2

@amanter dlatego śmieszą mnie te osoby co narzekają na Luisa. Miał przy takim autobusie swojej drużyny wziąć piłkę od swojego pola karnego, przebiec z nią całe boisko i strzelić gola?

1

@Pressinho sociedad 0:4

3

@Hawajczyk No nie wiem, ja tam dość często widziałem docenianie Seedorfa przez media, a zwłaszcza jego osiągnięcie wygrania 4 LM w 3 klubach o czym pisze się sporo. W paru jedenastkach i w FIFA 100 tez się załapał. Ogolnie często mam wrazenie, ze jak jest dyskusja o niedocenianym zawodniku, to zwykle padają bardzo znane i uznane nazwiska.

Moje propozycje na szybko:
- Juan Roman Riquelme, Enzo Francescoli (obaj są absolutnymi legendami w Ameryce pld, w Europie nieco rzadziej sie o nich wspomina)
- Gunnar Nordahl (najlepszy strzelec w historii Milanu, pięciokrotny król strzelców Serie A, pomimo tego trochę zapomniany i w cieniu zawodników jak van Basten i Szewczenko)
- Jimmy Greaves (najlepszy strzelec w historii ligi angielskiej, ponad 350 goli, ale teraz w Anglii liczą bramki tylko od początku Premier League, wiec od 1992 - dlatego Shearer spija całą śmietankę)
- Dragan Stojkovic (nie zrobił wielkiej kariery, miał problemy z kontuzjami, ale technicznie jeden z najlepszych w historii tego sportu)
- Mario Jardel (dwukrotny zwycięzca Złotego Buta, kręcił niesamowite liczby. W sezonie 01/02 miał aż 42 gole w lidze)
- Ricardo Carvalho (stworzył niesamowity duet z Terrym w Chelsea, do tego miał duży udział w wygranej LM z Porto)
- Roy Makaay (na prawdę kawał konkretnego napastnika, wygrywał ligę z Bayernem będąc przy tym kluczowy, wygrał ligę z Deportivo, wygrał Złotego Buta)
Do tego moznaby dopisać mnóstwo nazwisk sprzed lat 90, które w mainstreamie są mało wspominane i zapomniane.

1

Cadiz ma najgorszy bilans bramkowy w całej lidze, najwiecej bramek straconych w całej lidze. Frajerstwo to mało powiedziane na remis i porażkę z nimi.

1

@Encore de Bruyne jest bardziej wszechstronny. Bruno gra w United jako „10” w 4231 i jest wyżej ustawiony niż Kevin, a w fazie defensywy jest jednym z dwóch najwyżej wysuniętych zawodników, stąd lepsze liczby. Belg w sezonach grał 17/18 i 18/19 grał głębiej w 433 obok Davida Silvy lub Bernardo, w 19/20 grał trochę bardziej jak „10” przed Rodrim i Gundoganem (i miał wtedy najlepszy wynik w kanadyjce), a w tym sezonie znów gra głębiej w 433 - tym razem Gundogan jest box-to-boxem i często atakuje pole karne przeciwników (stad jego gole), a de Bruyne częściej rozgrywa z głębi pola. Belg grał tez jako „10” w Wolfsburgu, potrafi również zagrać jako fałszywa 9 jak w niektórych meczach City lub w meczu Belgia - Brazylia na ostatnim Mundialu (strzelił gola i zagrał świetnie).

Do tego Belg jest szybszy i groźny w kontrataku, obunożny, a jego dośrodkowania i zagrania z zewniaka to poezja - o ile Bruno ma świetnie podania, to Belg pod tym względem jest z kosmosu.

Jednak Bruno ma lepsze wykończenie akcji i ogromny spokój pod bramką przeciwnika, co widac również przy jego bardzo pewnym wykonywaniu karnych. Niektórzy śmieją się, ze „Penandes”, ale prawda jest taka, ze posiadanie jednego bardzo pewnego wykonawcy rzutów karnych jest bardzo cenne, o czym przekonuje się City i Barcelona w meczach bez Messiego. W Bruno widac tez taką determinację i ogromną mentalność zwycięzcy.

2

@Encore nie licząc de Bruyne najlepszy ofensywny pomocnik na świecie.

5

@Azrik Icardi na samym początku meczu miał jeszcze większa setkę, rownie dobrze mógł ja wykorzystać i PSG pojechałoby z nami do zera. PSG miało jeszcze więcej niewykorzystanych okazji. A to, ze Dembele i Griezmann nie wykorzystali szans, nie znaczy ze byłoby 3:4 gdyby wykorzystali.

0

Wyobraźcie sobie combo defensywy Barcelony z kreatywnością środka Juventusu.

