnie natomiast tylko jedno. Tylu jest ekspertów od piłki nożnej, trenerów, dyrektorów sportowych, a tylko ty wpadłeś na pomysł, że nie trzeba kupować drogich napastników bo wystarczy "byle" kto byleby miał setki.
Oczywiście pomijasz w ogóle kwestie, że być może Bayern czy Barca grają tak dobrze bo Lewandowski jest jednym z puzzli tej świetne wyglądającej układanki... Nie, Lewy tam tylko stoi i przeszkadza, wystarczy zmienić na Sorlotha i będzie to samo.
Ja ci gwarantuje, że nie. Nie byłoby to samo. Samo wejście do nowego zespołu jest trudne, wielu piłkarzy zmieniając zespół czy ligę miało różne problemy, jedni się z tym uporali, drudzy nie ale ty wiesz, że Sorloth nigdy nie strzelający powyżej 30 bramek w lidze wszedłby w buty Lewandowskiego i nie byłoby różnicy.
---
Ciro Immobile, gwiazdor Serie A, gdzie nie grał to strzelał masę bramek przepadł zarówno w BVB jak i Sevilli ale przed transferem grał w średniaku Torino.

Timi Werner gwiazdor Lipska z przepadł w Chelsea, przepadł w Tottenhamie.

Roberto Soldado czy Alvaro Negredo strzelający masę bramek w La Liga w dobrych zespołach ale nie w TOP-ie przepadli w Tottenhamie i City.

Gabriel Jesus nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie City więc musiał odejść.

Lautaro Martinez ma problem żeby regularnie trafiać do siatki w Serie A grając w Interze, a więc najlepszym zespole Serie A.

Alexander Sorloth przepadł w Lipsku, bardzo średnio w Sociedad i dopiero rok temu zanotował pierwszy bardzo dobry sezon w ligach TOP 5 w brawach Tottenhamu.

Przykładów znajdzie się więcej ale nie, tylko ty masz rację.
Dalej czekam na te twoje przykłady bo na razie nie ma żadnego, a jak chcesz to mogą ci przypomnieć chociażby takiego Lukę Jovicia czy Joao Felixa co zginęli odchodząc z Eintrachtu i Benfiki.
Jackson Martinez zjadł portugalską ligę, zginął w Hiszpanii.
Dlaczego tak się stało? Przecież wystarczy tylko przejść do dużego klubu wszystko staje się łatwiejsze.

2

@Eklerek Ostatnio rzuciło mi się w oczy, że Arsenal chce Viktora Gyokeresa i Nico Williamsa.

Ciekawe co z ich planów wyjdzie ale mogliby się porządnie wzmocnić.
Oczywiście Nico Williamsa wolałbym w Barcelonie ale już Szweda mogliby ściągnąć bo z napastnikami u nich krucho.

0

@shaun Czyli kto będzie zagłębiał się tak daleko, że będą sprawdzać ile kto miał setek zanim strzelił x goli? Konkretnie bo mam wrażenie, że tylko ty.
Tyle co ja słuchałem, czytałem i oglądałem żaden ekspert, piłkarz, były piłkarz, dziennikarz, kibic, niedzielny Janusz - dosłownie nikt nie powiedział, że piłkarz A ma 200 bramek więcej od piłkarza B ale uznamy go za gorszego bo miał dwa razy więcej setek.
Masz jakieś przykłady? Nie wiem, źródła? Chętnie poczytam.

No nie wiesz ale wcześniej pisałeś, że jest to bardzo prawdopodobne, a teraz piszesz, że masz tylko podstawy by tak sądzić.
No ja też mogę mieć podstawy by sądzić, że Lewandowski z Messim zrobiłby lepsze statystyki niż robił Suarez ale czy to czegoś dowodzi? Tego nikt nie wie i się nie dowiemy.

