2

@Recha_0684 "Ale ona jest wierząca,a nie ma zupełnie nikogo innego.Chce dziecko ochrzcić."

A to nie jest tak, że można ochrzcić dziecko bez rodziców chrzestnych?

3

@mrboom W ogóle niesamowite dla mnie jest to, jak ludziom niewierzącym tak bardzo zależy na chrzcie i innych sakramentach.

"Bo to ja chciałem chrzcić i zostać chrzestnym i się zgadzam z zasadami i przysięgą, która składałem."

Otóż to. Nie chodzi mi o to, że to jest jedyna racja - niech każdy sam sobie pomyśli co jest dla niego najlepsze i najważniejsze ale jeśli zdecydowałeś się wejść do kościoła, orzchcić dziecko to znaczy, że zgadzasz się z zasadami kościoła.
Tylko tyle. Głupie czy nie ale się zgadzasz.
---
Taki przykład, może głupi.
Jak idę na rozmowę o pracę i dany kierownik/szef pokaże mi swój regulamin i swoje zasady to albo się z tym zgadzam i podpisuje umowę albo mówię, że to nie moje zasady i wychodzę.

Nie płaczę mu, że chce tu pracować ale na jakiś (swoich) innych zasadach bo te są głupie czy nie stworzone dla mnie, a tutaj w tej sytuacji mam takie wrażenie, że ludzie niewierzący chcieli by chrzcić swoje dzieci ale na własnych zasadach i dyktować instytucji zwanej kościołem jak to ma wyglądać.
Po co? Jaki w tym sens?

5

@Recha_0684 "Jak siostra przyjdzie do brata i mu powie "Chciałbym żebyś był chrzestnym mojego dziecka"Na co on odpowiada "No według definicji mam uczestniczyć w katolickim życiu tego dziecka,ale nie bardzo dam radę,bo na kościół się pogniewałem"Siostra na to"Nie interesuje mnie to, chciałabym Ciebie,bo jesteś dla mnie ważny i wiem, że mi pomożesz w wychowaniu""

Moim zdaniem w tej sytuacji świadczy to o tej siostrze, że ma gdzieś zasady kościoła i swojej wiary przez co sama chrzci swoje dziecko tylko dlatego, że tak "trzeba".
Chyba, że sama jest niewierząca i ma to gdzieś to wtedy pytanie jest jedno - po co chrzci dziecko?
Oczywiście nic mi do tego. Mogą robić w takiej sytuacji co im się podoba tylko sensu w tym żadnego.

"On się zgadza.Jest najlepszym wujkiem i uczestniczy w jego wychowaniu,ale nie chodzi do kościoła.Widzicie jakiś problem"

Ja nie widzę żadnego problemu tylko najlepszym wujkiem może być i bez chrztu. Jedno drugiego nie wyklucza ani nie zakazuje.

1

@mrboom "Więc po co takie osoby z takim podejściem po ten chrzest idą?"

Nikogo nie oceniam bo to nie moja sprawa i w sumie nic mi do tego ale moim zdaniem w obecnym świecie bardzo dużo ludzi decyduje się na chrzest czy ślub kościelny nie z własnej wiary, przekonania, że to ma sens, a dlatego że tak wypada zrobić, tak robi każdy i potem są fajne wspomnienia, zabawa i w ogóle jest fajny pokaz dla innych ludzi.

I tak jak napisałeś, to ludzie idą po to do kościoła, w nie ksiądz do ludzi czyli niewierzący idąc po chrzest czy ślub i tak robią to wszystko tak jak im kościół zagra.
W tym przypadku nie wiem dlaczego ale zgadzają się na zasady kościoła będąc przeciwko... Tylko pytanie po co skoro w to nie wierzą?
Chyba właśnie po to by pokazać się przed innymi.

4

@Recha_0684 "Mi chodzi o to, że nie najważniejsze jest to, żeby przyrzekać na coś i sobie żyły wypruwać, że trzeba to zrobić,bo złożyłem przysięgę przed księdzem"

Moim zdaniem jeśli komukolwiek coś przyrzekasz, przysięgasz czy obiecasz, więc dasz jakieś słowo drugiej osobie to przynajmniej z własnej przyzwoitości należy dotrzymać danego słowa.

