7

Jak można ważyć 2 metry? Chyba czegoś tu nie zrozumiałem.

4

Co Wy chcecie, wygrać na Camp Nou jest piekielnie trudno. Nawet Barcelonie.

3

Krytykować można, ale jak się prorokuje na kilka meczów do przodu to już jest śmieszne lub żałosne :)

3

Pomijając gimbusiarski ton wyzierający z całej tej wypowiedzi, to przede wszystkim nie zgadzam się z sianiem takiego defetyzmu. Dla mnie jest oczywiste że Pique nie będzie się kopał po czole przez cały sezon, każdy piłkarz przechodzi przez swego rodzaju kryzysy i trzeba je po prostu przeczekać. Komentowanie transferów Lengleta czy Arthura na zasadzie "nie wiadomo co z niego będzie, ale pewnie nie wypali" kiedy dopiero mamy wrzesień - aha, no to tak można podchodzić do każdego nowego nabytku, kiedy tak naprawdę nie miał jeszcze szansy pokazać swojej przydatności dla drużyny (w mojej ocenie minimum to pół roku, ale to absolutne minimum - najlepiej rok). Pozbycie się Miny akurat uważam za dobry ruch, mi on nigdy nie pasował i moim zdaniem jest większą - a przez to powolniejszą - kopią Pique, która na dodatek nie spędziła całego juniorskiego okresu w akademii Barcy.

Generalnie to mógłbym jeszcze długo wymieniać, ale trochę mi się nie chce - sam rozumiesz, w obecnym momencie kiedy dla większości tutejszych użytkowników wszystko się pali i wali w Barcelonie (bo zdobyliśmy 1 pkt w 2 ostatnich meczach, a drużyna nie ładuje po 5 bramek w każdym meczu i nie prezentuje w każdej akcji magii z najlepszych czasów Pepa), gdybym miał merytorycznie ustosunkowywać się do wszystkich narzekań, to musiałbym siedzieć na Rambli 24h na dobę ;)

13

Z tygodnia na tydzień coraz bardziej odlatujesz w swoich chorobliwych narzekaniach, ale dzisiaj jest osiągnięcie - choć ułamek Twojego posta jest napisany z sensem i jest to początek ostatniego zdania :)

0

Wtedy byłoby pieprzenie "o jaaa widzicie nawet Leganes nas jedzie" albo "nawet z takimi nie umiemy utrzymać się przy piłce" itd. Narzekaczom nigdy nie dogodzisz.

7

Złośliwie powiem, że obecna edycja to ostatnia szansa Realu żeby wygrać puchar :)

2

Człowieku, ale Ty rozumiesz że jak masz 10 piłkarzy przed sobą to jest inaczej niż gdy wychodzisz z kontrą na 2-3 obrońców? Czy to jest za trudne? Kiedy
wreszcie przestaniecie porównywać akcje autobusów do naszych?

6

Tymczasem głównym hasłem La Rambli jest "jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz". Oj, jak to się tutaj sprawdza... :)

1

Jeśli mam wyjaśniać dlaczego piłkarsko byliśmy lepsi od Leganes, na czym polega różnica między graniem w piłkę a murarką i wyczekiwaniem na 2 kontry przez cały mecz, to tak jakbym miał tłumaczyć dlaczego białe jest białe, więc może to akurat pominę bo szkoda mi czasu. Powiem tylko tyle, że gdyby Barca miała tyle miejsca co oni, to strzeliłaby z 5 goli. I to do przerwy ;)

13

Tak jest, kiblując się na własnej połowie przez prawie cały mecz i wyprowadzając 2-3 akcje na połowę wyglądali lepiej od nas. Co komentarz to lepszy :D

0

No faktycznie, cały 1 mecz przegraliśmy. Ile można to oglądać, też już jestem zniecierpliwiony :)

0

Ja tak miałem jeszcze do niedawna, ale od paru miesięcy nauczyłem się już śmiać :)

5

Dzięki że jesteście, zawsze mi się humor poprawia jak czytam te wszystkie kretyńskie komentarze po kiepskim meczu Barcy :)

