1

Ludzie nawet nie chcą tego zrozumieć. Wolą żyć w przeświadczeniu, że tylko publiczna edukacja jest wydolna finansowo, że gdyby była prywatna to stać by było na nią tylko bogatych ludzi. Dzięki temu odpada im problem jaki mieliby wybierając placówkę edukacyjną dla swojego dziecka. Trzeba by było wysondować rynek, sprawdzić wszystkie opcje i podjąć rozsądną decyzję, no i odłożyć jeszcze trochę pieniędzy na koniec miesiąca. Tego statystyczny Polak nie lubi , za to uwielbia narzekać na to co jest i nie chcieć tego zmieniać :)

33

Problemu ze strajkiem nauczycieli moim zdaniem nie da się skategoryzować zerojedynkowo na zasadzie "dobrze że protestują, dać im podwyżkę" albo "nic nie dawać nierobom". Oczywiście - jak to w naszej kochanej ojczyźnie ostatnimi czasy - zamiast rzeczowo dyskutować o problemie, to dosłownie wszystko podciąga się pod hucpę polityczną, więc i tutaj nie mogło być wyjątku. Z jednej strony środowiska PO/KO/KOD gardłują za podwyżkami, mimo że przez 8 lat swoich rządów mieli nauczycieli tam gdzie światło nie dociera, z drugiej pisowscy socjaliści, którzy rozdają pieniądze wszędzie jak leci i chyba zaczynają powoli dostrzegać, że to się dobrze nie skończy. Ale ja nie o tym.

Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że znam realia nauczycielskiej pracy. Co prawda nigdy nie pracowałem w szkole, ale jestem prywatnym nauczycielem, do tego biorę czynny udział w szkoleniach i długich dyskusjach z ludźmi z tej branży. Ponadto moja partnerka i kilku bliskich znajomych uczą w szkołach (różnych), więc codziennie mam styczność z tematem publicznej edukacji. Do tych z Was którzy uważają, że praca nauczyciela to rzeczywiście te 20-30 godzin w tygodniu, picie kawki i łącznie 2-3 miesiące wolnego w roku - nie mam tutaj tyle miejsca żeby pisać o przygotowywaniu lekcji, sprawdzaniu mnóstwa prac uczniów, krzywych spojrzeniach kolegów z pracy gdy wychodzi się za wcześnie do domu, realizowaniu idiotycznych pomysłów kolejnych ministrów edukacji wiedząc że zaraz przyjdzie następny minister i zrobi wszystko w drugą stronę, rosnącym braku szacunku uczniów i przede wszystkim rodziców do pracy nauczyciela (tu można by napisać grubą księgę) i wielu innych rzeczach związanych z wykonywaniem tego zawodu. Mówiąc, że praca nauczyciela jest lekka i przyjemna, nie macie zielonego pojęcia, o czym mówicie.

Z drugiej natomiast strony do szkół trafiają nauczyciele niedouczeni, bez powołania, niepotrafiący przekazywać wiedzy, wyładowujący swoje życiowe frustracje na uczniach itd. - każdy, kto chodził do szkoły, wie o czym mówię. Tu też mógłbym napisać drugą księgę, opisując w niej tylko historie zasłyszane od moich własnych uczniów. Patrząc pod tym względem, podwyżka pensji o 1000zł to jest totalny absurd. Już nie wspominam o tym jak budżet to uciągnie, bo przyzwyczaiłem się do radosnego rozdawnictwa ze strony rządzących, ale - po pierwsze - to wywołałoby ogromne oburzenie społeczne (pt. "oni dostali? To my też chcemy!) i zaraz w kolejce ustawiliby się lekarze, górnicy, pielęgniarki, policjanci, urzędnicy i nie wiadomo kto jeszcze, a - po drugie - tacy nauczyciele jakich opisałem powyżej, zwyczajnie na to nie zasługują. I tutaj docieramy do sedna problemu : pensja w zawodzie nauczyciela publicznego NIE ZALEŻY OD JEGO UMIEJĘTNOŚCI. Ktoś, kto ma zapał do przekazywania wiedzy i potrafi pracować z młodymi ludźmi, będzie zarabiał tyle samo co nauczyciele beznadziejni, robiący to "z braku laku". To budzi poczucie niesprawiedliwości i frustracji, wiem o tym doskonale bo wielokrotnie rozmawiałem na ten temat z osobami, które przeszły do sektora prywatnego i nie żałowały tej decyzji ani jednego dnia (dziwnym trafem, nie znam nikogo kto z korepetytora stałby się nauczycielem w szkole). Dopóki nauczyciele nie będą rozliczani z efektów swojej pracy i sposobu prowadzenia lekcji, dopóty muszą być pogodzeni z tym, że będą traktowani jak jedna szara masa.

