el pelusa
Dołączył/a: listopad 2012
Toruń
9 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zdecydowanie, najlepszym rozwiązaniem dla Iniesty, aby się "odbudował", byłaby przeprowadzka do Madrytu. Mógłby też zabrać ze sobą Messiego, wszak musi komuś podawać. Jako, że Neymar też nie błyszczy jak powinien, też mógłbym iść do Madrytu. Zasadniczo każdy mógłby iść do Madrytu.
Dobrze, a teraz zejdźmy na ziemię. "Mówiąc obiektywnie" - dość socjotechniczna zagrywka. Odbijając piłeczkę, mówiąc obiektywnie, te kluby, które ochoczo wymieniłeś jakieś takie hmmm, z przypadku? Bayern spoko, Real? Na prawdę? Czy to tylko taki dowcip na rozluźnienie? Borussia - nie potrzebny Messi, wystarczy napastnik z ławki Realu, i już Borussi niema. Juve to zawsze niewiadoma. ManC - ciekawi kadrowo, grający przeciętnie. PSG - no proszę Cię, Ty w ogóle oglądałeś jakiś ich mecz w Ligue 1? Chelsea - to, że kibicujesz Mou, nie oznacza, że od razu jego Chelsea cokolwiek znaczy. W tej chwili grają porażająco. Mou się zgubił, pytanie czy to syndrom sieroty po Realu, czy zwyczajnie, tego styl już nie pasuje do zmieniającej się piłki. Z tych klubów, które wymieniłeś, zdaje się, że tylko Chelsea i może Real odważyłyby się stawiać przegubowiec. Reszcie to nie przystoi ;]
0
Taki był, taki jest i taki zawsze będzie Boski Johan ;] Holendrzy nigdy nie wygrali Mundialu, bo zawsze zdążyli się wcześniej pokłócić. Johan był jednym z tych najbardziej kłótliwych. To podobna sytuacja, jak ta przez lata widzialna w reprezentacji Hiszpanii, z tym, że u Holendrów nie ma dwóch obozów, a zazwyczaj 23 obozy (każdy ma swój ;p). Z oceną Neymara trzeba poczekać przynajmniej do zimowego okienka transferowego, a najlepiej końca sezonu, tego, lub nawet następnego.
0
Wzmacniać mógł się w ten sposób za czasów Mou. Doktryna "oblężonej twierdzy", zdała egzamin w wielu klubach, również w Realu, jednak jak już wiemy to na dłuższą metę zbyt mocno męczy zawodników. Z mediami nie warto walczyć.
0
Zdecydowanie Real ma na każdej pozycji nie jednego, a aż dwóch zawodników o klasę lepszych od tych w Barcelonie. Gdyby nie spisek UEFY, FIFY, LFP, Wszelkich kolegiów sędziowskich, masonów, templariuszy, iluminatów, no i ma się rozumieć cyklistów, to już dawno Real dostawałby w nagrodę za bycie tak wspaniałym i cudownym wszelkich możliwych trofeów drużynowych jak i indywidualnych....
0
AS się rozkręca, wojna na całego. Od dłuższego czasu mieli ze sobą na pieńku (Perez i grupa El Pais), oliwy do ognia dolewał Mou, prowadząc swoje "gry wojenne". Obecnie mimo ładnie przeprowadzonego okienka transferowego (chyba najlepiej za czasów Fiorentino), końcówkę tegoż koncertowo zepsuł. Każdy słaby mecz Bale będzie powodem do wytykania ceny jaką za niego zapłacono, niepowodzenia Realu będą przyczynkiem do wspomnień Ozila. Dla Barcelony w sumie to dobrze, Silna krytyka Realu, będzie go osłabiać.
0
Z Alexisem chyba sporo racji miał Murawski, bodajże w komentarzu do meczu z Ajaxem. Ten gość jest piekielnie dobry, ale jednak chyba ciągle nie do końca kuma o co chodzi w systemie gry. Nie bez przyczyny Barcelona tak silnie opiera się na wychowankach.