2

Ogromne brawa za walkę dla chłopaków, przez godzinę grać w osłabieniu i jeszcze z arbitrem rzucającym kłody pod nogi, remis to i tak dobry wynik :)

5

Wszyscy narzekający na styl nie rozumieją jednej rzeczy - często gra się tak, jak przeciwnik pozwala, i mało które sportowe porzekadło sprawdza się jak właśnie to. Obecnie jedyny schemat gry z Barceloną jaki może przynieść sukces to murarka w okolicach 20-30 metra na własnej połowie i wychodzenie z kontrami. To nie przypadek, że prawie wszyscy tak z nami grają, a ci którzy tego nie robią dostają najczęściej worek goli. To o czymś świadczy.

Weź pod uwagę mecz z PSV - dopóki siedzieli w bunkrze to było dobrze, a w naszej grze nie było "stylu" ani polotu, natomiast w ostatnich 20 minutach nagle zrobił się mecz i zaczęliśmy ładować bramki. Czy piłkarze nagle odpalili jakiś ukryty drugi bieg? Nie, to po prostu rywal powoli nie miał już nic do stracenia i się otworzył, dlatego dostał po głowie jeszcze bardziej (i to mając jednego zawodnika więcej). Przecież w ostatnim sezonie wielce stylistycznego Guardioli - kiedy już wszyscy brali przykład z Mourinho i jego autobusu - było takie bicie głową w mur w większości spotkań, że na takiej Rambli szambo z narzekaniami by wylewało się codziennie. Niektórzy muszą pojąć, że futbol mocno się zmienił w ostatnich latach i teraz nikt nie chce grać w piłkę z Barcą, tylko wygrać mecz. I dlatego tak te spotkania będą wyglądały, radzę się przyzwyczaić.

0

Moim zdaniem nikt. Wcześniej także nie było piłkarza, który przez 10 lat utrzymywałby się na poziomie światowej trójki, o czym niech świadczy fakt że praktycznie co roku Złotą Piłkę wygrywał ktoś inny. To po prostu Messi i Ronaldo mają bestialską regularność w poziomie gry, zwłaszcza ten pierwszy :)

1

Ale ja nigdzie nie napisałem, że czerwone kartki powinny "przechodzić" na następne mecze. Po prostu takie mam poczucie sprawiedliwości, że jeśli ktoś wielokrotnie unika kary za oczywiste przewinienia, to mi go nie jest żal gdy oberwie trochę na wyrost.

35

Myślę że sprawa jest mocno kontrowersyjna - jego reakcja na czerwoną kartkę pokazuje, jak wielką ma ambicję i motywację do gry pomimo 33 lat na karku, z drugiej natomiast strony uważam, że dorosły facet (i sportowiec), który jest przyzwyczajony do codziennej presji nie powinien zachowywać się w taki sposób. Nie mówię że faceci nie płaczą, ale wydaje mi się że normalny człowiek takie reakcje zachowuje na moment kiedy jest sam, a przy tłumie ludzi stara się powstrzymać.

Mi nie jest żal Ronaldo. Wiele razy bił czy kopał kogoś bez piłki ( między innymi naszego Krychowiaka) i nawet nie było żadnej sprawy z tego. Na tegorocznym Mundialu też powinien wylecieć z boiska ale sędzia się zlitował i dał tylko żółtą kartkę. Wczoraj z kolei może arbiter przesadził z taką decyzją, tego nie wiem bo nawet powtórki nie dają całkowitej pewności, ale fakty są takie że Ronaldo szarpnął obrońcę za włosy w "swoim" stylu i chyba był bardzo zaskoczony tym, że tym razem takie gesty nie uszły mu na sucho. Karma wraca.

5

Przyjemna kasacja, gratuluję :)

1

Ja go nie bronię, tylko uzupełniłem listę przyczyn z których mógł nie chcieć tam zagrać. To że zachował się nie fair wobec potencjalnego pracodawcy, to inna sprawa.

5

No i trzeba też dodać, że mało która europejska kobieta chciałaby mieszkać w Turcji, a na pewno pilkarze biorą pod uwagę swoje rodziny przy rozważaniu transferu do danego klubu.