Kończąc już, uważam, że żadne podwyżki nie zmienią narastającej patologii w publicznej oświacie. Moim zdaniem trzeba zmienić system edukacji od fundamentów aż po dach, ale na to ani obecni rządzący, ani poprzedni zwyczajnie nie mają przysłowiowych cojones. Dlatego radziłbym przygotować się na dalsze pogłębianie problemu.

3

Nie tylko młodzi, ale ludzie ogólnie. Większość woli dostać "darmowe" pieniądze na konto (zamiast samemu na nie zapracować) i nie dociekać skąd się wzięły albo jak to wpłynie na gospodarkę. Najważniejsze, że nic nie muszą dalej robić. Mnie tylko przeraża wizja tego, do czego może posunąć się obecna władza zachęcona wysokimi słupkami poparcia po każdej kolejnej turze rozdawnictwa. Żeby tylko się nie skończyło tak jak w Wenezueli.

6

Wczoraj Orłowski na antenie C+ powiedział, że Messi nie rozgrywa dziś zbyt dobrego spotkania. Dobrze, że nie miałem nic w ustach w tym czasie, bo parsknąłem śmiechem na cały głos :) gdyby jakikolwiek inny zawodnik robił takie rzeczy na boisku to zachwytom by nie było końca, a jeśli to Leo to dla komentatorów jest to jego normalny dzień w biurze.

1

Czy ktoś wie, jaka jest tabela najlepszych strzelców rzutów wolnych wszechczasów? Kiedyś widziałem że było to wrzucane na Ramblę, więc może uda się ponownie. Ktoś coś, BarcaInfo albo może ktoś inny? :)

3

Ależ ta ekipa ma charakter, w tym sezonie jesteśmy zdolni do wszystkiego :) brawo!

4

Spokojnie, w razie czego to i tak ewentualną porażkę United fanboye ligi angielskiej będą tłumaczyli napiętym kalendarzem. W Anglii to się gra co 3 dni, nie to co w Hiszpanii!

6

Masz jaja, nie każdy potrafi przyznać się do błędu. Zwłaszcza w Internecie.

11

"Malcom: Zagrał bardzo dobrze, tego od niego oczekiwaliśmy. "

Polecam najpierw przeczytać całość artykułu i wtedy komentować. Wypowiadanie się po przeczytaniu samego tytułu często powoduje, że człowiek wychodzi na kretyna, tak samo jak osoby rekomendujące taką wypowiedź.

1

Oczywiście, że trener tej klasy wie lepiej (i to dużo, dużo, dużo lepiej) niż dzieciaki w Internecie, których najpoważniejszą drużyną jaką prowadzili była ta w FMie. Jeśli ktoś takie zdanie uznaje za nieprawdziwe, to chyba znak, że warto rozpocząć leczenie w psychiatryku albo odstawić Internet na dłuższy czas :)

0

Uważam, że dopóki ktoś wprost nie poprosi mnie o ustąpienie miejsca, to nie muszę sam z siebie mówić głośno, że tego nie zrobię. Trochę mi to zakrawa na absurd, żeby tłumaczyć się z zarzutów których nikt mi nie postawił :)

2

Ja kiedyś byłem po operacji jamy brzusznej i lekarz kategorycznie zabronił mi przebywania w pozycji stojącej w komunikacji miejskiej, bo przez to mogłyby się rozejść szwy. To jeszcze były czasy studenckie i pamiętam, jak jechałem z dziewczyną tramwajem, było jedno miejsce wolne więc rzecz jasna to ja na nim usiadłem, ona stała obok plus kilka starszych osób. Ich spojrzenia - bezcenne :) ale cóż mogłem zrobić, przecież nie przykleję sobie kartki na czole z napisem "muszę siedzieć".

4

Niestety masz rację, obecnie to o byle pierdołę wszyscy skaczą sobie do gardeł. Ale nie ma co się dziwić, skoro media mają w tym wydatny udział podkręcając odpowiednio atmosferę. Przykładowo do tej sprawy zobacz, jaki materiał wyemitowano wczoraj w telewizji TVN :



Przecież takie wredne fejki powinny być karalne.

