kutasaki
Dołączył/a: wrzesień 2013
Rogoźno
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Jeśli wyjdzemy tylko z Busim i do tego dołożymy Cesca i Andresa w pomocy + dwóch napadziorów i jednego, który walczy, jeśli weźmiemy pod uwagę kondycję naszej obrony - to Twój skład gwarantuje manitę, ale na korzyść City.
Xavi, mimo że nas (mnie również) irytuje - ma bardzo wielką zaletę - nie potrafi stracić piłki. Owszem, wiele razy jest po prostu żenujący, kiedy nie posyła piłki kosztem "98% dokłądności podań", ale jednak co jak co, on piłek nie traci + jest gwarantem utrzymania piłki, co niestety nadal jest naszą filozofią.
Messi / Neymar - jeśli zagrają razem, to niejako odchodzi nam 2 piłkarzy do pressingu - chyba, że Messi się weźmie za to, bo jak każdy wie potrafi walczyć - chociażby wczoraj. Neymar wraca po kontuzji, więc jego role nie byłyby aż tak nakierowane jak zawsze, aczkolwiek wydaje mi się, że robi więcej zamieszania niż Messi, bowiem nie jest tym najważniejszym, do którego każdy śle piłkę.
Montoya to dobry piłkarz i na pewno jedno ze skrzydeł na obronie MUSI, podkreślam, MUSI być defensywne, najlepiej oba, ale nie mamy poza Martinem defensora na skrzydle.
0
Pedro ma jedną WIELKĄ zaletę - napierdziela po boisku jak dzik w agreście. Można krytykować Pedrito za brak finezji, za słaby drybling, za słabe przyłożenie, ale to, co ten Pan wyprawia w obronie, to aż się prosi żeby pokazać Messiemu. Owszem, od napastnika powinniśmy wymagać walenia bramek, ale z City Pedro na pewno będzie potrzebny, bo z naszą obroną, to potrzebujemy naprawdę 5 piłkarzy dodatkowo by kryć Kuna i spółkę. Jak dla mnie, na City w Manchesterze, powinni wyjść w defensywnym składzie i jeśli Messi, to brak Neymara, jeśli Neymar to brak Messiego. Jak na moje, to Pedrito i Alexis są obowiązkiem żeby nie dostać po tyłku. I jeszcze, najlepiej wyjść z Songiem i Busquetsem, bo inaczej się skończy jak z Bayernem. Manchester to w końcu drużyna godna top5 na świecie, a obronę jaką mamy... każdy widzi. Wiadomo, że mecz meczowi nierówny itd, ale jeśli Tata nie pójdzie po rozum do głowy - będzie bat, jeśli ustawimy defensywę dobrze - remis/wygrana. Na Camp Nou mamy o wiele większe szanse ustawiając się ofensywnie, choć City w tym sezonie kosi. Nawet wpadka z Norwich i Chelsea nie sprawi, że nie będą faworytem u siebie.
Lepiej spojrzeć, jak my gramy - od meczu z Atletico nie gramy nic. A nie, przepraszam - zagraliśmy dobrze przez 40 minut w meczu z Valencią i wczoraj. Ale to łącznie. Wydaje mi się, że to trochę mało. :)
0
Jedyne, co może tłumaczyć sędziego, to zasłonięcie przez Pique i to jest bardzo realne. Messi niech wyleci z tego boiska, może się nauczyć zapieprzać, a nie człapać!
0
NIECH TEN MESSI IDZIE NA RYNEK KURY GONIĆ A NIE.
Tylko Iniesta i Pedro zasługują na więcej niż 1. Reszta to do odstrzału. Messi jako pierwszy, Sevilla po manitę!
0
dokładnie z Tobią się zgodzę, że Andres jest niewidocznym magikiem, jego spokój, zmiana tempa, przyspieszenie, kontrola piłki, kontrola boiska jest czymś, co sprawia, że to Iniesta jest dla mnie kluczowym piłkarzem Barcelony. Iniesta to taki Zidane i Pirlo w jednym - od pierwszego ma balans ciała, od drugiego kontrolę nad piłką. Inistea to gracz genialny i, niestety, jeśli tak ma wyglądać sytuacja, że nie mieści się w 11, to życzę aby Don Andres odszedł po sezonie. Nie mogę patrzeć na to, jak tak genialny piłkarz jest nielubiany przez Tatę, który wszedzie forsuje Xaviego - choć i ten jest nadal magikiem, jego utrzymywanie piłki jest nadal na takim poziomie, że podziwiam maksymalnie, ale w niektórych meczach, potrzebujemy piłkarza, który rozrzuci grę, a nie poda w schemacie: albo Busquets, albo alves, albo Messi, albo Jordi Alba. Potrzebujemy kolesia, który ma żelazne jaja i pośle piłkę na 30 metrów w pole karne. Kiedyś to był Xavi, który miał dwa takie sezony, że nie było mocnych, obecnie w tej grze widzę Cesca i Andersa, a Xaviego na utrzymanie wyniku, ale co ja tam wiem.