Nie dla księdza, brata, rodzica, sąsiada, nauczycielki szkoły syna wujka z Krakowa czy menela spod sklepu ale dla siebie by pokazać, że nie jesteś osobą, która jak to napisał @QuentinTarantino robi z mordy szmatę bo później tak będą cię ludzie postrzegać.
Po co to?
Dla szopki? Bez zostania chrzestnym także można pomagać w wychowaniu dziecka.

0

@gaucho104 Nie wiem. Ja tylko napisałem jak ja to widzę i po prostu nie rozumiem po co na siłę trzymać się bramkarza słabszego.

Nie rozumiem fenomenu grania kimś słabszym. Nie wiem, może się mylę ale który klub mając TOP bramkarza gra "rezerwowym"?
Dlaczego w Barcelonie powstał jakoś dziwny kult bronienia Peni jakby był jakaś wielką gwiazdą?

Oczywiście ja nie mówię, że gra źle ale kurde, jest TOP bramkarz na ławce, a Barcelona bawi się w jakieś dziwne układy.

4

@Recha_0684 "Tutaj ktoś napisał o tym, że gość chce zostać chrzestnym,ale ksiądz go nie widzi w kościele, więc po co chce zostać chrzestnym.No po to, żeby uczestniczyć w życiu i wychowaniu dziecka."

Czekaj bo się pogubiłem - czyli jeśli nie zostanie chrzestnym to już nie może uczestniczyć życiu i wychowaniu dziecka?

Przecież może nawet bardziej bo nie zrobi nic na pokaz wbrew swojej wierze i swoim przekonaniom i przynajmniej nie skłamie, że będzie wychowywał dziecko według zasad narzuconych przez kościół.

1

@gaucho104 Moim zdaniem to było za mało. Oczywiście nie mam pretensji do Peni o wyniki meczów ale już podawałem przykłady chociażby Łunina w LM w meczu Realu z City, który uratował Realowi całą Ligę Mistrzów - przecież Real tego dwumeczu po prostu nie miał prawa wygrać, a wygrał całą LM i to nie dlatego, że Real grał świetna piłkę ale dlatego, że mieli bramkarza, który robił rzeczy niemożliwe.

Nie chodzi mi o to, że Pena wpuszcza szmaty tylko nie daje nic ekstra, a broni głównie strzały w niego.
Oczywiście nie wiem jak będzie ze Szczęsnym ale mając tak klasowego bramkarza na ławce aż się prosi go sprawdzić tym bardziej właśnie w takich meczach, a nóż obroni coś niemożliwego (a takie interwencje miewał w swojej karierze) i okaże się strzałem w 10-tkę.

Poza tym z tym brakiem ogrania to pamiętaj, że Pena nie jest tutaj pół roku tylko dużo dłużej i grywał już w pierwszym składzie choćby w tamtym sezonie więc to nie jest tak, że pierwszy raz wyszedł w tym sezonie na mecz i potrzebuje pół sezonu by dojść do pewnych rzeczy. Oczywiście ja nie mówię, że z Szczęsnym trzeba czekać pół sezonu bo chcę różnicy już teraz ale zachowaniem fair byłoby mu dać pół sezonu tak jak Peni i dopiero oceniać.

1

@Sulimo Nie wiem ale że dzisiaj jest drugi półfinał to obstawiam, że w niedzielę.

Zresztą widzę, że zaczął się maraton meczów co tzw. 3 dni więc nie ma innego wolnego terminu dla Barcelony i Realu poza właśnie niedzielą.

1

@gaucho104 Nie chcę wychwalać Szczęsnego ale mógłbyś trochę poczekać? Daj mu pół sezonu jak Peni i zobaczymy czy Szczęsny łapiąc rytm meczowy, większą pewność siebie, lepsze zgranie z obrońcami nie będzie jeszcze lepszy.
Oczywiście tyle czekał nie będziesz bo się okaże, że rzeczywiście Szczęsny zaorał by Penę i nie miałbyś już żadnych argumentów na swojego ulubieńca.

