galopującymajor
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Lolanda
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
To nie jest nagroda za całokształt, bo wówczas równie dobrze mógłby ją zgarnąć Iker C., tylko za poprzedni rok. Liczą się tylko Messi i Xavi.
Osobiście stawiałbym na Messiego, ale podejrzewam, że wygra Sneijder. No chyba, że Leo jeszcze błyśnie. Czasu jednak coraz mniej.
0
Sam fakt, że Nolito potrafił indywidualnie wypracować sobie pozycję, czasami mijając nawet po dwóch rywali, kwalifikuje go do mocnej 6. Osobiście chciałbym, aby go Pep sprawdził w lidze, a może i ostatniej, bezpiecznej kolejce Ligi mistrzów.
0
Tyle, że tak jak zawodnicy Cantery mogą być policzeni jako po stronie zysków, tak trzeba pamiętać, że polityką klubu nie jest ich sprzedaż. Wobec czego nie za bardzo można nimi "spłacić" długi.
0
El_Maestro- ma sens, tak jak sens ma liczenie bramki z ligi,nawet jeśli zawodnik ileś meczów pauzuje. Uważasz, że nie powinno się Messiemu liczyć 4 bramek z ćwierćfinału LM, bo Real nie grał w ćwierćfinałach? Istnieje coś takiego jak oficjalne mecze i statystyki z tych meczów. Leo zagrał w 11 meczach i strzelił 12 bramek, CR w 11 i strzelił 10.
0
Tych, którzy uważają Atletico Madryt za słabeusza, spytam kto pokonał Inter w Superpucharze? Tak jak spytam, na którym miejscu w tabeli przed meczem z Barceloną była Valencia, a na którym Real?
A jeśli chodzi o bramki to, póki co Messi ma ich 12 (5 w La Liga + 4 w LM + 3 w Superpucharze Hiszpanii), a CR 10 (9 w La Liga + 1 w LM).
0
Spokojnie, jak C.Ronaldo strzeli 4 bramki w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z takim zespołem jak Arsenal, to możemy zacząć porównania. Ale najpierw musi się Real przebić przez 1/8, a to, bodajże od 5 lat, zadanie ponad siły dla naszych galaktycznych gigantów.
C.Ronaldo zagrał z Barcą 3 spotkania (2 w Realu i 1 w Man Utd) i bilans bramkowy z Messim ma 0-2. O formie, jaką zaprezentował w tych spotkaniach lepiej nie wspominać.
Po następnym weekendzie Real ma ciężkie 4 tygodnie. Milan wyjazd, Barca wyjazd, Valencia i Atletico u siebie, a na początku grudnia jeszcze Sevilla. Zobaczymy na co ich stać.
0
Analogia jest trochę inna. Idziemy na koncert wielkiej orkiestry, a ta, owszem, niby gra to co zawsze, tyle że tu się pomyli, tam nie zdąży, tu skróci w efekcie koncert jest zaskakująco słaby. A dyrygent, impresario i wszyscy grajkowie zapewniają, że jest lepiej niż poprzednio. Otóż nie jest.
Co do argumentów zgadzam się prawie ze wszystkim. Najbardziej z irytującym wstawianiem Messiego na 9, przez co nie ma ani dobrego prawoskrzydłowego, ani lewoskrzydłowego. Za to Messi może sobie pograć samolubnie i robi się trochę taka mała Argentyna. Ze Zlatanem nie byłbym jednak taki do przodu, bo przecież przy Zlatanie jeszcze bardziej jest pewne, iż Villa musiałby grać na skrzydle. Przy zachowaniu Zlatana opłacało się kupić Silve albo Matę.
O ławkę się nie boję, w I połówce meczu z Majorką mieliśmy Puyola, Busquetsa, Xaviego i Ville na ławce (30% składu), a mimo to spokojnie mogliśmy wygrać 4-0. Zaletą Barcy jest wszechstronność, plus cantera.
Martwi mnie za to lekceważenie rywala, granie na pół gwizdka, dekoncentracja pod bramką rywala i własną, minimalizm i samozadowolenie. Gdy drużynie się chce to potrafi świetnie zagrać z trudnym rywalem na wyjeździe, ale gdy przychodzi ciułanie punktów, to już nie bardzo. Kiedyś taki problem miał Milan, teraz ma Barca.
Mimo wirusa FiFa liczę na przełamanie w meczu z Valencią, bo jeśli nie teraz to kiedy?