1

@chavez Real w latach, gdy wygrywał LM był dużo lepszy niż Barca w ostatnich dwóch latach (co w sumie nie jest dużym osiągnięciem). Dużo lepsza obrona, świetny Marcelo, dobrze naoliwiona i uzupełniająca się pomoc. A Ronaldo to inny typ piłkarza niż Messi, bo on przede wszystkim miał tam wieńczyć dzieło i strzelać gole, z czego wywiązywał się perfekcyjnie, ale właśnie miał wsparcie drużyny i w pojedynkę tych trofeów nie wygrał. Na Messim ostatnio spoczywa odpowiedzialność nie tylko za gole, ale także za kreację gry, więc lepsze zespoły są wstanie go wyłączyć nieustannie go podwajając i nie dając mu miejsca na boisku, gdy nie ma wsparcia drużyny i cała organizacja taktyczna leży.

2

@tutka W hiszpanskim bardzo dużo wulgaryzmów opiera się na wyzywaniu matki, ale to są wyzwiska rzucane „z automatu” i nikt nie ma ich na myśli dosłownie, ponieważ to są przyjęte zwroty od dawna funkcjonujące w kulturze. Wiec „la concha de tu madre” to w tłumaczeniu po prostu „fuck you”, albo „motherfucker” rzucone bez większego przemyślenia. „Skur*wysyn”, albo „Son of a bitch” w dosłownym znaczeniu to tez pociski po matce, ale są raczej rzucane z automatu, żeby obrazić bezpośrednio adresata, a nie jego matkę.

0

@Arkon to była solidna reprezentacja, a Diego był jej zwieńczeniem, ale nie uważam ze aż w pojedynkę poprowadził ich do zwycięstwa, zreszta w piłce nożnej nie uważam tego o nikim w piłce nożnej. Tamci piłkarze z reprezentacji są dodatkowo nieco mniej znani w Europie, bo wiekszosc z nich spędziła wiekszosc kariery w Ameryce pld.
A co do Messiego, to on już wystarczająco wiele razy udowadniał swoją jakość w ważnych meczach. Jednak w dwóch ostatnich sezonach mamy do czynienia z najsłabsza chyba Barcą XXI wieku.

0

@ZielonySzparag nie możesz oczekiwać od Leo* uciekło mi „nie” w komentarzu.

0

@Arkon jak to się mówi - z gowna bata nie ulepisz i możesz oczekiwać od Leo, ze w pojedynkę będzie prowadził tak przeciętna drużynę do LM. Z tym, ze Diego na własnych barkach prowadził Argentynę to w sporej mierze wyolbrzymiony mit - co prawda był najlepszym piłkarzem turnieju i bez niego Argentyna pewnie by nie wygrała, ale oni mieli wtedy na prawdę dobra drużynę. W latach 84, 85 i 86 argentyńskie zespoły wygrywały Copa Libertadores (i w Pucharze Interkontynentalnym z Europejskimi drużynami), a reprezentacja w dużej mierze była złożona właśnie z tych piłkarzy. Do tego trener przed mundialem podjął ryzykowna, ale ważną decyzję taktyczną o przejściu na system trzema stoperami, co się opłaciło i również miało wpływ na sukces. Napoli wówczas oprócz świetnego Maradony miało również na prawdę solidna defensywę.

Także piłka nożna to sport drużynowy, a trofea to owoc współpracy całego zespołu. Jak Barcelonie nie idzie, to nie szukaj koła ofiarnego w Messim. I jeszcze jedno - ocenianie piłkarzy przez pryzmat MŚ jest mylące z prostej przyczyny - jest to turniej trwający maksymalnie 7 spotkań, rozgrywany co 4 lata. Pomiędzy tymi 4 latami są setki meczów, gdzie piłkarze również udowadniają swoją wartość. MŚ są najbardziej prestiżowe, ale zaledwie kilka meczów raz na 4 lata nie musi być najlepszym miernikiem i wyznacznikiem jakości.

1

@FanKFC Gdyby wyciągać wszystkie dialogi z meczów, to pewnie z większości drużyn usłyszelibyśmy takie nerwowe momenty frustracji, zwłaszcza ze przy braku kibiców słychać więcej. Na dodatek akcja działa się przy 1:1, gdyby mecz nie zakończył się taka porażka, to media nawet by o tym nie pisały.

1

@sintesox Griezmann w wywiadzie miał zastrzeżenia do organizacji bronienia stałych fragmentów i słusznie, patrząc na bramkę Keana. A wtedy tez słyszałem jakieś krzyki po hiszpańsku, ale jak widać nie pomogło.

1

@Wossi61FCB to prawda, ale Griezmann w wywiadzie miał zastrzeżenia do bronienia stałych fragmentów i słusznie, patrząc na bramkę Keana. A wtedy tez słyszałem jakieś krzyki po hiszpańsku, ale coś nie pomogło.