Ferran Torres to jednak trochę inny przykład. Po pierwsze, jest zmiennikiem - w teorii powiesz, że ma gorzej, ok nie będę mówił, że nie ale wejdzie, strzeli, zejdzie. Gdyby grał co mecz po 90 minut to istnieje szansa, że strzelałby więcej ale istnieje też szansa, że gdyby cały atak opierał się na nim to by nie podołał presji i tyle byłoby z jego bramek. Takie samo wróżenie z fusów.
Poza Ferranem to ile takich przykładów było?

Dlaczego nie uczciwe? Przecież nie napisałem, że Coutinho miał strzelać gole ale, że za kwotę za jaką przeszedł, za gwiazdę za którą robił w Anglii i za swój potencjał powinien stworzyć z Barcelony maszynę, powinien ją ciągnąć, a tymczasem zawinął się szybciej niż powinien bo po prostu przepadł. I to samo było z Depayem czy Griezmannem choć akurat uważam, że Francuz był trochę ofiarą pozycji.
Mimo wszystko tutaj nie tylko chodzi o bramki ale to co dają zespołowi, a cała trójka przyszła za takie pieniądze będąc gwiazdami poprzednich klubów czy lig, a mimo to niezbyt sprawdzili się w Barcelonie więc po tych przypadkach śmiem twierdzić, że Sorloth szybciej poszedłby ich drogą niż drogą Lewandowskiego.

Zresztą ciekawa sytuacja, piszesz o tym, a tymczasem Sorloth mimo niezłej ilości bramek nawet w Atletico nie jest jedynką w ataku. Ciekawe dlaczego?

3

@sendesara Z tym Ajaxem bardziej miałem na myśli całą historię, a w tej są lepsi od Lyonu i Benfiki ale jeśli weźmiemy tylko pod uwagę 21 wiem to ok, może statystycznie wyglądają trochę słabiej niż Benfica ale jaki z tego wniosek? Ani jedni ani drudzy nie umywają się do najlepszych czyli Barcelony, Realu, Chelsea czy Bayernu.

Lyon ok, także trochę lepszy ale to też różnica minimalna i wciąż ani jedni ani drudzy bez triumfu w LM.

Poza tym nie wspomniałeś o BVB czyli o drużynie o którą najbardziej "walczyłem", a tutaj już różnica jednak jest duża.

Ostatnie 10 sezonów z obecnym to 9 razy faza grupowa, 3 razy ćwierćfinał (w tym jeden z tego sezonu) i raz finał.

Od sezonu 2000/01: 15 razy faza grupowa w tym 4 ćwierćfinały i 2 finały.

Nie są to może jakieś statystyki gromiące Lyon czy Benfice ale jednak lepsze, a mimo to tej drużyny ktoś nie uwzględnił w tym rankingu bo byłaby pod Lewandowskiego, a za to uwzględnili Sevillę, która akurat w LM niezbyt się spisywała.

Ostatnie 10 lat to 7 faz grupowych w tym jeden ćwierćfinał, a w 21 wieku 9 razy faza grupowa w tym jeden ćwierćfinał.

Nie dość, że gorzej od BVB to jeszcze od Ajaxu, który trochę wypunktowałeś.
Poza tym są inne drużyny choćby Valencia, która owszem - w ostatnich 10 latach wyglądała słabo bo zanotowała tylko 3 razy fazę grupową w tym najlepszy wynik to 1/8 ale od sezonu 1999/2000 (sorry, że raz podaje od 2001, a raz 2000 ale to dlatego że mniej więcej od tego VCF zaczęła się liczyć w Europie) grała w LM 12 razy robiąc w tym czasie 2 ćwierćfinały i co najważniejsze 2 finały.

Także jak pisałem wyżej - najpierw trzeba by było ustalić co to TOP klub, a potem ustalić kto się powinien mieścić do tej tabelki bo jak widzę Sevillę czy Lyon, a Valencii czy BVB robiące po dwa finały (BVB w przeszłości nawet wygrywała LM) nie to nie wiem czy komuś nie zależało żeby kogoś pominąć w tym rankingu czy po prostu zapomniał.