0
Raczej zgadzam się z ocenami. Co najwyżej rozważyłbym obniżenie o jeden punkt Pique i zrównanie jego oceny z oceną Alvesa i Bojana, bo w końcu to przez niego Barca straciła gola. Zastanawiam się też, czy sunące ataki Majorki w II połówce nie były po części winą gorszej destrukcji Mascherano, ale nie mam pewności.
No i czy rzeczywiście Messi zagrał na tym samym poziomie co Nolito, skoro obaj dostali po 6. Strzelił bramkę (a to u nas ostatnio sztuka), idealnie podał do Abidala, próbował samemu szarpać, widząc nieporadność Alvesa, na 7 chyba zasłużył. No chyba, że się obniży Nolito.
Abidal rzeczywiście powrót w wielkim stylu, teraz przerwa na repr, i powinien grać jeszcze lepiej, bo go nie powołali.
0
Najgorsze: skuteczność i schematyczność. Wszyscy wiedzą, że gramy na prawo do Alvesa i powoli potrafią to zneutralizować.
Najlepsze: Abidal i pierwsze 35 minut. Powinniśmy prowadzić 3-0. Młodzi też zagrali całkiem całkiem.
0
Dajcie spokój Thiago o Nolito. Każdy z nich zagrał naprawdę dobrze i o niebo lepiej od Bojana (może poza końcówką), Alvesa i Pique. Ale nasza gra prawym bokiem jest już czytelna nawet dla działaczy PZPN.
BTW Mascherano dał ciała przy akcji, po której Valdes musiał popisać się paradą. Tuż przed stratą bramki.
0
Co za frajerstwo.Teraz tylko czekam tylko na konferencję Pepa. Będzie mniej więcej tak:
Mecz był bardzo ciężki bla, bla, bla, rywal był wymagający bla, bla, nikogo nie lekceważymy bla, bla, w tym roky poziom La liga jest wyższy bla, bla 187 razy podaliśmy piłkę do Daniego Alvesa bla, bla Adni alves 32 razy dośrodkował w pole karne bla, bla, bla gramy lepiej niż tok temu, bla, bla.
Bilans u siebie 4 pkt 2-3 w bramkach. Nie chce mi się nawet tego komentować. Z taką formą Alves z Pique powinni oddać kibicom kasę za bilety.
0
Najlepsi Abidal, Pedro, Messi. Najsłabsi: Bojan,Alves, Piuque (zmarnował jedną setkę, i zawalił przy bramce). Kolejny raz nonszalancja pod bramką, która się zemściła. Mieliśmy 4 setki (Pique, Messi, Bojan, Abidal).Powinno być 3-1.
0
Brzydkie, jak wszystko od Adidasa.
0
No cóż, skoro porównujesz, grę w ofensywie z Mascherano i bez, to wydawałoby się, że powinno się na tej samej zasadzie uwzględnić również grę w defensywie. A tu porównanie wypada ewidentnie na plus. Uważam (choć to oczywiście moje subiektywne zdanie), że to również dzięki Masche Rubin miał tak wielkie kłopoty by przedrzeć się pod nasz pole karne w I połówce, podczas gdy, po zejściu Masche miał o wiele łatwiej i co rusz przedzierał się przez linię środkową )patrz końcówka spotaknia). Pamiętajmy, że choć Pep wymaga, aby wszyscy atakowali (no może poza Puyolem - chyba, że stały frag. gry), to jednak głównym obowiązkiem Mascherano jest gra w destrukcji. Dlatego został sprowadzony do Barcy.
BTW Fajnie by było, gdybyście podawali statsy z jakieś strony przy każdym graczu. Ciekaw jestem ile Masche miał celnych/niecelnych podań i ile odbiorów. Zwłaszcza na tle kolegów.
0
Heheh, trójka dla Mascherano? Rok temu Toure za remis z w Kazaniu dostał 7 do Szumiego, a zagraliśmy gorzej. Javier rzadko faulował (jeśli w ogóle,) miał co najmniej 3 przechwyty w I połowie, potrafił zdusić kontrę, gdy Busquets cofał się na stopera, bo Alves z Maxwellem biegali po skrzydłach. Dopóki grał, Rubin nie miał wiele do powiedzenia, gdy zszedł to, owszem, Barca atakowała lepiej (ale to normalne bo wszedł Messi), ale za to nie radziła sobie z Rubinem w obronie, co widać w ocenie Pique i Puyola. Gdyby grał Masche Martins by sobie tak nie pohasał. Generalnie oceny jakbyśmy przegrali mecz 0-2 z Herculesem.