0

@FcPortoFan1999 Ja nie twierdzę, że ty piszesz głupoty tylko zastanawiam się jak może być taka różnica zdań od osób, które interesują się i oglądają ten sport dużo bardziej niż ktokolwiek inny (tzn. są tutaj osoby, które oglądają tenis ale wy we dwóch chyba najwięcej). Mogą być różnicę ale aż takie?
Jeden mówi, że do finału nie ma rywalki, a drugi, że może przegrać już w drugiej rundzie... Duża rozbieżność.

0

@FcPortoFan1999 Iga Świątek nie będzie główną faworytką? @MesQueUnClub96 napisał, że Świątek nie ma z nim przegrać do finału - to w końcu który z was ma rację? A który pisze głupoty?

0

@MesQueUnClub96 Nawet z Rybakiną w ewentualnym półfinale? To dlaczego dwa lata temu z nią przegrała w 4 rundzie?

0

@kanver_ Czyli w dalszym ciągu ktoś go tutaj wrzuca, a nie on sam pisze.
Ja rozumiem, że może być w tym dobry i ktoś po prostu to lubi ale to podniecanie się jego X i nominowanie go za to na stronie na której nic nie napisał od bardzo dawna jest co najmniej dziwne.
Oczywiście teraz nikt się nie przyzna, a mi się szukać nie chce ale bardzo jestem ciekawy kto aż tak się podnieca na jego temat, że nawet jak tutaj się nie udziela to i tak ktoś o nim "myśli".

To tak samo jak ja czy ktokolwiek inny miałby konto na innej stronie czy forum i nominował kogoś do nagrody na tej stronie tylko dlatego, że ta osoba ma tutaj konto i wcale się nie udziela ale, że mi czy ktokolwiek innemu dobrze się z nią rozmawia na innym forum to sobie go nominuję. Przecież to jest bez sensu.

1

@mrboom Ja wiem co oni mają na myśli i rozumiem o co im chodzi ale to tak jak z Barceloną. Przecież ona też nie miała prawa przegrać z Leganes czy Las Palmas ale, że to jest sport i tutaj nie ma nic pewnego to przegrała (wszystkie prawa odeszły na bok) i jeśli Iga Świątek nie będzie grać "swojego" tenisa to także przegra mecz, który powinna wygrać.
Oczywiście nie wiem dokładnie w jakiej jest formie ale patrząc na to, że na AO jednak miewała problemy nie byłb pewny niczego.

Poza tym widzę, że @MesQueUnClub96 już zaczyna "tłumaczyć" Hurkacza z ewentualnej porażki. Ja wiem, że jak na pierwszą rundę to rywala ma naprawdę trudnego ale to nie Fritz czy Zverev, a i tak już obawy od samego początku ale obawy jednak są słuszne. Hubert Hurkacz często nie dojeżdża na wielkich szlemach i mimo iż w poprzednim roku zrobił dobry wynik to w tym wcale mnie nie zdziwi lotka już po pierwszym meczu. Oczywiście to tego typu zawodnik, że jeśli głowa dojedzie to i może pobić wynik z poprzedniego sezonu ale czy dojedzie?

0

@Safrani Nie wiem. Może źle się wyraziłem. Chodziło mi tylko o to, że to nie ksiądz jest ważny, a Bóg.

A co do spowiedzi to nie wiem kto ją wprowadził - aż tak się w to nie zagłębiałem (napisałem gdzieś, że to wprowadził Bóg? Chyba nie ale dzisiaj już tyle napisałem, że mogę nie pamiętać) ale miałem na myśli tylko to, że to wciąż nie jest spowiedź typowo do księdza tylko przez niego ma to trafić do Boga.

Jak jest to już niech każdy sam sobie myśli. Ja nikogo do niczego przekonywał nie będę.

Ogólnie moim zdaniem spowiedź powinna wyglądać inaczej - już bez względu na wszystko ale uważam, że takie gadanie swoich grzechów księdzu nie jest dobre. Lepsza byłaby spowiedź taka ogólna w kościele. Modlitwa itd.