Inną sprawą też jest to, że nie da się do końca tego ustalić ponieważ różne kluby w różnym czasie miały swój TOP. Oczywiście są takie jak Real, Barca czy Bayern, że praktycznie od zawsze są w TOP ale są też takie, które były dawniej jak Ajax czy Nottingham lub takie, który były już w 21 wieku ale w tym momencie mocno cieniują jak Valencia. Są też takie właśnie jak Sevilla, a więc mocno naciskająca ale generalnie ciężko ich jakoś nazwać właśnie ze względu, że dosyć często w ostatnich latach grali w LM ale nic szczególnego nie pokazali i umieszczenie ich w tej tabelce, a pominięcie BVB jest przynajmniej śmieszne, a jeśli weźmiemy pod uwagę całą historię to już taki Ajax powinien tutaj być.
---
Oczywiście jeszcze jest kwestia lig - dużo więcej występów w LM może mieć Benfica czy Porto w LM niż ktoś z La Liga, Serie A, Bundesligi czy Premier League dlatego że mieli "łatwiej" się do niej dostać.
W PL latami TOP 4 było po prostu zabetonowane, a jak się trochę odbetonowało to były rotacje i wcale bym nie powiedział, że taki Tottenham potrafiący zrobić też finał LM czyli coś czego w 21 wieku nie ma Benfica, Sevilla, Lyon czy Ajax byłby zespołem słabszym - moim zdaniem byłby choćby na tej samej półce lub wyżej tym bardziej, że w Anglii jednak lidze z największą ilością mocnych klubów potrafili się wmieszać w walkę i nie raz i nie dwa wchodzili do LM mimo tak trudnych rywali. Oczywiście są pominięci - z jednej strony to rozumiem ale z drugiej jednak to TOP w Anglii więc dla podbicia statystyk napastników grających w Anglii ktoś mógłby ich dorzucić... I nawet ciężko byłoby mieć k to pretensje skoro w rankingu jest Sevilla, którą ogólnie lubię i im kibicuję ale jednak wygrane w LE to jednak trochę za mało by mówić, że to TOP klub, a już BVB nie.

2

@robsoNele Z tą "9" to problem nie tylko w Barcelonie ale ogólnie całej Hiszpanii od lat.
Oczywiście miewali niezłych napastników ale od czasów Villi i Torresa Hiszpania nie ma w zasadzie napastnika klasy światowej - no może Diego Costa przez jakiś czas się łapał (ale czy to taka typowa klasa światowa?), a tak to dosyć średnio u nich to wygląda. Może ten Omorodion wreszcie to zmieni?

W Barcelonie podobnie, lata lecą, kolejne talenty wypływają - jedni zostają gwiazdami, drudzy przepadają ale typowego napastnika wciąż brak. Nie wiem od czego to zależy ale na dobrą sprawę od lat Barcelona musi kupować na tą pozycję bo ze szkółki nie może się doczekać nikogo na wysokim poziomie na dłuższy okres.

0

@shaun Moim zdaniem jeśli ktoś jest blisko siebie to nikt nie będzie zwracał uwagę na ilość setek tylko na ilość, bramek, nagród indywidualnych i zdobytych pucharów.

Już widzę jak eksperci zasiadają przy stole i porównują kto ile miał setek i z tej statystyki wyciągają kto był najlepszym piłkarzem.
Zresztą - znowu powtarzam, nie tematem był Kane i piłkarze podobnej klasy co Lewy, a ci z naszej półki - czemu ciągle podajesz jakieś statystyki Kane'a jak ja się zgadzam, że Kane wchodząc do Barcelony z miejsca prawdopodobnie robi podobne liczby co Lewy, może lepsze, kto wie ale to dlatego, że jest podobnej klasy piłkarzem, a nie dlatego, że będzie miał 3 setki więcej.