12

Kolego, Twój komentarz to żywy dowód na to, że niektórzy ludzie w Polsce mają z góry ustaloną tezę i tylko pod nią słuchają odpowiednich mediów. Jak Ty tam nie widzisz uszkadzania pomnika (na koniec nawet jest zbliżenie i widać rysy), to znaczy że po prostu nie chcesz tego widzieć. Przy okazji podrzucam przydatny link, gdybyś nie wierzył że to jest karalne : https://www.arslege.pl/zniewazenie-pomnika-lub-innego-publicznie-urzadzonego-miejsca/k1/a297/

Aha, jakby co to nie jestem wyborcą PiSu, bo w rozmowach z ludźmi o takim podejściu jak Twoje niestety trzeba to zawsze dodawać.

44

Wczoraj przeglądając luźno La Ramblę natrafiłem na taki komentarz :

https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-7152186.html

Pomyślałem - rzeczywiście kretyńskie zachowanie policji, jeśli tak było naprawdę. Jednak ostatnie 4 lata nauczyły mnie pewnej dozy ostrożności w podchodzeniu do tego typu "rewelacji", ponieważ często okazywało się potem, że coś było wyrwane z kontekstu albo było po prostu ordynarnym fejkiem. Dzisiaj z kolei na Facebooku wpadł mi w oko ten oto filmik :

https://www.facebook.com/Lemingopedia/videos/702679956813241/

To wcale nie jest jeżdżenie "wokół", "obok", "przy" czy "przed" pomnikiem jak podawały niektóre media, a o ile mi wiadomo, zachowania ukazane na filmiku jak najbardziej podpadają pod mandat. Ludzie, nie dawajcie się nabierać na tę idiotyczną retorykę w jakim to reżimie żyjemy, że nawet SB nie zatrzymywało dzieci itd. Człowiek uwierzy w taką jedną czy drugą sensację (co jest normalne, bo normalni ludzie nie mają czasu sprawdzać wiarygodności każdej informacji) i potem w jego głowie tworzy się jakiś wypaczony obraz. Jest tyle rzeczy za które można krytykować merytorycznie tych ludzi, że szkoda czasu na łykanie bezczelnej propagandy serwowanej nam przez media obu stron.

1

Nie oceniam czyj projekt jest lepszy, bo tutaj rzeczywiście czas pokaże kto miał rację. Chodzi mi o sam ton wypowiedzi, z którego można odnieść wrażenie, że Pan Vinicius nie wyświadczy nam tej ogromnej łaski, jaką (w jego przekonaniu) byłaby gra w bordowo-granatowej koszulce. Fragment o tym, ile kto dawał pieniędzy, też mógł sobie podarować.

5

Wiesz, takich wywiadów to może tam udzielać Ramos czy Modrić, a nie typ który w topowym futbolu osiągnął okrągłe zero, a wypowiada się jakby był w światowej czołówce piłkarzy. Buta to cecha charakterystyczna piłkarzy tego klubu i pod tym względem to rzeczywiście dobrze, że wybrał Real a nie Barcę ;)

11

Nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem "w pełni wykorzystał", bo poza tym golem w El Clasico nie wyróżnił się zbytnio - za to często popełniał błędy w ustawieniu, wchodził w niepotrzebne dryblingi i gubił piłkę, albo marnował stuprocentowe okazje. To nie jest tak, że ja mam jakieś zarzuty w jego stronę, bo rozumiem, że jak się nie gra regularnie to pewnych automatyzmów się nie ma, ale to są suche fakty. Ciężko powiedzieć, dlaczego Valverde daje mu tak mało minut, ale na pewno jakiś powód jest - to rozsądny człowiek. Wkraczamy w decydującą fazę sezonu i myślę, że Malcom nie może liczyć na więcej niż ogony meczów lub spotkania ligowe ze słabymi drużynami.

2

Jak już pisałem, mi wcale nie chodzi o krytykę, tylko graniczące z wariactwem prowadzenie nagonki na człowieka, który siedzi na ławce trenerskiej Barcelony. Przykładów jest multum na stronie i to codziennie.

