0

bo Messi, pieszczotliwie mówiąc, się nie nadaje.

0

zapewnie winą za porażkę obarczy się małe posiadanie piłki.

0

ich gry nie da się oglądać, ale nadal tkwijmy jak zarząd w przekonaniu, że jest wszystko ok, wszystkiego im się chce itd. Jak widzę Messiego mającego 5m do piłki do bramkarza, a stoi z palcem wiadomo gdzie, a Pedro za niego musi lecieć, to odechciewa mi się patrzenia.

0

poczytaj regulamin piłkarski. w przypadku równej ilości pkt liczą się mecze między sobą, a w tych Atletico rozrzuciło Real jak przysłowiowy obornik na polu, inkasując 4 pkt, przy 1 Realu.

0

Prawda jest taka, że odpuszczenie CDR przez Simeone było podyktowane dziwnym zrządzeniem losu - kontuzje, przypadkowe gole na Calderon. Rewanż był "rozegrany", a pierwszy mecz był składem rezerwowym (choć gdyby nie te bramki, to skończyłoby się 1-0 zapewne). Jeśli chodzi o wyznacznik La Ligi, to Atletico zwycięża, jeśli chodzi o LM, to Real. Ten mecz będzie niesamowity z tego względu, że Atletico prezentuje futbol skuteczny (tak jak: PSG, Juve, LFC, Chelsea), a Real jakby nie patrzeć wykreował indywidualności, które działają, jedynym kolektywem jest defensywa na dzień dzisiejszy. Do tego wielki, absolutnie największym na niekorzyść Realu, będzie brak Alonso. Człowieka, którego nienawidzę, ale tak inteligentnego, że głowa boli. Ciężko będzie go zastąpić kimkolwiek, choć w tym meczu nie będzie aż tak niezbędny jak z Bayernem. Atletico zagra tak, jak Real z Bayernem. I pytanie, czy Real będzie w stanie grać na tyle zespołowo, żeby przełamać te zasieki Simeone, ten kolektyw, który przy 3-1 na Stamford gryzie trawę, jakby był remis? Myślę, że emocje będą niesamowite, jednak ze wskazaniem na Real. Mało, ale jednak. I zabawny fakt: Bale kosztował więcej przed sezonem, niż cały skład Atletico - to wskazuje na to, ile warta jest drużyna, a nie indywidualne akcje. Jeśli Real zagra dobrze utrzymując piłkę, to wygra. Jeśli zagra, tak jak to robi najczęsciej w ataku pozycyjnym - chłopaki Cholo ograją i wypunktują.
55-45%

1

no tak, np. Aguerro, czy Silva to przeciętniaki w tej cudownej PL...

0

podzielam Twoje zdanie odnośnie Bayernu. Jeśli Real przejdzie, to udowodnią, że są mocni, jednakże wielką obawą przed Bayernem może być fakt, że
1. Bayern, mimo że to najlepsza drużyna od 2 lat - nigdy nie jest wymieniana jako top topów. Tutaj zawsze Real i Barcelona. Pierwszy powód dla którego zawodnicy Bayernu nie odpuszczą ani centymetra boiska.
2. Pojedynek Ribery, Robben, Muller, Kroos - Ronaldo, Bale, Di Maria, Benzema. Każdy na 4 Realu się "spuszcza", a to tamci piłkarze wygrali wszystko, zdeklasowali wszystkich i mają praktycznie max 4 ważne mecze przed sobą w najbliższym czasie.
3. Pep Guardiola i jego, jakby nie patrzeć - niechęć do Realu.
4. Udokumentowanie i zapis w historii. Bayern (mi osoboiście też się mniej podoba niż rok temu) może dokonać niemożliwego - obronić tytuł. Mają piłkarzy, mają transfery, mają świeżą krew, mają też pkt 2.
5. Solidne zacieki każdej z formacji Bayernu - brak słabych punktów.

Każdy ocenia Bayern po tych porażkach/remisach w lidze. Prawdziwymi wyznacznikami są mecze z Kaiseslautern i Man U. a jak się skończyło każdy wie. Choć Real ma szansę przejść, to jednak za bardzo się skupili na walce z Barceloną, a nie potrafią grać z innymi - z Atletico, z Juventusem, w sumie z BVB. I Bayern ma kilka taktyk, a piłki Real może nie powąchać, jeśli tylko zagrają na 100%. To też test dla Bayernu Guardioli, ale myślę że szanse 60% Bayern

0

I co teraz powesz kolego, no chyba nie powiesz mi że Real i Granada ustawili się taktycznie pod Barcelonę - nie, w tych piłkarzach nie ma mentalności i wyglądają jakby grali za karę.

0

Kolego, trochę się nie zrozumieliśmy. To, że ktoś wygrywa/przegrywa to normalne, ale to, jak ktoś przegrywa nie zostawiając nic na boisku, nie złoszcząc się na siebie, po wygranych meczach nie ciesząc się - to jest problem. Post po meczu ligowym, ale zobacz na reakcję naszych po przegranej z odwiecznym rywalem Realem, piłkarze wyglądali jakby nic się nie stało. Ostatni raz złość i radość widziałem w 2012 po przegranej z chelsea i wygranej z AM.