0
Łaska kibica na pstrym koniu jeździ ;] Trzeba pamiętać, że te akcje wypracowali mu inni, on "tylko" strzelał gole, no ale to też trzeba umieć (vide Daniel Sikorski;]). Pedro od początku, w oczach wielu, był mało kosmiczny jak na tę Barcelonę. Wracając do "dostawiania nogi", jeśli miałby być taki katalońskim "Super Pipo" to niech sobie tylko ją dostawia, i strzela ile wlezie. Jednak, to nie jest ten typ gracza, a szkoda, takowy przydałby się w Barcelonie.
0
Warto w Twoim wywodzie dodać Brazylię z 2006 roku, która miała grać nową taktyką, pozbawioną klasycznych napastników. Tylko dwie formacje, atakująca i broniąca się. To nie wyszło, ale po czasie symptomy takiej taktyki można zauważyć u coraz większej ilości czołowych drużyn świata.
0
Ależ dyskusja rozgorzała ;] Widać tutaj jak szybko upływa czas, jeszcze parę lat temu "romantyzmem minionej epoki" było wspominanie o Platinim, Francesconim, czy Maradonie. Dziś na tej swoistej tapecie pojawiają się już Zidane, Ronaldo, ba, nawet Beckham. No cóż, football się zmieni, rozwija. Nie można zgodzić się, z komentującym, który twierdzi, że kiedyś pomocnicy i napastnicy silniej walczyli w odbiorze piłki. Rozwój Pressingu to jedna z najbardziej rozpoznawalnych cech współczesnej piłki. Kolejną, jest "wolny elektron", owszem, kiedyś tacy zawodnicy również istnieli, ale nie było aż takiego zatrzęsienia tego typu graczy. Komentatorzy C+ stwierdzili wręcz, bodajże w środę, po porażce Chelsea w LM, że Mou przestaje rozumieć football. Może na wyrost, może z przesadą (wiadomo, dziennikarze lubią przesadzać), ale jednak jest w tym ziarno prawdy. Catenaccio wymiera, footboll totalny zaczynają grać praktycznie wszyscy (ze zmiennym skutkiem). Ludzie potrzebują emocji, ciągłej walki i coraz większej ilości bramek. Już nawet "Squadra Azzurra" chce grać ofensywnie. Można mówić o pewnym renesansie ultra ofensywnych taktyk piłkarskich.
0
Jeśli chodzi o wiek, to stare prawidła footballu wyznaczają ten najlepszy dla zawodnika na przedział wiekowy 27-30, chociaż dziś ta granica górna się wydłuża.
Właśnie po to został sprowadzony Neymar, aby odciążyć Messiego. Barcelona od wielu wielu lat idzie własną drogą. Chce ciągle coś udowodnić (trochę podobnie jak Wenger). Jednak jest nowy trener, z zewnątrz, warto więc poczekać do chociażby zimowego okienka transf. i przekonać się na kogo nowego postawi. To że Barcelona potrzebuje obrońców, nie jest odkryciem, potrzebuje też następcy Valdesa. Co do 9, pamiętaj że Barcelona to specyficzny klub, są tutaj pewne układy, hermetyczny system. Sprowadzenie klasowego nr 9, powoduje automatycznie ściągnięcie kogoś z 1 składu na ławkę. No i teraz kogo ściągniesz? Zmienisz system gry? Jak by nie patrzeć, to jednak Messi gra niejako na pozycji 10/9, przesuniesz go na skrzydło? Realna piłka nożna to nie gra, tutaj nie idzie wszystko tak łatwo i prosto.
