0

@MarioVeB! stać nie stać. Chodzi też o elementarne zasady jak prawo wyboru, decydowanie o własnej firmie, prawa konsumenta, etc.
Nie warto się chyba rozwodzić nad tym, bo to oczywiste kwestie są.

2

@Kettger Statystycznie mój drogi mamy 2 nogi. No może 1,95 nogi, bo część ma jedna, a część jest bez nóg.
Przyznam Ci rację, że mamy inne wartości i inny sposób myślenia. Tutaj masz chyba odpowiedź czemu niektórzy są przeciwnikami małżeństw homoseksualnych.
Na pocieszenie dla Ciebie - w niektórych krajach arabskich gejów się kamieniuje za samo to, że są gejami. W Brazylii samosądy i zwyczajne strzelanie z metra w łeb.
Także w tej zaściankowej Polsce nie jest chyba tak źle i jako tako panuje tolerancja :)

0

@Tollusiek no i nie podobasz mi się.
Co najwyżej można dodać debiut Messiego.

5

@Azi ale co nas Norwegowie obchodzą. Może bardziej cenimy sobie wolność od nich?
Norwegowie mają wodę po 20 zł za litr. Może i u nas warto, by tak było?

2

@LuQa_ otóż to! Max niech wygra, Lando drugi, a trzeci Russell.
Jeszcze takie życzenie, by Vettel był na 4 miejscu.
Myślę jednak, że dzisiaj będzie mnóstwo wypadków. Typuje, że tylko 12 ukończy wyścig.

1

@Fenyx a dziękuje :)

1

@Kettger Tak. Jestem zwolennikiem prawa naturalnego, ponieważ uważam, że z jakichś powodów coś zostało stworzone tak a nie inaczej.
Powinniśmy dostosować się do tego, jak natura nas stworzyła. Możemy oczywiście dostosowywać pod siebie. Ba! Powinniśmy! Nie wolno nam jednak niszczyć pewnych fundamentów, bo może mieć to nieodwracalne skutki czego możemy nie być świadomi.
@anxted czasami się tak zdarza, że jeden rodzic umiera. Często ten "drugi", który żyje, właśnie ze wzgledu m.in. na dobro dziecko, szuka sobie partnera, by dziecku zapewnić odpowiedni rozwój.
Rozwody to tragedia dla dzieci i każdy o tym wie. To jest podstawa.
Jest wiele tragedii, których można uniknąć. Zakazanie rozwodu Noe rozwiąże problemu i nie uważam, by to miało miejsce.
Pytanie mam inne. Skoro statystycznie, wychowanie dzieci przez pary homo nie będzie korzystne dla dzieci, to na cholerę tworzyć kolejny problem.
Nie wiem. Mam wrażenie, że ludzkość ma przed sobą niezrozumiałe problemy, których setki tysięcy lat nie było. Tzw. "problemy pierwszego świata"..

7

Plan na dzisiaj.
15:00 - F1 i fantastyczny deszczowy wyścig na klasycznym torze SPA w Belgii. Kibicuje Russellowi, Norrisowi i Maxowi.
17:00 - mecz Barcelony, daj Boże wygrany.
19:30 - Polki walczą o ćwierćfinał ME w siatkówkę.

1

@Kettger No nie do końca. Są pewne zasady w kulturze i społeczeństwie. Jeśli na danym terenie większość ludzi uznaje, że normalnym jest jedynie to, że kobieta i mężczyzna mogą stworzyć związek, który zapewni dzieciom zdrowy wzrost, to oczekują, że reszta uważa tak samo.
Jak to mówi klasyk - Jakby Bóg chciał, by geje mogli mieć dzieci, to by im to umożliwił :D
Tutaj oczywiście żartem piszę, ale tak jest.
To nie jest naturalne. Geje i lesbijki chcą niezrozumiałych przywilejów. Chcą zakazany owoc. Chcą zjeść ciastko i mieć ciastko.
Muszą się pogodzić z tym i pogodzić z własną orientacją, etc. a nie wymagać od innych, by się dostosowali do nich.
Nie zostanę kierowcą wyścigowym, ponieważ mam prawie 2 metry wzrostu i ważę ponad 100 kg. Nie mogę wymagać od FIA, by stworzyli osobną kategorię F1 dla takich ludzi jak ja...