0
Żeby była jasność - nie krytykuję, jako sezonowiec, tylko od początku sezonu Messi mi się nie podoba, to usilne granie na niego jak jest na boisku, to blokowanie dwóch piłkarzy w wybornej formie, te dziury w pressingu i co najgorsze, to człapanie w każdym meczu - masakra. Są mecze, w których Leo może sobie poodpoczywać na boisku, dotknąć piłkę i jak Bóg posłać piłkę na 5-0 - zgodzę się, ale w meczu z Valencią Messi nie zrobił absolutnie nic, żeby:
a) wyrównać
b) wygrać
c) walczyć
Gra Barcelony - w momencie, kiedy 50% drużyn wie, jak się ustawić, do tgo gra jest wolniejsza - wymaga zapiepr...ia na tej trawie, gryzienia ziemi i walki od 1 metra do 89. A nie, że w obronie gramy w 9, bo Messi się nie cofa. Tak samo to kalectwo i paraliż w ataku. Śmiem twierdzić, że wolałem oglądać mecze Barcy, jak Messiego nie było na boisku, bo przynajmniej było widać pressing.
0
to trochę żałosne, że nawet Ronaldo zaczął walczyć w obronie, a Messi nic. Jak widzę, jak Pedro, Alexis i Cesc zasuwają po stracie piłki, to aż chcę się na to patrzeć, a jak widzę Messiego czekającego na piłkę, wychodzacego ze spalonego przez 20 sekund, albo (!) jak akcja idzie skrzydłem, jakiś alba chce dośrodkować, a tam nie ma nikogo, kamera się oddala a Messi na 40 metrze stoi, to się na to zwyczajnie nie chce patrzeć. Nie wymagam od niego bycia Alexisem czy coś, ale jak ktoś słusznie zauważył, chwalimy Messiego za jedno cofnięcie się po stracie piłki. Kiedyś pamiętam pressing zaczynał się od Messiego i w drugiej linii na 40 metrze już mieliśmy piłkę, Messi zasuwał, gdzieś próbował wywierać presję na bramkarzu, na obrońcach, a teraz nawet jak ma do piłki 5 metrów, a Alexis 20, to i tak biegnie ten drugi. Nie wiem, co trzeba zrobić - nie jestem trenerem, ale Tata z tym sobie nie radzi. Tak, jak idealnie wykrzestał z Pedrito, Alexisa i Cesca, to co w nich najlepsze, tak na Messiego nie ma sposobu. Jedną rzeczą jest powrót po kontuzji, a drugą to, ile serca się wkłada na boisku. I Messi tak wygląda od początku sezonu, A przesuwanie Messiego na środek, albo na wycofanie jest jeszcze gorsze, bo dziura w pressingu znacznie się powiększa. Zastanawia mnie fakt, zarabiania tylu baniek, a robienia 1/5 tego co Ci, którzy na te bańki w zespole naprawdę pracują.
0
z głowy, naprawdę. Patrząc na Real to najczęściej w tym momencie kopie gola.
0
to ja kolego, jak chcesz się pobawić w zakłady z kursami od 1,8 do 5, to zapraszam. Skuteczność z dzisiaj 18 typów na 20 siadło. Średni kurs 2,6. Pozdrawiam!
0
czekam na komenatrz.
0
pewny?
0
obstawcie na livie, że real kopnie gola do 55 minuty.
0
Tata ma jaja. Zatem wierze jemu, że Cesc na środku to dobra alternatywa. I dlatego tam często gra.
Brak Messiego i Ney'a - Tata bierze pełną odpowiedzialność za odważną decyzję, ale tak się pisze historie!
Tym składem Tata zaskrobił sobie całe moje zaufanie i sympatię, może poza tym, że Bartra nie gra. I może Xavi, który raczej powinien wchodzić utrzymać wynik, bo to ostatnio robi perfekcyjnie.
Ale tak czy siak - ukłon, Panie Martino!