I jeszcze jedno, każdy może mieć swoje zdanie na tej temat - mnie nic do tego. Dyskusją było to, że napastnicy klasy Sorlotha wchodzą teraz za Lewandowskiego i nie widać różnicy, a moim zdaniem to nie prawda i w sumie dobrze o tym wiesz. Zresztą ilu było piłkarzy, którzy przechodząc do innego klubu totalnie przepadli lub nie dali tyle ile powinni/mogli? Cała masa.

Nawet w Barcelonie m.in. Coutinho, Depay czy Griezmann.
Oczywiście z różnych powodów ale idąc twoim tokiem myślenia - skoro dany piłkarz w słabszej drużynie brylował w to lepszej tym bardziej powinien, a to jest nieprawdą tzn. może i powinien ale nie zawsze tak się dzieje, a nawet bardzo często się tak nie dzieje.

Także naprawdę nie mam powodów by ci uwierzyć, że Sorloth wchodzi za Lewandowskiego i strzela tyle ile on skoro nawet tacy jak Griezmann, Coutinho czy Depay, a więc piłkarze dużo lepsi mieli z tym problem.
Mam wrażenie, że szybciej moja teoria się sprawdzi niż twoja. Przykładów jest cała masa ale nie widzę sensu wszystkich wypisywać.

Za to ty możesz wypisać przykłady z twojego punktu widzenia, a więc średniaków jak Sorloth, którzy poszli do dużego klubu i z miejsca się sprawdzili, tylko najlepiej żeby to było trochę więcej niż miesiąc - dwa (już nawet nie mówię o 15 latach bo takiego nie znajdziesz to już teraz ci mówię). Dasz radę?

0

@shaun Jeśli chcesz to możesz przecież uważać, że Lewandowski to fart, a Sorloth lub inny napastnik tej klasy to TOP tylko nie mogą tego udowodnić bo nie mieli szczęścia ale mnie nie przekonasz tym bardziej, że nie mówimy tutaj o napastniku, który miał dwa bardzo dobre sezony i strzelił w nich 70 bramek tylko o gościu, który gra na wysokim poziomie 15 lat, strzelił 600 bramek sprawdzając się w każdej lidze, każdym klubie i każdych rozgrywkach. To nie jest fart, szczęście czy przypadek.
Przypadkiem to możesz dziecko zrobić przez nieważność.

Poza tym wszystkim to naprawdę wątpię żeby ktokolwiek patrząc na statystyki Lewego kiedykolwiek powiedział "a to ten co strzelił 600 bramek ale miał 1000 setek to znaczy, że słaby" - oczywiście żebyś zaraz nie doczepił się do jakiegoś słówka, ja nie mówię, że to nie ma znaczenia ale to działa też w drugą stronę. To, że ktoś miał w karierze 100 setek i strzelił z tego 50 bramek nie znaczy, że po 200 setkach będzie miał 100 bramek czy więcej...