0
Ależ się porobiło ;P w ciągu kilku tygodni, zmienił się wróg nr. 1 w Katalonii. Nagle przestał nim być Real Madryt, a stał się niejaki FC Hollywood ;P. Bęcki w LM, Guardiola, teraz Tiago. Bawarczycy szaleją (swoją droga zabawna jest cała medialna przyśpiewka o sukcesie niemieckiego systemu szkolenia, o szkoleniowej potędze, tyle milionów wydanych , a tutaj trach, dziadek i świr rozpracowali ich dokumentnie vide EURO2k12). Pytanie czy ta Hiszpańsko-Niemiecka wojna zbliży Barcelonę i Madryt? Wszak wspólny wróg jest najlepszym motorem przyjaźni ;P. Od kilku sezonów Piwosze starali się dogryźć Hiszpanom., a to Rummenige coś wspominał o "niemoralnym wydawaniu kasy przez Barcelonę i Real", a to Beckenbauer prorokował jakieś zaczepki niestosowne ze strony graczy Blaugrany na boisku. Koniec końców, znając chichot historii, zapewne Monachium w LM zatrzyma się najdalej na 1/4, a finał rozegra się między Barceloną a Realem.
0
Jeśli już to Silva ma 28 lat, rocznikowo 29. Luiz 26, więc już nie taki najmłodszy. Wiadomo, idealnym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie obu panów, jednak to już praktycznie graniczy z cudem. Nowoczesny football (no jego bardziej medyczna strona) pozwala graczom być aktywnymi dłużej, więcej lat spędzać na najwyższym poziomie. Nie wolno skreślać Silvy, jeśli ten jest zainteresowany. Jeśli nie, to tez nie warto kruszyć o niego kopii.
0
Nie tyle jest na siłę eksploatowany, co sam chce takiej eksploatacji. To taki trochę kompleks wieku średniego ("jak jeszcze mogę!"). Już od pewnego czasu powinien odpuszczać większą część spotkań, na rzecz chociażby Tiago.
Piłkarz jak wino, im starszy tym lepszy, ale wino w nadmiarze szkodzi ;]
0
No to jest wielki talent, ale trzeba ciągle podkreślać iż tylko talent. Wielu tutaj od jakiegoś czasy czekała na kogoś pokroju Ronaldinho, wiadomo Neymar ma potencjał aby się takim stać, ale wszelkie komentarze na wyrost spowodują wielki zawód u masy kibiców. On raczej nie będzie bezpośrednim wielkim wzmocnieniem dla kadry Barcelony, bardziej jej uzupełnieniem. Może więc dziwić kwota odstępnego, aczkolwiek piłka się mocno zmienia, coraz wymowniej wzrastają ceny zawodników.
W wypadku tego gracza należy studzić emocje, pamiętając ile o wiele pewniej się prezentujących transferów nie wypaliło, lub wypaliło połowicznie.
0
Kwestionariuszu, muszę się z Tobą nie zgodzić. Marketingowo zwróci się błyskawicznie. Nie chodzi o koszulki sprzedane w Brazylii, a te sprzedane w Azji. To tam dziś się buduje kapitał. Nawet jeśli się nie sprawdzi sportowo, to się spłaci (chociażby przykład Kaki w Realu). Nawet jeśli jest są to 54 mil (w co trudno uwierzyć, wszak to Marca), to zdaje się, że jest wart tyle. Piłkarsko nie jest kompletny, ale o to właśnie chodzi. Transfery nie wypalały za czasów Guardioli, ale teraz jest nowe rozdanie. Ja ciągle widzę w tym transferze Dieguito 82.
0
Napiszę tylko tyle: w sezonie 2007/08 w finale Ligi Mistrzów zagrały dwa kluby z Anglii. Gdzie dziś jest angielski football? Większość ekip już odpadła z europejskich pucharów, jedna Chelsea po istnym "blamażu" w LM, kotłuje się gdzieś w LE. Można stwierdzić, że to zwycięstwo Anglików rok temu, było tylko przedłużeniem agonii. Z tego też względu nie stawiałbym na jakąś wielką Niemiecką "inwazję", jak to mają w zwyczaju ostatnimi czasy media. Znając życie, tego lata w Barcelonie i Madrycie zostaną wydane rekordowe sumy, a już za rok półfinał Ligi Mistrzów znów będzie udziałem dwóch czołowych hiszpańskich ekip.