0

@Recha_0684 Ok, przecież ja nic do tego nie mam. To twoja sprawa nawet jeśli byłoby inaczej.
Ja tylko jak pisałem wcześniej próbowałem to zrozumieć patrząc właśnie od strony kościoła.

Jeśli wyspowiadałeś się szczerze itd. to oczywiście pewnie kłamstwa żadnego nie ma.
Ja o kłamstwie mówiłem tylko wtedy jeśli robiłeś coś dla "regulaminu" olewając wszystko, a z tym okłamaniem Boga to nie miałem na myśli tego co przysięgałeś żonie tylko właśnie wcześniejsze sytuacje, a więc m.in. spowiedź ale jeśli mówisz, że tam kłamstwa nie było to jest zupełnie inna sytuacja.

A co do tego "wafelka" - powiem tak, w tej wierze tak jest i co? Ja tam nie mam zamiaru się z tym kłócić. Nie wnikam też w tej rozmowie czy słusznie jest święty czy nie - dalej twierdzę tylko to co jest według tej wiary, a w tej wierze jest to komunia święta i ma jakieś znaczenie dla katolików.
Nic mniej, nic więcej.

Ty się możesz nie zgadzać, drugi się z tym zgodzi - kto ma rację? Zapewne obaj bo obaj będą "bronić" swojej wiary, a że nie da się tego udowodnić to każdy ma swoje racje.

Ja tylko dodam, że po prostu byłem ciekawy jak to widzisz i w ogóle. Ogólnie gdyby ktoś nie zaczął tego tematu i nie zauważył bym twoich postów to zapewne wcale bym się tutaj nie udzielał i nigdy by mi nie przyszło do głowy by kogokolwiek pytać o takie rzeczy ale, że przeczytałem cały wątek i mnie to zaciekawiło to zapytałem.

2

@DonJuanMarquez Ja obejrzałem w Eleven Sports 142 mecze Barcelony, na C+ 95, na Polsacie 74, a na TVP 69. Poza tym 838 w internecie na różnych streamach plus 12 sprzed stadionu z lornetką bo mnie na niego nie wpuścili.

Myślę że to bardzo dobry wynik i że kwalifikuję się do wysoko postawionych rangą kibiców Barcelony.

0

@Eoren Bardzo się cieszę, że tak mówisz (piszesz). Oczywiście nie chodzi mi o to, że macie zmieniać zasady gry podczas gry bo to było by jeszcze bardziej było nie fair.

Ja po prostu nie rozumiem takiej sytuacji gdzie można nominować kogoś kto nie dodaje żadnych komentarzy, a to dlatego, że skoro to my - użytkownicy głosujmy to musimy mieć przynajmniej w teorii jakieś "powody" dlaczego głosujemy na tego czy tamtego.

Może jestem przewrażliwiony, nie wiem ale bardzo nie lubię jak w Złotej Piłce France Football piłkarze głosują na kolegów tylko dlatego żeby nie oddać głosów na swoich największych rywali - oczywiście ja to rozumiem (każdy gra dla siebie i swoich kolegów) i mają takie prawo ale dla mnie osobiście jest to chora i głupia sytuacja.
Mimo wszystko to trochę inna bajka bo tam są profesjonalni piłkarze, a tutaj przede wszystkim zabawa ale to dalej (przynajmniej dla mnie) nie oznacza żeby bawić się w nominowanie i głosowanie w ludzi widmo.
I wiem, że nie trzeba na nich głosować ale strasznie razi mnie to w oczy. Tak wiem, zaraz wyłączę internet, pójdę spać i mi przejdzie ale musiałem to z siebie wyrzucić bo uważam, że to jest bez sensu.

I wiem, że tacy raczej i tak nie wygrają ale taka opcja istnieje (Twitter może zadziałać - tzn. wiemy, że trzeba mieć tutaj konto ale założenie takiego konta nie jest zbyt dużą ani długą trudnością, weryfikacja poprzez maila też jest do zrobienia) i moim zdaniem gdyby wyszła taka sytuacja, że wygrałby człowiek, który nie napisałby ani jednego komentarza wciągu roku to byłaby jednak pewna kompromitacja.