0

@clyde czyli można wymyśleć jeszcze durniejszy argument haha
Dziwnym trafem sklepiki w kościołach otwarte. Przynajmniej jak chodziłem do kościoła.
Tam nie przeszkadzało im, że sam Jezus wywracał stoiska e świątyni i zakazał W ŚWIĄTYNI handlować (co ciekawe nigdzie indziej nie zakazał).

3

@Kettger Tutaj chyba chodzi o to, co mamy w sklepie, czyli kiełbasa wegańska, etc.
Oksymoron.
To jest zupełnie nieistotny problem, który tradycyjnie występuje.
Uważam, że sformułowanie "małżeństwo" oraz przywileje z nim związane powinno pozostać dla par różnopłciowych, natomiast warto chyba unormować prawnie związki tej samej płci.
Faktem też jest to, że dzieci potrzebują i mamy i taty, bo to jest naturalne dla dzieci od wielu wielu lat. Liczone nawet w milionach, bo nawet praludzie tak mieli, że mama rodziła i opiekowała się potomstwem a ojciec przekazywał inne wartości. Oczywiście na poczatku było to mocno podstawowe i pierwotne, ale wraz z powstaniem cywilizacji - no unormowało się to. Nie widzę żadnego powodu dla którego mamy zmieniać tą prostą jak but zasadę.
Wydaje mi się, że mamy tutaj problem z "nie mogę, a chcę, dajcie mi to". Taki syndrom 13 latka chcącego napić się piwa...
Nie rozumiem co jest złego w pogodzeniu się z faktem, że jak jest się gejem, to pewne drogi będą, lub powinny być zamknięte :)

0

@Gall dokładnie.
Z mojej perspektywy brzmi to co najmniej śmiesznie, bo tak jak @clyde w swojej długiej wypowiedzi poruszała istotne argumenty za tym, by znieść ten zakaz handlu, tak z drugiej strony mieliśmy niezrozumiałe argumenty.
Na jednej szali mamy poważne powody od tego, że są ludzie, którym zwyczajnie utrudniono w sposób znaczny zrobienia podstawowych zakupów, poprzez problemy nierówności w zawodach i zachwianiu wolnego rynku czy też zasady "zatrudniasz się tam, gdzie Ci pasuje" a kończąc na uniemozliwieniu dorabiania do studiów przez studentów, czy też zwykłym ludziom, którzy chętnie w niedziele pracowali. Juz nie piszę nawet o problemie małych sklepikarzy, a to serio znaczny problem..
Na drugiej szali mamy jakieś utarte w społeczeństwie slogany, niepoparte liczbami ani niczym.
Czyli:
"Niedziela to dzień święty", "niedziela jest dla rodziny", "w Niemczech też pozamykane", "pracownicy mają swoje rodziny", "banki jakoś pozamykane".

No ręce opadają.

0

@Bykunn Uważam, że taka zmiana w prawie pracy byłaby jedynym rozsądnym i kompromisowym podejściem.
Niedziela mimo iż to dzień jak każdy inny, to jest zakorzeniona w naszej kulturze od lat. Nawet chłopi pańszczyźniani nie pracowali przez wiele wieków w niedzielę. Były okresy oczywiście, że w niedzielę także musieli xD No, ale pomijam.

Supermarket rzeczywiście nie jest raczej miejscem, gdzie można się spotykać z rodziną, ale też nie można z tego robić istoty sprawy...
Tutaj jest fundamentalna zasada - chcącemu nie dzieje się krzywda oraz drugą zasada - własność prywatna jest święta i nienaruszalna.
Pierwszą uczy odpowiedzialności za swoje czyny i ogólnie za siebie, a druga za swój biznes, nieruchomości, itd.
Na takie zmiany w przepisach chętnie przystaną przedsiębiorcy, ponieważ to jest i tak standard w większości branży.
A kolejna rzecz jest taka - pracowałem w niedzielę w handlu. Jedlismy sobie rosołek na zapleczu, który np. Pani Władzia (cudowna kobieta swoją drogą. Taka dobra babcia) przygotowywała z tego co zostało. Jedli wszyscy. Od szarego pracownika, po kierownika sklepu i ochronę (czyli wówczas mnie).
Pracy praktycznie w tym dniu nie było...
Także z całym szacunkiem, ale niektórzy co najmniej wyolbrzymiają problem. Nigdy nie było tak, że wszystkie niedziele pracowali. Czasami to tylko 1 niedziela była w miesiącu. Oczywiście - jak ktoś chciał i był na zleceniu, to z pocałowaniem ręki przyjmowano taki scenariusz :D