5

@shaun Nie gdzieś widziałem tylko sam to policzyłem dlatego o tym napisałem. Może wyżej źle to sformułowałem ale tak właśnie było dlatego ta lista nie do końca mi się podoba (już mniejsza o ilość meczów) bo ktoś wybrał sobie drużyny z TOP-u i "udaje", że to jedyna słuszność, a to jest nieprawda, a taką listę pod danego piłkarza można zrobić w wielu przypadkach.
Oczywiście nie twierdzę też, że ta lista jest całkowicie bez sensu bo daje nam jakieś dane ale jak mówiłem, jeśli ktoś wyżej stawia Benfice czy Lyon, a nawet Sevillę niż BVB to w sumie nie mamy o czym rozmawiać i nie mówię tego dlatego żeby moja racja była ważniejsza ale to kluby bardziej zbliżone do siebie niż Benfica do Barcelony... No chyba, że mówimy o całej historii ale wtedy trzeba by było wywalić stąd właśnie Lyon czy Sevillę, a wrzucić Nottingham Forrest czy inną Aston Villę, a dobrze wiemy, że mimo dobrych obecnych czy poprzednich sezonów tych drużyn od dawna te kluby nie należą do żadnego TOP-u.
O Ajaxie nawet nie wspomnę bo po pierwsze historycznie to drużyna z TOP-u, a i w ostatnich latach wcale bym nie powiedział, że są niżej od Benfiki. Od Lyonu, który swój prime miał w pierwszej dekadzie tego wieku i to głównie w Ligue 1 nawet nie wspomnę.
---
Co do 100 bramek w LM, 85 w reprezentacji i tak dalej - nie no wybacz ale jeśli na tobie nie robi to wrażenia mimo ilości setek które miał to chyba nie mamy o czym gadać. Przecież tutaj już nie tyle chodzi o te bramki co o jego długowieczność, gra na wysokim poziomie przez długie lata, utrzymywanie formy, zajmowanie się swoim ciałem tak by nie mieć kontuzji, dbanie o siebie... Myślisz, że tylko szczęście miało tutaj znaczenie?
Ja wiem, że tutaj nie lubi się Lewandowskiego ale przesadzasz i to mocno. Ja nie mówię, że masz go stawiać jakoś bardzo wysoko w historii ale gość zrobił takie wyniki o jakich wielu będzie mogło tylko pomarzyć.

A co do jego wyjątkowości - to akurat w tej rozmowie nie ma znaczenia ale jeśli chcesz widzieć to tak. Dla mnie w pewnym sensie jest wyjątkowy - nie dlatego, że kiwnie 5 obrońców jak Messi ale dlatego, że trzyma formę przez praktycznie 15 lat, strzela bramki na zawołanie i patrząc na to co powinien robić na boisku robi to świetnie.
Uważam, że piłkarsko taki Henry, Villa czy Suarez mieli do zaoferowania więcej ale strzelali mniej bramek. Z jednej strony wszechstronność to bardzo ważna kwestia ale z drugiej napastnik przede wszystkim ma strzelać bramki.
Pamiętasz Ronaldinho? Moim zdaniem jest to TOP, uważam, że nawet Leo Messi nie miał takiej magii, lekkości jak Ronnie. Za "zwykłe" umiejętności czysto piłkarskie stawiam Ronaldinho na 1 miejscu, no może kłócił bym sie z Leo ale historycznie patrząc na inne aspekty mało osób daje go nawet w TOP 10... I ja także jednak nie dam go wyżej od Cristiano Ronaldo bo poza magią liczy się coś więcej, a chyba nie twierdzisz, że Ronaldinho to zwykły piłkarz których jest na pęczki?

I to samo z Lewandowskim tylko trochę w drugą stronę - nie ma tej magii, nie czaruje ale jego rolą na boisku jest strzelanie bramek, a robi to świetnie i mimo iż David Villa moim zdaniem piłkarsko potrafił trochę więcej to nigdy w życiu nie postawie Villi nad Lewandowskim biorąc pod uwagę całą karierę.
Nie tylko Villi bo Drogba, Szewczenko, Van Nisterlooy, Van Persie, Eto'o, Forlan, Cavani, Zlatan to wszystko TOP ale Lewandowski u mnie stoi jednak wyżej.

0

@Maker0 Mimo wszystko ten mecz dopiero za 2 tygodnie i to na etapie ćwierćfinału LM więc trzeba być przygotowanym, że na tym etapie będą trudniejsi rywale i trudniejsze wyjazdy aczkolwiek moim zdaniem Barca miała szczęście, że trafiła akurat na BVB bo mogłoby być gorzej, jak na 1/4 LM to moim zdaniem dużo lepiej grać z BVB niż Bayernem, Interem, PSG, Realem czy Liverpoolem.