Jeśli chodzi o ilość nominowanych to uważam to za dużo mniejszy problem tym bardziej jeśli nie ma w ich ludzi widmo.
Oczywiście zbyt dużo nominowanych to też moim zdaniem jest trochę bez sensu ale w tym przypadku częściej zdarzyć się może nominacja, która na co dzień wydaje się niemożliwa bo jednak umówmy się - jedni siedzą tutaj więcej, drudzy mniej, jedni są bardziej "znani", drudzy mniej, a często jednak przy takich nominacjach ludzie wybierają tych co więcej się udzielają, z kim więcej piszą, kogo bardziej lubią i po prostu ktoś się ostatecznie nie kwalifikuje bo nie jest "zabawny", a tak dzięki większej ilości miejsc może do takiej nominacji szybciej trafić.

0

@Recha_0684 To znaczy inaczej - mi tylko o to chodzi, że jeśli zrobiłeś coś wbrew zasadom kościoła i wiary katolickiej to tak okłamałeś Boga bo ta wiara właśnie wierzy w Boga.
Ty rozumiem nie lub masz duże wątpliwości więc uważasz, że nikogo nie okłamałeś i ok, ja to rozumiem, masz takie prawo tylko pamiętaj, że względem katolików, kościoła i Boga właśnie okłamałeś (zakładam oczywiście, że nie spowiadałeś się szczerze lub w ogóle albo, że przyjąłeś komunię świętą po nie szczerej spowiedzi lub w ogóle bez spowiedzi - jeśli było inaczej to sorry, nie mam zamiaru cię obrazić tylko po prostu jeśli ktoś w coś nie wierzy to także wybacz ale nie wierzę, że nagle aż tak się zaangażowałeś chociażby właśnie w spowiedź) więc w twoim mniemaniu nie masz sobie nic do zarzucenia (masz takie prawo, każdy ma wolny wybór wiary) ale według wiary twojej żony jest zupełnie odwrotnie i idąc tym tropem mi Bóg nie musi nic mówić, ja nie muszę wiedzieć czy okłamałeś Boga tylko po prostu tak jest według tej wiary. Jedni w to wierzą, a drudzy nie. I jedni i drudzy mają takie prawo, a kto ma większą rację? Nie wiem, niech sobie każdy wierzy w co chce.

Jeśli chodzi o księdza i jego święcenia to tak, ma je od drugiego człowieka, od kogo? Pewnie od biskupa, biskup od kogo? Pewnie od papieża.
Możesz uważać, że to bez sensu, ja nie mam nic przeciwko tylko w tej wierze katolicy w to wierzą i dla nich nie jest to bez sensu i pamiętaj, że to ty wszedłeś do kościoła, wziąłeś ślub na zasadach kościoła więc to nie katolicy "muszą" się z tego tłumaczyć tylko "ty".
Oczywiście ty także nie musisz bo nikt do tego cię nie zmusi i to jest tylko twoja sprawa ale jeśli ktoś się ciebie zapyta (a ma takie prawo) po co to zrobiłeś skoro w to nie wierzysz to albo "będziesz" miał dobre wytłumaczenie albo narazisz się na śmieszność - i nie, to nie ja będę się śmiał tylko wiesz jak ten świat wygląda? Na pewno wiesz.
Zaraz będą różne "oskarżenia", że zrobiliście to na pokaz czy dla fajnej imprezy po całym kościelnym "zamieszaniu".

Co do kościołów to nie wiem. Ja nie wnikam czemu są takie kościoły, czemu tam "występuje" ksiądz. Ja tylko mówię jak to wygląda właśnie w świecie kościoła w wierze katolickiej. Nie ja to wymyśliłem.
Modlić można się wszędzie - przecież nie ma żadnego zakazu czy nakazu. Po prostu tak to wygląda, że są kościoły i ludzie do nich chodzą. Nie wiem czy to dobrze czy źle - nie chce tego oceniać ale względem wiary katolickiej tak jest i tyle.