1

@BarcaInfo on nie ustawiał zespołu do bronienia, tylko krzyczał żeby przetrzymac piłkę.

0

@vangoor nie wiem w sumie dlaczego robią tego taką aferę. To wszystko działo się przy stanie 1:1 w pierwszej połowie. Gdyby wyciągać wszystkie dialogi z meczów, to pewnie z większości drużyn usłyszelibyśmy takie nerwowe momenty frustracji, zwłaszcza ze przy braku kibiców słychać więcej.

0

@Elnuum @MrCule_X to jest po prostu niezrozumienie tłumaczenia. W hiszpanskim bardzo dużo wulgaryzmów opiera się na wyzywaniu matki, ale to są wyzwiska rzucane „z automatu” i nikt nie ma ich na myśli dosłownie, ponieważ to są przyjęte zwroty od dawna funkcjonujące w kulturze. Wiec „la concha de tu madre” to w tłumaczeniu po prostu „fuck you” rzucone bez większego przemyślenia. „Skur*wysyn”, albo „Son of a bitch” w dosłownym znaczeniu to tez pociski po matce, ale są raczej rzucane z automatu, żeby obrazić bezpośrednio adresata, a nie jego matkę.

4

Największym frajerstwem w LM tego sezonu nie jest mecz dzisiejszy, tylko 0:3 z Juventusem u siebie. Wystarczyło dowieźć pozytywny wynik z meczu wyjazdowego wygranego 2:0, to gralibyśmy z Porto, a nie z PSG. Ale piłkarze zrobili małą powtórkę z Romy i Liverpoolu.
Inna sprawa, ze z Porto tez byłoby ciężko, a po ewentualnym przejściu do ćwierćfinału i tak pewnie byłby wpierdziel.

2

Dembele, gdzies już widziałem...

1

Bralibyście 0:0 w ciemno?

1

@Lisek wystarczyło nie sfrajerzyć ostatniego meczu w grupie dostając 0:3 u siebie (mini powtórka z Romy i Liverpoolu) i teraz gralibyśmy z Porto. Przejście dalej byłoby wtedy koniecznością, a nie ponad stan. Ja nie mam jakichs wygórowanych wymagań i wiem, ze trudno przy obecnej sytuacji w klubie je mieć, ale jak kolejny raz z rzędu widzę wywrotkę na ostatniej prostej, to można się zastanawiać z czego to się ciagle bierze.

40

Griezmann 2 asysty i 5 kluczowych podań - najwięcej z drużyny (SofaScore)

0

@Joe_Pesci w pierwszym meczu wyglądało to podobnie, ale Tottenham strzelił na samym początku po ladze do Sona i się zamurowali na cały mecz i ostatecznie wygrali. A ludzie zaczęli coś gadać o tym, ze Mou „wyjaśnił taktycznie” Pepa, a w rzeczywistości City zabrakło wtedy tylko szczęścia i wykończenia, bo mecz zdominowali.

2

@Janiama Seeler to jeden z najlepszych strzelców w historii. Bundesliga została założona dopiero w 1963, wiec Seeler spędził pierwsza połowę kariery w Oberliga Nord (najwyższy poziom w północnych Niemczech), a drugą w Bundeslidze. Gdyby zliczyć mu gole z obu rozgrywek, miałby 404 gole, a więc więcej niż sam Muller.

0

Rozne w tym zespole to kabaret.

0

Jedna z najgorszych połów w tym sezonie. Oczy bolą.

2

@jakub1906 pięknie wyjęte z kontekstu...

Ostatnio spędziłeś sporo czasu na rehabilitacji po kontuzji, a ogólnie życie jest trudniejsze dla wszystkich, więc wyobrażam sobie, że było ci ciężko. Jak pozostawałeś pozytywny w tych trudnych okresach w karierze?

Jestem szczęśliwcem, bo gdy jestem kontuzjowany i zostaję w domu, to mam rodzinę, która pozwala mi to przetrwać. Dla mnie kontuzja to nie jest koniec świata, bo mogę spędzić czas z dzieciakami. Gdy jesteś sam i masz problemy ze zdrowiem, może być ciężko, ale ja mam szczęście, że wspiera mnie rodzina. Gdy jesteś kontuzjowany, nie możesz za wiele zrobić. Można czasami pracować nad szybszym powrotem, ale moje kontuzje wymagały czasu do ich zaleczenia. Muszę po prostu czekać, ciężko pracować, by być lepszym, a gdy pozostaję w domu, mogę cieszyć się czasem z rodziną.(realmadryt.pl)

4

https://x.com/hopkinsbrfc/status/1358478366760984585
Reakcja Carraghera w Sky na problemy Alissona.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?