1

Mnie osobiście też nieco irytuje to, że EV często trzyma się kurczowo składu który wystawi od początku, choć trzeba też dodać, że jak robi zmiany to często są one celne i dany zawodnik zmienia obraz meczu lub notuje gola/asystę. Jest w tym trochę asekurancki, to fakt. Można o tym normalnie (podkreślam, normalnie) dyskutować, ja mam takie zdanie a Ty możesz mieć inne. Tylko napisałem o tym w trochę innym kontekście - niektórzy JEDYNE co mają do napisania pod adresem trenera o wczorajszym meczu, to że za późno przeprowadził zmiany. I koniec, nic więcej.

76

Wczorajszy mecz to była uczta dla oczu. Nasza ekipa zagrała fantastycznie zarówno kompaktowo, jak też indywidualnie (o Messim to już trudno cokolwiek nowego napisać). Duże brawa należy skierować w stronę Valverde, który po raz drugi postawił na ustawienie 4-4-2 na Estadion Benito Villamarin, po raz drugi pożarł taktycznie Setiena i po raz drugi Barca pod jego sterami wywozi z tego stadionu okazały dorobek bramkowy (w styczniu zeszłego roku było 0-5).

Oczywiście przed spotkaniem nie mogło się tutaj obyć bez standardowego ujadania na skład. A czemu 4-4-2 (no rzeczywiście, jak się spuściło komuś manitę w tym ustawieniu, to kto by grał tak jeszcze raz, pewnie tylko taki debil jak Walwerde hehe), a czemu nie gra Malcom, a czemu to, tamto i siamto. Luz, przyzwyczaiłem się już do tego, choć to nie oznacza że to akceptuję. Pomyślałem że to nawet dobrze wróży, bo jest jakaś taka dziwna zależność, że często jak jest płacz przed meczem o składy, to potem jest dobry wynik. Po meczu cały w skowronkach wchodzę na fcbarca poczytać jakieś ciekawostki, ale już po kilkudziesięciu sekundach czuję, jak uśmiech spełza mi z twarzy, a radość po ważnej wygranej ustępuje miejsca irytacji. Serio, myślałem że po takim meczu nie da się już do niczego dowalić, ale jednak nie "zawiedliście". Na całe 2 strony komentarzy znalazłem 1 (słownie : jeden) pochwalny pod adresem trenera, natomiast cała reszta była pt. "dlaczego tak późno zmiany?!". Mógłbym powiedzieć, że akurat w tym meczu mu się nie dziwię, bo dynamika wydarzeń boiskowych była dość duża i wymiana jednego trybika w maszynie mogłaby poskutkować utratą następnych dwóch goli i remisem, oraz że nie zdziwiłbym się, gdyby ten 'uraz' Suareza był wyreżyserowany aby nie jechać na reprezentację i to było wcześniej uzgodnione z Ernestem, ale mniejsza z tym. Wy na pewno lepiej niż trener wiecie, jak zarządzać zdrowiem zawodników, których nigdy nie widzieliście na oczy. Ogólnie to lepiej zacznijcie wymyślać już jakieś wiarygodne wymówki gdyby udało się zdobyć tryplet w tym sezonie, bo jakoś będziecie musieli nie przyznać, że jednak temu beznadziejnemu trenerowi coś wyszło. Naprawdę, hejt (tak, obrzydliwy hejt - porządna i konstruktywna krytyka to przypadek 1/10) na tego człowieka jest czymś, czego nie potrafię pojąć - a dodam, że zaglądam na tę stronę od ponad 7 lat i takiego szamba to nie było nawet wtedy, kiedy w ostatnim sezonie Lucho mieliśmy problemy, żeby wyprowadzić piłkę z własnej połowy z drużynami pokroju Levante. Przykładowo, pierwszy z brzegu komentarz na porannej La Rambli, na ponad 20 poleceń : https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-7139012.html#comment-7139016 . To jest chore, powtarzam CHORE, że nawet po tak świetnym meczu jak wczorajszy potraficie znaleźć łyżkę dziegciu w beczce miodu i jechać po Valverde jak po psie.

Czasem czytam komentarze, że Valverde zabił styl Barcy, że zabrał jej radość z gry itd. Otóż tak nie jest. To wy, wieczni malkontenci żyjący przeszłością Pep Teamu, jesteście prawdziwym problemem. To wasze wieczne płacze, kwękanie i narzekanie o dosłownie wszystko psują radość z kibicowania Barcelonie. To nie trenera powinno się zwolnić, tylko wywalić taką patologię jak wy z publicznej dyskusji, bo czasami to już się odechciewa wchodzić na najlepszą stronę kibicowską w Polsce, żeby nie oglądać tego syfu w komentarzach. Uprzedzając teksty typu "jak się nie podoba to nie wchodź" - jeszcze tego by brakowało, żeby milcząco przyzwalać na to bagno jakie tu robicie, co to to nie. Będę o tym mówił głośno i wyraźnie :)

10

Jeszcze a propos ogromnych narzekań na skład to przypomnę może, jaka była jedenastka na wyjazd z Betisem sezon temu :

ter Stegen - Semedo, Pique, Vermaelen, Alba - Busquets, Rakitić, Roberto, Gomes - Suarez, Messi.