0
Na razie ma raptem 2 bramki więcej od Messiego, spokojnie.
0
Czy to prawda, że, jak mówił wczoraj Wojtek Kowalczyk, Barcelona tylko raz wygrała w Rosji w swojej historii?
0
Ramoss - już trzeci rok z rzędu słyszę, jak mało punktów Real traci do Barcelony, albo że nawet jest przed Barceloną. A potem przychodzi Gran Derby i 1/8 Ligi Mistrzów i kończy się jak zawsze.
0
@Cule a muerte - zabawne, bo też miałem przypomnieć wypowiedź Bońka, który twierdził, że jeszcze za jego czasów grało się tak, że można było podrapać się po głowie i popatrzeć komu podać. Dziś pressing jest taki, że niektórzy uważają, że Messi jest lepszy od Maradony, bo wszystko od niego musi robić szybciej.
Uważam, że jest lepiej niż w tamtym roku, wygraliśmy dwa ciężkie wyjazdy w lidze, w tym jeden bez Messiego ( w tamtym roku się nie udało), w lidze mistrzów mieliśmy więcej sytuacji by pokonać kazański autonbus niż w tamtym roku (słupek Zlatana i długo, długo nic). We wszystkich dotychczasowych meczach stworzyliśmy jakieś 50 sytuacji bramkowych, problemem jest skuteczność, ale przecież Messi początek tamtego sezonu też miał taki sobie, pudłował dużo setek.
Co do taktyki 4-3-3 ma tę zaletę, że płynnie można przechodzić do 4-5-1, Pep wymyślił nowe rozwiązanie z Sergim cofającym się na stopera, bo skrzydłami pędzi Alves i Maxwell. Kluczowy jest wówczas Mascherano, który ma zdusić kontrę w środku. Wrócił Iniesta, który gra rewelacyjnie, Villa zaczyna coraz więcej wykładać piłkę, Busi nabiera coraz więcej pewności. Fakt, że jest problem z autobusem, tyle że jeszcze tylko kilka zespołów potrafi się przez nie przebić, tworząc tyle sytuacji co Barcelona. Zresztą, podejrzewam, że zespoły z którymi Barca miała problemy mogą zajść daleko. Hercules już wygrał z Sevillą.
Oczywiście są też wady: zmęczenie po mundialu, słabsza forma rezerwowych (Bojan), fatalna skuteczność, dekoncentracja obrony, egoizm Messiego, słaba gra z kontry, mało strzałów z daleka, przez co tiki-taka staje się nieco przewidywalna. Ale spokojnie wygramy dwa razy z Kopenhagą i mamy I miejsce w grupie, a na zimę nie musimy brać udziału w Klubowych mistrzostwach świata.
0
@constantine16- Zlatan nie potrafił sobie wypracować sytuacji, albo inaczej na Zlatana trzeba było o wiele ciężej pracować, bo to typowy egzekutor. Villa potrafi odegrać piłkę, zejść z kiwką na skrzydło, zgrać z klepki, wypuścić w uliczkę bez spowalniania gry. Skorzystał na tym ostatnio Keita, nie skorzystał Pedro. Szkoda. A co do autobusu w polu karnym, to wyjścia są dwa: albo strzały z daleka i szybkie kontry, gdy na moment pojawia się luka (ale tego wciąć nie potrafimy, gol z daleka, albo po kontrze to u nas ciągle wyjątek), albo cierpliwe rozciąganie pola gry i błyskawiczne podanie w uliczkę. W tym meczu mieliśmy co najmniej 6 setek (Pedro, Villa, Pique w I połowie i Alves, Messi, Iniesta w II) nie licząc główki Bojana, Messiego strzałów Pedro i prawie dokładnych dograń do Villi. Problem jest skuteczność i dekoncentracja. W kolejnym meczu tracimy bramkę, staje się to powoli brzydką tradycją tego sezonu.
@ cule a muerte- oczywiście chodzi o stosunkowo zmęczonych, czyli zmęczonych, by grać w piłkę na najwyższym poziomie. Dlatego właśnie każdy trener mówi, że na długi sezon potrzebna jest długa ławka i rotacja, nawet jeśli gracze nie pracują fizycznie przy kopaniu rowów. Pele grał w zupełnie innych czasach, miał trudniej, bo grano o wiele ostrzej, w jakimś koszmarnym obuwiu, ale też łatwiej, bo nie było prawie w ogóle pressingu. Dość rzec, że grali ustawieniem 4-2-4, więc w środku zionęła pustka. Nikt nie przebiegał w czasie meczów 8 km.