Oczywiście to dalej nie zmienia, że w Dortmundzie będzie ciężko ale zanim rewanż to najpierw pierwszy mecz w Barcelonie.
Nie wiem jaki będzie wynik ale możliwe jest, że Barcelona wygra pierwszy mecz na przykład 3:0 i wtedy będzie dużo łatwiej w rewanżu. Oczywiście wiem że 3:0 nie gwarantuje awansu i nawet sama Barcelona o tym przekonała się już nie raz ale w tym momencie myślę że to byłaby naprawdę dobra zaliczka i wtedy dużo łatwiej grałoby się w rewanżu ale zanim rewanż na BVB, zanim pierwszy mecz to najpierw dzisiaj trzeba wygrać rewanż na Metropolitano z Atletico i powinno być teraz najważniejsze, a nie przejmować się tym co będzie za dwa tygodnie.

0

@shaun Nie, ty twierdzisz, że szczęście było kluczowe, a to nie prawda.
Na pewno żeby być na szczycie trzeba mieć szczęście ale bardziej kluczowe były umiejętności piłkarskie, umiejętność strzelania bramek, znalezienie się w dobrej sytuacji, praca, trening, wytrzymałość itd. to wszystko złożyło się na sukces i na pewno nie każdy napastnik na miejscu Lewandowskiego nie strzelałby tyle bramek. Nie jest to możliwe nawet mając tylko szczęście.

Zresztą co ja ci będę mówił, z twojego postu wynika, że tylko Lewandowski miał szczęście do drużyn, a to jest nieprawda. Nawet jakbyś miał rację to większość napastników tej klasy gra w TOP klubach, jakoś nie widziałem żeby Suarez, Ronaldo, Aguero, Benzema czy Henry w prime szli do Jagiellonii Białystok. Wszyscy grali w klubach, które grały ofensywnie i tworzyły okazje dla napastników bo napastnicy są głównie od tego by kończyć akcje.
Chyba tylko wy - ty i Alex uważacie, że napastnik ma robić wszystko poza strzelaniem bramek, a jak nie strzela to jest hejt bo nie strzela nawet kelnerom.

6

@AlexDark00 Tylko ja nie porównuje ich gry, a strzelenie bramek.
Robert Lewandowski w tym aspekcie jest jednym z najlepszych w historii i nawet sezon 15/16 Suareza tego nie zmieni.
Poza tym nieźle porównywać sezon prime w wieku 29 lat do "dziadka", który w wieku blisko 37 lat strzela we wszystkich rozgrywkach w niecały sezon 38 bramek... Kiedy to Suarez w tym wieku musi grać w amatorskiej MLS.
O różnicach w drużynie nawet nie wspomnę... No chyba, że mając obok Leo, Neymara, czy Iniestę gra się gorzej bo to zwykle pachołki to ok. Twoje zdanie.

Zrozum, że nikt tutaj nie stawia Lewego wyżej od Suareza - w każdym razie nie w prime tylko uważa, że Lewy jako napastnik spisywał się całą karierę świetnie. I tak teraz gra trochę gorzej - nie da się ukryć (Luis Suarez nie grał gorzej? Nie kopał się po czole szczególnie w LM?) ale jak na napastnika wciąż wywiązuje się ze swojej roboty świetne.
Owszem, mógłby czasem coś więcej strzelić ale jeśli dla ciebie 38 bramek w 42 meczach i 25 bramek w 28 ligowych meczach tego sezonu to mało to znaczy, że masz nierówno pod sufitem. I to nie jest obraza tylko po prostu jesteś albo ślepo zapatrzony w Suareza albo zwyczajnie w świecie nie masz jaj by przyznać, że gość którego nie lubisz potrafi grać w piłkę i strzelać bramki.

5

@shaun No właśnie - gdzie jest słowo klucz? Mniejsza ilość meczów... Wyżej napisałeś, że Lewandowski strzela tak dużo bramek bo ma więcej meczów ze słabszymi, a tutaj podajesz statystykę próbując umniejszyć Lewemu gdzieś tam tylko zaznaczając, że ma mniej meczów, a to jest duża różnica bo jeśli ktoś w 100 meczach przeciwko najlepszym strzelił 30 bramek to jest to bardzo dobry wynik ale jeśli ktoś strzelił 25 bramek w 35 meczach to mimo iż liczbowo mniej to robi to dużo większe wrażenie.