20, fotel ustawiony!
0
No i jak... Mascherano?! Tylko Bartra żeby mieć jakiekolwiek szansę w rożnych... a tych Atletico będzie miało mnóstwo!
0
Jeśli te prognozy składowe się sprawdzą, to powiem, że Tata ma jaja. Ale znając życie wystawi to co znamy, zdegraduje lisa Pedrito, wstawi Neya i Messiego, tym samym zmieniając rolę Alexisa, który w kapitalnej formie będzie się bał kopnąć piłkę i ze stresu będzie jeździł na łyżwach. Obym się mylił, ale coś czuję, że jak Messi będzie, to tak to będzie wyglądało. Nie zmienia to faktu, że Cesc jako fałszywa, to kompletne nieporozumienie na Atletico, ten żółw nikogo nie ogra, choć na średniaków wystarcza. I dobrze. Ale może Tata ma na tyle jaj, żeby... nie wpuścić Messiego, Xaviego zastąpić Cesciem, a na petardę wstawić Neya. No i jeszcze Montoya powinien grać, bo jeśli Dani vel Gramwpolekarne Alves zacznie biegać, to Atletico tak skarci VV, że będzie posucha.
To tylko moje przekonania, więc bez stresu, ale Messi od początku to błąd, choć na pewno jest bardziej groźny niż Pedro Alexis i Neymar razem wzięci. Ale ustawić obronę pod Messiego i odłączenie skrzydeł to taktyka, którą Diego Simeone zna na pamięć i ma piłkarzy, którzy to wykonają na tyle, że Barcelona zacznie walczyć o 2 miesjce.
0
tylko proszę, za żadne skarby Fabs na środku ataku... to już lepiej tam wstawić adriano, pique. A najlepiej to Tello albo Sancheza. Choć Alexis powinien szlifować swój diament na Atletico, bo wierzę, że w końcu ten niedoceniany przez tyle miesięcy gość da popalić tym ze szczytu!
0
Jedyne co mnie irytuje, to gra Messiego. Każdy z naszych praktycznie haruje na tym boisku, a ten tylko człapie. Mam nadzieję, że to chwilowe, albo taktyka na lepszych, żeby Leo nie był przemęczony. Nie wiem czy odnieśliście takie wrażenie, ale gdyby Leo spiął du.ę i trochę pobiegał to niejednokrotnie odebrałby piłkę w środku pola. Tak samo po stracie, taki alexis zakurza nawet pod pole karne, Neymar to samo, a Messi ledwo zdąży wyjść ze spalonego. Nie mówię, ze nie jest groźny, ale powinien się przebudzić, bo od kilkudziesięciu minut mało co daje od siebie. A może gwiazda Neymara go hamuje?
0
Obawiam się tego meczu z kilku powodów, a największy z nich to mecze reprezentacyjne. Praktycznie każdy piłkarz FCB został powołany do kadry, każdy gra. Jest na to szansa, postawienie na młodzież. Nawet jeśli hipotetycznie stracilibyśmy jakieś punkty, to młodzi by się ograli trochę i musieli się wykazać odpowiedzią na presję. Ale liczę na skromne zwycięstwo. Niech już się mecze rep. kończą, bo żadne emocje nie towarzyszą, let's go barca!
0
Wiesz co? Wydaje mi się, że w tym sezonie Atletico nie siądzie, jak to nazwałeś. A dlaczego? Dlatego, że mają naprawdę dobrą pakę, mają też świadomość tego, że w końcu Madryt może być ich, że mogą upokorzyć rywala zza miedzy, który wydaje na 3 piłkarzy więcej niż atletico przez ostanie kilka lat, że jest tam Simeone, a jak widać, to on poukładał drużynę, która ma charakter i przede wszystkim wolę walki i determinację. Już dawno nie oglądało mi się tak dobrze drużyny, która może i piłkarsko jest na trzecim miejscu w La Lidze, ale duchem i walecznością biją Barcę i Real razem wziętych. To im się opłaci, zobaczysz. Oczywiście, że złapią jakiś zastój, ale nie wydaje mi się, że to przez kondycję, tylko przez kartki itepe. Brakowało mi w La Lidze takiej drużyny. Przypomnij sobie zeszłoroczne mecze AM z Barcą i Realem, porównaj je z tymi z tego sezonu. Mają dwa remisy z Barcą, gdzie, w moim odczuciu, mogli jeden spokojnie wygrać, zdetronizowali Real, który ich gromił. Ok, wygrali CdR ale z kontrowersjami, a w dzisiejszym meczu? Rozjechali Real pod każdym względem, a przegrali tylko w kwestii poza sportowej, bo Arbeloa nie wiem jak ten mecz dokończył. Póki co się cieszę, że Atletico idzie łeb w łeb z nami i obawiam się, że to AM będzie miało rekord ligi, a nie Barca, bo spójrz na regularność AM. W każdym meczu oddają 150% serca, czy to samo powiesz o naszych piłkarzach? Niektórzy snujący się przez 70 minut, inni podający do partnera obok, obrona baletnice itepe. Mam nadzieję, że Atletico do końca będzie walczyło o Ligę i LM, bo w nich widzę ekipę, która fizycznie nie odstaje od Bayernu, City, czy klubów włoskich. Piłkarze Barcy na Bayern muszą się rozbudować i stać twardo na nogach, a tego brakuje. Jedynie Messi jest twardy.