Ja oczywiście nie wiem co jest dobre, a co złe. Nie wiem kto postępuje lepiej - ci wierzący czy niewierzący. Nie wiem czy to jest prawidłowe - ja po prostu w tej dyskusji wcieliłem się w rolę zasad kościoła i starałem się zrozumieć twoje postępowanie względem czegoś czego nie rozumiesz, nie lubisz i w co nie wierzysz.

Tutaj nie ma żadnego znaczenia co ja sądzę bo ja cię nie oceniam. Po prostu uważam tylko, że jeśli ktoś ma jakieś swoje zasady, wiarę i w ogóle, a mimo wszystko później wchodzi w "inny świat" w który nie wierzy to przynajmniej dla mnie to jest dziwne.

Mogłeś to zrobić i tyle. Mnie nic do tego ale z ciekawości zapytałem bo nie często zdarza się, że ktoś deklaruje nie wierzenie w Boga, nie wierzy w sens kościoła, a potem ma wszystkie sakramenty włącznie ze ślubem kościelnym (tzn. może i pewnie takie osoby są ale albo to "ukrywają" albo po prostu o tym nie mówią) i często ma więcej wspólnego z kościołem/Bogiem niż ludzie deklarujący się jako wierzący (dużo osób deklaruje wiarę w Boga, kościół wiedzieli jedynie w telewizji, modlitwy żadnej nie znają, a o sakramentach nawet nie wspomnę).

Już nawet pomijam fakt, że przyjąłeś podczas ślubu komunię świętą (podejrzewam, że tak - jak było inaczej to popraw) nie wierząc w jej sens - czyli zrobiłeś to tylko dlatego, że taki był kolejny punkt "regulaminu" - oczywiście dla ciebie to bez znaczenia (masz takie prawo), ksiądz nie wiedział, że jesteś nie wierzący ale żona wiedziała więc przynajmniej moim zdaniem to trochę dziwne względem własnej żony - nie księdza czy Boga.
Chyba, że jak pisałem wyżej - waszym celem było pokazanie się względem innych ludzi, pamiątka (zdjęcia, film), impreza i zabawa, a nie wzięcie ślubu ze względu na wiarę.
Tak też oczywiście można - jak pisałem wyżej, ja tego nie oceniam. Każdy ma swoje sumienie, swoją wiarę i sam zdecyduje czy zrobił dobrze czy źle. Czy będzie miał wyrzuty sumienia czy nie. I czy własna wiara pozwala na tego typu rzeczy.
Ja tylko uważam, że jeśli w coś się wierzy to należy postępować zgodnie z własną wiarą tym bardziej jeśli naprawdę ktoś w coś wierzy/nie wierzy.
Ja znam ludzi naprawdę mocno wierzących i nie ma niedzieli bez mszy świętej w kościele ale znam też osoby, które są (tak twierdzą) wierzący ale nie uważają, że wiara polega tylko na tym by co niedziela siedzieć w pierwszej ławce w kościele. Każdy ma swoje powody, a kto jest lepszym katolikiem to nie mnie oceniać.

0

Kompletnie zapomniałem ale komentarzy właśnie przypomnieli - Bundesliga wraca do "domu".

Bardzo dobrze, że od piątku Bundesliga znowu na Eleven Sports.

4

Inaki Pena i Hansi Flick płakali jak oglądali w pierwszej połowie Wojciecha Szczęsnego.

7

@Recha_0684 Oczywiście, przede wszystkim przysięgałeś żonie ale w kościele w obliczu Boga (tutaj akurat ksiądz jest najmniej ważny) w którego nie wierzysz czy tam masz jakieś duże wątpliwości na "zasadach" kościoła.

Nie wiem czemu tak "uparłeś" się na tego księdza jak on tutaj akurat jest najmniej ważny bo ty nie robisz nic dla niego.
Nie chodzisz do kościoła dla niego, nie przyjmujesz sakramentów dla niego, nie spowiadasz ("możesz" nawet kłamać podczas spowiedzi, on i tak tego nie sprawdzi ale w tym momencie okłamujesz Boga, a ksiądz według swojej wiary nie mając pojęcia o takim kłamstwie po prostu daje rozgrzeszenie bo wątpię żebyś miał grzechy śmiertelne żeby ci go nie dał) się dla niego tylko dla Boga.