0
Inicjatywa średnia. Niby wielkie gwiazdy, zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Jednak rezultat nie oddawał rzeczywistej siły obu zespołów, nie wspominając o ligach. Jaki, że w środku pola Xavi i Iniesta, to wiadomo, raczej tiki-taka. Na co "Anglicy" zareagowali by ultra defensywą i obroną częstochowską. Brak zgrania Ronaldo czy Falcao z rozgrywającymi skutkował by raczej małą płynnością gry. Po za tym pozostaje jeszcze kwestia trenera. Dla samych Hiszpanów był by to problem, bo jednak ktoś musi stać przy linii i chociaż udawać że tym towarzystwem dyryguje.
Niemniej, rzeczywistą obu ekip, zmierzyło by zagranie w takich składach całego sezonu.
0
Czyżbyście, w związku z zimową aurą, postanowili dokarmić trochę trolla, głodującego na mrozie? ;P
Najlepszą definicją tego, jak niesamowitym zawodnikiem z Messiego, jest pamiętne zachowanie graczy portugalskich w ostatnim meczu grupowym LM. Można więc stwierdzić, że są na świecie piłkarze, którzy jak metronom, wyznaczają tempo gry całego zespołu. Jednak tylko jeden gracz, wyznacza tempo gry przeciwnej drużyny ;]
0
Drogi Shadow Man,uspokój się, zaparz sobie meliskę ;] Pewnych ludzi nie zmienisz. Zazdrość i zawiść zawsze będzie istnieć. Nie czytaj komentarzy na ten temat. Ich i tak nikt nie zmieni. Dobrze, niech w ich mniemaniu FIFA/UEFA będzie promowała Barcelonę. Skoro tak jest, to też dziwi, że im się jeszcze chce to oglądać. Skoro wszystko jest ustawione. Wiadomo, że "szaleni kaznodzieje" zawsze znajdą sobie jakichś wyznawców, wierzących w tezy z światowych spiskach. Tak było, jest i pozostanie. Ty natomiast sobie tylko popsujesz zdrowie. Więcej dystansu Ci życzę ;]
0
Neymar się spotka z Rossele, Messi, Iniestą i znów będzie wiele hałasu o jego transferze. W koło Macieju. Co do samej nagrody, zapewne zgarnie ją najbardziej zasłużony gracz. Najbardziej na nią zasługujący.
BTW. Podobno po rozdaniu ma się odbyć kolejna gala. Nowej nagrody, zapoczątkowanej od tego roku: FIFA Najpiękniejsi. Do ścisłej czołówki walki o to trofeum, trafiło aż 2 graczy Realu Madryt. Faworytem jest oczywiście Cristiano, ale Sergio Ramos uchodzi za czarnego konia. Transmisja od godziny 20:30 na TVN Style.
0
Co by nie mówić, Aguero to chyba jedne z najrozsądniej wydanych pieniędzy przez ManC. Zdolny, ba piekielnie zdolny chłopak. Jednak, z całym szacunkiem, nie pchajcie go na siłę do Katalonii. Wiem, że fantazja potrafi ponieść niemiłosiernie, ale spokojnie.
Inna sprawa, że aż się prosi, żeby taka generacja Argentyńczyków, z Messim, czy właśnie Aguero wzniosła Puchar Świata.
0
Dobrze czyta grę, ma świetny sezon. Poetycko brzmiący artykuł, tutaj zamieszczony, ameryki nie odkrył.
Nie wiem czy ktoś z Was jeszcze pamięta jakie wydarzenie uchodzi za swoisty koniec madryckich galacticos. Ano sprzedanie Makelele. Już od kilku dobrych lat, wielkość drużyny mierzona jest poziomem umiejętności defensywnego pomocnika. Wcześniej wspomniany przykład francuza, pokazuje, największym dylematem jest zastąpić defensora.