0
dzisiaj parobek rossell przekona sie, jaki blad popelnil odsylajac ville do madrytu. tego mu zycze.
0
Kurcze, Messi ale chciał pociąć tę piętkę, Ronaldo znowu byłby smutny, ale cieszę się że to nie wpadło, przynajmniej Busi zdobył ładnego gola. Czy tylko mi się wydaje, ale ten jego gol powinien zostać anulowany? Jeden z piłkarzy FCB zasłaniał bramkarza RS. No ale zważywszy na to co chciał LM10 pociąć należało się. Wspaniała gra, ale póki co to RS w ogóle się poddał, także gra się jak przeciwnik pozwala, a jak pozwala się klepać to po manitę minimum! :)
0
Podoba mi się praca Taty, początkową presję przekłada na wyniki. Gra coraz bardziej się klei, zmiany gry są jak najbardziej na korzyść - mnie zaczynała nudzić nieefektywna tiki-taka, ale możemy się nieźle przejechać na naszej obronie...niestety. Czym więcej posiadania piłki będzie miał rywal, tym więcej pracy będą miały formacje obronne i pomocy. Ale liczę na zmysł i kunszt Taty, bo jak do tej pory mnie zaskakuje na plus. No może poza tym, ze nie wpuszcza młodych, ale to wszystko jest podyktowane, mam nadzieję, presją dobrego startu. I póki co, poza pierwszymi meczami z Atletico, wyniki są, gra jest, zmiana taktyki jest, udany transfer Neymara, który nie dość że odciąża Messiego w kryciu, to jeszcze dodaje tej widzialnej magii, Ronaldinho to nie będzie, ale mam nadzieję, że będzie kimś pokroju Ronaldo. Żałuję tylko, że Barcelona nie sprowadziła defensorów i ISCO. Tak, tego chłopaka z Madrytu. Jest niesamowity, jego spokój, wiek i zmysł piłkarski jest na poziomie Deco połączonego z Pirlo. Może nam chłopak uprzykrzyć życie, ale na tę chwilę Barcelona przewyższa Real, ale spokojnie, Real będzie piekielnie mocny, można się śmiać że G100milionów itp., ale mam nadzieję, że będę się mylił na koniec sezonu, Real będzie piekielnie mocny. Teraz będą tracić punkty, myślę, że już za dwa dni kolejne, ale Tata, mam prośbę: zrób wszystko, żeby na najważniejsze momenty sezonu nikt nie był kontuzjowany!
0
Moim zdaniem, obym się mylił, ale Pedro przez przypadek wpakował tę trójkę. Oczywiście za 3 gole należy mu się owacja na stojąco, wielki pokłon dla Pedrito, ale wolę poczekać jeszcze 2-3 tygodnie i zobaczyć faktyczną formę Pedrito. Już wielokrotnie wieściliśmy powrót starego, solidnego kanaryjczyka, a jak się kończyło, każdy pamięta. Póki co jest on dla mnie dopiero 5 piłkarzem w ataku w FCB. Messi>Neymar>Alexis>Tello>Pedro. Odnośnie Tello to mam wielki żal do Taty, bo w teoretycznie łatwych meczach mógłby przejść na system Tello y Neymar y Messi, zważywszy na to, że Messi zaczynał na prawej, a Neymar przyszedł ze środka. Choć oczywiście rozumiem brak tej roszady, bo jednak zgranie jest najważniejsze.
No ale póki co Pedro, nawet jeśli broni się statystykami goli, jest poza najlepszą 11 Barcy.