On jest tylko tak jakby jakimś "pośrednikiem" - czy ma to sens czy nie, nie będę oceniał, po prostu takie są zasady kościoła.

Idąc do ślubu musiałeś pójść do spowiedzi* więc już na samym starcie okłamałeś Boga (nie księdza), bo zrobiłeś coś na co masz wywalone więc ta spowiedź na pewno nie była szczera (tzn. może i była ale jako człowiek niewierzący po miałbyś spowiadać się szczerze? Zupełny brak logiki) - ot, po prostu trzeba spełnić punkt regulaminu żeby wziąć ślub.

Biorąc ślub przyjąłeś komunię świętą, a więc znowu okłamałaś Boga bo nie uważasz tego jako coś ważnego dla katolika, a mimo to ją przyjąłeś.
Poza tym nie spowiadając się szczerze w ogóle nie masz tak jakby "prawa" jej przyjąć.

* Oczywiście teraz w tym świecie są takie możliwości, że spowiedź mogłeś obejść ale w takim razie to kolejne kłamstwo i to nie tylko według Boga (nie wierząc w niego się tym nie przejmujesz więc luz) ale i przed własną żoną (a to już chyba jest bardzo ważne?).

No chyba, że ona o tym wiedziała - jest taka opcja, że jej to powiedziałeś ale w tej sytuacji nie przeszkadzało jej to, że ona jako katoliczka (podejrzewam, że chcąc ślub kościelny nią jest) zgadza się żebyś okłamywał Boga?
Ty masz to gdzieś ale ona wiedząc o takim grzechu przynajmniej czysto teoretycznie powinna coś z tym zrobić no chyba, że dla niej ważniejszy był papierek (nie chcę jej obrazić tylko próbuje zrozumieć twoją spowiedź/obejście jej i twojej żony zrozumienie dla całej sprawy) niż zrobienie tego wszystkiego jak na katoliczkę przystało czyli zgodnie z zasadami kościoła.

I na koniec - to nie jest żadne przyżekanie przed księdzem tylko Bogiem. Ksiądz jest tam "tylko" po to żeby to wszystko przygotować czy poprowadzić.
Ma pewne święcenia więc jest do tego upoważniony ale generalnie do kościoła nie chodzi się dla niego, niczego mu nie obiecujesz ani go nie okłamujesz - wszystko to tyczy się Boga i swojej wybranki.

0

@wpwelement No w sumie to nie musisz go wykluczać. Po prostu uważam, że jeśli przez rok nie był w stanie napisać żadnego komentarza to znak, że nie był zbytnio zainteresowany stroną, a więc porównując to do piłki nożnej nie zasłużył na wyróżnienie.

Za rok gdyby "wrócił" do "formy" (tak samo jak każdy dany piłkarz w świecie piłki nożnej) znów mógłby być nominowany.

Tylko o to mi chodziło w tej sytuacji bo uważam, że jest to niesprawiedliwe względem innych nominowanych, którzy są tutaj częściej, nie mniej czytają newsy, a już na pewno dużo więcej piszą przez co strona bardziej żyje czyli jak mniemam robiąc większy ruch strona więcej zarabia.

9

@Recha_0684 Nie oceniam cię tylko chce się zapytać - po co ci te wszystkie sakramenty jak nie wierzysz w Boga i nie chodzisz do kościoła?
Bo jeszcze rozumiem chrzest - ok, nie miałeś nic do powiedzenia. Komunia? Być może też ale przyjmując sakrament bierzmowania byłeś już na tyle duży i odpowiedzialny, że wiedziałeś co robisz więc po co go przyjąłeś?
Druga sprawa to ślub kościelny - ok, napisałeś, że zrobiłeś to dla żony bo cię poprosiła. Ja to rozumiem (czego się nie robi dla swoich najbliższych?) ale skoro nie wierzysz w Boga, nie chodzisz do kościoła i ogólnie masz to wszystko gdzieś to nie "łatwiej" było porozmawiać z żoną, że ty w to nie wierzysz, dla ciebie to głupoty i po prostu tego nie chcesz bo nie chcesz kłamać w kościele przed Bogiem i innymi ludźmi, a żyć przecież możecie razem i bez tego "papierka"?
Obraziła by się? Zostawiła? Myślę że jeśli cię kocha to by zrozumiała.