0
@qbig - pewnie, że oczekuje się więcej, ale zauważ, facet nawet, jak nie jest w formie (4 setki w meczu z Atletico!), to mimo to strzela, asystuje, potrafi wyjść na pozycję i nie wstrzymuje akcji. Żałuję tylko, że gra na skrzydle, powinien na szpicy, jeśli nie cały czas, to czasami rotacyjnie z Messim. No ale jeśli Mascherano będzie grał tak dobrze jak dzisiaj, to nie ma siły i Iniesta pójdzie na skrzydło, a Villa do środka. Poczekajmy jeszcze parę tygodni, na Gran derby powinno być akurat.
0
@qbig- "to ja się proszę ciebie spodziewam przynajmniej gola co mecz."
Czy to znaczy, że spodziewasz się przynajmniej 50 bramek w sezonie? Ochłoń, stary, 30 bramek ( w tym 1/3 kluczowych) to będzie świetny wynik, póki co są 4, choć dzięki WŁASNYM umiejętnościom ustawiania się i współpracy z kolegami z Barcelony, powinno być przynajmniej 2 razy tyle.
0
Różnica między obecnym Villą bez formy, a barcelońskim Zlatanem w formie , jest taka, że ten pierwszy potrafi ciągnąć grę niemal w pojedynkę. Ktoś uważa, że gdyby nie było Messiego, to Zlatan by w przodzie coś zdziałał? Villa ma kryzy po MŚ, podobnie coraz słabiej gra Xavi, Pedro nie błyszczy - normalne, bo grali dużo jeszcze przed MŚ, a czasu na odpoczynek i spokojny trening było mało (wyjazdy z dupy do Meksyku i Argentyny). Tylko Iniesta gra świetnie, bo wiele w tamtym roku odpoczywał i Busi, ale ten, z kolei, nie jest odpowiedzialny za kreowanie ofensywy. Ale mimo spadku formy Villa jednak strzela bardzo ważne bramki. Za miesiąc, dwa powinno być ok. Szkoda, że go Bojan nie potrafi odciążyć.
0
Brawo dla Rubina, oby wyszli razem z nami z grupy i trafili na jednego z naszych "ulubionych" rywal. Zobaczymy, co pokaże inne zachodnioeuropejskie asy przy podwójnej gardzie w obronie.
Od nas znakomicie zagrał Mascherano i Iniesta, może jeszcze Bus.i Reszta nie zachwyciła. Kolejny mecz, gdy tracimy gola i marnujemy 7 sytuacji 100%. Poprzedni mecz w LM nas jednak nie odblokował.
0
Wydaje się, że Villa nie uderzył, a odepchnął rywala, a ten "przyaktorzył", by użyć słów Radka Majdana. Atak Iniesta-Bojan-Pedro da radę. W razie czego wejdzie jakiś młodzik.
0
Bez jaj 7 dla Milito i 7 dla Xaviego? Ile kluczowych podań miał Xavi, a ile przechwytów Milito? Milito zagrał co najmniej na 8, a może nawet na 9. Xavi to średnia 6 i nic więcej. Gdyby grał lepiej, to Pedro z Villą mieliby jeszcze jakieś 3-4 sytuacje.
0
Ech Villa na środku i od razu lepiej.
0
Keita gra dobrze taktycznie i, co najważniejsze, widać, że mu zależy. Reszta chce wygrać mecz na stojąco.
0
Żenada prawie taka jak wczorajsza Realu. Nonszalancja, brak agresji w odbiorze piłki, dreptanie w miejscu, kompletny brak współpracy Villi i Bojana, zero skuteczności. Nie zdziwiłbym się, gdyby wpadła bramka z jakieś kontry i trzeba by było gonić. No ale najwyżej gwiazdy znowu powiedzą sory, nie można nikogo lekceważyć. Na miejscy Pep kogoś z trójki Bojan, Xavi, Villa bym już na II połówkę nie wpuszczał. BTW Gdyby Zlatan pieprzył tak jak ostatnio Villa to by miał pewnie już nieźle jechane.
0
Oby dobrze poszło w I połówce, to na II spróbuje się Mascherano.