1

I właśnie tu jest jego słabość, bo to on jest najlepszym zawodnikiem, największą gwiazdą i to właśnie jest jego zadanie, żeby robić różnice, gdy drużynie nie idzie, gdy są kontuzje, gdy wszystko idzie nie tak. Zamiast tego szuka wymówek, do tego bardzo niefortunnie układając swoje wypowiedzi ostatnimi czasy, vide 'wiem ale nie powiem' , 'jakby wszyscy byli tacy jak ja to byśmy wygrywali i byście mnie kochali' 'podaj mi piłkarza który strzelił więcej niż ja na wyjazdach, dziękuję do widzenia'. Pewnie jeszcze parę by się znalazło ale raczej średnio śledzę jego wypowiedzi.

23

Dodam 'Sytuacja, po której Piqué strzelił bramkę miała być zaliczona na konto Messiego, lub Suáreza, gdyż to oni między sobą rozgrywali futbolówkę'. Ktoś przy niedzieli sobie nie żałował, ale ten nius by wytrzymał do wytrzeźwienia... :P

1

Wiesz w jakimś stopniu rozumiem, bo nawet wygrana na boisku to nawet dla znajomych kibiców Realu - Barcy jest bardziej kwestia do jakiegoś śmiechu, jakiegoś wbicia szpili. A takie coś to już raczej wzbudza tylko spojrzenia politowania, u obu stron.

1

No nie wiem, jest różnica w powiedzeniu 'przez kontuzje tracimy bardzo wiele, a może się okazać, że wszystko w tym sezonie' a nie 'jakby neymar messi i suarez grali 3 miesiące mniej to byśmy wygrali ligę'. Tu nie jest problemem to, że najechał na Barcelonę, bo nikt by się nie przejął takim gadaniem, a całokształt podejścia, ten śmieszny sposób wytłumaczenia w stylu 'jakbym miał lepszą drużynę a przeciwnicy gorsze to bym wygrywał, bo przecież jestem najlepszy.'

0

Czy ja wiem czy jego 'czas' nadszedł... Przecież w grze tak naprawdę to on nie uczestniczył, a zawodnika który znajdzie się w paru sytuacjach i część z nich wykorzysta z zimną krwią a drugą część zepsuje to my znajdziemy wszędzie... Jeżeli chce aspirować do miana zmiennika MSN a z czasem zastąpić jednego z nich, to zawodnik musi siać zagrożenie. Schować się na skrzydle i dotknąć piłkę 2 razy w meczu, w tym raz wpychając ją do pustej bramki raczej nie wystarczy. Nie jestem przeciw niemu, uważam, że to może być lepsza alternatywa niż kolejny transfer (chociażby Nolito - nie wiadomo czy z utratą regularnej gry nie utraci tego czym zachwyca w Celcie) ale jak na razie pomimo tych 6 goli nic się nie zmieniło w moim postrzeganiu tego zawodnika.

0

Ja to widzę tak, że Arda i Aleix nie mają prawa wyjść w podstawowym składzie. Busquets Iniesta Rakitić/Roberto (ze wskazaniem na tego drugiego) tak powinna wyglądać druga linia. I oczywiście z tyłu i z przodu pierwszy garnitur.

0

Do graczy podstawowych których brakowało dorzuć jeszcze Daniego, to razem pięciu piłkarzy... Który zespół bez 5 absolutnie podstawowych zawodników mógłby grać na tym samym poziome? :D

2

Blagam ludzie zastanówcie się 100 razy zanim palniecie jakieś głupstwo... Co ma do tego Messi? Równie dobrze w to miejsce możesz wrzucić 150 tysięcy nazwisk innych piłkarzy, którzy w ciągu całej kariery nie przeszli jakiegoś nagłego załamania formy... Typowy komentarz z RM.PL na temat Ronaldo...

0

Na Pogbę to by chwilówkę wziął :v

0

W takim razie wszystkie kluby sprzedają część swojej historii. Stadion też jest zawsze, a koszulkę można zmienić, przerobić, zmienić sponsora, producenta, barwy, krój. Nie rozumiem Twojego toku myślenia.

0

xD Naprawdę to dla Ciebie pomniejszy błędzik?

0

Strasznie się to ogląda, autobus...