Inna sprawa, że te pomyje o których piszesz są w mojej opinii jak najbardziej zasłużone. Po tym co nasi piłkarze pokazali (lub czego nie pokazali) na Mundialu to powinni wracać do domu szorując czołami o ziemię ze wstydu, a taki Grosicki jeszcze buńczucznie pisze na Twitterze, że nie jest łatwo biegać za piłką 90 minut. Żenada. Dlatego nie ma co się dziwić, że teraz Grosicki nie będzie ulubieńcem polskich kibiców i będą mu jechali przy każdej okazji.

2

Ja czasem korzystam z livesport.ws , nie mam pojęcia czy to jest najlepsza strona jakiej szukasz ale może kiedyś się przyda ;)

0

Ja to jak najbardziej rozumiem, tylko to jest normalne w sytuacjach gdzie rodzima drużyna chociaż stara się grać i wygrać. Tutaj połowa ekip chodzi po boisku i od niechcenia coś czasem kopną. Często mówię, że kibice polskich klubów to mają taki syndrom bitej żony - ciągle patologia, ale mimo to ciągle wracają na te stadiony :)

0

Ale to jest bardzo zasadne pytanie. Jakość piłkarska polskiej ligi to kompletne dno, w niektórych drużynach to dodatkowo piłkarze mają w nosie kibiców i nawet nie starają się walczyć, tylko przechadzają się przez cały mecz od czasu do czasu waląc długą lagę na oślep. Którejś niedzieli u mnie w domu leciał jakiś mecz Ekstraklapy do obiadu, to naprawdę nie dało się tego oglądać. Już wolę Karola Strasburgera i jego suchary w Familiadzie. Jak można się czymś takim interesować?

A najśmieszniejsze jest to, że to właśnie kibice między innymi sprawiają, że kopacze z naszej rodzimej ligi mają w pompie wszystko. Wstyd przez 90 minut tygodniowo, a co miesiąc wpada taka sumka na konto, że niektórzy Polacy muszą na tyle pracować przez rok. Zero presji, bo nieważne jaką patologię w grze będą prezentowali, to i tak kibice będą przychodzili, zwolnień nie będzie bo powoli nie ma już w Europie lig w których byłby niższy poziom, i gra gitara. Zagraliby parę spotkań przy pustych trybunach, to może do tych pseudogwiazdorów coś by trafiło. A tak to karuzela w cyrku się kręci, i tak co sezon :)

3

3 punkty i brak kontuzji, to najlepsze czego mogliśmy oczekiwać po meczu na tym kartoflisku :)

4

Na drugie pytanie nie odpowiem, ale na pierwsze - na pewno Patryk Jaki. To co Rafał Trzaskowski wyprawia w swojej "kampanii" wyborczej to powoli podchodzi już pod jakiś cyrk :) nikt normalny na niego nie zagłosuje, jedynie antypisowcy.

3

Zazwyczaj śmiałem się z wyciągania tutaj wniosków na cały sezon po inauguracyjnym meczu, ale niektórzy zawiesili poprzeczkę "wyżej" i wyciągają te same wnioski już po 45 minutach tegoż spotkania :) ech, pewne rzeczy to się nigdy nie zmienią...

4

Tylko mam wątpliwości, czy po takim rozpasaniu jak w Paryżu byłby w stanie się znów zachowywać tak jak kiedyś. Wydaje mi się, że ego Neymara zostało bardzo nadmuchane przez ostatni rok, co zresztą pokazały także mistrzostwa świata. Moim zdaniem to dobrze że już u nas nie gra, niech inni męczą się z jego charakterem i nieciekawym image'm boiskowym. Dla Barcy temat jest zamknięty.

8

Ale pomyśl, jak wyglądałby nagłówek artykułu : "Camp Nou robi wrażenie, przychodzę tu od dziecka". To sugeruje, że chodzi o stadion Camp Nou, a w kontekście pytania zadanego przez dziennikarza widać, że temat dotyczy gry na boisku tego stadionu. Tu akurat dobrze, że redaktor fcbarca dodał to słówko o murawie, żeby nie było niejasności.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?