Poza tym ta "twoja" lista jest bez sensu bo są na niej takie kluby jak Lyon, Sevilla, Benfica czy Porto (ok, oni wygrali LM w tym wieku), a nie ma choćby Ajaxu czy BVB czyli drużyny na przestrzeni tych choćby 25 lat (obecny wiek) jest drużyną dużo lepszą od wyżej wymienionych.

Poza tym takie listy z góry są bez sensu bo nie da się do końca stwierdzić kto jest najlepszy tzn. kiedy Valencia była w totalnym TOP-ie (mistrzostwo Hiszpanii, dwa finały LM) to Sevilla była mocno średnia, a mimo to jednych na liście nie ma, a drudzy są..., a przecież historyczne Valencia stoi wyżej mimo że Sevilla nawaliła tych pucharów LE.
Bayer Leverkusen także grywało w finale LM, bywali bardzo mocni w Bundeslidze ale oczywiście, ich się pomija bo to zespoły z Bundesligi, a więc z ligi w której grał Lewandowski, a to niewygodne.

Mimo wszystko Robert Lewandowski z tymi drużynami z tabeli ma 47 bramek, a więc łapie się na jej sam dół ale gdyby nie robić sobie jaj i doliczyć bramki z BVB bo to drużna, która powinna być w tej grupie (i akurat Lewy strzelał im w czasach gdzie się liczyli i często grali w LM) tym bardziej, że są tam zespoły słabsze to miałby ich 74, a więc byłby najprawdopodobniej na 3 miejscu choć zapewne inni też coś mogli ustrzelić BVB więc mogłyby być tam różne przetasowania choć raczej nie duże bo żaden z tych piłkarzy w Bundeslidze nie grał poza chyba Raulem, a w europejskich pucharach aż tak dużo się nie strzela.

Inna sprawa w ogóle z kiedy ta lista... Bo nijak nie jest tam napisane i nie wiem czy to lista z poprzedniego sezonu czy zrobiona 5 lat temu i są w niej duże braki u innych piłkarzy.
---
"Moim tematem nie są napastnicy typu Sorloth ani że Lewandowski jest słaby,"

No jak nie? Od czego zaczął się temat?

Teraz twoja wypowiedź z wyżej:

"a jakby do DZISIEJSZEJ Barcy, tej konkretnej, z tego sezonu, wstawić Davida czy Sorlotha (czyli niezłego napastnika, nie fajtłapę typu Nuneza czy Jesusa), to prawdopodobnie też by mieli ogromną ilość goli."

Jasno z tego można wywnioskować, że uważasz, że Sorloth lub inny napastnik tej klasy wchodzi do Barcelony i prawdopodobnie z miejsca robi takie same wyniki.

I na koniec, nigdzie nie napisałem, że Lewandowski jest wyjątkowy. To ty sobie coś ubzdurałeś i teraz nie wiedząc jak z tego wyjść udajesz, że tematem było co innego.

Ja tylko uważam, że Robert Lewandowski to napastnik dużo wyższej klasy co Sorloth, Barrios, David czy Lukaku choć Belg jest dużo bliżej Roberta niż pozostała trójka i nie strzelali by tyle bramek co Lewy na jego miejscu przez tak długą karierę na tyłu formatach, a napastnicy jak Kane, Haaland czy inny Benzema to bardzo podobna półka i bardzo możliwe, że na miejscu Lewego robili by podobne liczby, a może nawet lepsze (ale to działa też w drugą stronę, kto wie czy Lewy zamiast w Haalanda dwa lata temu w City nie strzeliłby jeszcze więcej) tym bardziej, że Lewandowski po sezonie kończy 37 lat, a choćby Haaland to "młodzik" w porównaniu do Polaka.