Czyli praktycznie to samo co dzisiaj z drobnymi wymianami w skali 1:1 (nawet nieco lepiej, bo gra Vidal zamiast bezpłciowego Gomesa). Wtedy wygraliśmy 5-0. Myślę, że to mówi samo za siebie, jak również o płaczu który jest w komentarzach aktualnie.

2

Okej, ale można to napisać jak człowiek zdrowy na umyśle, a nie rozszalały gimbus który obraża trenera kwestionując jego inteligencję.

16

Czytając skład na mecz myślałem, że nie da się do niego doczepić, ale scrollując na komentarze w artykule meczowym okazało się, że jestem w błędzie. To już się powoli robi chore :)

1

Ale jakbyś ustawił wysokich zawodników do gry wrzutkami, to z kolei gra po ziemi by szwankowała. Nie ma drużyny, która jest idealnie kompletna w ataku, dlatego moim zdaniem bez sensu jest takie narzekanie.

0

Ale nawet jakby tak było, to by płakał że gramy tylko na wrzutki i zero stylu ;) serio, szkoda takim ludziom nawet odpisywać.

0

Daleko mi do lewicowego światopoglądu, ale niestety muszę Ci przyznać rację. Ten redaktor wyszedł na jakiegoś nawiedzonego kuca (przykład na końcu z laboratorium był idiotyczny) i w zasadzie skompromitował zwolenników życia poczętego. Można było tę rozmowę przeprowadzić w dużo lepszy sposób.

36

Tak już na chłodno - uważam, że właśnie tak wyglądałby poprzedni sezon Realu, gdyby nie pomyłki sędziowskie do spółki z niewyobrażalnymi pokładami farta. W zeszłym sezonie Real odpadł już w ćwierćfinale Copa del Rey z Leganes, a ligę mieli przegraną szybciej niż w tym sezonie. Ćwierćfinału LM chyba nikomu nie muszę przypominać, kiedy przegrywali już na własnym stadionie 0-3 z Juve i tylko przypadkowy kontakt w polu karnym oraz skwapliwość arbitra pozwoliły strzelić im bramkę na 1-3 i w bólach awansować dalej. W półfinale znów ledwo-ledwo, bo ponownie w rewanżu na własnym stadionie byli o włos od odpadnięcia z Bayernem, któremu po świetnym meczu nie chciała wpaść ostatnia bramka na 2-3. No i na deser mieliśmy finał, w którym najpierw bramkarz rywali podał pod nogi Benzemie, potem Bale'owi wyszedł strzał życia z przewrotki i na koniec golkiper Liverpoolu ponownie "popisał się" wrzucając sobie piłkę do bramki. Wówczas Realowi udało się zatrzeć trzecią Ligą Mistrzów fatalną grę w przekroju całego sezonu, bo wiadomo - 99% kibiców ocenia i pamięta jedynie wyniki. Ja osobiście czułem się zażenowany tym, że tak słaba drużyna zwyciężyła w najbardziej elitarnych rozgrywkach świata.

Wtedy też gdy o tym pisałem, to biali rycerze na tej stronie zakrzykiwali mnie jaki to mam ból wiadomej części ciała i że przemawia przeze mnie frustracja. W tym sezonie limit szczęścia się wyczerpał, VAR zawitał na piłkarskie boiska (choć też nie bez kontrowersji na korzyść Realu) i nagle okazało się, że król jest nagi. Naprawdę, ja nie widzę większej różnicy między Realem dzisiaj, a Realem w 2018. Zidane i Ronaldo wiedzieli co robią, uciekając z tonącego statku :)

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Nie mam na celu zniechęcania Ciebie do takich analiz (bo sama inicjatywa jest fajna), ale omawianie pracy hiszpańskich sędziów to trochę masochizm :) w tym aspekcie ocena powyżej 5/10 to będzie od święta.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?