5

Supermarkety powoli wracają do handlu w niedzielę. To tylko pokazuje, że Polska to taki kraj, że nie ma chyba przepisu, którego nie da się obejść :D
Na moje zdecydowana większość ludzi jest za tym, by była tutaj dobrowolność a nie przymus. Oczywiście dobrowolność nie oznacza, że sklep musi być otwarty i, że trzeba od razu robić zakupy wyłącznie w niedzielę.
Zdaje się jednak, że przepis ten przyniósł znacznie więcej problemów niż korzyści.
Rozmawiałem z paroma właścicielami sklepów (małych, takich...ala żabka). Mówią wprost - ledwo wiążą koniec z końcem. Nie dość, że cen nie może za bardzo obniżyć, to ludzie zaczęli więcej korzystać z supermarketów. Przyzwyczaili się do robienia zakupów w soboty i nie robią już mniejszych zakupów u nich.
Do tego oczywiście jest sieć "Żabka", która zgarnia większość klienteli.
Sami nie mogą stanąć w kilku miejscówkach, bo nie mają daru bilokacji :D
Ten problem raczej by trzeba było inaczej rozwiązać - np. dodatkami za pracę w niedzielę. Niekoniecznie 100%, ale między 20% a 50% dodatku do wypłaty. Wtedy szef sam decyduje co mu się bardziej opłaca.
Zauważcie, że oprócz tego w sobotę nie da się normalnie zrobić zakupów. Przynajmniej w moim mieście. Wszystkie kasy obładowane, jak nie wiem co.
Krótko mówiąc - jest to utrudnienie, które może istnieć tylko w krajach, gdzie ludzie kierują się niewłaściwą argumentacją.
Wszystko w myśl zasady "Niech innym będzie tak źle, jak mnie".
Szkoda, bo zamiast skupić się na ważnych aspektach, to skupiamy się na tym, czy Biedronka ma być czynna w niedzielę. No, ale być może o to tym pasibrzuchom z Wiejskiej chodziło.

0

@PatrykBarca u nas praktycznie też teraz mają xD No może poza Pjanicem, bo go Koeman nie lubi xD

W Juve akurat taki Roberto by się odnalazł. Tak samo Umtiti.

0

@bartek00717 pozdrowienia dla nich. Ale Napoli Napoli, kupon Ci...
Aczkolwiek raczej powinni dać rade..1 pkt po 3 meczach to będzie katastrofa.

0

@Encore No, ale tak czy siak...przegrać kolejny mecz u siebie, gdzie nie tak dawno to była twierdza nie do zdobycia, gdzie nawet i remis było mega ciężko. Teraz to klub na poziomie LE...

1

@barcelonaLM niezależnie od poglądów. Szacunek do Pospieszalskiego za to, że nie bał się głosić swoich poglądów, poruszać kontrowersyjnych tematów oraz krytykować rządu. Jest takim symbolem niezależnego dziennikarza, który potrafi stawić opór cenzurze i zuchwałości oraz naciskom ze strony władzy.

0

To co? Juve straciło szanse na mistrza? Oczywiście - dopiero druga kolejka i wszystko może się zdarzyć, ale z tego co piszecie, to grają tragicznie.
Dziwię się Im, bo powinni postarać się o ciekawe transfery, a tymczasem jest dramat u nich. Gorzej niż u nas xD

2

@Borneo Nie rozumiem tego co teraz napisałeś. W sensie składniowo coś mi nie gra i nie czaję wypowiedzi.

Natomiast - winni tylu nadmiarowych zgonów są ci, którzy zabrali dostęp do lekarzy. Jak do cholery można zabronić wizyt lekarskich. Lekarze w pandemii powinni narażać swoje życie, by ratować innych. Tak samo jest ze strażakami, policjantami, żołnierzami. Wszyscy na NFZ się pozamykali i kisili ogóra. Ci w szpitalach oczywiście walczyli, ale w walce przeszkadzał im NFZ i ministerstwo zdrowia.
Jak szukasz winnych zgonów, to masz ich na Nowowiejskiej a nie w patogenie.