0

Ludzie, wpadanie ze skrajności w skrajność to najgorszy idiotyzm. Nikt nikogo nie zmusił, ani nikt nie chciał odejść. Czysty biznes, Barcelona przyjęła ofertę, która ją SATYSFAKCJONOWAŁA, dając tym samym Thiago sygnał - jeśli oferta klubu względem Ciebie również będzie satysfakcjonująca, to możesz odejść, jeśli nie - zostań, również będziemy zadowoleni. Thiago dostał zapewne lepsze pieniądze oraz lepsze perspektywy gry i rozwoju (bo pod względem sportowym takie kluby jak Bayern, Barca, Man Utd, Chelsea, Real, Juventus są zupełnie równe), szansę ponownej pracy z trenerem z którym chciał pracować, więc odszedł. Nie wymusił transferu, ani Barca nie wymusiła jego odejścia. Klub to instytucja, tam się nie robi co się chce - wszystko opiera się na możliwościach, kompromisach i satysfakcji, a nie kaprysach i widzimisie. Druga sprawa, że to strona polskich kibiców, to i nie dziw, że wszędzie doszukujecie się spisków, wymuszeń, konfliktów i przekrętów.

2

Co do myśli przewodniej Twojego komentarza to się zgadzam, ale nie mogę przełknąć tego jak to napisałeś - składni i sensu tutaj kompletnie zero. Tak, żeby przykładem rzucić - demoralizować może porno w zbyt wczesnym wieku albo ojciec alkoholik, a opisana przez Ciebie sytuacja może podciąć skrzydła, pozbawić pewności siebie, czyli w jednym słowie ZDEMOTYWOWAĆ. Nie jestem jakimś gramar nazi, ale proszę zastanów się czasem jeszcze raz czy aby na pewno wszystko jest w porządku zanim klikniesz wyślij, bo to aż w oczy kole.

1

Luudzie, chodzi o zwyczajną uniwersalność, Meczów w sezonie jest ze 60, sytuacja może wyniknąć każda, a świadomość że w razie konieczności prawy obrońca zagra na środku pomocy na poziomie co najmniej poprawnym zawsze jest dodatkowym atutem dla Luisa Enrique w wypadku - kontuzji, braku zmian, sytuacji meczowej czy czegokolwiek innego co wiąże się z niemożnością wprowadzenia na boisko nominalnego środkowego pomocnika.

3

Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi z odejście do L'poolu i PSG? To co tam już przepisy FIFY nie działają tak jak w Barcelonie czy na jakiej zasadzie te przenosiny?

0

E no jak jeden z dzienników opublikował taki ranking to chyba Złota Piłka dla Ronaldo moim zdaniem, Messi do rynsztoka. Ludzie myślcie czasem co piszecie.

0

Ale z jakiego powodu mieliby piłkarze obniżać swoje pensje, skoro zapłacić i tak będzie zapłacone (podobnie jak byłoby w NBA), a żadne przepisy tego nie ograniczają? Kompletnie bezsensowne porównanie. Oni nie podpisują kontraktów, żeby klub było stać na innych ( mam na myśli NBA), tylko żeby się zmieścić w salary cap. Zupełnie inna liga, inny kontynent, kraj, rynek i warunki. Bynajmniej obniżenie swoich żądań w tamtejszych warunkach i regułach nie jest poświęceniem się dla klubu czy coś w ten deseń, ale danie sobie szansy by wygrać cokolwiek. Bo puchar masz tylko jeden, ligę tylko jedną, w której w wyścigu o zwycięstwo liczą się 3 max 4 zespoły rocznie. Tu masz mnóstwo silnych drużyn, lig, pucharów, płaszczyzn i możliwości na wygrywanie. Co za tym idzie porównywanie i szukanie jakiejkolwiek analogii jest bezsensowne.

0

CR7 mniejszy tylko o 3-4 cm. Bliżej Cristiano do Yarmolenki niż Yarmolence do Ibry (195)

0

Gdyby Barca skontaktowała się z nim i jego agentem bezpośrednio teraz, bez pozwolenia Evertonu załamaliby kilka paragrafów UEFY :) A jak to się kończy w przypadku naszego klubu już nam zdążyli pokazać.

2

A ja jeszcze uważam, że ludzie którzy zaglądają komukolwiek do portfela powinni być wyszydzeni lub kompletnie zignorowani przez społeczeństwo.

0

Serio? Czy sobie żartujesz? W którym momencie Messi zarabia 12 czy 15mln euro rocznie? xD

0

"Natomiast Higuaín i Benzema w zeszłym roku mieli łącznie 27 bramek, czyli prawie o połowę więcej niż teraz."
2 razy więcej to nie znaczy to samo, co o połowę. 27 jest o połowę większe od 18. A wg. mojej matematyki 8+6 = 14. Czyli PRAWIE 2 RAZY WIĘCEJ... Panowie redaktorzy z racji swego zawodu chyba nie powinni takich błędów logicznych popełniać :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?