0

A jak inaczej to nazwać? Od 26 marca minęły 3 tygodnie, a z Boga futbolu jest wystawiany na rynek. Coś musi być nie tak.

2

Wy się zastanawiacie, czy Barcelona się podłoży - to jest śmiech na sali, chcecie wielkich rewolucji, zmian itd., a jesteście niczym Ci piłkarze z Camp Nou - nadal myślicie, że to od Barcelony zależy. Nie, moi drodzy, Atletico nie będzie musiało "dostać" od Barcelony punktów, oni sami je sobie wezmą. Czapki z głów dla tych chłopaków, ich zaangażowanie w mecz, walka, oddanie. Ich radość po każdej akcji, ich złość. A nie, jak nasi po przegranym pucharze - bez emocji. Ostatni raz emocje były po meczu z Atletico, gdzie Pep był na ławce.

0

naładowany pozytywizmem

czy Ty widzisz swoj blad?

0

nie chcę być w skórze Taty, ale powiedzcie szczerze - kim on miał zagrać? Błędy transferowe to nie jego wina, brak piłkarzy też nie. Tutaj zawiedli, jak to powiedział facet z jajami, piłkarze. Martino to pionek w Barcelonie, każdy oczekiwał od niego LM, Ligi itd., a nikt nie wziął pod uwagę tego, że ma piłkarzy, którzy nie mają celu. To tak, jak Wy byście robili 3 lata studiów, 3 razy te same, z wynikami bdb, mając ten sam program. Nie chodzi o to, że usprawiedliwiam piłkarzy - dostają za to ogromne pieniądze, ale no osiągnęli wszystko. Usprawiedliwiam ich brak motywacji i brak formy, ale nie mogę zrozumieć jak to jest, że oni sami nie potrafią się przyznać i odpuścić jak Puyol. Dlatego odszedł Pep, a co dopiero człowiek bez sukcesów. Pamiętam, jak Ci faceci beczeli po przegranej z Chelsea, a widzę jak mają gdzieś przegraną z Realem dzisiaj. Jedynie Bartra pokazał, że mu zależało. Oni już nawet nie udają, że im nie zależy, a także zagubili się swojej cudowności - wracając do wywiadu Xaviego - nie, większość meczy na szczycie nie zależy od gry Barcelony, zależy to od przeciwników, to że do 2012 wszystko było w waszych rękach, to prawda, ale obecnie to Wy musicie się dostosować. Swoją drogą, dziadziuś którego każdy krytykował, jest jasnym punktem tego zespołu - irytuje grą, ale jest nadal tym, który to ciągnie.

0

Najbardziej to chciał wygrać Tata, ale...

0

nie chcę być w skórze Taty, ale powiedzcie szczerze - kim on miał zagrać? Błędy transferowe to nie jego wina, brak piłkarzy też nie. Tutaj zawiedli, jak to powiedział facet z jajami, piłkarze. Martino to pionek w Barcelonie, każdy oczekiwał od niego LM, Ligi itd., a nikt nie wziął pod uwagę tego, że ma piłkarzy, którzy nie mają celu. To tak, jak Wy byście robili 3 lata studiów, 3 razy te same, z wynikami bdb, mając ten sam program. Nie chodzi o to, że usprawiedliwiam piłkarzy - dostają za to ogromne pieniądze, ale no osiągnęli wszystko. Usprawiedliwiam ich brak motywacji i brak formy, ale nie mogę zrozumieć jak to jest, że oni sami nie potrafią się przyznać i odpuścić jak Puyol. Dlatego odszedł Pep, a co dopiero człowiek bez sukcesów. Pamiętam, jak Ci faceci beczeli po przegranej z Chelsea, a widzę jak mają gdzieś przegraną z Realem dzisiaj. Jedynie Bartra pokazał, że mu zależało. Oni już nawet nie udają, że im nie zależy, a także zagubili się swojej cudowności - wracając do wywiadu Xaviego - nie, większość meczy na szczycie nie zależy od gry Barcelony, zależy to od przeciwników, to że do 2012 wszystko było w waszych rękach, to prawda, ale obecnie to Wy musicie się dostosować. Swoją drogą, dziadziuś którego każdy krytykował, jest jasnym punktem tego zespołu - irytuje grą, ale jest nadal tym, który to ciągnie.

0

jeśli zagrają z fabregasem na 9, a z Messim na prawej, to lewa strona Realu będzie miała wolne pole i kolejne wrzutki di Marii albo jazdy Isco. Nie wiem, jak można na to pozwolić żeby cała nasza prawa strona nie kryła piłkarzy. Montoya byłby choć trochę skupiony, bo na Messiego że ruszy za lewym obrońcą Realu nie liczę.