6

@Borneo Pieprzenie. Było tyle chorych, bo był sezon grypowy. Teraz połowa ludzi ma w tyłku obostrzenia, spotykają się, gadają i jest dokładnie tak jak rok temu.
Wy sobie chyba nie zdajecie sprawy jak łatwo te wirusy przechodzą z organizmu do organizmu. Jedyną szansą by nie mieć kontaktu z wirusem jest nie wychodzenie z domu. Żaden lockdown temu nie zapobiegnie. A na pewno juz szmaciane maseczki temu nie zapobiegną. To był jeden wielki cyrk co się u nas (i nie tylko u nas) działo.
Prawda jest taka, że trzeba nauczyć się z tym wirusem żyć i tyle.

3

Ale co Nice ciśnie..widać co znaczy dobry trener.

4

@Borneo Mamy inne podejście. Nie dogadamy się.
Ja uważam, że trzeba było nie robić lockdownu i pozwolić ludziom zachorować. Może mniej osób by zmarło w kolejnej fali. Na szczęście dużo osób przechorowało i ma odporność. Teraz można wzmacniać swoją odporność dietą, suplementacją, sportem, szczepieniem się.
Problemem tak czy siak jest burdel w służbie zdrowia a nie covid.

6

@Borneo Był szczyt którejś tam fali a niektóre szpitale świeciły pustkami. Jedne były przepełnione pod kurek a drugie puściutkie. Z czym do ludzi. Jest burdel w służbie zdrowia i tylko zwala się na koronawriusa. To jest absurd. Mony Python by tego lepiej nie wymyślił.

1

@Omoziu nawet mi nie mów...szkoda go...Oby zatem Vettel zrobił niespodziankę hehe
Wszystko byleby nie pp dla Hamiltona.

5

@mate92 dokładnie.
Problem polega na tym, że ludzie w szczepieniu upatrują jedyną nadzieje na powrót normalności. W szczepieniu i lockdownie oczywiście. W Australii to już przeszli w taką skrajność, że się w głowie nie mieści.
Szczepienia są dobre - owszem, ale powinno sie na co dzień zwiększać swoją odporność...zero informacji o tym, co robić by chronić się ogólnie przed patogenami.

13

@Borneo Przejdź się do szpitali. To nie jest tak, ze wszystkie szpitale są zawalone chorymi na covid. To jest największy mit jaki chyba powstał podczas tej pandemii.

23

@arkasath No nie przesadzaj. Rozumiem hiperbolizację, bo to czasem potrzebny zabieg, ale tutaj wyolbrzymione tak, że zmienia przekaz.
Przykład z kinem dobry.
Natomiast statystyki bardziej wygladałyby tak, że:
100 osób zaszczepionych w kinie = 1 hospitalizowana, 2 ciężko przejdzie, 10 lekko, 30 bezobjawowo a reszta w ogóle nie będzie miała styczności.
100 osób niezaszczepionych w kinie =
2 hospitalizowane, 5 ciężko, 30 lekko, 50 bezobjawowo, reszta bez styczności.
To jest znacznie bliżej prawdy niż to co Ty przedstawiłeś. Na 100 osób połowa hospitalizowana, to jakiś żart nieśmieszny.

2

Ferrari lepszy sezon, ale wciąż to ekipa mem...znowu nie będzie ich w Q3...
Norris szaleje. Po tym właśnie poznaje się świetnych kierowców. Zaraz nad SPA ma być ulewa, a co za tym idzie - wielka dramaturgia.
Liczę na Pole Position w wykonaniu Norrisa. Potem będzie Verstappen i Hamilton. Ci kierowcy najlepiej sobie radzą w takich warunkach i maja świetne bolidy. Pozycja Vettela tez nie jest przypadkiem. Wybitny kierowca, który do tego ma całkiem dobry bolid. Szkoda, że Russell i Alonso nie maja tak dobrych bolidów jak pozostali, bo biliby się o pp.

1

@MesQueUnClub96 no dobrze, ale wtedy Hamilton mógł na suchym z innymi wygrać mając mid opony gdzie inni mieli soft.
To jest znaczące, bo teraz bolid lepszy ma RB od Mercedesa (choć ci i tak poprawili swoje pojazdy).
Dodatkowo McLaren też nie ma złych bolidów. Ciekawe kwali się zapowiadają.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?