0
Spodobał Ci się bardzo komentarz przychylny Twoje wizji świata, Twojemu światopoglądowi. Słabe. W sposób obiektywny: FIFA Ballon d'Or mogła by spokojnie trafić do Andrea Pirlo. Zawodnika nieprzeciętnego, mającego swój najlepszy okres w karierze. Indywidualnie. Chociaż i zespołowo jeden z najlepszych. To osiągnięcie jest indywidualną nagrodą przyznawaną, za indywidualne osiągnięcia, często poparte osiągnięciami zespołowymi. Kiedy jeden piłkarz strzela niespełna 100 go w odstępie 12 miesięcy, na poziomie Niezwykle silnej ligi krajowej, pucharu kontynentalnego, oraz meczy reprezentacji z dość silnymi przeciwnikami to trudno,aby takie wyczyny nie nakręciły dziennikarzy, trenerów, czy innych piłkarzy. Przypomnę Ci, że to oni głosują, wybierają. Nie ma to nic wspólnego z tłuszczą kibicowską. Gdy strzela się pięć goli w jednym meczu Ligi Mistrzów na poziomie fazy pucharowej, nie nie ważne ile ktoś inny sprzedał swoich koszulek w krajach azjatyckich tygrysów gospodarczych. Jak to wulgarnie powiadają "wyżej kupra nie podskoczysz". Jedyne co dziś przemawia za Cristiano Ronaldo w kwestii tej nagrody, to terroryzm jaki jego wyznawcy uprawiają. Terroryzm polegający na wymuszaniu nagrody dla niego. Otrzyma to wyróżnienie ten kto zostanie najlepiej oceniony przez grupę wybierającą zwycięzcę.
0
Drogi Panie CristianoRonaldo HM, z całym szacunkiem, toleruję tutaj osoby z tak infantylnymi nickami, dotyczącymi Barcelony, ale Twój aż za bardzo w oczy kole.
Co do nienawiści względem Figo:
El Fenomeno nie przechodził bezpośrednio, Saviola był graczem skaczącym po wypożyczeniach, był jeszcze Laudrup. Nikt z nich nie jest tak traktowany na CN jak Figo, z prostej przyczyny. W oczach statystycznego kibica Blaugrany wszyscy pozostali mieli klasę, Figo jej zabrakło. Dawał się ponieść emocjom. W czasach jego gry w Katalonii, ciągle podkreślał swoje przywiązanie do barw klubowych. Zapewniał o nich na każdym kroku. Po czym, w chwili gdy zaczęła się walka o władzę nad klubem, wykorzystał moment, skłócił się z prezesem, zażądał gargantuicznej podwyżki zarobków. Gdy jej nie otrzymał, odszedł. W pamięci kibiców pozostał nie jako wielka postać, a "kłamczuch" pazerny na "srebrniki". Być może, więcej w tym wszystkim miał do powiedzenia jego agent, opinia publiczna w Barcelonie to w nim widziała "zdrajcę".
0
Z całym szacunkiem, żaden klub na świecie, włączając w to "wielką czwórkę" wiecznie kupujących (Real Madryt, Chelsea FC, Manchester City, Paris Saint-Germain) nie jest w stanie kupić wszystkich klasowych piłkarzy. Falcao ma w tej chwili taki trochę "sezon konia", co mu się chwali. Jednak taki zakup do Barcelony był by dość mało sensowny. Każdy klub ma określony profil zawodników których poszukuje. Profil Falcao nie pasuje do FCB, za to owszem, pasuje do Realu czy też ekip angielskich.