Chyba dla niej nie był ważniejszy papierek nawet kosztem kłamstw, które musiałeś ponieść w kościele (ciebie one może nie obchodzą skoro nie jesteś wierzący ale ją chyba powinny?)?

I nie zrozum mnie źle - ja tutaj cię nie oceniam i nie chcę cię pouczać bo to twoje życie i twoje wybory ale chciałbym tylko zrozumieć po co robić coś wbrew swoim przekonaniom zamiast wyjaśnić to ze swoją rodziną/partnerką czy kimkolwiek innym.

Przecież logiki w tym żadnej. Sensu także.

Oczywiście najważniejsze w tym wszystkim jest bycie dobrym człowiekiem, a jeśli nim jesteś to wszystko inne schodzi na drugi plan ale skoro można być dobrym człowiekiem bez kościoła to i sakramenty są po prostu zbędne tym bardziej dla kogoś kto i tak w nie nie wierzy.

0

Jak to jest Wojciech Szczęsny?
Przecież jeszcze "chwilę" temu było info, że poza Pucharem Króla nie ma na co liczyć. Co się zmieniło?

2

Daniel Tschofenig wygrał 73. Turniej Czterech Skoczni i stał się 52 zwycięzcą TCS, a także 13 Austriakiem, który wygrał TCS.

Najwięcej zwycięstw TCS (TOP 3):

1. Janne Ahonen (Finlandia) - 5
2. Jens Wiessflog (Niemcy) - 4
3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 3
= Helmut Reckmagel (NRD) - 3
= Kamil Stoch (Polska) - 3
= Bjoern Wirkola (Norwegia) - 3

Najwięcej podium TCS:

1. Janne Ahonen (Finlandia) - 10
2. Jens Wiessflog (Niemcy) - 9
3. Bjoern Wirkola (Norwegia) - 6

Najwięcej zwycięstw w konkursach TCS:

1. Jens Wiessflog (Niemcy) - 10
= Bjoern Wirkola (Norwegia) - 10
3. Janne Ahonen (Finlandia) - 9
= Gregor Schlierenzauer (Austria) - 9

Najwięcej miejsc na podium w konkursach TCS:

1. Janne Ahonen (Finlandia) - 29
= Jens Wiessflog (Niemcy) - 29
3. Bjoern Wirkola (Norwegia) - 18

Moim zdaniem TOP 3 w historii TCS:

1. Janne Ahonen (Finlandia)
2. Jens Wiessflog (Niemcy)
3. Bjoern Wirkola (Norwegia)

2

@wpwelement Moim zdaniem skoro głosują użytkownicy to muszą mieć "za co", a wybacz ale to, że ktoś nic nie pisze ale czyta artykuły to nie jest to żaden "powód".
Już w ogóle pomijam fakt, że to i tak zabawa więc większego sensu kto wygra i kto jest nominowany nie ma ale uważam, że ktoś kto się nie udziela nie powinien być nominowany bo mimo iż wchodzić na stronę może, czytać newsy i w ogóle to dalej żaden z użytkowników nie może tego "ocenić" bo niby jak?

Mam (wiem, że nie muszę - pytanie teoretyczne) na niego głosować bo czyta newsy?
Trochę słabe tym bardziej, że jakoś wątpię w to żeby gość robiący "karierę" na X, mający informacje dużo szybciej niż wy jakoś specjalnie często tutaj wchodzi i bierze "udział" w życiu tej strony.

1

@wpwelement Przynajmniej po ilości komentarzy. Jeśli ktoś przez rok nie dodał żadnego to raczej łatwo stwierdzić, że zbyt aktywny nie jest. Chyba, że pisał ale ja mam jakieś inne dane w jego profilu?

1

@wpwelement Ja nie mam pretensji do ciebie, że ktoś go nominował tylko uważam, że powinien być jakiś punkt w regulaminie, że dany użytkownik musi być aktywny.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?