0

Obstawiam 80% utrzymania piłki i jedynym groźnym strzałem będzie "bomba" cyborga fabregasa, która osiągnie bagatela 20km/h i wyląduje na aucie.

4

Przynajmniej nie zrobił tego błędu co z Atletico, gdzie prawa strona była niekryta i mogli sobie atakować. Tutaj Sanchez da z siebie wszystko, nie jak Messi. Porównamy dzisiaj dokonania tych dwóch Panów i na 99,9% Alexis przebiegnie z 3-4 km więcej.

6

Alexis niech odejdzie. Jest w kapitalnej formie, a dostaje tyle minut, co kot napłakał. Robi więcej hałasu z przodu niż Messi Cesc i Xavi razem wzięci, a startuje z ławki. Cesc na 9, zamiast Alexisa, który jest zwinny jak mysz. Messi może sobie nic nie robić i gra, natomiast Alexis nie. Zauważcie, ze jako jedyny, nawet jak jest w słabej formie, zaczyna pressing. Ile to razy widziałem Messiego grzebiącego sobie w dupie, jak ma do piłki 5 metrów, nawet palcem nie kiwnie, tylko Alexis zapieprza przez połowę boiska. Tak samo do bramkarza. Tylko się marnuje w Barcelonie, bo jego potencjał jest znacznie większy niż to, co dostaje u nas.

0

Sprawa Messiego - dlaczego, nagle, po meczu z Realem padł? Tak samo Iniesta? Messi to taki Federer (tak mi się wydaje) - psychika mu siadla.

0

za takie bucowanie powinien dostać szorowanie łba, bo widać że ten nie służy mu do myślenia. Dobrze, że dostają po dupach, może coś się zmieni za 2 lata. Nie liczcie na to, że za rok.

0

Nie wiem czy oglądaliście mecz LFC - City. Tam są emocje, te chłopaki po bramce po prostu chcą wbiec w trybuny, gryzą trawę przez 90 minut, a nie jak nasze panienki.

0

Fabregas XD niech mi ktoś powie co on robi na tym boisku?! Martin KLASA!

0

Montoya - zasługuje na skład 100x bardziej niż ten guwniak, który przywłaszczył sobie numer 22.

0

Barcelona nie będzie się musiała "podkładać", bo dostanie bęcki od Simeone.

2

dokładnie z Tobą się zgadzam, przeżyłem odejście magika, więc z Messim też bym przeżył. Najbardziej irytujące jest to, że nie biega. Można "mieć zniżkę formy", można "chu ja grać", ale za tyle baniek to się biega i walczy, a nie czeka na mundial w pierwszej 11. Nikt nie ma jaj, żeby posadzić go na ławce. I to tłumaczenie, bo taktyka - ok, Messi miał nie być kluczowy, ale chyba nikt mi nie wmówi, że taktyką też było jego STANIE.

0

nie ważne przeciwko komu. A z atletico powinniśmy dostać jeszcze większe bęcki i to nie przez "brak Messiego".

0

Dobra, powiem tak - Barca trochę wczoraj mnie zesłościła, nie ukrywam, ale co tu dużo mówić, przegrali z drużyną o wiele lepszą w tym sezonie. W sumie, to finał AM - Bayern byłby kozacki. Także wczorajszy mecz niech idzie do lamusa, Liga i Puchar do zdobycia. Boli styl w jakim przegrali, ale no trudno, trzeba oddać Simeone, że zabił Barcelonę i zdeklasował. Zagrał kapitalnie, a też nie miał swoich dwóch podstawowych piłkarzy.
co do meritum - Barca nie była w tym sezonie faworytem do LM! Przed meczem z City myślałem, ze City lepiej nie mogło trafić, ale City jest słabe. Tutaj już nie miałem złudzeń, że o awans będzie znacznie trudniej, więc to już nie ten poziom. Barcelona zasłużenie nie awansowała do 1/2. A co nas czeka? Starcie z Realem, na które na pewno wyjdą zmotywowani (śmiem twierdzić, że walka Real-Barca przyciemnia obraz walk z kimkolwiek innym, zauważcie, że zarówno Real jak i Barca walczą między sobą jakby były hegemonami piłki, a prawda jest taka, że są tylko na papierze). Walka o ligę - podejrzewam, że na Camp Nou rozstrzygnie się mistrz, jest szansa.

Podsumowując - dużo do wygrania, więc trzeba zapie.dalać. :)

0

Szczerze mowiac... to plusem jest to, ze byla inna taktyka na 65 min meczu, ale nie mozna wytlumaczyc wrzutek alwisa na 10 pietro. to, ze tata tak chcial, to jedno, ale niech ten chlop ma jaja i odejdzie za darmo.

0

chyba zapomniałeś przecinka... 2,5 mln, ale znając zarząd to puścili Ville za grosze, a tego słabiaka będa chcieli sprzedać za x milionów, na co żaden klub sie nie zgodzi. Że też Anży go nie wzięła w czas :

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?