0
Moim faworytem bezapelacyjnie jest tutaj okładka Ole. Messico 86 brzmi przeuroczo ;]. Swoją droga Jankesi patrzą z boku, nie ma w nich europejskiej pasji, ani latynoskiego szaleństwa, nie mają takiego fioła na punkcie footballu, dlatego też tak patrzą na to wszystko. Dziś Wojciech Kuczok przypomniał transparent z jednego z meczy "Messi, dzięki Tobie uwierzyłem w Boga". Może w świetle tego, Watykan dorzuci się do pensji Argentyńczyka? Taki dodatek za nawracanie ;].
Coraz głośniejsze krzyki z Madrytu, już niekoniecznie, głoszące o wyższości Cristiano, a traktujące o przejściu Messiego na SB. Znalazłem nawet jakieś zabobony, przepowiednie pewnego Kolumbijczyka dotyczące przejścia Lionela do Realu, i poprzedzającymi to wydarzeniami. No ale to już tej zimy miało by nastąpić. Poczekamy, zobaczymy, chociaż na razie się sprawdza ;]
0
Witam. Chciałbym odnieść się do dość jak widać nęcącego Was tematu reakcji użytkowników realmadryt.pl na wczorajsze zajścia boiskowe. Na prawdę Was to interesuje? Na prawdę chcecie się zniżać do poziomu kłótni tych ludzi? Piszą co im ślina na język, vide paluchy przyniesie. Ciągłe kopiowanie, przytaczanie wpisów tam zamieszczanych nie ma większego sensu. Kto się spodziewał, że będzie inaczej? Ludzie przeżarci nienawiścią już tak mają, że cieszą się z nieszczęścia innych. Nazywają Messiego karłem, a sami są karłowatych charakterów. Nie ma sensu polemika,gdy brak argumentów stronie przeciwnej, i tak przekonanej o słuszności swoich poglądów.
Xxanotherdayxx, Twoja wypowiedz mnie zdziwiła, bo cóż to za wielka mecyja? Zagorzały fan Realu to był i jest DiStefano ;] Poważnie, to jeden będzie miał w nosie, jeden będzie piał z zachwytu, a jeszcze inny zasmuci się, tak z czystej pasji footballu. Wszak "Pchła" jak mawiają argentyńscy komentatorzy, bije niebywałe rekordy, co elektryzuje chyba każdego kibica piłki, a często sportu ogólnie.
0
Droga Natall11, pozwolisz na polemikę? Oczywiście że pozwolisz, bo nie masz wyjścia ;]. Poza tematem kontuzji Messiego, głownie niedokładność podań była synonimem tego spotkania. Nie zgodzę się, że Tello chciał zmienić sytuację meczu,ciągle mam wrażenie, że on chce zabłysnąć. Możliwe, że ostatnie lata dość kolektywnej gry Barcy, spowodowały że takie indywidualne popisy momentami mnie irytują. Ciągle mam wrażenie, że Tello marzy się bycie najważniejszym ogniwem na boisku. No i źle chłopakowi z oczu patrzy ;]
Co do Twojej prywatnej kontuzji, jeśli można, to nie nie traktuj jej tak po macoszemu, wszak jest Twoja.
Zapewne nie wyobrażamy sobie co Lionel myślał, co czuł gdy leżał na murawie.
0
Witam, mam nadzieję że mnie "nie zjecie"... zbyt szybko ;]
Pechowa sprawa z tą kontuzją. Pechowa przede wszystkim ze względu na rekord, którego jest ciągle tak blisko. Ciągle tli się we mnie nadzieja, że to jednak będzie "pierdoła". Warto tutaj wspomnieć o komentatorach, "podgrzewających" atmosferę. Bez względu na kontuzję, Barcelona to to na tyle klasowa drużyna, że powinna sobie poradzić, i też trochę uciszyć takich "rozprawiaczy" jak Wenger. Reasumując, kilka osób tutaj wspomina o jakichś doniesieniach katalońskiego radia, mam nadzieję, że się one potwierdzą.
PS. Kris_sn07, rozumiem Twoje uniesienie, nerwy i podniesiony poziom adrenaliny, jednak czy na prawdę musisz operować wulgaryzmami?