1

@Jakchcesz Podobno Lucas Barrios i Alexander Sorloth mają wygrane LM z trzema różnymi klubami z tym samym trenerem ale w FIFIE. Nie wiem czy się liczy.

8

@AlexDark00 Dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że Luis Suarez w sezonie 15/16 miał totalny prime, miał najlepszą lub jedną z najlepszych drużyn w historii futbolu i był w najlepszym wieku dla piłkarza?

Dlaczego prime Luisa porównujesz do 35-37 letniego Lewandowskiego?

Zabrakło argumentów?
---
"Luisito w La Liga miał o wiele więcej w sezonie 15/16 niż lewy przez ostatnie 3"

I widzę, że matematyka też dla ciebie za trudna.

1

@shaun Ja też kiedyś sprawdzałem liczbę bramek z mocnymi drużynami i Robert Lewandowski ma ich bardzo dużo, od wielu innych świetnych napastników więcej - dlaczego to się nie liczy?

Tylko, że Harry Kane to napastnik na poziomie Lewandowskiego więc dlaczego w ogóle o nim wspominasz? Przecież tej klasy napastnik teraz w Barcelonie także mógłby strzelać tyle co Lewy albo i więcej - tematem byli napastnicy typu Sorloth, Barrios czy David, a więc drugiej czy nawet trzeciej kategorii, a poza tym drugi sezon Kane'a w Bayernie i już tak pięknie nie wygląda. Gdyby nie rzuty karne do których oczywiście nic nie mam bo bramka to bramka ale jednak Harry Kane bez nich wyglądałby jeszcze gorzej od Lewandowskiego a nawet z nimi wygląda słabej w tym sezonie.

1

@Danny Gaucho Być może jest ogarnięty i w porządku - nigdzie nie pisałem, że nie jest ale w tym temacie plecie jak potłuczony.

Jeśli ktoś strzela 600 bramek w karierze, sprawdza się w każdej lidze, każdej drużynie i w każdych rozgrywkach, zdobywa masę koron króla strzelców, złote buty i wiele pucharów w tym najważniejszych jak Liga Mistrzów totalne ją rozwalając to to nie jest szczęście, a w każdym razie nie tylko.

Szczęście to miał Douglas, że znalazł się niewiadomo jakim cudem w Barcelonie sezonie 14/15 i zdobył tryplet (chociaż w nie zagrał to nie wiem czy się liczy) grając w pięciu meczach.

3

@mekston Szczęściarz z niego. Szczęście do klubów, trenerów, przecinków i jeszcze wszystko na pustą lub z karnego. Niesamowite.

0

@Lucyffffer1922 Czy wystarczy remis to się dopiero okaże po 34 kolejce ponieważ do El Clasico jest jeszcze aż pięć kolejek, a w międzyczasie Puchar Króla i Liga Mistrzów.
Bardzo się cieszę, że wierzysz w Barcelonę ale na tym etapie mimo wszystko niczego być pewnym nie można, a więc na dzień dzisiejszy nie powiedziałbym że remis z Realem wystarczy do mistrzostwa.

3

@maroon Coś w tym jest. Pamiętam jak dawniej czekało się choćby na El Clasico, a potem tych meczów w sezonie było tyle, że serio zaczęło to być nudne.

Tak samo teraz z LM. Niby powiększyli żeby było ciekawiej, a już Barcelona zagra drugi dwumecz z drużyną z którą grała w fazie ligowej, a bardzo możliwe że w półfinale trzeci.
Niby nie jest źle ale jednak liczyło się na trochę innych rywali niż w fazie ligowej.

0

@Lucyffffer1922 Bardzo prawdopodobne, że ligowe El Clasico zdecyduje o tytule mistrza Hiszpanii, a więc w około miesiąc trzy El Clasico mogłyby zadecydować o Tryplecie lub o jego braku.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?